
Wygląda na to, że jednak nie aż tak źle powodzi się autorskiemu tabletowi RIM. Według ostatnich danych IDC, na rynku tabletów zdobył od momentu swojej premiery aż 4,9% udziałów, co jest osiągnięciem podobnym w pewnym sensie do ostatnich osiągnięć… iPada.
Produkt Apple zwiększył bowiem swoją dominację, uzyskując 68,3%, zamiast 65,7%, które posiadał w ostatnim kwartale (wzrost wynosi więc również około 5%). W odwrocie są za to tablety z Androidem, które zamiast 34% stanowią teraz zaledwie 26% całego rynku. W ten sposób względne zainteresowanie kupujących PlayBookiem i iPadem, wyrażone w procentach, jest praktycznie identyczne. Oczywiście nie zmniejsza to w żaden sposób różnicy pomiędzy ilością sprzedanych urządzeń jednego i drugiego producenta.
Dziś zarząd Research In Motion ujawni ile tabletów BlackBerry PlayBook sprzedało się w ciągu drugiego kwartału. Pierwszy zakończył się dostarczeniem do sieci sprzedaży 500 000 urządzeń. Do tej pory nie wiadomo ile z nich trafiło ostatecznie do klientów końcowych.
via: techland.time












English
polski
















15. Wrzesień 2011 at 12:51
Problemem tutaj jest słowo klucz "dostarczone". Otóż IDC nie podaje statystyk sprzedaży tylko dostarczenia do kanałów dystrybucji. Jedynie Apple podaje ile faktycznie sprzedał urządzeń. Żaden inny producent tego nie robi. Mówią tylko o tym ile dostarczyli do sklepów. I tak na przykład HP TouchPad dostarczyło do sklepów prawie 300tyś. Tyle tylko, że sprzedało się właściwie nic. Dopiero obniżka ceny do $99 spowodowała masowy wykup. I teraz pytanie ile faktycznie sprzedało się tabletów Androidowych? Patrząc na ruch w sieci jaki generują iPady i tablety Androidowe to na pewnie nie 26%. Tabletów Androidowych właściwie nie widać na rynku. A ile sprzedało się faktycznie PlayBooków. Są gdzieś takie dane?
15. Wrzesień 2011 at 13:05
pewnys ze nie chodzi tez o sprzedaz?? przeciez tablety HP byly dostarczone wczesniej, nie schodzily, HP oglosilo co oglosilo, sprzedawcy przecenili, klienci kupili, a w tej analizie mamy zmiane, gdyby chodzilo tylko o dostarczony sprzet to nie bylo by prawie ruchu w tablecie HP, a tak jest. PlayBook powoli zdobywa rynek, bo ludzie chyba maja dosc miernych produktow z kiepskim i nudnym Androidem, a moze to tylko moja opinia… z Galaxy jest problem sadowy, XOOM jest za drogi, Flyer jest skrajnie za drogi, a iPad za duzy jak na tablet, z kolei PlayBook ma pewne ograniczenia, chociazby mus posiadania BB w zestawie:-) mi ten mus nie przeszkadza…. [Napisano z mobilnej aplikacji BBNews]
15. Wrzesień 2011 at 14:18
Owszem pewnym. IDC wyraźnie pisze o "shipment". Poza tym jest to znany fakt bo producenci nie publikują danych o sprzedaży. Robi to jedynie Apple (i to oczywiście tylko o tych urządzeniach, które wyśmienicie się sprzedają). W kontekście HP TouchPada IDC pisze o PROGNOZIE wzrostu do 4.7% ze względu na możliwe dostarczenie miliona urządzeń do kanału dystrybucji do końca roku (IDC expects close to a million TouchPads to ship into the channel before the end of the year). Nie ma ani słowa o tym, że faktyczna sprzedaż zalegających urządzeń cokolwiek zmieniła w raporcie. IDC dodaje również, że brak przejrzystych planów co do TouchPada spowoduje PONOWNY spadek do 0% (However, with no clear plan to license or sell the OS to other vendors, IDC expects the WebOS market share to shrink back to zero by 1Q12).
Czyżbym coś źle zrozumiał?
