[RECENZJA] BlackBerry Q10

Piotr Barycki
02.09.2013

„Moim ideałem byłby smartfon z klawiaturą, wykonany jak Bold 9900, z iOS jako systemem i aplikacjami z Androida” – w ten sposób jeden z użytkowników Twittera (jeśli jesteś nim – przypomnij się) opisał spełnienie swoich technologicznych marzeń związanych z telefonami komórkowymi. Do niedawna było to absolutnie niemożliwe, biorąc pod uwagę ograniczenia platformy BlackBerry 7. Gdy jednak światło dzienne ujrzał model Q10, wydawało się, że realizacja tego pomysłu jest na wyciągnięcie ręki i opisany wcześniej telefon właśnie trafił do sprzedaży. Czy jednak tak jest faktycznie?

DEV C – PRAWIE JAK Q10

000

Podobnie jak w przypadku BlackBerry Z10, również i Q10 doczekał się swojego wydania deweloperskiego. Tak samo jak w przypadku dotykowego odpowiednika, również i tutaj zmiany wizualne widoczne są na pierwszy rzut oka. Pomimo bowiem tego, że wewnątrz umieszczono dokładnie te same parametry i samo wnętrze urządzenia jest niemal identyczne z wersją finalną, zamiast opływowych kształtów i stalowej ramki otrzymujemy jedynie plastikowy, kanciasty kształt.

Drobne różnice dzielą także klawiatury obydwu wydań, a dodatkowo ta z Dev C jest dość podatna na uszkodzenia, co wielokrotnie raportowali użytkownicy. Na szczęście w Q10 problem ten nie występuje.

Poza tym większych różnic, z wyjątkiem nieco mniejszej baterii, praktycznie nie ma. Desperaci mogą więc próbować zamienić Dev C na Q10 kosztem kilkuset złotych, niezbędnych do zakupu wymaganych części. Całą procedurę można przy tym przeprowadzić w domu.

PIERWSZY BEZ TRACKPADA?

dakot

Choć jedną z najbardziej kontrowersyjnych decyzji w przypadku Q10 było pozbycie się TrackPada, nie jest to całkowicie nowy pomysł. Pierwotnie pierwszym modelem pozbawionym tego urządzenia wskazującego miał być… następca 9000. Smartfon nie trafił jednak finalnie do produkcji i mogliśmy zobaczyć jedynie jego wczesne wersje prototypowe, na których w obudowie niemal identycznej do pierwszego modelu z serii Bold znalazł się nieco większy niż w oryginale ekran, również wypełniający miejsce zajmowane do tej pory przez TrackPad i klawisze funkcyjne. Co ciekawe, planowano wtedy wykorzystanie technologii SurePress, którą w niedługo później całkowicie zarzucono.

Na beztrackpadowe BlackBerry z pełną klawiaturą QWERTY przyszło nam poczekać jeszcze kilka lat.

PARAMETRY TECHNICZNE

czarne

Model Q10 charakteryzuje się następującymi parametrami:

  • Wymiary: 119,6×66,8×10,35 mm
  • Masa: 139 g
  • Wyświetlacz:
    • Super AMOLED HD (PenTile)
    • Rozdzielczość: 720×720 pikseli (330 PPI)
    • Przekątna: 3,1″ (1:1)
    • 24-bitowa głębia kolorów
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon S4 Plus, dwurdzeniowy, 1,5GHz
  • Pamięć RAM: 2GB
  • Pamięć multimedialna: 16GB + karty pamięci microSD do 64GB
  • Złącza
    • microUSB 2.0
    • microHDMI
    • microSIM
    • microSD
  • Aparat:
    • Przód: 2MPX, 720p
    • Tył: 8 MPX, 1080p
    • Stabilizacja obrazu i wideo
    • Zoom cyfrowy
    • Dioda LED
  • Bateria: 2100 mAh
  • Łączność:
    • GSM/GPRS/EDGE/3G/4G LTE
    • Wi-Fi®
      • 802.11 a/b/g/n
      • 2,4 GHz/5 GHz
      • Mobilny punkt dostępowy 4G
    • Bluetooth®
      • Wsparcie Bluetooth, Bluetooth 4.0 Low Energy (LE)
    • GPS
      • AGPS (Assisted GPS), autonomiczny GPS i SGPS (Simultaneous GPS)
      • Fabrycznie zainstalowana aplikacja BlackBerry® Maps
    • NFC
      • BlackBerry® Tag z technologią NFC umożliwia komunikację pomiędzy smartfonami BlackBerry a innymi urządzeniami wyposażonymi w NFC za pomocą jednego stuknięcia
  • Czujniki:
    • Akcelerometr
    • Magnetometr
    • Czujnik zbliżeniowy
    • Żyroskop
    • Czujnik światła otoczenia

PRZYNALEŻNOŚĆ DO SERII

Wraz z wprowadzeniem smartfonów z BlackBerry 10 pożegnano stare nazewnictwo serii, zastępując określenia takie jak „Bold”, „Torch” czy „Curve” jednoliterowymi skrótami oraz cyframi. W rezultacie następca 9900 należy do serii Q, a jako model z wyższej półki otrzymał dodatkowe oznaczenie „10”.

