[RECENZJA] BlackBerry Z10

Piotr Barycki
25.02.2013
Głowne

Długo zmuszał nas RIM do cierpliwego wyczekiwania na premierę swojego pierwszego modelu z naprawdę nowym systemem operacyjnym i pierwszego modelu z dotykowym ekranem, który można by bez większych wątpliwości polecić każdemu, niezależnie od jego dotychczasowego doświadczenia ze smartfonami. W końcu jednak nadszedł ten czas i 30.01.2013 w nasze ręce trafił BlackBerry Z10, zwiastun nowej epoki w historii kanadyjskiego producenta. Jak wiele działo się w BlackBerry w ciągu ostatnich dwóch lat? Przekonajmy się!

UWAGA: Samej recenzji telefonu nie należy traktować jako całości bez przeczytania również recenzji systemu operacyjnego BlackBerry!

Spis treści:

  • Co było pierwsze, czyli lekcja historii współczesnej
  • Przynależność
  • Parametry techniczne
  • Koszt produkcji
  • Jeden model, cztery odmiany
  • Odmiany kolorstyczne
  • Jeden polski model
  • Zawartość pudełka
  • Wygląd
  • Rozmiar
  • Wyświetlacz
  • Złącza i przyciski
  • Jakość wykonania i wytrzymałość
  • Procesor
  • Pamięć
  • Wydajność i temperatura
  • Połączenie z internetem
  • Jakość połączeń
  • Głośniki
  • Aparat
  • Bateria
  • Akcesoria
  • Cena i dostępność
  • Podsumowanie

Miłego czytania!

Co było pierwsze, czyli lekcja historii współczesnej

bbx

Trudno nie odnieść wrażenia, że w obecnych czasach praktycznie wszystkie smartfony wyglądają podobnie. Ich przednia część składa się w zdecydowanej większości z dużego dotykowego wyświetlacza, dookoła którego odnajdujemy mniej lub bardziej kwadratową bryłę. Nie inaczej jest z BlackBerry Z10, którego oficjalna (i wcześniejsze nieoficjalne) prezentacja wzbudziła sporo kontrowersji, gdzie licznie pojawiały się także głosy na temat „widocznej inspiracji iPhone 5″ lub mówiąc językiem niektórych – dosłownej kopii iPhone 5. Aby już na początku rozwiać wszelkie wątpliwości na ten temat, wystarczy nieco historii. Cofnijmy się więc do 2011, kiedy jeszcze nikt nie miał najmniejszego pojęcia na temat tego, co zaprezentuje nam Apple długie miesiące później.

To właśnie 14 listopada tego roku do sieci dostało się pierwsze zdjęcie przedstawiające atrapę smartfonu z BlackBerry 10 (wtedy jeszcze znanego jako BBX), będącą jednym z prototypowych wydań finalnego modelu. Atrapa ta, wraz z szeregiem informacji na temat nowego systemu operacyjnego prezentowana była wybranym operatorom na całym świecie (w tym również i w Polsce), tak więc nie ma w tym przypadku zbyt wielkiego marginesu błędu, czy ryzyka, że zdjęcie czy samo urządzenie na nim przedstawione nie jest wiarygodne.

BlackBerry London od tamtego czasu przeszedł jednak szereg przemian, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, ale faktycznie finalny (choć wtedy nie mieliśmy jeszcze o tym pojęcia) wygląd przyszłego Z10 poznaliśmy niewiele później, bo w styczniu 2012 roku. Wtedy to świat ujrzał na jednej z grafik urządzenie, które w styczniu 2013 trafiło ostatecznie do sklepów. Identyczne, pod każdym względem, z wyjątkiem może materiału, z którego została wykonana pokrywa baterii.

BlackBerry-10-Smartphone

Pierwsze zdjęcia czy wiarygodne informacje na temat iPhone 5 pojawiły się natomiast niemal pół roku później, bo w maju. Praktycznie niemożliwe jest więc założenie – z zadziwiającą pewnością powtarzane przez niektórych – że Z10 jest kopią (uwaga!)… tyłu iPhone 5. Kalendarz i matematyka jest niestety nieubłagana – jeśli BlackBerry nie miało swojego szpiega w obozie Apple, jakiekolwiek podobieństwo jest w tym przypadku całkowicie przypadkowe, biorąc pod uwagę fakt, że wygląd Z10 był ukończony i nieoficjalnie zaprezentowany na kilka miesięcy przed pierwszymi informacjami na temat iP5.

Jedynym problemem Z10 jest niestety opóźniona w stosunku do pierwotnie zakładanych terminów premiera co zaowocowało wprowadzeniem tego modelu do oferty wyraźnie później niż produktu Apple, co może sprawiać pozory naśladownictwa.

Jeśli więc ktoś spróbuje zasugerować, że Z10 jest kopią iP5 – możemy z czystym sumieniem kazać mu bujać się na jego prywatnej jabłoni. Co innego, jeśli zasugeruje, że Z10 jest w pewnym stopniu inspirowany całą linią telefonów Apple. W tym przypadku musimy pogodzić się z faktem, że to właśnie ta firma, a nie inna, w ogromnym stopniu wpłynęła na kształt obecnego rynku i… wyglądu smartfonów.

Co do HTC One… w tym przypadku chyba nie musimy zbyt wiele pisać :)

Przynależność

prasówka

Wraz z premierą nowego systemu operacyjnego i nowej linii urządzeń, BlackBerry ostatecznie zrezygnowało z charakterystycznego do tej pory nazywania serii urządzeń. Oznacza to więc koniec znanych i lubianych rodzin „Bold”, „Torch” czy „Curve”, które zastąpione zostaną od tej pory jedynie pojedynczymi literami poprzedzającymi oznaczenie numeryczne modelu. W przypadku testowanego modelu, jego pełna nazwa to proste „Z10″ (oczywiście w parze z „BlackBerry”).

Czy to zmiana na dobre czy złe? W rzeczywistości prawdopodobnie nie ma to większego znaczenia i już wkrótce całkowicie przestawimy się na nowe nazewnictwo, ale jednak przyjemnie było móc rozróżniać najważniejsze parametry urządzeń wyłącznie na podstawie prostej do zapamiętania nazwy-słowa. Curve – średnia lub niska półka z klawiaturą wyspową, Bold – najwyższa półka z najlepszą klawiaturą, Pearl – kompaktowe wymiary, etc, etc. Samo Z, X, R, A czy inne B może być odrobinę trudniejsze do skojarzenia.

Parametry techniczne

Specyfikacja

BlackBerry Z10 wyposażony został w szereg podzespołów, w które obowiązkowo wyposażony powinien zostać współczesny smartfon. Nie zabrakło więc najnowszych modułów radiowych, wielordzeniowego procesora czy gigabajtów pamięci operacyjnej. Z czym więc mamy do czynienia „na papierze”?

  • Wymiary: 130 x 65,6 x 9 mm
  • Masa: 135 g
  • Wyświetlacz: 4,2″, 4 punktowy multitouch, rozdzielczośc 1280×768 (356 PPI), LCD, pokryty hartowanym szkłem (technologia Touch on Lens)
  • Pamięć operacyjna: 2GB DDR2 SDRAM
  • Pamięć multimedialna: 16 GB pamięci Flash
  • Złącze kart pamięci: SDXC do 64GB (maksymalny rozmiar pliku: 4GB)
  • Procesor: Dwurdzeniowy Qualcomm Snapdragon S4 MSM8960/TI OMAP 4470 – obydwie odmiany taktowane z prędkością 1,5GHz
  • GPU: Adreno 225/PowerVR SGX 544
  • Aparty:
    • Tył: 8MPX, 5x cyfrowy zoom, rejestracja wideo 1080p, AF, Flash,
    • Przód: 2 MPX, 3x cyfrowy zoom, rejestracja wideo 720p
  • Bateria: 1800 mAh, wymienna
  • Łączność: GSM/GPRS/EDGE/3G/LTE
  • GPS z aGPS
  • WiFi: a/b/g/n, dwuzakresowe (5 i 2,4 GHz) z funkcją mobilnego hotspotu
  • Bluetooth: 4.0 LE
  • NFC
  • Złącza: miniJack 3,5 mm, microUSB, microHDMI
  • Dwa mikrofony
  • Dwa głośniki
  • Czujniki: Akcelerometr, magnetometr, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła, żyroskop

Koszt produkcji

Zgodnie z dokonanymi w ostatnim czasie analizami, koszt samych podzespołów (bez projektowania, montażu, dystrybucji, przygotowania systemu, etc) BlackBerry Z10 wynosi około 154$. Na taką wycenę wpłynęły przede wszystkim:

  • Ekran dotykowy – 26,5$
  • Procesor – 23,5$
  • Kamery/Aparaty – 15$
  • Pamięć – 9$
  • Inne elementy (bateria, etc) – 21$
  • Pozostałe materiały (obudowa, etc) – 59$

Oczywiście wyceny tej nie należy traktować jako całego kosztu stworzenia i wprowadzenia do dystrybucji telefonu, bawiąc się przy tym w wyliczanie czystego zysku odejmując od ceny rynkowej wspomniane 154$. Do powyższych cen (o ile są one całkowicie zgodne z prawdą) należy doliczyć koszty zaprojektowania samego telefonu, stworzenia systemu, promocji, dystrybucji i wielu innych czynników wpływających na to, jak dużo pieniędzy musimy ostatecznie zostawić w sklepie. Ile faktycznie zarabia BlackBerry na każdej sztuce – tego prawdopodobnie nie dowiemy się nigdy. Podczas najbliższej prezentacji wyników finansowych powinniśmy jednak dowiedzieć się czy i jak sprzedaż Z10 pomogła finansom kanadyjskiego producenta.

Jeden model, cztery odmiany

STL

Pomimo tego, że Z10 jest teoretycznie dostępny w jednej wersji (po prostu jako „Z10″) na rynku istnieją cztery odmiany tego urządzenia, określane jako STL100-1, STL100-2, STL100-3 oraz STL100-4. Czym różnią się od siebie i czy powinno nas to w ogóle interesować?

Zasadniczą różnicą pomiędzy tymi czterema odsłonami tego samego telefonu są technologie komórkowe/transmisji danych, w których są one w stanie pracować oraz procesor, który umieszczono w ich wnętrzu właśnie ze względu na osiągnięcie tej zgodności. Przyglądając się bliżej ich parametrom możemy zaobserwować, że konkretne modele wspierają:

  • STL100-1:
    • Czterozakresowe HSPA+: UMTS 850, UMTS 900, UMTS 1900, UMTS 2100 MHz
    • Czterozakresowe GSM: GSM 850, GSM 900, DCS 1800, PCS 1900 MHz
  • STL100-2:
    • Czterozakresowe LTE: LTE 800, LTE 900, LTE 1800, LTE 2600 MHz
    • Trzyzakresowe HSPA+: UMTS 850, UMTS 900, UMTS 2100 MHz
    • Czterozakresowe GSM: GSM 850, GSM 900, DCS 1800, PCS 1900 MHz
  • STL100-3:
    • Czterozakresowe LTE: LTE 700, LTE 850, LTE 1700, LTE 1900 MHz
    • Czterozakresowe HSPA+ UMTS 800/UMTS 850, UMTS 1700, UMTS 1900, UMTS 2100 MHz
    • Czterozakresowe GSM:  GSM 850, GSM 900, DCS 1800, PCS 1900 MHz
  • STL100-4:
    • Jednozakresowe LTE: LTE 700 MHz
    • Dwuzakresowe CDMA: CB 800, PCS 1900 MHz
    • Dwuzakresowe UMTS: UMTS 900, UMTS 2100 MHz
    • Czterozakresowe GSM 850, GSM 900, DCS 1800, PCS 1900 MHz

Co oznacza to dla zwykłego użytkownika? Mniej więcej tyle, że niezależnie od tego, jaki model kupi, będzie on jak najbardziej poprawnie funkcjonował w Polsce. Wszystkie obsługują bowiem technologię GSM oraz HSPA na częstotliwościach, na których operują nasi krajowi dostawcy usług telefonicznych. Również osoby podróżujące po świecie powinny być w pełni usatysfakcjonowane ofertą modułów radiowych w BlackBerry Z10.

Problem pojawia się jedynie w sytuacji, kiedy chcemy skorzystać z LTE w Polsce. Jedyną na razie obsługiwaną częstotliwością jest 1800 MHz, oferowane przez wyłącznie jeden model – STL100-2. Pozostałe niestety nie będą miały możliwości skorzystać z tak szybkiego połączenia internetowego.

Czy poza tym różnią się poszczególne modele? Oczywiście wspomnianym wcześniej procesorem. W przypadku wszystkich wersji z wyjątkiem STL100-1, urządzenia wyposażono w procesor Qualcomm Snapdragon S4 MSM8960, natomiast wydanie obsługujące wyłącznie HSPA+ otrzymało TI OMAP 4470. W związku z różnymi rodzajami procesorów niezbędne było również zastosowanie innych, odpowiadających im układów graficznych, w wyniku czego przy S4 odnajdziemy Adreno 225, natomiast w STL100-1 – PowerVR SGX 544.

Poza tymi modyfikacjami różnice są czysto kosmetyczne – STL100-1 posiada nieco inne ułożenie gniazd microSD, microSIM oraz baterii, przy czym bez zdejmowania tylnej klapki lub zapoznania się z dokumentacją umieszczoną wewnątrz opakowania, nie jesteśmy w stanie rozróżnić poszczególnych wersji. Ani po wyglądzie urządzenia, ani po wyglądzie opakowania, ani nawet po ich wydajności czy ogólnej pracy (więcej na ten temat w dziale „Wydajność i temperatura”).

Poszczególne wydania różnią się także nieznacznie… masą, przy czym wahania w tej kwestii nie przekraczają 3 gram. Jeśli jednak kogoś interesuje również i ten parametr, porównanie prezentuje się następująco:

  • STL100-1: 135,4 g
  • STL100-2: 136 g
  • STL100-3: 136,3 g
  • STL100-4: 137,5 g

Odmiany kolorystyczne

DSC_0056

BlackBerry Z10 występuje w trzech odmianach kolorystycznych, przy czym jedynie dwie z nich dostępne są komercyjnie. W sklepach możemy odnaleźć odsłonę czarną oraz białą, różniące się nie tylko kolorem, ale również materiałem, z którego wykonana została pokrywa baterii. W przeciwieństwie do czarnego Z10, biały model otrzymał klapkę bez gumowego pokrycia, wykończoną w całości twardym plastikiem, przypominającym fakturą do złudzenia ukształtowanie gumowych powierzchni w Z1o w wydaniu czarnym. Poza tym modele te nie różnią się praktycznie niczym (oprócz koloru).

Trzecią, nieodstępną w sprzedaży wersją, jest limitowana edycja przeznaczona dla programistów, którzy odeślą BlackBerry prototypowe urządzenia BlackBerry 10 Dev Alpha. W tym przypadku obudowa została ozdobiona połyskliwym czerwonym lakierem. W tej odmianie również spotkamy inną klapkę baterii – jest ona całkowicie gładka i – jako jedyna w tej rodzinie – bardzo mocno błyszcząca.

Jeden polski model

Najprawdopodobniej w Polsce nie będziemy mieć żadnego problemu z wyborem odpowiedniego urządzenia. W związku z tym, że praktycznie żadna sieć nie oferuje u nas LTE na naprawdę szeroką skalę, modelem, na którzy zdecydowali się krajowi operatorzy i dystrybutorzy jest STL100-1.