PS. Bardzo rozbawiło mnie stwierdzenie, że iPad jest za duży jak na tablet ;-)
15. Wrzesień 2011 at 18:03
no bo jest za duży:-) nie da się tego na codzień używać w biegu, jest strasznie nieporęczny i niesamowicie ciężki a przy jego cenie wersja 64GB jest podobna cenowo do McBooka Air co jak dla mnie jest kpiną, bo za cala więcej powierzchni mamy lepszy i wydajniejszy sprzęt, więc poco nam iPad, w tańszych wersjach ma za mało miejsca na dysku, w większych jest nie opłacalny…
co do Twojego zrozumienia to fakt, masz racje, nie czytałem informacji po angielsku tylko wyciągnąłem wnioski z newsa:-P
16. Wrzesień 2011 at 08:38
Od roku używam iPada. Wcześniej iPad1, a od kilku tygodni iPad2. Stwierdzenie, że jest za duży i za ciężki to bzdura. To PlayBook jest za mały. Po co mi tablet z wyświetlaczem 7 cali? Już lepiej mieć komórkę z 4,5 cala. Na pewno będzie bardziej poręczna, a będzie wykonywała dokładnie takie same funkcje jak ten miniaturowy tablecik. Kolejną bzdurą jest stwierdzenie, że 64GB jest jedyną rozsądną pojemnością :). Ja mam 16GB i do pracy, a także zabawy w zupełności wystarcza. Część dokumentów trzymam w chmurze (Dropbox), podobnie jak zdjęcia (Picasa), reszta, ważniejszych dokumentów jest na iPadzie + filmy, muzyka, gry, książki, gazety i masa aplikacji. Używam iPada codziennie, robienie notatek, odbieranie emaili w drodze, a na pokładzie samolotu rozrywka: filmy, książki, gazety (darmowy WPROST :)). To urządzenie jest po prostu bezcenne :)
Na zakończenie, mała prośba do autora artykułu, proszę nie ściemniać, że jest jakieś podobieństwo w sprzedaży iPad i BlackBerry PlayBook. Każdy wie, że nie ma :)
16. Wrzesień 2011 at 09:04
eeeee, jest? Udział obydwu w ciągu ostatniego kwartału zwiększył się o 5%?
16. Wrzesień 2011 at 09:14
Ale to jest nadinterpretacja Piotrze. Dużo łatwiej jest wejść na rynek z przebojowym produktem niż utrzymać się na dotychczasowym wysokim poziomie. Wszystkie dotychczasowe analizy pokazywały wyraźnie, że udział iPada w rynku będzie malał bo zostanie zalany milionami nowych tabletów. Tak się nie stało. Zyskanie dodatkowych 5% przez iPada interpretuję jako sukces duuuuużo większy niż zyskanie 5% PlayBooka jako całości. Ale to moje osobiste zdanie, nie jestem analitykiem i trzeba się ze mną zgadzać ;-)
16. Wrzesień 2011 at 09:21
ale ja tylko zwróciłem uwagę na to, że 5% to 5% bez dodatkowego zagłębiania się w szczegóły i z zaznaczeniem, że oczywiście przepaść w sprzedaży pomiędzy tymi dwoma urządzeniami jest ogromna. To była "ot taka obserwacja bez konsekwencji". Nie przekonuję nikogo, że PB sprzedaje się lepiej ani tak samo dobrze jak iPad.
16. Wrzesień 2011 at 09:26
Będę z Tobą szczery. Oczywiście, że jest rynek na 7" urządzenia. Nie neguję tego. Tyle, że ten rynek jest malutki. Jak widać zdecydowana większość producentów odchodzi od małych tabletów i idzie w kierunku 10". HP, Samsung, Motorola itd. Na razie RIM nie zaprezentował nic większego. Moje zdanie jest takie, że musisz sobie wytłumaczyć jakoś posiadanie maleństwa i dorabiasz do tego ideologię o rozmiarach i wadze. W pełni zgadzam się tutaj z dakid80. Rozmiar iPada uważam za idealny. Waga jest duża to fakt ale to kwestia techniczna.