W serii Q, czyli urządzeń wyposażonych w klawiaturę fizyczną QWERTY, znajdziemy w obecnej chwili również tańszą odmianę – Q5.

PODWERSJE

jaki

BlackBerry Q10, podobnie jak Z10 oferowany będzie docelowo w czterech różniących się niewielkimi szczegółami odmianach. Którą z nich wybrać, aby nie żałować zakupu?

W porównaniu do Z10, różnice wprowadzone w Q10 są o wiele mniejsze i nie dotyczą procesorów, a jedynie częstotliwości radiowych, w zakresie których jesteśmy w stanie korzystać z technologii GSM/GPRS/EDGE/UMTS/LTE oraz CDMA. Niezależnie więc od tego, który model kupimy, możemy mieć świadomość, że “pod maską” pracuje dokładnie to samo.

“Problem” pojawia się jednak w przypadku częstotliwości. Który model będzie działał z polskim LTE, a który z 3G? Na szczęście odpowiedzi na te pytania są dość proste.

Z LTE w Polsce (częstotliwość 1800 MHz, band 3), współpracuje wyłącznie jeden pod-model Q10 – SQN100-3, który prawdopodobnie oferowany będzie w całej Europie. Ta odmiana Q10 powinna także okazać się dobrym wyborem, jeśli z LTE będziemy chcieli korzystać w przyszłości także u innych operatorów w Polsce.

Jeśli jednak nie zależy nam na LTE, to mamy dobrą wiadomość – wszystkie pod-wersje Q10 współpracują z dostępnymi w naszym kraju częstotliwościami dla technologii od GSM aż po H+. Niezależnie więc od tego, którą odmianę kupimy, możemy być pewni, że po włożeniu karty SIM naszego operatora będziemy mieć dostęp do najszybszego dostępnego internetu (oczywiście z wyłączeniem LTE). Oczywiście wszystkie wydania Q10 posiadają LTE, ale niestety decydując się na inny SQN100 niż “3″ nie będziemy mogli z niego skorzystać (chyba, że poza granicami).

Wszystkie odmiany Q10 nadają się też doskonale na sprzęt, z którym chcemy podróżować po świecie. Wszystkie posiadają bowiem obsługę czterech zakresów GSM/GPRS/EDGE, natomiast wszystkie oprócz SQN100-1 posiadają również wsparcie dla czterech częstotliwości H+, które nieco różnią się w obrębie poszczególnych edycji. Zmiany te będą jednak prawdopodobnie niezauważalne dla większości z użytkowników, ponieważ obejmują:

  • SQN100-1 – wsparcie dla: 1, 2, 5/6, brak wsparcia dla: 4 (amerykański T-Mobile, kanadyjski WIND, sieci w Chile, tzw. sieci AWS), 8 (wybrane sieci europejskie, australijskie, tajlandzkie, wenezuelskie. W Polsce – Play i Aero na 900 MHz[1.Play nadaje także 3G na 2100, więc nie ma się o co martwić])
  • SQN100-2 – wsparcie dla: 1, 2, 5/6, 8, brak wsparcia dla: 4 (j.w.)
  • SQN100-3 – (j.w.)
  • SQN100-5 – wsparcie dla: 1, 2, 4, 5/6, brak wsparcia dla: 8 (wybrane sieci europejskie, australijskie, tajlandzkie, wenezuelskie. W Polsce – Play i Aero na 900 MHz [1.Play nadaje także 3G na 2100, więc nie ma się o co martwić])
  • Wyraźnie więc widać, że wyłącznie w dwóch przypadkach warto “przekopać się” przez cztery modele Q10, aby wybrać ten jeden jedyny. Po pierwsze, jeśli chcemy korzystać z LTE w naszym kraju, a po drugie, jeśli koniecznie chcemy np. podczas wyjazdów do Wenezueli korzystać z 3G albo włożyć do Q10 kartę Aero.

ODMIANY KOLORYSTYCZNE

biale

Obecnie na rynku dostępne są trzy odmiany Q10, przy czym tylko dwie można aktualnie kupić w Polsce. Oprócz wydania klasycznego, czarnego, do dyspozycji kupujących jest także wersja biała ze srebrną ramką, a jeśli komuś i to nie wystarczy, może zdecydować się na krótki przelot samolotem np. do ZEA i tam zakupić za około 1000$ wersję białą z pozłacaną ramką.

Nie wiadomo aktualnie nic na temat potencjalnych planów wprowadzenia wersji Q10 z obudową przeprojektowaną przez zespół Porsche Design. Kto jednak wie, czy do białego, czarnego i pozłacanego nie dołączy kiedyś również i inna wersja kolorystyczna?