Zawartość pudełka

Pudełko

We wnętrzu opakowania komercyjnego wydania BlackBerry Z10 nie odnajdziemy zbyt wielu ponadstandardowych elementów. W skład takiego zestawu wchodzi bowiem przeważnie:

  • Telefon
  • Bateria
  • Słuchawki
  • Ładowarka i kabel microUSB
  • Zestaw instrukcji i dokumentacja techniczna

Zabrakło niestety zazwyczaj dołączanego do tej pory do zestawu (nawet w tablecie BlackBerry PlayBook) pokrowca w jakiejkolwiek formie – w tej kwestii jesteśmy zdani na własny wybór, zależny najprawdopodobniej od zasobności portfela. Na szczęście oferta pod tym względem jest dość bogata i każdy powinien znaleźć coś dla siebie (więcej na ten temat w dziale „Akcesoria”).

Warto natomiast przy zakupie pamiętać o dwóch rzeczach. Po pierwsze, do ładowania Z10 możemy wprawdzie wykorzystywać ładowarki, których używaliśmy do tej pory z wcześniejszymi modelami BlackBerry, ale zdecydowanie nie jest to polecane z dość prostego powodu. Ładowarka dostarczana w zestawie z Z10 jest po prostu „mocniejsza” (750mA vs starsze 500 mA), co może prowadzić do tego, że telefon w czasie pracy nie będzie się w ogóle ładował lub będzie się ładował bardzo powoli. Można natomiast bez żadnych obaw stosować ładowarkę z tabletu BlackBerry PlayBook, która nie tylko jest całkowicie zgodna z nowym BlackBerry, ale także naładuje go o wiele szybciej (choć telefon może nagrzewać się przy takiej operacji).

Drugim o co warto zadbać, to porządne słuchawki. Pomimo tego, że te dołączane fabrycznie dają dźwięk o bardzo przyzwoitej jakości, są po prostu… niesamowicie plastikowe i generalnie sprawiają kiepskie wrażenie. Prawdopodobnie jednak Ci, dla których ma to jakiekolwiek znaczenie mają już gotowy swój ulubiony zestaw słuchawkowy, natomiast tym, którym nie robi to różnicy… nie zrobi to żadnej różnicy.

W pigułce: Cóż, widzieliśmy już bogatsze zestawy w historii BlackBerry. 

Wygląd i funkcjonalność

BlackBerry Z10 nie odbiega szczególnie pod względem wyglądu od tego, do czego przyzwyczaiły nas smartfony w ciągu ostatnich kilku lat. Prostokątna przednia część z dość wyraźnie zaokrąglonymi rogami i sporym wyświetlaczem dotykowym jest praktycznie absolutnym standardem. Na szczęście odnajdziemy w Z10 również kilka elementów, których brakuje w większości współczesnych urządzeń.

Przód

Przód

Front najnowszego modelu BlackBerry przy wyłączonym ekranie podzielony jest na trzy zróżnicowane wyraźnie pod względem kolorystycznym fragmenty. Poniżej oraz powyżej pokaźnego ekranu o przekątnej 4,2″ znajdują się około centymetrowej wysokości pasy ciemnoszarego, matowego, bardzo twardego plastiku, który przy pierwszym kontakcie może kojarzyć się nawet z wiele lepszym materiałem, a i w późniejszym okresie robi doskonałe wrażenie.

Plastik_top

Na powierzchni tych plastikowych części znalazło się miejsce wyłącznie dla jednego elementu – aluminiowej atrapy „grillu” głównego głośnika w górnej części urządzenia. Poza tym nie dzieje się na nich absolutnie nic.

Plastik_dol

Pomiędzy nimi umieszczono oczywiście ekran, choć nie styka się on bezpośrednio ani z górnym, ani z dolnym plastikowym fragmentem telefonu. Cały wyświetlacz jest bowiem zatopiony w drobnej metalowej ramce, w której dolnej części znalazło się miejsce na otwór dla podstawowego mikrofonu. Aby dodatkowo chronić ekran Z10 i ułatwić nawigację po systemie i obsługę gestów, został on umieszczony minimalnie poniżej wspomnianej ramki, dzięki czemu nawet bez dokładnego patrzenia wiemy mniej więcej, w której części ekranu i jak blisko jego krawędzi znajduje się nasz palec.

Po podświetleniu wyświetlacza sytuacja z teoretycznie prostym „trzyczęściowym podziałem” ulega dość wyraźnej zmianie. Wyświetlacz nie zajmuje bowiem całej przestrzeni pomiędzy „plastikami” – pod hartowanym szkłem odnajdziemy bowiem dość pokaźną, zwłaszcza w dolnej i górnej części ramkę. Nie jest to jednak dość dziwna próba dopasowania mniejszego wyświetlacza do większego telefonu, a jedynie zamierzone działanie, mające umożliwić nam jak najłatwiejszą obsługę urządzenia i systemu za pomocą gestów, wykonywanych właśnie na tych powierzchniach.

Dioda

Oczywiście rozwiązanie to jest pod względem wizualnym początkowo nieco kontrowersyjne (ekran jest wyraźnie mniejszy niż mógłby wskazywać na to wygląd telefonu przy wyłączonym ekranie), ale dość szybko przyzwyczajamy się do jego wyglądu, a funkcjonalność oparta właśnie na gestach dość szybko wynagradza nam to, że nie mamy do dyspozycji ekranu tzw. „edge-to-edge”. Niestety, osoby które nie miały nigdy kontaktu z Z10, dość trudno jest przekonać do tego, że aktywna ramka powinna być właśnie takiej, a nie innej grubości, tym bardziej, że BlackBerry w modelu z QWERTY – Q10 – zdecydowało się na wprowadzenie wielokrotnie cieńszego paska. Po raz kolejny niestety musicie uwierzyć nam na słowo – gdyby pasek ten był cieńszy, wykonywanie przypisanego do niego gestu byłoby o wiele, wiele trudniejsze lub nawet przy niektórych „chwytach” telefonu wręcz niemożliwe. W Q10 sytuacja prezentuje się pod tym względem zupełnie inaczej, przez wgląd na to, w jaki sposób trzymamy telefon i skąd zaczynamy naszą „wędrówkę kciukiem”.

Kontrowersyjne dla niektórych okazały się być także same plastikowe fragmenty pod i nad wyświetlaczem i nie chodzi tu o jakość wykonania czy zastosowane materiały, ale o fakt, że dość wyraźnie przedłużają one telefon. Niestety ich zastosowanie było najprawdopodobniej konieczne – wystarczy wyobrazić sobie wykonywanie gestów z dołu obudowy bez nich. Po którejś próbie wystrzelilibyśmy w końcu telefon jak… pestkę i przeklinalibyśmy tego, kto postanowił się ich pozbyć. Nieco cieńsze mogłyby być natomiast boczne krawędzie, które nie pełnią niestety roli akcesorycznej przy przełączaniu aplikacji, jak miało to miejsce w PlayBook OS. W BlackBerry 10 istnieją wprawdzie menu wywoływane z boków wyświetlacza, jednak wywołuje się je dość standardowo (dotyk rejestrowany jest dopiero od samego ekranu) i czarne pasy po jego prawej i lewej stronie służą jedynie jako „rozbiegówka” dla naszego palca, nie mając żadnych mniej lub bardziej wyszukanych funkcji. Szkoda, bo czasem aż chciałoby się właśnie w ten sposób wrócić do poprzednio aktywnego programu, zamiast minimalizować aktualny i klikać w odpowiednią miniaturę.

Oprócz aktywnych powierzchni, nad wyświetlaczem znajdziemy dodatkowo (pod szkłem) czujnik zbliżenia i światła, okrągły otwór diody LED oraz obiektyw przedniej kamery. Poniżej ekranu nie ma praktycznie nic, oprócz dość sporego logo BlackBerry, które przez wzgląd na obecność wymienionego wcześniej zestawu elementów na górze, musiało zmienić swoje standardowe miejsce. Części osób z jakiegoś powodu to przeszkadza, części nie – my zaliczamy się z całą pewnością do tej drugiej grupy, również dlatego, że… logo to jest w znakomitej większości przypadków po prostu zasłonięte przez palec operujący na aktywnej ramce. Na szczęście również i ono umieszczone jest pod szklaną osłoną, w związku z czym nie istnieje ryzyko, że po kilku miesiącach napis będzie częściowo lub całkowicie wytarty, niepotrzebnie szpecąc urządzenie.

Boki

Bok

Jeśli spojrzymy na BlackBerry Z10 z boku, możemy zobaczyć (choć trzeba się jednak nieco wysilić) co miał na myśli główny projektant nowej linii urządzeń BlackBerry, mówiąc, że Z10 nawiązuje stylistycznie pod wieloma względami do poprzednich modeli. Plastikowe fragmenty przodu Z10 zbiegają się bowiem bardzo delikatnie w kierunku końców telefonu, przywodząc na myśl obowiązujący w praktycznie wszystkich modelach z OS 7.0 tzw. „wodospad”. Nie jest to wprawdzie aż tak widoczne jak w 9360, 9860 czy 9380, ale faktycznie da się to zauważyć. O ile oczywiście wiemy czego szukać.

Gdy jednak odstawimy na bok sentymenty, zauważymy, że bok Z10 złożony jest w rzeczywistości z trzech różnych elementów, różniących się nie tylko kolorem, ale także fakturą i materiałem. Na górze znajduje się znana już z poprzedniego rozdziału osłona wyświetlacza w lekko połyskliwym czarnym kolorze. Poniżej, w formie pojedynczego fragmentu plastiku otaczającego całe urządzenie znajduje się właściwa, ciemnoszara, matowa ramka, znajdująca swoje przedłużenie również w omawianych wcześniej elementach obecnych w przedniej części telefonu. Na samym spodzie tej technologicznej kanapki znajduje się natomiast boczna krawędź pokrywy baterii, pokrytej gumą o dość charakterystycznej strukturze.

Przyciski_glosnosc

Na szczęście całość nie wygląda jak zlepek zupełnie niepasujących do siebie elementów, a spasowanie zasługuje na szczególną pochwałę. Po prostu nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby tych odcieni czarnego czy szarego było jednak nieco mniej, choć prawdopodobnie mało komu będzie to faktycznie przeszkadzać. Jedyny zarzut od strony wizualnej możemy mieć natomiast do połączenia ramki ekranu i plastikowych „końcówek” telefonu – widoczna pomiędzy nimi delikatna szczelina jest być może niegroźna, ale jeśli ktoś wpatruje się w swój telefon tak jak my, może to być nieco… rozpraszające. Na szczęście jest to widoczne wyłącznie pod określonymi kątami, pod którymi prawdopodobnie nikt nigdy nie będzie trzymał swojego telefonu.

Przyglądając się Z10 po raz kolejny z tej strony możemy łatwo przegapić dość jedną istotną cechę – przy grubości około 9mm w najgrubszym punkcie jest to absolutnie najcieńszy smartfon, jaki kiedykolwiek BlackBerry wprowadziło na rynek. Dlaczego łatwo to przegapić? Głownie ze względu na fakt, że bryła Z10 jest w wielu miejscach dość mocno kanciasta i np. Bold 9900, pomimo tego, że w rzeczywistości jest grubszy, dzięki sprytnym sztuczkom na krawędziach zdaje się być… zdecydowanie cieńszy! Większość z nas doskonale pamięta jednak jakie kompromisy wymusiły zabawy projektantów z ostatnim w historii Boldem i z całą pewnością przeboleje fakt, że ich telefon wygląda jedynie na „cienki” a nie na „najcieńszy”, nawet pomimo tego, że liczby mówią co innego. Wystarczy tylko wspomnieć o tym, że Z10 jest cieńszy od popularnego 9700/9780 o ponad pół centymetra! To bardzo, bardzo duża różnica.

Top

Oczywiście boki telefonu nie są całkowicie nagie – z prawej strony odnajdziemy bardzo wygodne w obsłudze przyciski regulacji głośności oraz zarządzania multimediami i wybieraniem głosowym. Z lewej strony, mniej więcej w połowie, umieszczono dwa gniazda – microUSB i microHDMI, na górze znajdziemy gniazdo słuchawkowe, przycisk zasilania i drugi mikrofon (służący do redukcji szumów), natomiast na dole – wyłącznie głośnik dla trybu głośnomówiącego lub multimediów.

Niestety zabrakło tutaj miejsca dla czegokolwiek „ekstra”, jak chociażby styków do ładowarek indukcyjnych, które przez lata były jednym z ciekawszych dodatków dla smartfonów BlackBerry. Jedyną opcją ładowania z wykorzystaniem stacji dokującej jest – podobnie jak np. w 9860 – wykorzystanie ładowarki ze złączem microUSB. Oczywiście w momencie, kiedy taka pojawi się na rynku.

Tył

Tyl

Zazwyczaj w tylnej części telefonu nie dzieje się zbyt wiele ciekawego i podobnie jest w tym przypadku. Na niemal idealnie płaskiej powierzchni (delikatne zaokrąglenia na brzegach) odnajdziemy bowiem wyłącznie dwa elementy – pokaźnych rozmiarów logo BlackBerry i obiektyw aparatu fotograficznego wraz z akcesoryczną diodą doświetlającą LED. Niewątpliwą zaletą wielowarstwowej budowy Z10 jest fakt, że bez żadnych problemów możemy zdjąć zajmującą całą tylną ściankę pokrywę, w celu wymiany karty pamięci czy baterii.

Niestety praktycznie od samego początku aż do teraz klapka ta budzi dość mieszane uczucia. Z jednej strony w praktyce spisuje się rewelacyjnie – dzięki pokryciu gumą z drobnymi wgłębieniami, trzymamy telefon pewniej i wygodniej, nie musimy też obawiać że ześlizgnie się z każdej choć nieco pochyłej powierzchni, a do tego praktycznie nie rysuje się i nie widać na niej aż tak bardzo odcisków palców, jak na gładkim plastiku czy szkle. Z drugiej jednak strony nie daje aż takiej satysfakcji z „trzymania”, jak w przypadku zastosowania bardziej „prestiżowych” materiałów.

Plecki_detal

Nie znaczy to jednak, że jest ona tandetna – po prostu samo wrażenie mogłoby być odrobinę lepsze. Technicznie bowiem nie można się do niej przyczepić – po zdjęciu jest wprawdzie delikatna i cienka jak kartka papieru, ale jeśli tylko założymy ją na urządzenie (czyli tam, gdzie jej właściwe miejsce), sprawia wrażenie niemal całkowitej jedności z telefonem. Wpływ na to ma również ilość punktów montażu – klapka zatrzaskuje się bowiem aż w 9 punktach, dzięki czemu nie ugina się, ani nie porusza w żadnym kierunku.

Zaczepy

W pojedynku pomiędzy funkcjonalnością a odczuciami stajemy jednak po stronie tego pierwszego i dlatego takie a nie inne rozwiązanie tej kwestii zaliczamy ostatecznie do plusów, a nie minusów urządzenia. Wyjątkowo narzekający mogą bez problemu zakupić inną – istnieją wersje całkowicie plastikowe lub nawet skórzanopodobne, takie jak np. w 9780 (choć nie jesteśmy pewni, czy są one dostępne w oficjalnej sprzedaży).