Wiesz co najbardziej zaboli? To, że gdyby RIM mógł to by wyprodukował pierwszego PlayBooka z 10" ekranem. Dlaczego tego nie zrobił? Dlatego, że 7" są fajniejsze? Mobilniejsze? Bzdura! Po prostu nie było na rynku ekranów! iPad zgarniał wszystkie moce produkcyjne na duże ekrany. Koniec tematu. Dopiero teraz rynek pozwala na wypuszczanie pewnych ilości dużych ekranów dla innych producentów niż Apple. I nagle wszyscy producenci wypuszczają duże tablety. Przypadek? Nie. Gdyby RIM miał takie możliwości to wypuściłby nie 7" urządzenie a 10" calowe. Nie miał takiej możliwości. Więc wypuścił półprodukt aby tylko zakotwiczyć się na rynku. I to było bardzo dobre zagranie. Nie zaprzeczam. Teraz pewnie pokażą urządzenie 9-10 cali. I nagle okaże się, że nie jest za duże. 7" w biznesie? Come on! Mam do czynienia z wieloma dużymi firmami. Nigdy nie widziałem niczego mniejszego niż 9.7". Nigdy nie widziałem niczego innego niż iPad ale to już inna bajka:-)
16. Wrzesień 2011 at 11:11
Moment moment. Właśnie opublikowane dane za ostatni kwartał RIM zawierają informację o dostarczeniu 200tyś PlayBooków. W poprzednim kwartale to było 500tyś. Oczywiście nie wiadomo ile się sprzedało. Ale jak widać udział w rynku raczej spada. RIM dostarcza coraz mniej urządzeń a rynek rośnie w tempie 300% rok do roku. Więc udział PlayBooka spada a nie rośnie. Ty podałeś jak rozumiem całkowity udział PlayBooka w rynku od debiutu (bo był to pierwszy i jedyny kwartał) i zestawiłeś to ze wzrostem za ostatni kwartał iPada. Aktualne dane pokazują coś kompletnie innego. Nie mam pojęcia jak obliczyć teraz udział PlayBooka w rynku ale wg mnie nie wygląda to jednak różowo :-( A szkoda, bo to całkiem fajny wynalazek. Liczyłem na rosnący udział PlayBook i TouchPada w rynku a tu kiszka.
16. Wrzesień 2011 at 11:19
Ale to byly szacunki jakiejs firmy, bez danych z RIM, do tego sie odnosilem. Teraz to te 5% nie ma zadnego sensu
16. Wrzesień 2011 at 13:53
Udział PlayBooka w rynku to pewnie jakieś mikroskopijne ilości. Tak naprawdę to nie ma nic ciekawego poza iPadem na rynku. Miałem już i tego Xooma i Samsunga Galaxy Tab 7". Oba z wieszającym się Androidem. Żałosne podróbki.
16. Wrzesień 2011 at 17:47
Te 4,9% to jakaś ściema jest. Sprawdziłem co nico online i wynika mi, że ten PlayBook niedługo będzie po 99 USD i zniknie z rynku :)
Ta opinia poniżej mnie tylko w tym uświadcza.
(…) PlayBook maker Research in Motion announced it had shipped just 200,000 of its tablets during the last quarter. Not only is that far fewer than the 9.25 million iPads Apple sold during the same period, RIM failed to even match its previous quarter, when it shipped 500,000 PlayBooks. As in the case of the HP TouchPad, the PlayBook will likely be discounted in an effort to get the tablets off the shelves of anxious retailers. (…)
16. Wrzesień 2011 at 18:01
jakoś wydaję mi się że PlayBook nie jest tylko na rynek biznesowy, a raczej jest trochę przeciwko temu rynkowi. Ja się jeszcze nie dorobiłem PlayBook'a ale mam tablet Toshiby (stary) też siedmiocalowy i uważam że 7 jest znacznie wygodniejsze niz 10 czy 9,7.
Nie dorabiam ideologii do tego że coś jest bardziej poręczne, bardziej Apple dorabia ideologie do tego że ich produkt jest w jakiejś formie idealny, a nie jest, to tylko większy i tańszy iPhone bez mozliwości dzwonienia, a nie uzupełnienie iPhona, gdzie uważam że PlayBook jest świetnym uzupelnieniem BlackBerry. iPad przekonuje ludzi tym samym czym przekonuje iPhone- jakościa, zarówno wykonania jak i aplikacji, bo 16GB wersja jest substytutem Macbooka który jest świetny, sam myśląc o zakupie tabletu nie myśle o iPadzie w kategoriach jego konkutrencji, ale atrakcyjności ceny w porównaniu z Macami, bo jako tablet iPad jest nie poręczny i za drogi, jako mały Mac jest świetny…
17. Wrzesień 2011 at 15:29
jak będzie po te 100 dolców, to zamów mi proszę 4 albo 5, będę zobowiązany:-)