WYGLĄD I FUNKCJONALNOŚĆ

9900_Obok

W przeciwieństwie do Z10, który pod względem wizualnym wyraźnie odcinał się od poprzednich dotykowych smartfonów BlackBerry, Q10 bezpośrednio nawiązuje do swojego poprzednika – 9900, zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i wymiary. Sugerowanie się jednak tym podobieństwem w celu zarzucenia braku kreatywności jest jednak błędem – wbrew pozorom niemal w każdej części urządzenia zaszły znaczące zmiany.

– PRZÓD

Klawiatura_4

Frontowa część Q10 podzielona jest na dwie zasadnicze części – klawiaturę QWERTY, z rzędami klawiszy przedzielonymi stalowymi listewkami, oraz umieszczoną ponad nią tafli szkła ozdobionej logo BlackBerry, kryjącą ekran o przekątnej 3,1″, głośnik, kamerę do rozmów wideo oraz diodę informacyjną i czujnik światła oraz zbliżeniowy. Doskonale widać przy tym już na pierwszy rzut oka czego zabrakło – TrackPada, przez co dotychczasowym użytkownikom BlackBerry telefon może wydać się odrobinę nieproporcjonalny. Ostatecznie jednak wrażenie to mija bardzo szybko.

Klawiatura_zoomskos

Przód nowego BlackBerry z QWERTY uzupełnia dość spory, ale jednak nieszczególnie rzucający się w oczy czarny, zlewający się niemal z klawiaturą, pasek umieszczony na samym dole.

Trudno przy tym zaprzeczyć temu, że Q10 wygląda dobrze. Niemal idealnie czarny (przy wyłączonym ekranie) górny fragment, czarna klawiatura z elegancką, nową czcionką i przyjemnym podświetleniem oraz stalowe pasy pomiędzy klawiszami robią wrażenie biznesowego minimalizmu, odpowiedniego dla osób, które skupiają się na wykonywaniu powierzonych im zadań i rozwiązywaniu problemów. O ile Z10 potrafił czasem rozpraszać swoją „niespójnością kolorystyczną”, o tyle Q10 prezentuje się pod tym względem doskonale.

9900_Obok2

Dodatkowo, przynajmniej u niektórych użytkowników, o wiele mniejsze rozczarowanie spotka ich po podświetleniu pokrytego hartowanym szkłem ekranu. W przypadku Z10 aż nazbyt widoczne były wtedy szerokie ramki (które nam nadal nie przeszkadzają), wyraźnie ograniczające rozmiar wyświetlacza w stosunku do całego urządzenia. W Q10, ze względu na inną formę telefonu, można było zdecydować się na ramki o wiele cieńsze, i to zarówno na górze jak i na dole. W rzeczywistości mają one zaledwie kilka milimetrów, podczas gdy te z Z10 przekraczały 1cm.

Pod względem wielkości ekranu w stosunku do wymiarów Q10 można by jednak liczyć na nieco wyższy wyświetlacz – przestrzeń zajmowana przez logo BlackBerry jest nadal nieco duża – choć, jak się okazuje po dłuższym użytkowaniu, niekoniecznie byłoby to rozwiązanie idealne.

Oglądając przód Q10 nie można przy tym nie zauważyć jednego – wykorzystania rozwiązania znanego chociażby z 9790, w którym boczne krawędzie, wraz ze skrajnymi przyciskami, nie kończą się idealnie pionowo, a są delikatnie (choć zauważalnie i wyczuwalnie) ścięte. W ten sposób możliwe było zastosowanie większej, sięgającej dokładnie od brzegu do brzegu telefonu klawiatury, bez konieczności powiększania telefonu i spadku jego funkcjonalności.

– BOKI

9900_poziom2

Krawędzie Q10, podobnie jak w 9900, wykonane zostały ze stali nierdzewnej, przy czym nie jest to materiał zastosowany do produkcji tego elementu. Otaczająca na równej grubości wszystkie boki telefonu ramka łączy się bowiem z wewnętrznym szkieletem smartfonu, również ze stali, zapewniając tym samym większą odporność i zwiększając wyraźnie uczucie „solidności”. Takie samo rozwiązanie zastosowano również w starszym modelu.

W tym jednak przypadku, dla zminimalizowania podobieństwa pomiędzy obydwoma terminalami, zdecydowano się na czarne lakierowanie (w przypadku modelu czarnego), na tyle grube, aby nie zdzierało się jeszcze w transporcie i na tyle cienkie, aby zachowana została oryginalna faktura materiału. Rozwiązanie to ma zarówno swoje wady, jak i zalety i prawdopodobnie zbierze tyle samo przeciwników, co zwolenników.