NFC

Warto również pamiętać o tym, że klapka Z10 jest jednocześnie anteną NFC, w związku z czym kupowanie akcesoriów nie pochodzących od BlackBerry, może zaowocować tym, że funkcjonalność ta nie będzie dla nas w ogóle dostępna.

Wnętrze

Tyl_zdjęty

Po zdjęciu klapki (należy delikatnie podważyć ją w dolnej części a następnie delikatnie „odrywać” każdy zaczep) naszym oczom ukazuje się standardowy widok – gniazdo microSD (możliwość wymiany karty bez wyciągania baterii), gniazdo microSIM (konieczne wyjęcie baterii) i złącze na baterię, wraz z zagłębieniem umożliwiającym jej łatwe usunięcie (działa również standardowe „puknięcie” telefonem w otwartą dłoń). Pod baterią znajdują się jeszcze szczegółowe informacje na temat naszego urządzenia i… to wszystko, nie ma tu absolutnie nic więcej z ciekawych rzeczy, oprócz plastiku i śrubek.

W pigułce: Prosty, ponadczasowy, stonowany i ukierunkowany przede wszystkim na funkcjonalność projekt. Być może niektórym trudno będzie się zakochać na pierwszy rzut oka, ale w codziennym użytkowaniu Z10 wynagrodzi nam to z nawiązką. Trudno jest go też nie lubić – ma wszystko, co powinien mieć smartfon i ani jednej krzywizny czy przycisku więcej. Być może przydałoby się coś „ekstra”, ale taka uniwersalność może pozwolić na dotarcie do większej ilości osób. Limuzyna, ale bardziej od Volvo niż od BMW.

Rozmiar

Rozmiar_9900

Tak, Z10 jest dużym telefonem. Być może nie aż tak masywnym jak HTC One X, Galaxy S3 czy Note, ale jednak nie jest zdecydowanie tym, do czego przyzwyczaiło nas BlackBerry. Przy wysokości równo 13 cm jest  o 1,5 cm wyższy niż Bold 9900, o ponad 2 cm wyższy niż Bold 9780 i o centymetr przerasta Torcha 9860. Prawda jest taka, że z jakiegokolwiek modelu BlackBerry nie przesiadalibyśmy się na Z10, zawsze będzie on gigantem, co dla niektórych może być początkowo dość trudne do zaakceptowania.

Rozmiar_8520

Na szczęście z poprzednich modeli do nowego przeniesiono jeden wspólny i niezwykle istotny parametr – szerokość telefonu. Jest ona praktycznie identyczna z szerokością modeli takich jak 9900 czy 9000 i niewiele większa niż w 9860 (3 mm) oraz zbliżona do 9700 (nieco większa różnica – 5mm). W efekcie, nawet pomimo tego, że sam smartfon jest o wiele większy od naszego poprzedniego urządzenia, chwytając go po raz pierwszy w dwie dłonie i zabierając się do znanego nam doskonale pisania kciukami, czujemy się praktycznie tak, jakbyśmy w ogóle nie zmieniali telefonu i nie musieli się go od nowa uczyć. Niby mała rzecz, ale jednak cieszy.

Rozmiar_8521

Czy jednak Z10 jest za mały jak na obecne czasy, za duży, jak na model „przesiadkowy” dla dotychczasowych użytkowników czy też może w sam raz? Zdecydowanie obstawialibyśmy za ostatnią z tych opcji – Z10 zdaje się atakować opuszczoną przez praktycznie wszystkich producentów niszę telefonów o jeszcze-akceptowalnych-wymiarach, charakteryzujących się ponadprzeciętną wydajnością. Nie zmienia to jednak faktu, że z chęcią zobaczylibyśmy jakiegoś giganta w wykonaniu BlackBerry, nawet pomimo tego, że Z10 znajduje się już bardzo blisko granicy, po przekroczeniu której nie można już powiedzieć, że zmieści się wszędzie.

W tym czasie prawdopodobnie użytkownicy Androida i smartfonów z ekranami 4,7″ i większymi turlają się ze śmiechu czytając o ekranach 2,4″ czy „wielkich ekranach” 3,7″, starając się jednocześnie uniknąć śmiertelnego przygniecenia przez ich tabletofony.

Wyświetlacz

Ekran

Lata temu, podczas testów BlackBerry 9520, wymarzyliśmy sobie, że (wtedy jeszcze) RIM zdecyduje się na wprowadzenie na rynek modelu z o wiele większym ekranem i o wiele większą rozdzielczością, nazwanego np. Storm HD. Tak jednak nie stało się za życia tej serii i musieliśmy na ten fakt poczekać aż do 2013 roku i BlackBery Z10. Po raz pierwszy w historii BlackBerry zdecydowało się na zastosowanie ekranu o przekątnej 4,2″, co wydaje się być bardzo dobrym kompromisem pomiędzy modnymi ostatnio gigantami z przekątnymi zbliżającymi się niebezpiecznie do 5″ (lub nawet je przekraczającymi) czy o wiele bardziej kompaktowymi telefonami z wyświetlaczem 3,7″ (największy do tej pory wyświetlacz w BlackBerry) czy 4,0″.

Jaki jest ekran Z10? Od strony technicznej prezentuje się doskonale, nawet pomimo tego, że niektóre parametry (jak np. chociażby sam typ ekranu) są dość standardowe. Najnowszy model BlackBerry może więc pochwalić się pokrytym hartowanym szkłem pojemnościowym wyświetlaczem LCD o przekątnej dokładnie 4,2″ (15:9) i rozdzielczości 1280×768, co daje PPI (gęstość pikseli na cal) w okolicach 360 i jest to jeden z najlepszy wyników na rynku (lepszy chociażby niż HTC One X, iPhone 5, Samsung Galaxy S3, etc), który dopiero ostatnio jest „bity” przez ekrany oferujące rozdzielczość Full HD (1920×1080 pikseli) i PPI o wartości przekraczającej 400.

Wyświetlacz_filmy

Nie zmienia to jednak faktu, że treść wyświetlana na ekranie Z10 jest fantastycznej jakości, szczególnie jeśli chodzi o ostrość obrazu. Wszystkie czcionki są idealnie gładkie, obrazy szczegółowe aż do nieprzyzwoitości, dzięki czemu możemy je powiększać i powiększać praktycznie w nieskończoność, a oglądanie filmów HD jest czystą przyjemnością. Wszystko na ekranie Z10 wygląda praktycznie jak przyklejone do ekranu lub wydrukowane, a nie po prostu… wyświetlane.

Można sobie jedynie zadać pytanie, czy pomiędzy np. 330 PPI a 360 PPI widać jakąkolwiek znaczącą różnicą i tak samo – czy wiele tracimy na tym, że wyświetlacz Z10 nie może pochwalić się rozdzielczością Full HD. Odpowiedź na to pozornie trudne pytanie jest jednak dosyć prosta – nie. Dopóki nie weźmiemy do ręki lupy albo wręcz mikroskopu, mamy niewielkie szanse zauważyć kilka brakujących pikseli na calu – wprowadzenie większej rozdzielczości jest w tym momencie nawet nie tyle niemożliwe (przy tej przekątnej ekranu), co wręcz zbędne.

Oczywiście jeśli BlackBerry zdecyduje się ostatecznie na wprowadzenie modelu z wyświetlaczem o wyraźnie większej przekątnej, jakakolwiek rozdzielczość poniżej 1080p będzie co najmniej lekkim rozczarowaniem, zwłaszcza że wtedy w tej kategorii rywalizować będzie już wyłącznie z telefonami wyposażonymi w ekrany o właśnie takiej rozdzielczości. Do tego czasu 1280×768 pikseli to naprawdę nawet więcej niż nie tylko potrzebujemy, ale w ogóle jesteśmy w stanie docenić.

Wyświetlacz_precyzja

Co najciekawsze, Z10 posiada rozdzielczość 768p jako pierwszy… i ostatni model BlackBerry. Standardowa rozdzielczość, jeszcze przed premierą tego smartfonu, została bowiem ustalona na 1280×720 (standardowe 720p), choć miejmy nadzieję, że reguła ta nie będzie dotyczyć naj-najwyższej półki w portfolio BlackBerry.

Pozostałe parametry ekranu Z10 również nie dają powodu do narzekań. Ekran jest niezwykle czuły i precyzyjny na całej swojej powierzchni, pozwalając z zadziwiającą precyzją (choć nadal nie taką jak daje nam TrackPad) operować na tekście czy nawigować po stronach internetowych z niewielką czcionką. Nie zawodzi również jasność wyświetlacza, kontrast, nasycenie oraz oraz sama jakość wyświetlanego obrazu. Trudno jest znaleźć warunki, w których korzystanie z ekranu Z10 byłoby nieprzyjemne lub niemożliwe – dzięki automatycznej regulacji jasności podświetlenia w większości przypadków nawet na dworze nie powinniśmy mieć problemów z komfortowym przeglądaniem wyświetlanych na nim treści.

Multitouch

W przeciwieństwie do egzemplarzy z niektórych innych testów i recenzji, nasz nie miał na szczęście żadnych problemów z żółtawym ekranem czy z jasnością podświetlenia – nie możemy się do tych elementów przyczepić w praktycznie żaden sposób. Wszystkie pozostałe telefony, a zwłaszcza smartfony BlackBerry, wydawały się przy Z10 wręcz niepokojąco przyciemnione. Niestety w BlackBerry 10 zabrakło możliwości pełnej samodzielnej regulacji jasności podświetlenia – możemy wprawdzie ustawić jego maksymalną wartość, ale jeśli ktoś chce przejąć całkowitą kontrolę nad tym elementem, nie ma takiej możliwości. Regulacja następuje automatycznie i choć jest praktycznie nieomylna, czasem dobrze jest mieć wybór.

Klawiatura

Oczywiście jest to standardowy ekran LCD, więc nie powinniśmy spodziewać się po nim cudów – widoczność ekranu w naprawdę trudnych warunkach oświetleniowych (słońce padające wprost na ekran) jest nieco gorsza niż w przypadku innych rodzajów ekranu (choć całkowicie akceptowalna), a odwzorowanie chociażby koloru czarnego nie jest aż tak „soczyste” jak na ekranach AMOLED i podobnych. Łatwo da się też zaobserwować pogorszenie się kontrastu i „wyszarzenie” (lub nawet „zażółcenie”) ekranu przy wychylaniu go w pionie. W poziomie ten problem na szczęście praktycznie nie występuje, a i w pionie ma on znaczenie marginalne – pojawia się dopiero przy dużym kącie odchylenia telefonu, czyli pozycji, w której mało kto będzie z niego korzystał. Co ciekawe, posiadający również standardowy ekran LCD tablet BlackBerry PlayBook nie miał z tym najmniejszego problemu.

Pochwała należy się natomiast za jakość szybki chroniącej wyświetlacz, nawet jeśli nie jest to tak popularny (marketingowo) produkt jak Gorilla Glass. Zastosowana w BlackBerry Z10 technologia Touch On Lens pozwala na zachowanie praktycznie tej samej odporności na czynniki zewnętrzne, przy zredukowaniu ilości potrzebnych warstw i zmniejszeniu tym samym grubości oraz masy całego zestawu. Jak do tej pory nasz ekran w Z10 przetrwał bez najmniejszego draśnięcia kilka niezbyt przyjemnych spotkań, w tym m.in. z ciężką klamrą z pasów bezpieczeństwa w samolocie, kilkukrotnych upadków bezpośrednio na ekran (choć te były raczej z małej wysokości) i codzienne podróże w kieszeni razem z monetami czy kluczami. Tak, ekran nie musi być pokryty GG, żeby być odpornym na większość wypadków.

Dla zainteresowanych – ekran w Z10 nie obsługuje rysików w bardziej zaawansowany sposób jak np. Galaxy Note I czy II. Można natomiast stosować standardowe rysiki do ekranów pojemnościowych.

Oczywiście nie zabrakło systemowego mechanizmu blokady rotacji ekranu, dostępnego bezpośrednio z rozwijanego menu na ekranie głównym.

W pigułce: Fantastyczna rozdzielczość i jakość obrazu. Gdyby tylko nie te kąty widzenia, to byłby to prawdopodobnie najlepszy ekran na rynku w tym przedziale. A tak pozostaje jedynie jednym z najlepszych. 

Złącza i przyciski

Przyciski_złącza

O ile do tej pory BlackBerry produkowało urządzenia mogące pochwalić się największą ilością przycisków, o tyle teraz bez żadnych kompleksów może wraz Z10 stanąć do konkursu na… najmniejszą ilość przycisków. Przedni panel Z10 nie zawiera absolutnie ani jednego guzika – czy to fizycznego czy pojemnościowego, natomiast w całym urządzeniu odnajdziemy ich zaledwie 4. Na górnej krawędzi znajduje się osamotniony, łatwo wyczuwalny i charakteryzujący się przyjemnym skokiem i kliknięciem przycisk zasilania/blokady ekranu, do którego niestety mamy pewne zastrzeżenia dotyczące lokalizacji. Po prostu psuje ona „flow”, jakie towarzyszy nam przy użytkowaniu systemu. W jaki sposób?

Praktycznie całe urządzenie możemy obsłużyć bez naciskania jakichkolwiek guzików, włączając w to jego odblokowywanie, co odbywa się w sposób prosty i wręcz genialny. Nie ma natomiast żadnego skrótu do blokady ekranu (co wiedzą z praktyki użytkownicy tabletu BlackBerry PlayBook), przez co jedynym sposobem na uśpienie telefonu jest albo włożenie go do pokrowca, albo odłożenie i odczekanie aż się wygasi, albo właśnie wciśnięcie tego przycisku, co – ze względu na rozmiar telefonu – wymaga najczęściej albo zmiany ułożenia telefonu w ręce albo wykorzystania drugiej ręki. Nie jest to wielka wada – w poprzednich modelach było podobnie, podobnie (albo i czasem nawet gorzej) jest też w wielu telefonach konkurencji. Ale tutaj po prostu nie pasuje to do całej płynności obcowania z telefonem. Trochę tak, jakby w najnowszej limuzynie za ogromne pieniądze dało się do auta wsiąść mając po prostu kluczyk w kieszeni, ale już żeby je zamknąć, niezbędne byłoby włożenie i przekręcenie kluczyka w drzwiach.

Do pozostałych przycisków nie mamy najmniejszych zastrzeżeń – są umieszczone w odpowiednim miejscu, wykonano je z odpowiednio twardych materiałów, mają odpowiednią wysokość, klik i skok, a do tego są wyprofilowane w taki sposób, że nigdy nie mamy wątpliwości, który z nich naciskamy. Pomimo pozornego podobieństwa do przycisków z tabletu BlackBerry PlayBook, te w Z10 są co najmniej o klasę lub dwie lepsze. Do tego oferują nam kilka dodatkowych funkcji. W obliczu braku dedykowanego przycisku aparatu przejmują jego funkcje, natomiast w trakcie połączeń przychodzących pozwalają wyciszyć dzwonek/wibrację, a przy nieodebranych wiadomościach pozwalają jednym kliknięciem wyłączyć diodę LED do czasu, kiedy będziemy mogli je na spokojnie odczytać.