Q10 jest bowiem w dotyku, z powodu dodatkowej warstwy lakieru, nieco mniej „premium” niż 9900, a odczucia związane z dotykaniem ramki potrafią być na tyle mylne, że niektórzy posiadacze Q10 byli przekonani, że wcale nie jest ona stalowa, tylko plastikowa. Oczywiście wrażenie to jest całkowicie błędne, i pod względem wykonania tego elementu następcy 9900 nie można nic zarzucić. Tak samo wygląda sytuacja jeśli chodzi o wytrzymałość pokrywy – dopiero kilkukrotny upadek na twardą powierzchnię może spowodować powstanie odprysków, które… ujawniają faktyczny materiał.

9900_poziom

Nieco kontrowersyjny jest tutaj również sam kolor ramki, która powoduje, że brakuje uczucia „zamknięcia” telefonu, znanego nam nie tylko z 9900, ale i chociażby smartfonów produkowanych przez Apple. Zamiast tego, jedynymi jasnymi elementami są pasy pomiędzy rzędami przycisków, które wydają się raczej odcinać ekran od klawiatury. W związku jednak z tym, że jest to akurat kwestia gustu, nie możemy zaliczyć tego ani jako wady, ani jako zalety. Miłośnicy srebrnej ramki powinni wybrać albo białą odmianę Q10, albo… przebywać w pomieszczeniach z mocnym oświetleniem – w takich warunkach ramka mieni się właśnie na kolor podobny do 9900, choć my określilibyśmy go raczej jako „grafitowy”.

Sporą ciekawostką jest natomiast grubość telefonu. Przy 10,3mm grubości jest cieńszy od swojego poprzednika, przy czym różnicy tej ani nie widać, ani nie czuć. Większość posiadaczy Q10 była skłonna założyć się, że to Q10 jest grubszy (i to wyraźnie) i dawali się przekonać dopiero po pokazaniu dokładnych parametrów technicznych.

Top_skos

Powód? Banalnie prosty. W 9900 zdecydowano się na dość specyficzny zabieg projektancki, polegający na ścięciu pod dużym kątem powierzchni znajdujących się pod ramką (to właśnie tam znajdowała się guma), przez co nie dość, że kontakt przy trzymaniu telefonu mieliśmy praktycznie wyłącznie z „gołą stalą”, to jeszcze nasze palce wyczuwały zakończenie telefonu praktycznie tuż za ramką (co było oczywiście tylko częściowo prawdą). W ten sposób jednocześnie udawało się zapewnić najlepsze doznania „dotykowe” i dodatkowy efekt „wow”.

Oczywiście obyło się to kosztem wielu elementów urządzenia, zaczynając od niezbyt atrakcyjnie wystającego gniazda miniJack, przez małą baterię, aż po aparat bez AF. W Q10 zdecydowano się nie powtarzać tego błędu, stawiając funkcjonalność ponad efekciarstwo.

I chwała BlackBerry za to, choć korzystając z Q10 w czasie testów, jeszcze większym sentymentem zaczęliśmy darzyć 9900, który pod wieloma względami, szczególnie jeśli chodzi o wygląd czy wrażenia, był pełny fantastycznych rozwiązań, docenianych dopiero po dłuższym czasie.

Bok_1

Na stalowej ramce znalazło się oczywiście miejsce dla standardowego dla smartfonów z BlackBerry 10 kompletu przycisków i złącz. Z prawej strony na górze znajdziemy więc metalowe przyciski regulacji głośności oraz Play/Pause, wyczuwalne bez większych problemów i charakteryzujące się przyjemnym skokiem.

Górna część, jak przyzwyczaiło nas już BlackBerry, stała się miejscem dla przycisku zasilania, gniazda słuchawkowego oraz… dwóch mikrofonów (łącznie są trzy). Niestety do przycisku zasilania i blokady możemy mieć to samo zastrzeżenie co do tego samego elementu w Z10 – dlaczego jest właśnie na górze? Po raz kolejny aż chciałoby się zastąpić nim jeden z bocznych klawiszy, aby wygodnie blokować telefon, bez konieczności tak wyraźnej zmiany położenia naszej ręki. Jeszcze większy dyskomfort w tej kwestii odczują osoby, które zdecydują się na aktywację trybu odblokowywania i blokowania w stylu znanym z OS 7 – bez obsługi gestów dochodzi bowiem jeszcze jedno zastosowanie dla przycisku znajdującego się… w złym miejscu.

Top

Lewa strona to już tylko gniazda microUSB oraz microHDMI, umieszczone na tyle wysoko, aby przy podłączeniu nie utrudniać pisania, natomiast na dole znajdziemy drugi głośnik i ostatni, trzeci mikrofon.

Oglądając Q10 z boków nie da się przy tym nie zauważyć, że stalowa ramka nie jest wszystkim, co znalazło się na krawędziach telefonu. Mniej więcej jedną trzecią stanowi wykonana z tworzywa sztucznego tylna ramka, która również ma dość spory wpływ na odbiór organoleptyczny telefonu.

Bok_zlacza

Czego natomiast nie znajdziemy? Ani jednego konfigurowalnego (ani niekonfigurowalnego) przycisku funkcyjnego czy złącz ładowarki biurkowej. Nic.

– TYŁ

Tyl_glowne

Po odwróceniu telefonu raczej nie będziemy szczególnie zaskoczeni. Znajdziemy tam bowiem wyłącznie metalowe logo BlackBerry, aparat fotograficzny i diodę doświetlającą, stalową listwę przechodząca w poprzek urządzenia oraz zsuwaną pokrywę baterii, trzymającą się bardzo solidnie w sześciu punktach, o teksturze identycznej z pozostałymi fragmentami tej części.

Wymieniona stalowa listwa nie jest przy tym jedynie dodatkiem mającym nieco urozmaicić teoretycznie nieco nudny tył smartfonu – celowo jest ona nieco wysunięta przez powierzchnię pokrywy baterii, aby chronić ją w jak największym stopniu przez potencjalnymi zarysowaniami.

Tyl_belka

Materiał, z którego wykonana została tylna część Q10 jest przy tym do złudzenia podobny do tego z 9900, będąc specjalną mieszanką szkła i odpornych tworzyw sztucznych. Obracając telefon w rękach wyraźnie widać charakterystyczne, trójwymiarowe sploty, które w poprzedniku zdobiły jedynie niewielką część tyłu telefonu. Całość wydaje się być jednak wyraźnie mniej „plastikowa”, nieco bardziej miękka i jest wyraźnie odporniejsza na zarysowania, które nie są widoczne nawet przy bardzo intensywnym użytkowaniu.

Śliska powierzchnia pokrywy baterii jest na szczęście niegroźna, jeśli chodzi o negatywny wpływ na funkcjonalność. W zadaniu tym pomaga szczególnie stalowa listwa, która uniemożliwia telefonowi zsuwanie się z różnych powierzchni (a więc brak syndromu iPhone 4) czy zbyt łatwe obracanie się np. przy aktywacji alarmu wibracyjnego. Również prawdopodobieństwo, że telefon wyślizgnie nam się z ręki podczas używania jest minimalne, chociaż do gumowanych krawędzi z 9900 nowemu modelowi trochę brakuje.

Tyl_kamera

Zdjęcie klapki jest na tyle bezproblemowe, aby dało się to wykonać w każdym momencie, kiedy mamy na to ochotę i na tyle zabezpieczone, aby nie dało się tego zrobić przypadkiem w kieszeni. Nie ma także mowy o żadnych luzach czy niedociągnięciach – wszystko spasowane jest niemal idealnie.

UWAGA: W przypadku białego Q10 cały tył wykonany jest z materiału zbliżonego do tego znanego z Z10.

Podobnie jak we wcześniejszych modelach, również i w Q10 tylna klapka stanowi także miejsce, w którym umieszczona została antena NFC. Zabrakło natomiast wsparcia dla jakiegokolwiek standardu ładowania bezprzewodowego.

– WNĘTRZE I ZŁĄCZA

Oprócz umieszczonych dość wysoko wejść na bocznej obudowie (dzięki czemu sprawnie da się pisać z podłączonym kablem microHDMI lub microUSB) i wejściu miniJack, Q10 nie posiada żadnych zewnętrznych złącz. Po zdjęciu baterii odnajdziemy jednak bez problemu złącze na kartę microSIM (wymiana wymaga wyjęcia baterii) oraz microSD (możliwość wymiany przy włączonym telefonie).

Poza tym nie ma tu nic ciekawego, chyba że zainteresuje nas złącze anteny NFC.

ROZMIAR I WYGODA UŻYTKOWANIA

Ekran_3

BlackBerry Q10 zasługuje w tym momencie na dwa tytuły – największego i najcieńszego urządzenia z systemem BlackBerry i pełną fizyczną klawiaturą QWERTY. W porównaniu do 9900 smartfon urósł o prawie 5 mm, przy zachowaniu szerokości o 0,8mm większej i mniejszej o 0,2mm grubości.

Zachowując niemal identyczną szerokość, zminimalizowano potencjalne problemy dotychczasowych użytkowników przesiadających się na Q10, związane z koniecznością ponownego przyzwyczajania się do klawiatury. Proces nauki jest niemal błyskawiczny, nawet pomimo sporych zmian wprowadzonych w samej klawiaturze.

Wzrost wysokości jest przy tym praktycznie niezauważalny, przynajmniej do momentu, kiedy spróbujemy zablokować urządzenie. Kolejne 5mm do przebycia dla naszego kciuka i to zbędne 5mm, którego można było oszczędzić, zmieniając lokalizację przycisku.

W porównaniu do Z10, model Q10 jest oczywiście zauważalnie krótszy (ponad centymetr), niemal tak samo szeroki i minimalnie grubszy, co i tak nie ma większego znaczenia, bo obydwa telefony, pomimo swojej „cienkości” i tak wyglądają na nieco przekarmione.