Czego zabrakło? Znanych z poprzednich modeli konfigurowalnych przycisków funkcyjnych po bokach urządzenia. Niestety w BlackBerry 10 nie ma ich obecnie i nie będzie w przyszłości, co może być pewnym problemem dla tych, którzy przyzwyczaili się do przypisywania im konkretnych funkcji lub aplikacji.

Porty_kabel

Pozostałe złącza są dość standardowe – miniJack w górnej części urządzenia oraz microUSB do ładowania i synchronizacji po lewej, do pary z nieco mniej standardowym portem microHDMI (wsparcie dla obrazu i audio), pozwalającym nam na przekazywanie pełnej zawartości ekranu naszego telefonu na większy ekran telewizora, monitora lub rzutnika. Na szczęście obydwa te wejścia zostały umieszczone w takim miejscu, że nie powinny nikomu przeszkadzać np. w pisaniu w trakcie ładowania telefonu, choć nie mielibyśmy nic przeciwko temu, żeby zamienić je miejscami, tak aby rzadziej używany port HDMI znalazł się poniżej USB.

Żadne z zewnętrznych złącz nie jest przy tym w żaden sposób zakryte – nie ma ani doczepianych, ani wysuwanych zaślepek, co z jednej strony powoduje nieco mniejszą odporność telefonu np. na zalanie (choć przy wieloczęściowej budowie nie ma to większego znaczenia), natomiast z drugiej pozwala na o wiele łatwiejszy i szybszy dostęp do odpowiednich portów. Po wcześniejszych doświadczeniach z Nokią Lumią 800, zdecydowanie preferujemy po raz kolejny rozwiązanie bardziej praktyczne, nawet jeśli telefon traci przy tym nieco na uroku. Paradoksalnie, jedynym otworem, do którego mamy zastrzeżenia, jest otwór głośnika umieszczonego na dole urządzenia – jeśli nie korzystamy z pokrowców, gromadzi on cały kurz i pył, wymagając od czasy do czasy wyczyszczenia. Na szczęście dostęp do niego jest absolutnie bezproblemowy – wystarczy zdjęć tylną klapkę i… dmuchnąć.

Kurz

Niestety na razie ani słowem nie wspomniano o wsparciu dla trybu host-USB (USB OTG) w BlackBerry 10 – mamy nadzieję, że sprawa ta zostanie w miarę szybko wyjaśniona, bo choć nie jest to funkcja absolutnie niezbędna, zawsze lepiej, żeby telefon miał dla niej wsparcie niż nie miał.

Po zdjęciu pokrywy baterii czeka nas co najmniej jedna niespodzianka. Oprócz zastosowania po raz pierwszy w historii BlackBerry złącza na karty microSIM, w przeciwieństwie do wielu współczesnych smartfonów, Z10 oferuje nam możliwość rozszerzenia pamięci telefonu (16GB) o karty pamięci o pojemności nawet do 64 GB. W związku z tym, że nie planuje się na razie wydania Z10 z pamięcią większą niż 16GB, jest to całkiem przyjemny dodatek dla miłośników przechowywania w telefonie np. całej swojej biblioteki muzycznej. Karty te można przy tym wymieniać bez konieczności wyłączania czy resetowania telefonu.

W pigułce: Wszystko na swoim miejscu, wszystko łatwo dostępne i wygodne w obsłudze. Być może nieco przesunęlibyśmy górny klawisz blokady, ale zamiast narzekać, cieszymy się z bonusowego złącza microHDMI. 

Jakość wykonania i wytrzymałość

Jakosc_wykonania

Pomimo tego, że z wyjątkiem osłony ekranu (szkło) i szkieletu urządzenia (metal), praktycznie każdy element Z10 wykonany jest z plastiku (lub gumowanego plastiku), w żadnym przypadku nie da się określić go jako źle czy niezbyt solidnie wykonanego. Wszystkie elementy pasują do siebie idealnie, plastik sprawia wrażenie materiału o co najmniej klasę wyższego, a szklany ekran i dodatkowa ramka (z którą mamy przeważnie kontakt trzymając telefon) robią bardzo dobre wrażenie. Nic nie trzeszczy, nic nie skrzypi, nic się nie ugina i nic nie lata w środku, nawet przy mocnym potrząsaniu.

Trudno jest w budowie Z10 naprawdę znaleźć element, który dałoby się zadanie skrytykować. Jedyne kontrowersje w tej kwestii może budzić wspominana już wcześniej tylna klapka, ale po pierwsze, jest to kwestia gustu, a po drugie, w momencie, kiedy funkcjonalność wygrywa tylko przy nieznacznym poświęceniu kwestii estetycznych, możemy tylko przyglądać się i przyklaskiwać ze zrozumieniem.

Czy byłoby lepiej, gdyby Z10 np. zamiast plastikowej (choć niezwykle solidnej) ramki posiadał ramkę ze stali nierdzewnej, jak chociażby w przypadku BlackBerry 9900 Bold? Oczywiście. Niestety pomiędzy tymi dwoma modelami jest nieznaczna, ale jednak odczuwalna różnica w ogólnym „odczuciu z trzymania”. Nieznaczna, czyli nie o półkę czy dwie wyższa, ale o – powiedzmy – pół półki. Bold 9900 nawet dziś, długo po premierze, po prostu promienieje swoim statusem – metal, szkło, wysoki połysk gdzie tylko się da. Jak najbardziej luksusowa limuzyna. Z10 w tym czasie jest bardziej niepozorny, stonowany, mniej rzucający się w oczy, ale jednocześnie dający wszystkim jasne świadectwo swojej solidności i dobrej jakości wykonania.

Tym, co może dodatkowo niekorzystnie wpływać (niesłusznie zresztą) na ocenę jakości Z10 jest… jego masa. W porównaniu do zdecydowanej większości dotychczasowych modeli BlackBerry czy nawet innych telefonów dostępnych na rynku, jest on po prostu bardzo, bardzo lekki, przy dość sporej powierzchni. 4,2″ Z10 jest jedynie minimalnie cięższy niż 2,8″ Bold 9900 (6 gram), 2,4″ Bold 9700 (14 gram) czy niemal dokładnie taki sam jak 9860 (1g różnicy). Trzeba się więc po prostu do tego przyzwyczaić, choć pierwsze wrażenia mogą być faktycznie nieco dziwne i mylące. Po kilku tygodniach użytkowania możemy powiedzieć tylko tyle, że masa Z10 wydaje się być w sam raz, podczas gdy 9900 zaczyna się robić nieproporcjonalnie ciężki do swoich wymiarów.

W skrócie? Jakość wykonania Z10 jest bardzo wysoka, a wrażenia z użytkowania bardzo pozytywne, ale… zawsze może być lepiej!

Rysa

Jak jednak sprawuje się taka obudowa w codziennym użytkowaniu, a nie tylko na papierze czy w mocno subiektywnej ocenie? O ile w poprzedniej kategorii w skali szkolnej wystawilibyśmy Z10 mocną 4 (na 5), o tyle tutaj dalibyśmy nawet 4+ lub 5-. Wbrew naszym obawom nowy model BlackBerry przetrwał całą serię upadków z mniejszych i większych wysokości na różne podłoża bez większych uszczerbków, z wyjątkiem drobnej rysy w dolnej części po upadku na wyłożoną kaflami podłogę.

Niestety do tej pory nie powstał żaden wiarygodny ani nawet rzetelny test wytrzymałości Z10 na upadki i choć w naszym przypadku udało się mu przetrwać kilka spotkań z podłogą drewnianą, kaflami czy nawet upadek z kilkudziesięciu centymetrów na kamienie, nie możemy obiecać, że we wszystkich przypadkach wszystkie telefony wyjdą z takich pojedynków bez uszczerbku. Wystarczy inny kąt uderzenia, uderzenie inną częścią telefonu i jeden Z10 nie będzie nosił najmniejszych śladów wypadku, natomiast drugi rozsypie się w drobny mak. Ostrożnie możemy jednak zasugerować, że jeśli zobaczycie Z10 wypadające z Waszych rąk na podłogę, nie musicie od razu zacząć zastanawiać się skąd weźmiecie nowy telefon.

W pigułce: Zastrzeżenia? Brak. Wszystko jest tak, jak być powinno i czujemy, że mamy w ręce telefon wykonany z myślą o tym, by trwać. Aluminium w następnej odsłonie? Poprosimy bardzo. 

Procesor

Z10, jak już prawdopodobnie doskonale wiedzą wszyscy, wyposażony został w dwa rodzaje procesorów – Snapdragon S4 lub OMAP 4470. Teoretycznie dzieli je bardzo wiele, zaczynając od producenta, a kończąc na procesie technologicznym, w którym zostały wykonane (28 nm vs. 45 nm). Posiadają one również inne rodzaje procesorów graficznych (Adreno vs. PowerVR). W praktyce jednak, bez zagłębiania się w szczegóły, mówiąc prosto z mostu – pomiędzy STL100-1 a pozostałymi egzemplarzami nie ma najmniejszej zauważalnej w codziennym użytkowaniu różnicy.

Niezależnie od tego, czy mówimy o prędkości uruchamiania się czy działania systemu oraz aplikacji (w tym nawet bardziej zaawansowanych gier), temperaturze pracy czy długości czasu na pojedynczym ładowaniu, nie sposób jest odróżnić te dwie odmiany Z10 od siebie, nawet jeśli leżą jedna obok drugiej. Nie ma także żadnej różnicy w kwestii wsparcia czy aktualizacji dla modeli opartych na platformie OMAP, nawet pomimo tego, że TI ogłosiło niedawno plany całkowitego wycofania się z tego rynku.

Jedynym, co może tak naprawdę sprawić nam pewien problem w użytkowaniu Z10 w jednej lub drugiej odmianie jest fakt, że od niedawna gry zgłaszane do BlackBerry World wymagają zgłoszenia wersji zgodnych z jednym i drugim procesorem. Może więc w niektórych przypadkach – choć na razie takie jeszcze nie wystąpiły – że gra działa na TI, natomiast nie jest dostępna dla Qualcomma i odwrotnie. W związku jednak z tym, że nie ma do tej pory żadnych przykładów takich sytuacji, możemy sami uznać siebie za spekulantów i poczekać spokojnie na rozwój wydarzeń. Co zresztą polecamy wszystkim.

Nie ma więc najmniejszego powodu do obaw przy zakupie nowego BlackBerry. Serce Z10 bije szybko i pewnie, niezależnie od tego, czy „wylosujemy” wersję z LTE czy bez. Gdybyśmy mieli wymienić nasz aktualny model STL100-2 na STL100-1, o każdej porze dnia i nocy nie tylko bylibyśmy gotowi na taki ruch, ale też nie żałowalibyśmy go ani przez sekundę.

W pigułce: Nie musisz wiedzieć co siedzi wewnątrz Twojego telefonu, dopóki podzespoły napędzają system tak, że nie jesteś w stanie za nim nadążyć. 

Pamięć

Pamięć

BlackBerry Z10, w wyniku zmian wprowadzonych całkiem niedługo przed ostatecznym wprowadzeniem urządzeń do produkcji, w przeciwieństwie do tabletu BlackBerry PlayBook i prototypowych modeli Dev Alpha otrzymał nie 1 a 2 GB pamięci operacyjnej DDR2 SDRAM. Nasze trwające niemal miesiąc testy wskazują jednoznacznie na to, że jest to ilość pozwalająca bez problemów myśleć o tym modelu, jako urządzeniu „przyszłościo-odpornym”. Pamięci RAM jest bowiem pod dostatkiem, niezależnie od tego co robimy.

W przypadku braku jakiejkolwiek aktywności systemu (poza standardowymi procesami działającymi w tle), do naszej dyspozycji pozostaje nieco ponad 1-1,3GB. Pomimo usilnych prób sprowadzenia jej do jak najmniejszej wartości, nigdy nie udało nam się osiągnąć poziomu, który alarmowałby o braku pamięci lub powodowałby spowolnienie systemu. Nawet gdy w tle działała maksymalna możliwa ilości aplikacji (w tym m.im. wymagające gry), czyli osiem, zawsze pozostawało kilkaset mega wolnego RAM (i były to wartości w okolicach 400-500MB).

Na szczęście nie ma tu już sytuacji znanej z poprzednich wydań BlackBerry OS, gdzie aplikacje instalowane były właśnie we współdzielonej pamięci i ich liczba była dość wyraźnie ograniczona. Tym razem do dyspozycji mamy nie dziesiątki czy setki megabajtów, ale całe gigabajty, co może być szczególnie istotne dla miłośników mobilnych gier. Przykładowo N.O.V.A 3 zajmuje aż 2GB, a nie trudno jest znaleźć kilka innych gier, o objętości przekraczającej 1GB.

Niestety nie ma możliwości wyboru lokalizacji instalacji programów – do tego przeznaczona jest wyłącznie przestrzeń dostępna na wbudowanym dysku Flash, który w momencie wyciągnięcia telefonu z pudełka wynosi około 12GB. Okazuje się jednak, że – przynajmniej na razie – nie jest to poważny problem. Pomimo instalacji tylu aplikacji, że zapełniły one aż 8 kart ekranu głównego, w urządzeniu nadal pozostało ponad 6GB wolnej pamięci.

W pigułce: 2GB RAM to na razie aż nadmiar, a możliwość rozszerzenia pamięci multimedialnej kartami nowej generacji może zamienić nasz telefon w naprawdę pojemny przenośny dysk. 

Wydajność i temperatura

Wydajność

Nie trzeba być szczególnie zorientowanym we współczesnych technologiach, aby wiedzieć, że obydwa procesory, w które zaopatrzono różne odmiany Z10, nie są już najnowszymi krzykami cyfrowej mody. Po raz kolejny jednak okazuje się, że jedno powie nam „papier”, a co innego wynika z faktycznych wrażeń z użytkowania.

BlackBerry Z10 nie jest bowiem ani płynny, ani szybki. Jest ultrapłynny i ultraszybki, do tego stopnia, że aby dostosować się do niego, sami zaczynamy podkręcać swój „procesor” i staramy się utrzymać ogólnosystemowe flow naszymi działaniami. Próbujemy więc szybciej otwierać kolejne aplikacje, minimalizować je gdy zajdzie taka potrzeba, „peekować do Huba”, rozwijać menu, etc, etc. Rewelacyjna nie tylko zabawa, ale także nauka systemu i potwierdzenie tego, jak szybko można obsługiwać telefon i jak wiele mogą zmienić pozornie niewielkie zmiany w UI. Nawet teraz, po miesiącu obcowania z Z10 praktycznie każdego dnia trudno jest pogodzić się z tym, że wszystko tu działa tak płynnie, tak dynamicznie i tak atrakcyjnie. Jeśli będziecie dla czystej frajdy bawić się ekranem blokady, rozwijać manu kontekstowe czy przełączać się pomiędzy aplikacjami tylko po to, żeby zobaczyć jak fantastycznie wszystko ze sobą współgra, prawdopodobnie zrozumiecie o co chodzi.

Całe to wrażenie dodatkowo potęgują jeszcze świetne i płynne animacje, którym tym razem wyjątkowo nie brakuje ani jednej klatki, i których każdy szczegół, włącznie z wygaszaniem czy rozjaśnianiem wybranych elementów, dopracowany jest to perfekcji.