Dla każdego, kto przesiądzie się ze starszych modeli BlackBerry (z wyjątkiem 9810 czy 9800), Q10 będzie bez wątpienia sporym, być może nawet ogromnym telefonem. W porównaniu do 9700 czy 9360, Q10 prezentuje się jak przedłużana limuzyna zestawiona z kompaktowym sedanem. W obecnych czasach nie ma chyba jednak pojęcia „zbyt duży telefon”, a następcy 9900 zdecydowanie daleko do rozmiarów modnych ostatnio „phabletów” czy nawet Z10. Nawet przesiadając się z „kompaktowego” iPhone 4 czy 4S nie powinniście odczuć zbyt wielkiej różnicy.

Pod względem masy Q10 nie jest ani przełomem, ani niechlubnym przykładem. 139 g to wprawdzie nie tak mało (tyle samo co Z10 i o 9 więcej niż w 9900), ale sprawia, że urządzenie pewnie i solidnie leży w ręce. Jeśli bralibyśmy udział przy projektowaniu telefonu, nieco inaczej rozłożylibyśmy jego masę. W obecnej formie, środek ciężkości wypada bowiem nieco powyżej połowy telefonu, co biorąc pod uwagę umieszczenie klawiatury dość nisko, powoduje że czasami mamy wrażenie, że chce on „fiknąć” do tyłu.

Ekran_1

Jeśli jesteśmy już przy „leżeniu w ręce”, to niestety Q10 wypada pod tym względem gorzej niż jego poprzednik. Wszystko za sprawą braku wspominanego już kilkukrotnie „ścięcia” tylnej ściany telefonu, gumowanych powierzchniach oraz nielakierowanej stalowej ramce. 9900 po wzięciu do ręki po prostu się do niej (oczywiście metaforycznie, choć nie do końca) przyklejał, wpasowując się idealnie w każdy rozmiar i kształt dłoni – nie musieliśmy zastanawiać się jak go chwycić, aby trzymać go idealnie. W przypadku Q10 niestety nie zawsze tak jest – po prostu nie pozwala na to jego konstrukcja, gdzie palce nie mają przygotowanego pola do podparcia i muszą je odnaleźć.

Nie oznacza to jednak, że ergonomiczność Q10 stoi na niskim poziomie – wręcz przeciwnie. Telefon bardzo dobrze pasuje do ręki i równie dobrze się z niego korzysta. Tylko nie aż tak doskonale, jak to miało miejsce w przypadku 9900. Po raz kolejny jednak przywołujemy demony poprzedniej epoki i bolący do dziś brak AF oraz śmiesznie małą baterię.

W sieci pojawiają się również (dość często zresztą) głosy za powiększeniem w następnym wydaniu Q10 ekranu, a wraz z nim całego urządzenia. Musimy w tym momencie niestety jednoznacznie zagłosować przeciw – Q10 wydaje się mieć optymalne rozmiary, jeśli chodzi o telefon z QWERTY, natomiast większe przekątne powinny trafiać już do smartfonów z rozsuwaną klawiaturą. W przeciwnym razie, przy okazji premiery Q50, BlackBerry grozi pozew ze strony Amazona za niemal dosłowne skopiowanie Kindle 3…

JAKOŚĆ WYKONANIA

Klawiatura_skos

Ten element można opisać na dwa sposoby – uwzględniając zastosowane materiały oraz ogólne odczucia płynące z obcowania z telefonem.

Biorąc pod uwagę pierwszy z tych parametrów, Q10 znajduje się w absolutnej czołówce dostępnych obecnie w sprzedaży smartfonów. Wzmacniane szkło chroniące wyświetlacz, przyjemny w dotyku plastik klawiszy, stalowa ramka i szkielet telefonu, stalowe listwy pomiędzy rzędami na klawiaturze oraz z tyłu urządzenia, także bardzo wytrzymały materiał, z którego wyprodukowano tylną klapkę, w połączeniu z idealnym spasowaniem części daje nam produkt praktycznie doskonały. Do tego drobne dodatki chroniące przed rysami (tylna listwa) i właściwie nie ma się do czego przyczepić. Czy może jednak jest?

Oczywiście (przecież nie możemy się nie przyczepić). Ponownie (choć chyba już po raz ostatni) powracamy do 9900 i związanych z nim ryzykownych posunięć stylistycznych, które negatywnie wpłynęły na jego właściwości funkcjonalne. Nawet dziś bowiem, ponad dwa lata po premierze, trzymając w ręce Q10 i 9900, ten drugi wydaje się być wykonany odrobinę lepiej przez wzgląd na dwa elementy.

screen-shot-2013-04-23-at-10-46-36-pm

Po pierwsze, stalowa ramka bez dodatkowej warstwy farby sprawia w ręce takie wrażenie, jakie powinna sprawiać stalowa ramka, podczas gdy uczucia związane z Q10 nie zawsze są dokładnie takie. Po drugie, przez fakt wcięcia tyłu 9900, podczas pisania, dzwonienia czy przeglądania internetu, kontakt mieliśmy głównie z chłodną, metalową ramką oraz, w niewielkim stopniu, z neutralną gumą. W tym samym czasie, podczas korzystania z Q10, kontakt mamy częściowo z ramką, a częściowo (w dużym stopniu) z tylną klapką. I to właśnie tutaj leży problem. Pomimo tego, że jest wykonana naprawdę z solidnego, grubego, wytrzymałego i efektownego materiału, palce podpowiadają jedno – plastik. Nie tandetny, wyginający się, skory do zbierania odcisków palców (których zresztą nie zbiera wcale) czy rysowania się, ale jednak plastik, który jakoś tu po prostu nie pasuje.