Oczywiście sama płynność systemu to nie wszystko – w końcu dla wielu jest on jedynie „wieszakiem na aplikacje”, ale na szczęście i tutaj nie ma powodów do obaw. Niezależnie od tego, czy uruchomimy jednocześnie wszystkie 8 dopuszczalnych jednocześnie aplikacji przygotowując np. naszą biznesową prezentację, czy też jesteśmy typem społecznościowo-rozrywkowym i na ekranie Aktywnych Ramek bez przerwy będą wisieć miniaturki Facebooka, Twittera, N.O.V.A. 3 (podajemy ją tak często jako przykład ze względu na fantastyczną grafikę i ogólną oprawę), prawdopodobnie nigdy nie będziecie świadkami zadyszki Waszego Z10. Przełączanie się pomiędzy aplikacjami jest natychmiastowe, tak samo jak i uruchamianie i ładowanie treści. Wszystko dzieje się w tempie tak ekspresowym, że aż trudno czasem nadążyć. I po wieloletnich doświadczeniach z BlackBerry… aż trudno uwierzyć, że nawet jeśli jesteśmy w środku trójwymiarowej bitwy z obcymi, możemy bez najmniejszego opóźnienia czy znienawidzonego przez wielu zegarka, zaglądnąć w dowolnym momencie do skrzynki odbiorczej i błyskawicznie wrócić na pole walki. A może chcemy grać w dwie gry na przemian? Też nie ma problemu.

Duże obciążenie i duża wydajność powodują niestety (co jest dość oczywiste) nagrzewanie się podzespołów urządzenia. W codziennej pracy (przeglądanie internetu, komunikatory, WiFi/3G, poczta, podstawowe aplikacje) Z10 pozostaje praktycznie absolutnie chłodne i dopiero po około 2 godzinach nieprzerwanego przeglądania zasobów sieci możemy odczuć mniej więcej w połowie obudowy wyczuwalne ciepło. W przypadku gier pojawia się ono wyraźnie szybciej, zarówno w wersji z OMAPem, jak i Snapdragonem i choć nie są osiągane temperatury zmuszające nas do odłożenia telefonu i natychmiastowego włożenia rąk pod zimną wodę, to po godzinie grania w Angry Birds czy wspominaną już wcześniej wielokrotnie N.O.V.A., zaczyna się robić delikatnie nieprzyjemnie.

Pytanie tylko, który ze współczesnych smartfonów radzi sobie z tym lepiej? Posiadany przeze mnie do niedawna One X osiągał prawdopodobnie jeszcze wyższą temperaturę przy dużym obciążeniu o wiele szybciej, więc możemy uznać wynik Z10 za całkowicie satysfakcjonujący.

W pigułce: Wydajność – błyskawica, nawet po miesiącu użytkowania i instalacji dziesiątek aplikacji. Temperatura pracy? Na co dzień – zimno. Dopiero kiedy robi się naprawdę gorąco (w czasie dłuższego grania), telefon dostosowuje się do „klimatu”. 

Jakość połączeń

Rozmowy

BlackBerry przyzwyczaiło nas do ponadprzeciętnej jakości połączeń i tak jest również i tym razem. Naszego rozmówcę słychać czysto, wyraźnie, a maksymalny poziom głośności ze względu na swoją moc będzie prawdopodobnie stosowany bardzo, bardzo rzadko i tylko w naprawdę okrutnych warunkach zewnętrznych. Zazwyczaj, nawet jeśli nie przebywamy w zamkniętym i wyciszonym pomieszczeniu, całkowicie wystarczający jest poziom około 50-70%. W przeciwnym wypadku naszego rozmówcę będziemy słyszeć nie tylko my, ale również wszyscy znajdujący się w pobliżu.

W naszych staraniach o uzyskanie jak najlepszej jakości dźwięku przesyłanego do rozmówcy, BlackBerry zdecydowało się na zainstalowanie w górnej części Z10 dodatkowego mikrofonu, którego zadaniem jest rejestracja zakłóceń z naszego otoczenia i wykluczanie ich z transmisji. I trzeba przyznać – rozwiązanie to spisuje się na co dzień bardzo dobrze, co potwierdzały wszystkie osoby, z którymi przez ostatni miesiąc rozmawialiśmy.

Mikrofon2

Pochwalić należy również tryb głośnomówiący, który w awaryjnych sytuacjach pozwalał w czasie jazdy samochodem pominąć całkowicie zestaw głośnomówiący VM-605. Dźwięk wydobywający się z drugiego głośnika Z10 jest jak najbardziej akceptowalny i przede wszystkim bezproblemowo słyszalny nawet w czasie szybszej jazdy samochodem o absolutnie beznadziejnym (o ile w ogóle istniejącym) wygłuszeniu.

BlackBerry Z10, jak na współczesny smartfon przystało, oferuje także pełne wsparcie dla technologii HD Voice. Jedynie po stronie operatorów pozostaje decyzja, czy zdecydują się na włączenie tego urządzenia na listę obsługiwanych telefonów i kiedy będzie to miało miejsce.

Jedynym, do czego można mieć zastrzeżenia, jest to, że w porównaniu chociażby z 9900 czy 9780, dźwięk wydobywający się z głośnika podczas rozmowy nie jest aż tak „ostry”. Jest wprawdzie czysto, wyraźnie, w pełni zrozumiale, ale w naszym odczuciu nieco zbyt miękko. Co nie zmienia faktu, że i tak zdecydowanie lepiej niż w większości konkurentów.

W pigułce: To BlackBerry, czego innego można się spodziewać? Czysto, głośno i wyraźnie – aż chce się rozmawiać. 

Głośniki

Plastik_top_detal

Chociaż w Z10 znalazło się miejsce dla dwóch głośników, nie mogą one pracować równocześnie i nie są w stanie dostarczyć tak doskonałych wrażeń, jak w przypadku głośników stereo z tabletu BlackBerry PlayBook. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet pomimo skazania nas na dźwięk mono, gry, filmy czy muzyka odtwarzana za ich pomocą stoi na wysokim poziomie i powinna usatysfakcjonować każdego mobilnego gracza czy miłośnika imprez z komórką zamiast zestawu Hi-Fi.

Tym bardziej, że głośność odtwarzania plików audio/wideo na drugim z głośników jest tak wysoka, że… nie ośmieliliśmy się nigdy sprawdzić jego maksymalnych możliwości w tym zakresie. Już około 3/4 dopuszczalnej głośności było po prostu wynikiem zbyt głośnym.

W pigułce: Nie próbujcie urządzać dyskoteki z Z10 w tramwaju – nie dość, że nie wypada, to jeszcze mogą popękać szyby. 

Połączenie z siecią, internetem i nie tylko

Połączenia

 

Jeśli zdecydujemy się na zakup Z10 w naszym kraju, nie będziemy mieć nawet wyboru pomiędzy wersjami LTE i HSPA+, ale jeśli nie wykorzystujemy naszego smartfonu do transmisji dziesiątek czy setek gigabajtów miesięcznie, nie powinno być to dla nas szczególnym zmartwieniem.

W naszych testach, podczas których w urządzeniu znajdowała się karta Orange, na terenie Wrocławia uzyskiwaliśmy w większości przypadków i tak rewelacyjne wyniki w okolicach 12-13 Mbps, co pozwalało na niemal natychmiastowe pobieranie nawet umiarkowanie dużych plików czy ładowanie bardziej rozbudowanych stron. Oczywiście im dalej od centrum, tym wyniki były gorsze – w sieci 3G uzyskiwaliśmy rezultaty około 4-5 Mbps, co jednak nadal pozwalało na jak najbardziej komfortowe korzystanie z zasobów sieci. Warto przy tym pamiętać, że obecne urządzenia BlackBerry nie wykorzystują już do transmisji danych sieci RIM/BlackBerry ani żadnych mechanizmów kompresji (z wyjątkiem BBM), przez co nawet przy takich samych w teorii technologiach łączności, wszystko działa o wiele sprawniej. Przełączenie się na EDGE oczywiście znacznie zmniejszyło przyjemność z użytkowania, natomiast w dalszym ciągu nie uniemożliwiało przeglądania internetu czy korzystania z komunikatorów.

Sam poziom zasięgu nie pozostawia zbyt wiele do życzenia – w wielu miejscach, w których inne smartfony nie miały już w ogóle zasięgu, Z10 trzymał się jeszcze kurczowo przynajmniej jednej „kreski”, umożliwiając (choć dość powolne) wysyłanie wiadomości czy wykonywanie połączeń. Co ciekawe, pojawiły się dwa miejsca (spośród kilkudziesięciu), w których to Z10 jako pierwszy tracił z niewiadomego powodu zasięg. Na szczęście ponowne logowanie do sieci odbywa się błyskawicznie.

Oczywiście nie zabrakło także innych dodatków, takich jak WiFi, GPS czy NFC i wszystkie z nich zasługują na wyróżnienie. WiFi – ze względu na zasięg, dwa obsługiwane pasma oraz błyskawiczne połączenie, GPS – za praktycznie natychmiastowe i bezproblemowe wykrywanie lokalizacji nawet w budynkach (co było dramatem w poprzednich modelach), natomiast NFC – za to, że po prostu jest, pomimo tego, że wielu producentów go ignoruje oraz za natywne wsparcie w postaci aplikacji BlackBerry Tag i zestaw niezbędnych programistom API.

Do kolekcji możemy doliczyć jeszcze Bluetooth 4.0 LE (z możliwością podłączenia klawiatury i myszki), pełne wsparcie dla DLNA (choć niestety tylko w kierunku „z urządzenia” oraz hotspot wifi dla maksymalnie 8 urządzeń. Czegoś brakuje? Raczej nie, chyba że jesteśmy miłośnikami prowadzenia rozmów wideo przez sieć operatora – ta opcja nie jest dostępna i wspierają ją tylko aplikacje.

W pigułce: Wszystko czego szukasz w kwestii transmisji bezprzewodowej jest już na Z10.

Aparat

Zdjecia

Aparat w BlackBerry Z10 wzbudził sporo kontrowersji, przede wszystkim z powodu opublikowanych przez jednej z internetowych portali artykułu, stwierdzającego, że aparat w najnowszym smartfonie kanadyjskiego producenta oferuje zdecydowanie najgorszą na rynku jakość zdjęć wykonywanych przy słabym oświetleniu. Właściwie, to zgodnie z jego treścią, jedynym co możemy uzyskać z aparatu Z10 w takich warunkach jest czarna plama na czarnym. Zobaczmy jednak jak sprawuje się faktycznie ten element Z10.

Parametry techniczne są dość standardowe i odnajdziemy wśród nich:

  • Matrycę o rozdzielczości 8 MPX w technologii BSI (Back Side Illumination)
  • Automatyczną regulację ostrości w dowolnie wybranym punkcie (AF)
  • Dedykowany przetwornik sygnału (ISP)
  • Rejestrację wideo w rozdzielczości Full HD (1920×1080)
  • Pojedynczą diodę doświetlającą LED
  • Cyfrową stabilizację obrazu (4 DOF (Degrees of freedom) video stabilization)
  • Cyfrowy zoom 5x (z tzw. Enhanced Super Resolution Digital Zoom)
  • Przysłona f/2,2 (czyli lepsza niż w iPhone 5 czy Galaxy S3)

Aparat nie posiada niestety fizycznego spustu migawki, natomiast możemy zamiast tego skorzystać z przycisków ekranowych lub przycisków głośności, które dość skutecznie zastępują nam dedykowany przycisk. Dostęp do aplikacji aparatu można uzyskać bezpośrednio z ekranu głównego (ikona lub skrót na dolnym pasku) lub też z ekranu blokady (dłuższe przytrzymanie ikony aparatu).

Jaka jest jednak odpowiedź na najważniejsze pytanie, tzn. czy Z10 jest w stanie zrobić wystarczająco dobre zdjęcie w każdej sytuacji? Odpowiedź jest prosta – tak. W niektórych sytuacjach jest w stanie zrobić nawet nie tyle dobre, co wręcz fantastyczne zdjęcia, choć oczywiście wiele zależy tutaj od warunków i naszych umiejętności oraz cierpliwości.

Warto wiedzieć: Niestety, podobnie jak w przypadku poprzednich wydań BlackBerry OS, również i tutaj nie ma możliwości wyłączenia dźwięku migawki aparatu fotograficznego. 

Skoro jasny, to dlaczego ciemny?

Jeśli więc parametry Z10 wskazują na to, że nie ma najmniejszego powodu, aby – jak na aparat fotograficzny w telefonie – był całkowicie bezużyteczny w słabych warunkach oświetleniowych, skąd wzięła się taka teoria? Powód jest prosty – oprogramowanie. Jasność rejestrowanego przez nowe BlackBerry zdjęcia zależy przede wszystkim od oświetlenia obiektu, który znajduje się w centrum AF (którego położenie możemy oczywiście dowolnie zmieniać. W związku z tym, jeśli wycelujemy nim na w miarę jasny obiekt w ciemności, całe zdjęcie wyjdzie praktycznie czarne. Jeśli jednak na punkt ostrości wybierzemy najciemniejszy (!) obiekt na całym planie, zdjęcie natychmiast stanie się o wiele, wiele jaśniejsze, choć oczywiście w parze z tym pójdą również szumy i inne „ziarna”.

Najłatwiej może zobrazować to poniższy mały eksperyment, wykonany w bardzo słabych warunkach oświetleniowych:

ciemno_wpis

Zdjęcie pierwsze, ostrość ustawiona na biały router (zaznaczenie)

jasno_wpisZdjęcie drugie, wykonane kilkanaście sekund po pierwszym w tych samych warunkach, ostrość ustawiona na czarną podstawkę TV (zaznaczenie)

Należy jednak przy tym pamiętać o kilku istotnych rzeczach. Przede wszystkim taka operacja jedynie nieznacznie polepsza jakość zdjęć (choć jest to różnica zauważalna, zwłaszcza przy małym formacie – np. zdjęć wrzucanych na Facebooka czy Twitter) i – jak już wspomnieliśmy – powoduje wygenerowanie nieco większej ilości widoczniejszych zakłóceń na zdjęciu. Jeśli mielibyśmy całkowicie obiektywnie ocenić jakość wykonywanych w ciemności zdjęć, określilibyśmy ją jako… satysfakcjonującą. Nie jest to Nokia Lumia 920 (bo i który inny telefon jest), ale też nie odstaje pod tym względem od iPhone 5 czy Galaxy S3. Nie zmienia to jednak faktu, że wypadałoby dać użytkownikowi możliwość wyboru metody pomiaru światła na zdjęciu – obecnie przyjęty może być mylący i niezbyt oczywisty dla wielu osób.

O ile więc niekoniecznie uda nam się uchwycić obraz drobiny kurzu leżącej w piwnicy przy zgaszonym świetle i z wyłączoną lampą błyskową, o tyle jeśli zdecydujemy się na jej włączenie, efekt może być o wiele, wiele lepszy. Tym bardziej, że nawet pomimo teoretycznie prostego rozwiązania (jedna dioda doświetlająca LED), efekty są zdecydowanie ponadprzeciętne. Odbicia, nawet od jasnych powierzchni (np. karta papieru) są minimalne, pozostawiając np. treść fotografowanego we wspomnianej piwnicy dokumentu całkowicie całkowicie czytelną, co zresztą widać wyraźnie na prezentowanych przez nas już wcześniej przykładach.