Być może bardziej odpowiednie byłoby zastosowanie gumy jak w Z10 (były i takie prototypy Q10) lub jeszcze innego materiału – trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Cieszy jednak to, że kosztem wyglądu czy efektu „wow” przy trzymaniu telefonu, nie zrezygnowano z funkcjonalności.

Bardzo dobre wrażenie sprawia natomiast warstwa ochronna wyświetlacza, pokrywająca również pozostałe powierzchnie frontu poza klawiaturą. Zarysowanie jej, podobnie jak w Z10, jest naprawdę trudne.

WYŚWIETLACZ

– Parametry i ogólne wrażenia

Klawiatura_5

Nieco ponad 3″ – ekran mikroskopijny w porównaniu do najpopularniejszych dziś smartfonów, ale wciąż spory, jeśli chodzi o urządzenia z QWERTY i gigantyczny dla kogoś, kto zdecyduje się na przesiadkę np. z 9780. Osoby decydujące się na ten model są jednak z całą pewnością świadome niezbędnych kompromisów. Zasadniczym pytaniem jest więc: czy jest on wystarczający? Ale po kolei…

BlackBerry Q10 oferuje otoczony mikroskopijną (w porównaniu do Z10) aktywną ramką pojemnościowy wyświetlacz o przekątnej 3,1″, rozdzielczości 720×720 (proporcje, jak łatwo się domyślić – niestandardowe 1:1), 24-bitowej głębi kolorów, wykonany w technologii SuperAMOLED (matryca PenTile) i chroniony przez hartowane szkło (rozwiązanie Touch on Lens). Nie jest przy tym jednak zagłębiony aż tak wyraźnie w obudowie jak w Z10 czy Q5.

W porównaniu do 9900 drastycznie zwiększyła się gęstość pikseli na cal (z 286 na 328) oraz 0,3″ zwiększyła się przekątna ekranu. Różnicę, zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku, widać gołym okiem i obydwa te parametry przekładają się bezpośrednio na komfort użytkowania telefonu.

Pod względem PPI, Q10 nie ma także czego wstydzić się wśród innych współczesnych smartfonów, wyprzedzając nieznacznie m.in. Apple iPhone 5 (326), jednak przegrywając chociażby z HTC One i innymi urządzeniami o rozdzielczości Full HD. O ile jednak w przypadku ekranów powyżej 4,5″ może mieć to jakiekolwiek znaczenie, o tyle większa rozdzielczość w smartfonie z takim ekranem byłaby już niemal całkowicie zbędna. Obraz prezentowany na wyświetlaczu Q10 jest niesamowicie wyraźny, ostry, a każdy szczegół jest doskonale widoczny nawet przy dużym powiększeniu.

Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest (w niektórych przypadkach) tekst. Zastosowanie ekranu PenTile powoduje, że litery potrafią być, zwłaszcza jeśli zestawimy je bezpośrednio z urządzeniem o podobnym PPI i ekranem LCD, nie aż tak „przyklejone do ekranu”. Zabierzmy jednak telefon porównawczy i już nie widzimy, o co nam tak naprawdę przed chwilą chodziło. Tym bardziej, że spora różnica w rozdzielczości w porównaniu do starszych modeli BlackBerry sprawia, że prawdopodobnie nikt ze zmieniających telefon nawet tego nie zauważy.

Ekrany_czcionka

Ekran AMOLED ma jednak oczywiście swoje zalety. Największą z nich jest nie tylko fantastyczne, żywe odwzorowanie kolorów (choć niektórym mogą nie spodobać się nieco pastelowe barwy), świetne odwzorowanie czarnego, ale także oszczędność baterii w przypadku wyświetlania czarnych powierzchni. W takim przypadku ekran nie musi bowiem w ogóle podświetlać pikseli, które reprezentują czarne pola, oszczędzając tym samym odpowiednią ilość energii. Z tego właśnie powodu, w przeciwieństwie do Z10 czy Q5, Q10 wyposażony został w zestaw aplikacji systemowych z czarnymi tłami. Opcja ta wprawdzie nie przypadła do gustu wszystkim, dlatego usunięto ją w jednym z kolejnych wydań OS 10, jednak na szczęście w kolejnej odsłonie każdy będzie mógł sam zdecydować, czy woli czarną kompozycję czy tez jasną.