Kartka papieru, praktycznie brak światła:

IMG_00000164

To samo, ale z lampą błyskową:

IMG_00000165
Jak widać na kolejnym przykładzie, nawet przy fotografowaniu z niewielkiej odległości mocno błyszczących, plastikowych czy metalowych obiektów, fakt użycia lampy jest wprawdzie widoczny, ale nie na tyle, aby w jakikolwiek sposób rzeczywiście oszpecić zdjęcie. Praktycznie całkowicie znikają również widoczne na zdjęciach bez lampy szumy.

IMG_00000166

 

Niestety, z powodów czysto technicznych (możliwość przegrzania się diody) nie jest możliwe wykorzystywanie lampy w trybie Time Shift (więcej na ten temat w recenzji systemu BlackBerry 10), w trybie seryjnym oraz… przy wykonywaniu fotografii ze stabilizacją obrazu. Paradoksalnie jednak możemy ją bez żadnych problemów włączyć w trybie rejestracji wideo.

Aparat w Z10 na co dzień

zeten

Jeśli jednak ostatecznie opuścimy naszą piwnicę, będziemy w stanie naprawdę docenić możliwości aparatu Z10. Zdjęcia w zdecydowanej większości wychodzą wyjątkowo dobrze, zachwycając przy tym m.in. bogatą ilością szczegółów, błyskawiczną gotowością do działania, niewielką minimalną odległością przy wykonywaniu zdjęć makro oraz możliwością (dość ograniczoną, ale jednak) zabawy z głębią ostrości. Poniżej można zobaczyć przykładowe zdjęcia, które wprawdzie publikowaliśmy już kilka dni temu, ale wydają się być jak najbardziej reprezentacyjne.

Żadna z fotografii nie została poddana jakiejkolwiek modyfikacji (bo i nie umiemy i nawet nie będziemy wiedzieć, co nam zarzucacie) z wyjątkiem zmiany rozmiaru. Paczka z pełną galerią znajduje się pod wszystkimi zdjęciami.

Zdjęcie wykonane przez szybę w samolocie. Warunki oświetleniowe – takie jakie widać.

IMG_00000043

Moneta, dobre warunki oświetleniowe:

IMG_00000178

Moneta, crop:

Clipboard01

Śrubka, dobre warunki oświetleniowe:

IMG_00000179Śrubka, crop:

Clipboard02

Kabel, dobre warunki oświetleniowe:

IMG_00000185Kabel, crop:

Clipboard04

Solniczka, dobre warunki oświetleniowe:

IMG_00000180

 Solniczka, crop:

Clipboard03

Skoda Superb Coupe (tak mówił sprzedawca), pochmurny dzień:

IMG_00000192

Budynek, nieco mniej pochmurny dzień:

IMG_00000154

Zestaw głośnomówiący BlackBerry, nieco mniej pochmurny dzień, wnętrze samochodu:

IMG_00000151

Coś, nieco mniej pochmurny dzień, wnętrze samochodu:

IMG_00000156

Amsterdam, środek nocy:

IMG_00000067

Amsterdam, środek innej nocy:

IMG_00000051

Wewnątrz pomieszczenia, praktycznie brak dodatkowego oświetlenia:

IMG_00000062

Środek nocy, środek McDonalda, oświetlenie jak widać:

IMG_00000052

 

Plener, pochmurny dzień, ostrość na pień drzewa po prawej:

IMG_00000197Plener, pochmurny dzień, ostrość na brzeg ławki:

IMG_00000196

Plener, pochmurny dzień, ostrość „przed siebie”:

IMG_00000200

Model, dobre oświetlenie:

IMG_00000187 Model, dobre oświetlenie:

IMG_00000186

 Model, średnie oświetlenie:

IMG_00000093

Model, bardzo słabe oświetlenie:

IMG_00000095

Kwiaty (?), dobre oświetlenie:

IMG_00000189Pies, umiarkowane oświetlenie:

IMG_00000132Pies, słabe oświetlenie:

IMG_00000143

Pudełko, średnio-dobre oświetlenie:

IMG_00000175

Czego brakuje? Chociażby zaszytych w oprogramowaniu, ale wciąż niedostępnych trybów HDR czy panoramy, obowiązkowych we współczesnych smartfonach. W rzeczywistości mamy do dyspozycji mniej dedykowanych trybów, niż w nieszczęsnym pod tym względem 9900, a jeśli włączymy stabilizację obrazu, jest jeszcze gorzej. Raptem możemy wybrać bowiem jeden z zaledwie 5 trybów (Automatyczny, Akcja, Biała tablica, Noc, Plaża i śnieg), z czego przy stabilizacji dostępny jest jedynie Automatyczny, Biała Tablica i Plaża i Śnieg.

Na pocieszenie możemy natomiast wybrać proporcje zdjęcia (16:9 lub 4:3) i tryb lampy błyskowej (Automat, wł., wył.), rozdzielczość filmów (720p lub 1080p dla tylnej kamery) i bez żadnych ograniczeń przełączać się pomiędzy przednią, a tylną kamerą.

W pigułce: Aparat w Z10 nie jest najlepszym aparatem na rynku, zwłaszcza jeśli chodzi o zdjęcia wykonywane po ciemku, ale tutaj i tak zawodzą prawie wszyscy. Wyjdźmy jednak na dwór lub przynajmniej do pomieszczenia z jakimkolwiek oświetleniem, a zobaczymy, na co go naprawdę stać.

Bateria

Bateria0Pomimo licznych wpadek związanych z czasem pracy smartfonów BlackBerry z OS 7 w ostatnich latach, kanadyjski producent nadal zachował renomę jednego z niewielu twórców urządzeń mobilnych, któremu naprawdę zależy jak możliwości jak najdłuższego użytkowania telefonu bez konieczności podłączania go do ładowarki. Czy tak jest i teraz i czarna passa zapoczątkowana przez 9900 może zostać uznana za zakończoną?

Bateria

Od strony technicznej Z10 raczej nie imponuje – przy takiej przekątnej i rozdzielczości ekranu oraz podzespołach 1800mAh zamkniętych w baterii LS-1 to raczej niezbędne minimum, niż przesadne bogactwo. I aby nie trzymać Was dłużej w niepewności, powiemy na szybko tyle – nie, Z10 nie jest następcą 9700 jeśli chodzi o czas pracy na pojedynczym ładowaniu. Na szczęście nie musimy ograniczyć się wyłącznie do takiego komentarza – telefon był w naszych rękach prawie miesiąc, dzięki czemu mogliśmy przeprowadzić kilkukrotnie różne testy, uwzględniające różne profile użytkowników. Ułożyliśmy je względem maksymalnego stwierdzonego z zegarkiem czasu pracy, od najmniejszego, do największego.

Uwagi: Wszystkie testy zostały przeprowadzone co najmniej dwukrotnie, w różnych odstępach czasu i w różnych warunkach. Wyniki ze wszystkich testów zostały uśrednione. Wszystkie testy zostały przeprowadzone w warunkach wybitnie nielaboratoryjnych, czyli całkowicie normalnego użytkowania jako głównego telefonu (z wyjątkiem testu ostatniego). Czasy podane w formacie hh:mm.

  • 3:35 – Mało prawdopodobne intensywne użytkowanie – Włączone WiFi, Bluetooth, Tryb sieciowy: 2G/3G/4G, 7 skrzynek pocztowych, Facebook, Twitter, GPS, N.O.V.A. 3 i Angry Birds grane praktycznie bez przerwy na zmianę bez zamykania, jasność ekranu – najwyższa, cały czas włączony.
  • 4:45 – Tryb samolotowy (Gry) –  N.O.V.A. 3 i Angry Birds grane praktycznie bez przerwy na zmianę (z zamykaniem), brak aktywności sieciowej, jasność ekranu – 3/4.
  • 6:28 – Bardzo intensywne użytkowanie – Włączone WiFi, GPS, co najmniej godzina Bluetooth (połączony z zestawem głośnomówiącym), co najmniej 2 godziny rozmów telefonicznych, Tryb sieciowy: 2G/3G/4G, 7 skrzynek pocztowych, Facebook, Twitter, muzyka przez słuchawki około 1h, dwie grupy BBM, przeglądarka przez co najmniej 2-2,5 godziny,  jasność ekranu – najwyższa.
  • 9:22Odtwarzanie wideo – zapętlony godzinny film wideo w rozdzielczości 1080p i formacie MKV. Brak aktywności sieciowej, jasność ekranu – najwyższa, głośność najwyższa (słuchawki).
  • 9:48 – Intensywne użytkowanie – Włączone WiFi, co najmniej godzina Bluetooth (połączony z zestawem głośnomówiącym), jedna grupa BBM, mniej niż 1 godzina rozmów telefonicznych, Tryb sieciowy: 2G/3G/4G, 5 skrzynek pocztowych, Facebook, Twitter, do 1 godziny GPS, około 1,5-2 godziny przeglądania internetu, jasność ekranu – 3/4.
  • 12:56 – Standardowe użytkowanie (ze wskazaniem na bardziej intensywne) – WiFi przez co najmniej 6 godzin, godzina Bluetooth (połączony z zestawem głośnomówiącym),  mniej niż 1 godzina rozmów telefonicznych, Tryb sieciowy: 2G/3G/4G, 4 skrzynki pocztowe, Facebook, Twitter, przeglądarka do 1 godziny, do 30 minut GPS, jasność ekranu – 3/4.
  • 16:58 – Przeciętne użytkowanie – WiFi przez około 4 godziny, godzina Bluetooth (połączony z zestawem głośnomówiącym), około 30-40 minut rozmów telefonicznych, Tryb sieciowy: 2G/3G/4G 3 skrzynki pocztowe, Facebook, przeglądarka około 1-1,5h, jasność ekranu 1/2, GPS do 20 minut
  • 19:21 – Oszczędne użytkowanie – WiFi około 1h, brak Bluetooth, 2 konta pocztowe, przeglądarka około 30-40 minut, 15 minut rozmów telefonicznych, 30 minut muzyki, brak GPS, tryb sieciowy 2G, jasność ekranu – 1/3
  • 27:23 – Bardzo oszczędne użytkowanie – brak WiFi, Bluetooth, GPS 1 konto pocztowe sprawdzane co godzinę, przeglądarka około 15 minut, 15 minut rozmów telefonicznych, tryb sieciowy 2G (stabilny zasięg, brak przemieszczania telefonu), jasność ekranu 1/4, bardzo sporadycznie Facebook.

Bateria2

Co oznaczają te wyniki? Mniej więcej tyle, że Z10 niestety może pochwalić się czasem pracy na pojedynczym ładowaniu bardzo zbliżonym do wszystkich innych telefonów z wyższej półki obecnych aktualnie na rynku (oczywiście z wyjątkiem Motoroli RAZR Maxx) i nie powinniśmy od niego oczekiwać pod tym względem fajerwerków. Owszem, przy umiarkowanym użytkowaniu bez problemu przeprowadzi nas od rana do wieczora na jednym ładowaniu i jeszcze zostanie mu sporo zapasu na noc (a prawdopodobnie nawet na początek kolejnego dnia), ale jeśli jesteśmy naprawdę zaawansowanymi i wymagającymi użytkownikami, możliwość wymiany baterii lub jej doładowywania w trakcie dnia za pomocą dedykowanych akcesoriów (więcej w późniejszych działach) może okazać się nieoceniona.

Przy naszym „normalnym” użytkowaniu, które obejmuje m.in. kilka kont pocztowych, niemal bez przerwy podświetlony ekran i notoryczne odświeżanie aplikacji społecznościowych oraz intensywne wykorzystanie BBM, bateria wytrzymywała przeważnie około 10 godzin. Co przeszkadzało nam przy tym najbardziej?

  • Brak możliwości wyłączenia automatycznej regulacji podświetlenia – wierzymy wprawdzie, że nasze ustawienia minimalnej wartości jako wartości maksymalnej dla trybu automatycznego były respektowane, ale i tak chcielibyśmy mieć nad tym większą kontrolę
  • Brak aplikacji podobnej do BlackBerry Application Resources Monitor – chcielibyśmy wiedzieć, co najbardziej obciąża nasz system i choć aplikacja ta nie dotyczy konkretnie baterii, to oczywiste jest, że źle zoptymalizowane aplikacje mogą jej bardzo zaszkodzić.
  • Brak trybu oszczędzania baterii – pomimo tego, że opcja ta, dodana w OS 7 nie jest może nieskończenie zaawansowana i rozbudowana, chcielibyśmy zobaczyć w BlackBerry 10 jej nowe, ulepszone wydanie, pozwalające w jakiś sposób wpłynąć np. na taktowanie procesora czy wydajność innych elementów. Czasem warto zrezygnować z prędkości na rzecz wytrzymałości.
  • Braku aplikacji monitorującej system i baterię – podobne rozwiązanie dostępne jest chociażby w Androidzie, gdzie możemy bez problemu sprawdzić, jaki element czy jaka aplikacja najbardziej obciążała w ciągu ostatnich godzin czy dni naszą baterię. Mogłoby to nie tylko pomóc nam w wyciągnięciu lepszych wniosków z powyższych testów, ale także – w przypadku zwykłych użytkowników – na odnalezienie rozwiązań umożliwiających przedłużenie pracy urządzenia przed ostatecznym wydaniem wyroku na temat baterii.

Dobrą informacją dla nienawidzących dotychczasowego zachowania telefonu, polegającego na wyłączeniu modułów radiowych w przypadku krytycznie niskiego stanu baterii, jest to, że w BlackBerry 10 możemy wycisnąć z niej tyle, ile tylko się da. Telefon wyłączy się całkowicie dopiero po osiągnięciu praktycznie zerowego poziomu naładowania.

W pigułce: Nie jest źle, ale mogło by być lepiej (bo lepiej już było). Teraz zrobiło się… standardowo, choć nadal całkowicie przyzwoicie. 

Akcesoria

akcesoria

Wraz z premierą BlackBerry Z10 producent rozpoczął także dystrybucję nowej serii akcesoriów, z których większość jest nam już doskonale znana. Wśród nich odnajdziemy m.in. standardowe pokrowce przypinane do paska lub wsuwki, zarówno wykonane ze skóry, jak i z materiałów oraz pokrowce mniej klasyczne – zamieniające się po rozłożeniu w podstawkę dla naszego telefonu (BlackBerry® Transform Shell) lub składające się jak zeszyt i chroniące również ekran naszego telefonu (BlackBerry® Flip Shell). Większość z nich jest przy tym dostępnych w trzech kolorach – czarnym, białym lub czerwonym.

Do bardziej oryginalnych akcesoriów można bez wątpienia zaliczyć BlackBerry Mini Stereo Speaker, czyli mobilne wydanie BlackBerry® Music Gateway, będące mobilnym głośnikiem lub zestawem głośnomówiącym, współpracującym z naszym telefonem przez Bluetooth. Bez problemu będziemy mogli połączyć nasz nowy smartfon również z innymi urządzeniami wykorzystującymi tą technologię, w tym m.in. słuchawkami bezprzewodowymi.

Według oficjalnych informacji, w planach jest także przygotowanie dedykowanej stacji dokującej dla BlackBerry Z10, umożliwiającej m.in. podłączenie urządzeń peryferyjnych, takich jak myszka czy klawiatura oraz monitora. Niestety ani cena, ani dokładna data premiery nie są jeszcze znane.

Cena i dostępność

Niestety najprawdopodobniej do końca marca, a w przypadku klientów indywidualnych aż do kwietnia, nie będzie w Polsce możliwości zakupu BlackBerry Z10 z oficjalnej dystrybucji. Jak do tej pory nie mamy niestety zbyt wielu informacji na ten temat – plany związane z wprowadzeniem Z10 do swoich ofert potwierdził Play (kwiecień/maj) oraz Orange (kwiecień). Nieznana jest również cena.

Poza Polską Z10 zaczyna jednak trafiać do coraz większej liczby krajów. Mogą go kupić (lub będą mogli w ciągu najbliższych dni) chociażby mieszkańcy Wielkiej Brytanii (ceny od 480 do 550 funtów), Włoch (699 Euro), ZEA, Niemiec (599 Euro), RPA, Kataru, Indii czy Kanady (750$).

Opóźnienie w stosunku do premiery w Wielkiej Brytanii, która Z10 otrzymała jako pierwsza, może nam jednak wyjść na dobre. Istnieje bowiem ogromne prawdopodobieństwo, że właśnie w okolicach marcowej amerykańskiej premiery do BlackBerry World zawitają najważniejsze aplikacji, których do tej pory bardzo brakowało.

Podsumowanie

Clipboard10Jakim telefonem jest Z10 pod względem technicznym? Cóż, według niektórych jest to „za mało i za późno” i pod wieloma względami telefon odstaje od dzisiejszych rynkowych liderów czy ich następców. I o ile porównując wybrane dane na papierze być może moglibyśmy się z tym zgodzić, o tyle mamy trochę zbyt duże doświadczenie, aby wydawać ostateczne oceny wyłącznie na tej podstawie.

Z10 ma bowiem wszystko co niezbędne, aby być bardzo dobrym telefonem i ze składanej obietnicy wywiązuje się wyśmienicie. Bardzo dobra jakość wykonania, prosty projekt, świetny ekran, oszałamiająca wydajność, bardzo dobry aparat, wysoka jakość rozmów, dobrej jakości głośniki, wymienna bateria i wejście na karty pamięci o ogromnej pojemności to tylko część zalet, jakie można wymienić praktycznie jednym tchem przy pytaniu o to, w czym Z10 jest naprawdę dobry.

Niestety nie zabrakło także i wad – chociażby bateria nie powali nikogo na kolana swoją wydajnością, a obudowa – choć bardzo, bardzo dobra – mogłaby być lepsza i zrównać się poziomem chociażby z 9900. Jednak nie to jest podstawową wadą Z10. Jego podstawową wadą na rynku może być… brak wyjątkowości, brak „zabójczej funkcji” (nawet jeśli nie niezbędnej) wynikającej z hardware, którą można by do utraty tchu powtarzać znajomym czy klientom w punkcie sprzedaży. Najnowszy produkt BlackBerry wydaje się być po prostu zbyt mało „szalony”, żeby zawrócić w głowie komuś, kto nigdy o nim nie słyszał. I nie chodzi tu o coś, co musi być koniecznie praktyczne – chodzi o to, aby miał coś, co w tabeli porównawczej okaże się być dostępne wyłącznie w produktach BlackBerry. Z10 jest bowiem praktyczny, doskonale wręcz przemyślany i zaprojektowany z myślą o zaspokajaniu naszych codziennych potrzeb względem telefonu. I wydaje się, że trochę zabiło to fantazję, która mogłaby liczyć się dla potencjalnego klienta…

… przynajmniej do momentu, kiedy nie zapozna się z nowym systemem operacyjnym BlackBerry. Bo bez niego, nie można oceniać BlackBerry Z10.

 

  • http://twitter.com/artificialog AP 

    Hell yeah!:) robie sobie duza kawe i zabieram do lektury:)

  • http://twitter.com/adek2795 Adrian F. 

    no i się zakochałem *-*

  • gregberry

    Nie czytalem lepszej recenzji. Gratulacje dla calego zespolu.
    Jestescie chyba lepsi od crackberry (moim zdaniem)

    • jakubhajost

      o :) dostałem pochwałę rykoszetem. Widzisz, Piotrek, jak spijam Twojego fejma? :D :D :D

  • rozczochrany

    Przeczytałem dwie recenzje (systemu i telefonu) i… świetna robota.

    • ROJ

      dokładnie, dzięki Piotrze :)

  • AAA

    Czarny wygląda bardzo, bardzo dobrze aż wstyd patrzeć na limitowaną edycję.

    Jaki procesor włożyli do tej nieszczęsnej limitowanej edycji?

  • http://twitter.com/artificialog AP 

    „Oprócz zastosowania po raz pierwszy w historii BlackBerry złącza na karty microUSB” microSIM tak?:)

    • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

      fixed :)

      • Ult1me

        wsparcie dla DLNA (choć niestety tylko w kierunku “z urządzenia” oraz hotspot wifi dla maksymalnie 8 urządzeń.

        dopiszcie też i nawias ;)

  • Tyran6

    Myślę,że Z10 jest inspirowana iPhone ale już w wersji 4/4S a nie 5,który jest praktycznie wydłużeniem starszych modeli, co zresztą zostało poniekąd ujęte w tekście. Co do kopii to jeszcze Z10 daleko do niej.
    Z10 i Q10 to tylko modele na przetarcie szlaków BB 10. Oby BB w kolejnych modelach wykazało więcej innowacyjności w wyglądzie swoich produktów w co mocno wierzę.

    Po przeczytaniu obu recenzji mogę stwierdzić, że BB 10 to fajny system a model Z10 jest ciekawy ale niestety nie dla mnie. Może za rok nabędę coś z tym systemem ale jak na razie są rzeczy, które nie zachęcają mnie do zakupu Z10 :) recenzje bardzo fajne i solidnie zrobione.

    • Itam

      Skoro tak mu daleko do iPhona….
      to ciekawe dlaczego mój znajomy który przedtem miał iPhona4
      teraz kupił białego Z10.
      Może dlatego że już 2 razy rozbił szklaną obudowę?
      Może dlatego że bateria po 2 latach trzyma mu góra 6 godzin ?
      Może dlatego że (z tego samego powodu) musi mieć prawie przez cały czas przyciemniony ekran ?
      Może dlatego że gdy potrzebował ode mnie skopiować film który miałem na karcie SD to nie mógł?
      A może dlatego że teraz (kupując iP5) nie może urzyć swoich akcesoriów bez kupienia specjalnej przejściówki ?
      Może dlatego że ma telewizor z DLNA ?
      Może dlatego że po aktualizacji swojego iOSa system bardzo zwolnił i często się zamula ?
      Może dlatego że nie mógł sobie obejrzeć filmu w formacie MKV, co u mnie nie było problemem ?
      Moze dlatego że nowe iP5 w wersjach z większą pojemnością dysku są kosmicznie drogie ?
      Nie , nie dlatego…
      On po prostu znudził sie już iOSem, który od kilku lat prawie się nie zmienił.
      Kupił białego Z10 bo pobawił się moim i spodobał mu się system BB10.
      A mi powiedział że iPhone jest bardzo przereklamowany.

      • Tyran6

        Co wspólnego z moją wypowiedzią ma to wytykanie wad iPhone?

        • Itam

          ” Co do kopii to jeszcze Z10 daleko do niej.”
          – chyba że źle zrozumiałem twoją wypowiedź, to zwracam honor….

          • Tyran6

            Miałem na myśli tylko wygląd a nie jakiekolwiek funkcje tych modeli.

          • Itam

            Nawet patrząc tylko na wygląd ciężko znaleść tą inspirację iPhonem, o której piszesz.
            Nie przesadzajmy już w tej kwestii.
            Nie wszystko co ma duży ekran i zaokrąglone boki jest kopią iPhona.
            Jak by były kanty to znowu byście zarzucali mu inspirację choćby Nokią ?
            Bez sensu.
            Z 10 jest taki jak sobie go RiM wymyśliło.
            Podobieństwo wyglądu to może być między Z10 i nowym HTC one(w czarnej wersji).
            Ale w tym przypadku to BlackBerry mogło by mieć pretensje do HTC.
            Ja osobiście jednak daleki jestem od takich bezsensownych sporów.
            Bo jesli róznią się systemem operacyjnym to są to tak na prawdę dwa różne telefony.
            Co innego gdyby oba stały na tym samym systemie.
            To wtedy można się pomylić.
            Patrząc na Z10 raczej nikt go z iPhonem nie pomyli.

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Ale tak jak mi sie Z10 z wygladu podobalo, tak HTC One bialy jest jeszcze ladniejszy: ( ale tylko dlatego, ze jest zabojczo podobny, ale chyba troche lepszej jakosci materialy:) i nakladka androida jest znow najladniejsza:)

          • qba

            Nie trochę, tylko dużo wyższej jakości, bo HTC One jest aluminiowy, ma rewelacyjny wyświetlacz Full HD IPS z wysokim kontrastem i dużymi kątami widzenia, znakomitą jakość audio, głośniki stereo, aparat ze stabilizacją optyczną, LTE w standardzie itd.

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Owszem jest na pewno super telefonem za super pieniądze, ale czy ktoś kto ma S3 narzeka na jakość wykonania? Nie- bo takie pierdoły tylko zapaleńców pieszczą, a nic Ci w praktyce nie dają:) Ciekaw jestem ile osób dostrzeże też różnicę w pixelach…Prawie 90% laptopów ma wciąż rozdzielczość 768, czy 720p i jakoś na to nikt nie narzeka, że to dupa :) A znajoma miała iPad’a 2 i zmieniła na iPada 3 i dopiero po 2 miesiącach ja jej powiedziałem, że różnią się ekranem i 3 ma większą rozdzielczość :P A co do HTC One to Mam już tablet, więc drugi mi nie potrzebny :P a S3 jest full plastic i się świetnie sprzedaje- wszystko zależy od marketingu, nie od jakości wykonania :) A kolega ma One X cały czas i tylko narzeka, bo mu się wszystko psuje, bateria mu co chwilę pada, a zepsuł mu się jack i powiedzieli, że na gwarancji mu nie naprawią, bo to on musiał coś tam na siłę krzywo wkładać… Każdy telefon- nawet najdroższe i najlepsze mają swoje wady i zalety. Następcy Z10 już mogą być tylko lepsi:)

          • qba

            Tu nie o piksele chodzi, tylko o odwzorowanie barw i kąty widzenia.

            Nawet laik zauważy różnicę między matrycą TN a IPS, zarówno w telefonie jak i laptopie.

          • Guest

            No to pojechałeś
            Polecam zapoznanie się ze specyfiką oraz różnicą między matrycą TN a IPS…

          • qba

            Polecam porównać sobie ekran Z10 do ekranu HTC One.

          • BBN

            Jak by to czytał jakiś grafik znający temat to by się głośno zaśmiał.
            Jak sobie podłączysz telefon do jakiegoś Eizo CG albo SX-a to wtedy zobaczysz różnicę.

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Miałem Z10 w rękach nie raz i uważam, że być może ekran dupy nie urywa, ale jest na pewno w porządku i jak mnie na niego będzie stać to to nie będzie czynnik decydujący dla mnie :) Jak oceniasz ekran np. w playbook’u mnie interesuje? Bo jeśli też uważasz, że jest taki słaby to w ogóle już nie będę sie odzywać :P

          • lukasz

            LTE w standarcie??
            Ja za swoje „LTE” w Z10 nie musialem doplacac.

          • qba

            Ale musiałeś wybrać wersję z LTE, a ta ma być niedostępna w Polsce.

      • Tyran6

        Jeśli chodzi o akcesoria to kupując Z10 tym bardziej nie możne z nich korzystać, bo model od BB ma inne złącze, a przynajmniej zakupione aplikacje na iOS będą działać na nowych modelach od Apple.

        • Itam

          Ale Z10 to zupełnie nowa platforma.
          iPhone 4 i 5 ta sama…

        • http://twitter.com/artificialog AP 

          Przeciez jest jack i microUSB to jakie inne zlacza?:)

          • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

            Pewnie chodziło o to, że ma do góry nogami i już nie można z niego korzystać :D

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            I bluetooth 4 to przeciez nie 2!:)

          • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

            Nie wspominając przy tym o tym, że to właśnie między iP4 a iP5 akcesoria nie są zgodne… ;-)

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Taak- Itam o tym wspomnial wlasnie:) ale kogo stac na zmiane z 4s na 5 powinien kupic teez nowe akcesoria, bo przeciez stare sie przetarly :P

          • Tyran6

            A gdzie w iPhone 4 masz microUSB ?

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Hmm..zrozumialem, ze porownujesz stare BB doZ10, a nie Z10 do iPhone’a :P

      • qba

        Za kilka dni zobaczy jak działają BB mapy, music, wideo, dostępność i jakość aplikacji to od razu wróci do iPhona.

        • http://twitter.com/artificialog AP 

          A co jest złego w odtwarzaczu muzyki czy video z Z10? Przecież obsługuje o wiele więcej formatów jak iPhone…A poza tym ja sam mam Torcha 9810 i jestem z multimediów bardzo zadowolony i przez to właśnie (+klawiaturę) nie chciałbym iPhone’a, którego też mi proponowali w abonamencie (4 wtedy:)

          • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

            Chodzi o to, że część muzyczno/filmowa BB World nie jest dostępna w Polsce.

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            aa rozumiem :) Noo jak byłem w Amsterdamie to na PlayBook’u odblokował mi się sklep z muzyką i książkami odkąd wróciłem to wciąż mam i mogę kupować (muzykę na pewno, ale książek nie kupowalem :P ) Ale przynajmniej na Z10 można ogladać filmy i seriale we flash’u, a na ipadzie i iphone nie ma szans :)

          • qba

            Najpierw sprawdź ile działa na baterii przy oglądaniu filmów we flashu ;)

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            na pewno nie gorzej jak w iP..

        • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000778341738 Rafał Barbachowski

          właśnie to mnie irytuje w BB zarówno w obecnym boldzie, playbooku i jak czytam również w z10… wszystko ale to wszystko, czytniki książek, gazet, aplikacje banków i inne są robione na IOS lub Androida… a na BB tyle co kot napłakał… to naprawdę jest męczące… Playbook to fajny sprzęt ale właśnie sprzedaję swojego i mimo różnicy w cenie kupię ipada… muzyka z itunes, aplikacje… Pobawiłem się ostatnio ipadem i w ich sklepie jest tego mnóstwo!
          niech dadzą to BB, wtedy zostanę…
          Aktualnie jestem w kropce… chcę zmienić już swojego 9900 – tylko… nie ma na co…

        • tomek

          nie rozumiesz i nie wiesz nic o BB

  • oplussz

    Drobny błąd – „jeśli nie korzystamy z pokrowców, gromadzi on cały kurz i pył, wymagając od czasy do czasy wyczyszczenia.” Poza tym recenzja, która tylko utwierdziła mnie w konieczności zakupu sprzętu na BB10. Pozdrawiam i serdecznie dziękuję :D

  • http://twitter.com/artificialog AP 

    Aa- czy podczas nagrywania filmow video mozna miec wlaczona lampe blyskowa? :)

    • http://twitter.com/ddluk Łukasz Dzierżak

      Można :)

    • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

      „Niestety, z powodów czysto technicznych (możliwość przegrzania się diody) nie jest możliwe wykorzystywanie lampy w trybie Time Shift (więcej na ten temat w recenzji systemu BlackBerry 10), w trybie seryjnym oraz… przy wykonywaniu fotografii ze stabilizacją obrazu. Paradoksalnie jednak możemy ją bez żadnych problemów włączyć w trybie rejestracji wideo.” :)

      • http://twitter.com/artificialog AP 

        Taak tak zauwazylem, dzieki i przepraszam, ze zapomnialem komentarz usunac :P

  • lndn

    Dobre! Tego typu recenzje powinny chodzic jako materialy propagandowe RIM :)) Raz sie juz „dalem wciagnac” w 9860, ktory kupilem wlasnie po przeczytaniu recenzji przygotowanej przez Kolege Piotra. Teraz tez po przeczytaniu i po poogladaniu tego wszystkiego, Z10 jawi sie inaczej – tak, jak powinien jawic sie rzeczywiscie nowy produkt wychodzacy w ramach ulubionej marki. Ale nie jest w rzeczywistosci tak z nim, jak powinno byc. Chociazby biorac pod uwage rozdzielczosc ekranu. RIM w tej rozdzielczosci nie bedzie wypuszczac nic wiecej. Poza tym… nie ma PINu, no i brak jakiegos unowoczesnionego BISa :((

    • Itam

      Pozwole się z Tobą nie zgodzić.
      Mam czarnego Z10 i uważam że rozdzielczość i jakość wyświetlacza jest rewelacyjna.
      I w nosie mam to jaką rozdzielczość będą miały następne modele, bo ja zdecydowałem się właśnie na ten. Może kiedyś , jak skończy mi się abonament to kupię coś nowszego.
      Jednak teraz, po miesiącu zabawy Z10 mogę powiedziec tylko jedno – jestem bardzo ale to bardzo zadowolony z zakupu.
      Może dlatego że nie mam manii posiadania wszystkiego co najlepsze.
      Bardziej cenię funkcjonalność i praktyczność.
      Nie boli mnie to że inni producenci mają np.lepsze aparaty ,
      skoro ja z tego w Z10 jestem zadowolony.

      Tego że nie ma PINu , wogóle mi nie brakuje.
      Zresztą jak i tego że nie ma BiSu.
      Kupiłem telefon w abonamencie z nielimitowanym internetem.
      I nie płaczę za BiSem.

      Pozwolę się też nie zgodzić z Piotrem w jednej kwestii.
      Mianowicie, BlackBerry Z10 ma coś, co go bardzo wyróżnia od innych producentów.
      Tym czymś jest system BB10. Uważam że jest to najlepszy system (UI) na rynku.
      A przecież to dopiero jego pierwsze wydanie.

      Ja z zakupu jestem bardzo zadowolony.
      Moi koledzy którzy też kupili również są zadowoleni,
      mimo iz przesiedli się z Androida i jeden z iPhona 4.
      To na prawdę bardzo dobry smartfon z którego korzysta się z przyjemnością.

      • lndn

        Ja pozwole sobie sie zgodzic z Toba – Z10 I wedlug mnie jest obecnie w czolowce sprzetu na rynku. I’m dalej w las, tym lepiej sie jawi. Ale mimo wszystko oczekiwalem czegos wiecej od RIM, gdy zapowiadali „supersmartfony”. Z10 nie jest tym, co przynajmniej w mojej wyobrazni zaczelo sie ksztaltowac na mysl o „supersmartfonach” BB. Braku PINa I BISa w ogole nie spodziewalem sie na poczatku. Kto by pomyslal, ze te dwa – mimo wszystko – wyrozniki marki BB na rynku, moga zostac przez RIM odpuszczone. Na chwile obcena wiec „marzy sie” mi 9950, ze wszystkimi funkcjami 9900 + aparatem chociazby tym tutaj. Nie wiem, czy jednak nie bedzie tak, ze RIM nie pozostanie rowniez z OS7 na duzo duzo dluzej. Za rok sprawa sie dopiero wyklaruja na tyle wyraznie (po debiutach kolejnych modeli BB10).

        • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

          Nie będzie czegoś takiego jak 9950 :) Będą smarty z OS 7, ale nie takie, jak byś chciał. Zostaną z OS 7, ale wpychając je tam, gdzie potrzebują baaaaaaardzo tanich telefonów – nie opłaca im się w żadnym wypadku produkcja hajendów z OS 7, bo to strata czasu i pieniędzy.

          I rozumiem, że strata BIS to może być problem. Ale PIN?

          • lndn

            To niech bedzie 9980 ;)) Zdaje sobie dokladnie sprawe z tego, ze tak na dzis, to bardziej prawdopodobne jest to, co mowisz Ty. Niemniej zobaczymy, co sie bedzie dzialo, jesli bedzie sie dzialo mniej, niz z zalozenia dziac sie powinno w kwestii BB10. Skoro Apple udalo sie przekonac swiat do tego, ze tablety sa nam wrecz niezbedne do funkcjonowania w rzeczywistosci mediow I rozrywki, to nie wiemy czy RIM za dwa / trzy lata nie bedzie mial na tyle kreatywnego marketingu, zeby przywolac stare dobre czasy BB w jakiejs nowej postaci. Trendy rynkowe – zapotrzebowania I preferencje, sa dosc zmienne. PIN to sam czubek wielkiej gory, ktora jest/byla marka terminali BB (nie samych tylko smartfonow).

          • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

            Nie sądzę, żeby po tak długim czasie przekonywania nas, że nowe jest milion razy lepsze niż stare zaczęli nagle próbować nas przekonać do tego, że jednak stare też jest dobrze :) OS 7 dla biednych, 10 dla reszty i inaczej nie będzie, uwierz :)

          • lndn

            A jak „Rynek” przekona RIM, ze jednak BB10 nie ma przyszlosci jako oddzielny system oferujacy niemal dokladnie to, co dwa wiodace OSy? Jest wiecej, niz pewne, ze to, co w BB10 najlepsze, bedzie predzej czy pozniej u innych. Aplikacji natywnych nie ma na BB10 tyle, ile oferuja juz dwa wiodace systemy. I nie chodzi o ilosc, ale o te konkretne, najpowszechniejsze/najpopularniejsze. Zanim sie pojawia, nie ma za bardzo czym przyciagac zwyczajnych Uzytkownikow konkurencyjnych platform (podkreslam tu slowo: „zwyczajnych”), ktorzy nakrecaja sprzedaz. Fajnie, ze na BB10 dziala wiele aplikacji z Androida. Tylko ze to co najmniej dziwne, ze tym rozwiazaniem trzeba sie posilkowac po wiecej, niz dwoch latach przygotowan do wypuszczenia swojego wlasnego OSu. RIM np. wiecej by zyskal, gdyby dogadal sie z Instagramem nawet na dodatkowych Programistow przygotowujacych natwyna aplikacje dla BB10, niz portowanie + Alicja Keys majaca w zasadzie robic mine do slabej gry zakulisowej.

        • qba

          Nie jest w czołówce, bo Z10 bliżej do dwuletniego Galaxy S II niż najnowszych modeli.

      • qba

        Porównaj wyświetlacz Z10 do HTC One lub Lumii 920 albo jakiegokolwiek innego telefonu z matrycą IPS to od razu zmienisz zdanie.

  • qba

    Najwyraźniej masz problemy z kalendarzem i matematyką, bo pierwsze koncepty obecnego iPhona 5 powstały w okolicach 2005 roku i zostały opatentowane, więc bzdurą jest pisanie że nikt ich nie widział. Cały akapit pokazuje jakiś dziwny kompleks na punkcie telefonu Apple.

    Co do funkcjonowania LTE w Polsce też jesteś w błędzie, bo działa w Plusie i Polsacie, a praktyczne transfery na Lumii 920 albo Galaxy S III LTE osiągają 50-70 Mbps.

    Szkoda, że w teście zabrakło zdjęć porównujących wyświetlacz i aparat do innych popularnych telefonów jak Apple iPhone 5, Nokia Lumia 920 czy HTC One, bo wtedy okazuje się że Z10 jest pod tym względem tylko przeciętny, nie dorównuje konkurencji z matrycami IPS i stabilizacją optyczną OIS.

    Brakuje też informacji o czasie i zakresie gwarancji, jest krajowa, europejska czy światowa?
    Czy telefon zakupiony w UK albo Kanadzie można bez problemu oddać na naprawę gwarancyjną w Polsce?

    • BBN

      Odnośnie domniemanego podobieństwa iP5…

      Ciekawi mnie skąd, drogi qbo czerpiesz inspirację.
      Czytając Twoje komentarze wydaje mi się, że często kontaktujesz się z wróżbitą Maciejem,
      ponieważ odnoszę wrażenie, że nie nawiązujesz do faktów tylko coś zmyślasz…
      Rzeczywistość jest inna, zobacz to w końcu.

      Czy jabłko zajęło stanowisko odnośnie kopii projektu,
      została wszczęta procedura pozwu o patent? Nie! i nie zostanie.

      Zwróć uwagę, które telefony tak naprawdę nawiązują do siebie stylistycznie, ale tutaj nikt o tym nie mówi, nie jest to przedmiotem recenzji.

      Swoją drogą recenzja bardzo dobra, napisana asekuracyjnie – co jest zaletą, tak aby nikt Piotrka nie łapał za „słówka”.
      Odpowiednio nakreśla cechy i wady telefonu.

    • http://twitter.com/artificialog AP 

      Taak- wszyscy wiemy- Apple ma patent na ksztalt prostokata o zaokraglonych rogach-super innowacyjne :P i ja juz widze jak slinisz sie nad ekranami telefonow bo sa o 20% jasniejsze od Z10, ale zadnego z nas to naprawde nie interesuje- Piotrek zrobil obiektywna recenzje, a nie porownanie- bo iPhone tez mozna porownac do VERTU i wykonanie telefonu wyglada dosc mizernie wtedy co?:) napisal- ekran jest bardzo dobry, ale bez rewelacji:) a jak nie mieszkasz w centrum to zasieg lte jest tragedia..ja mieszkam w centrum krakowa i teestowalem lte w plusie to gdy wszedlem do domu spadal zasieg do hspa:) owszem pod przekaznikiem smiga az milo, ale nie sadze, zeby plus wprowadzal jako jedyny Z10 z LTE jesli w ogole wprodwadzi ten model ;)

      • qba

        Nawet Piotrek napisał o fatalnych kątach widzenia wyświetlacza Z10.

        Niedostępność na naszym rynku wersji z LTE to porażka, w sytuacji kiedy byle Nokia Lumia 820 czy Sony Xperia V obsługują je w standardzie.

        • http://twitter.com/artificialog AP 

          taak- ale nie jest jeszcze pewne czy nie będzie LTE- o tym to już tylko operatorzy zadecydują przecież, nie BlackBerry, nie my :)

          • qba

            I to jest właśnie kpina z klientów, że nie będą mogli wybrać w sklepie wersji z LTE.

          • http://twitter.com/artificialog AP 

            Z tym sie zgadzam, ale wciaz licze, ze pojda po olej do glów- w końcu to long term evolution :P

        • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

          Czy ja wiem – brak/dostępność modelu z LTE właściwie będzie wszystkim obojętna w Polsce przez jeszcze długi czas.

          • qba

            Na pewno nie będzie obojętna wymagającym abonentom Plusa.

  • lukasz

    Ja mam Z10 ale czekam na Samsunga Washxy X ,bede mogl sobie zrobic pranie jednoczesnie rozmawiajac :)


    Taki zarcik

  • Marko

    kiedy będzie recenzja q10?

  • tomek

    Bardzo dober review, doskonala sekcja modrlach /typach Z10 – Naprawde swietne i potrzeban.
    Troche mi zabrako o 2 strefach bezpieczenstwa w nowym sytemie BB (biznes/prywatna) no i o kodowaniu/szyfrowaniu danych i przesylek maila i BBM na poziomie hardware, stara sprawa ale mysle ze warta podkreslania za kazdym razem mowienia o BB, Po prostu mlo kto wie i malo kto mowi o tm.
    Gratulacej za wsapnaola robote.

    ps

    BB10 nie ma nic wpsolneg z inspracja z IPhone to jest totalnie rewolucyjny system.
    Jak moze nawet ak pomyslec. Balckery 6 i 7 tonieco ponad 100 000 linini kodu iPhne to 9 000 000
    czy tu sie inspirowac BB10 jest to nqx poczytaj sobie nqx w siecie. To najoptymalniejszy unix do zarzadzania proceami produckcji i urzadzeniami na swiec.. Kodaowanie danych bezpieczenstwo jest na poziomie hardware a wiec to co m BB to inni nawet nie sa wstnie snic o tym wiec o jakie inspriacji tu ktos mowi BB10 to definiowanie nowych rozwiazania w komunikacji a nie inspracji mielenia tego samego p[rze iPHone (genrealni Appla)

    • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

      BES/Balance będzie osobno, nie mieliśmy do tej pory możliwości przetestowania go.

  • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

    Czy do BB Z10 jest dostępna w sprzedaży jakaś alternatywna, większa bateria?

    • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

      Nie, za to jest ciekawy zestaw ładujący jednocześnie telefon i dodatkową baterię, mogący być przy tym mobilną ładowarką. Zresztą od OS 10.0.10 aż takich problemów z baterią nie ma.

      • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

        To fajnie, ale dla mnie długi czas pracy na jednym ładowaniu znajduje się bardzo wysoko na liście priorytetów. Jeżeli Z10 pracuje na baterii porównywalnie do większości urządzeń konkurencji i nie ma możliwości zmiany (co dało się zrobić w starszych słuchawkach RIMu), to jestem mocno zawiedziony ;)

        • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

          Ale brak większej baterii wynika głównie z tego, że model jest nowy – nikt nie powiedział, że takie akumulatory nie powstaną. Po prostu nie ma ich teraz na rynku.

          • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

            W takim razie pozostaje cierpliwie czekać i obserwować jak rozwinie się sytuacja :)

          • http://www.bbnews.pl/ Piotr Barycki

            A tak BTW – dlaczego powiększona bateria, która przeważnie jest obrzydliwa i nieporęczna, zamiast malutkiej baterii zapasowej, która zmieści się wszędzie, można ładować równolegle z telefonem i 2x bateria przeważnie daje więcej niż 1x powiększona bateria?

          • http://www.gramy.se/ Piotr Piekarski

            Z bardzo prostego powodu – minimum noszenia przy sobie różnego rodzaju „śmieci”. Niektórym może się to nie mieścić w głowie, ale to moja wygoda ;)

  • Adam

    Chętnie byłm kupił bo nie mam przekonania do iOS i Androida ale czas pracy na baterii jest.. średni..

  • Euphoria

    nie wyświetlacz nie przeżył jednego upadku, koszt naprawy=70% nowego telefonu, zawiodłam sie na tej marce oraz na tym, że nie prawda jest, że jest coś jak osłona wyświetlacza, to jest całość. Zastanawiam się nad wojna z producentem

    • http://bbnews.pl/ Piotr Barycki

      Pisaliśmy o tym – jest warstwa ochronna wyświetlacza, ale tak spasowana z wyświetlaczem, że przy jej uszkodzeniu pada dotyk niestety.

  • Aga

    Szkoda ze nie mozna go podlaczyc do zastwu glosnomowiacego w samochodzie. Nie miesci sie w glowie ze taki telefon nie bedzie mogl sie podlaczyc. Ogolnie telefon sprawuje sie ok.