Ekrany_czern

W dalszym ciągu narzekać będzie można jednak na jeszcze dwie, wiążące się bezpośrednio ze sobą, cechy ekranu AMOLED – widoczność w słońcu oraz maksymalny poziom podświetlenia. Wyświetlacz w Q10, nawet pomimo automatycznej regulacji jasności wbudowanej w system operacyjny, potrafi być słabo czytelny w bardzo jasnym słońcu, a maksymalny poziom podświetlenia jest wyraźnie niższy, niż np. w przypadku Z10, który i tak nie jest na tle konkurencji porażający.

Ekrany_jasnosc

Mieszane odczucia można mieć także do kątów widoczności. Z jednej strony zawartość ekranu w praktycznie niezmienionej i bez wątpienia czytelnej formie jest widoczna niemal pod każdym kątem, natomiast z drugiej, zwłaszcza przy białych tłach, żółtawy, ciepły odcień AMOLED błyskawicznie zmienia się na chłodny, błękitnawy.

Jak widać, ekran Q10 jest pełen kompromisów – z jednej strony doskonała rozdzielczość, spory rozmiar (jak na tego typu urządzenie), żywe barwy, możliwość oszczędzania baterii w sprytny sposób i dobre kąty widoczności. Z drugiej strony natomiast AMOLED zdecydowanie nie wszystkim przypadnie do gustu – niska jasność, żółta biel, przekłamania niektórych kolorów przy zmianie kąta widzenia czy słaba widoczność w słońcu to wady, które mogą poważnie zajść nam za skórę.

Ekrany_barwy

Nie można mieć za to żadnych zastrzeżeń do obsługi teoretycznie niewielkich aktywnych ramek (dolna i górna), głównie przez wzgląd na budowę telefonu. W przypadku Z10, gdzie ramki były pokaźnych rozmiarów, w Q10 nie zaczynają się one niemal od dołu telefonu – sporą część telefonu pod nimi zajmuje klawiatura. I to właśnie z niej najczęściej wykonujemy gest minimalizacji aplikacji, dojścia do Hub czy odblokowania telefonu i choć początkowo może wydawać się to nieco dziwne, dość szybko zamienia się w nawyk i nawet nie patrzymy, czy wykonaliśmy odpowiedni gest z samego ekranu, czy przejeżdżając palcem po klawiaturze.

Liczba nieudanych prób takich operacji jest przy tym bliska zera. W naszym przypadku miało to miejsce dwa lub trzy razy, przy tysiącach wykonanych „machnięć”.

Równie dobrze możemy wypowiedzieć się także o czułości i precyzji ekranu, który choć niewielki, pozwala dość wygodnie operować nie tylko w grach czy przy przeglądaniu internetu, ale także np. w bardziej złożonych dokumentach tekstowych. Oczywiście o komforcie zbliżonym do tego z TrackPada (o czym jeszcze później) nie można w tym przypadku mówić, ale z całą pewnością nie jest źle. Dodatkowo, z biegiem czasu, BlackBerry stara się, zgodnie z sugestiami użytkowników, dopracowywać system operacji na tekście. Jednym z przykładów jest chociażby dodana niedawno możliwość „klikania” kółkiem zaznaczenia tak, aby przesunęło się ono dokładnie o jedną pozycję w wybranym kierunku. Mała rzecz, a cieszy, a dodatkowo niezależni programiści także próbują ugrać trochę na decyzji Kanadyjczyków, dzięki czemu w BlackBerry World pojawił się np. wirtualny TrackPad.

– WYŚWIETLACZ Q10 A BLACKBERRY Z10

Ekrany_1

Nie da się ukryć, że wyświetlacze BlackBerry Z10 i Q10 dzieli spora przepaść, jeśli chodzi o rozmiar oraz rozdzielczość, wpływając tym samym na dostępną powierzchnię roboczą. Pod względem PPI różnica także jest spora, choć trudno tutaj mówić o rzeczywistych różnicach w jakości wyświetlanego obrazu. Poniżej znajduje się małe zestawienie ilości treści możliwych do wyświetlenia na Q10 i Z10 (na przykładzie Dev C z takim samym wyświetlaczem) oraz jedno zdjęcie porównawcze z 9900.

Obydwa ekranu dzielą również technologie, w których zostały wykonane. Wojna zwolenników LCD z miłośnikami AMOLED prawdopodobnie nigdy się nie skończy, przez co każdy musi sam, na podstawie własnych preferencji podjąć ostateczną decyzję, czy odpowiada mu nieco ciemniejszy, ale kolorowy i energooszczędny AMOLED czy nieco bardziej wyprany z kolorów, ale jaśniejszy i bardziej „biały” ekran LCD. Zestawiając je jednak obok siebie trzeba przyznać – różnica jest spora.

KLAWIATURA

– KLAWIATURA – SPRZĘTOWO

Klawiatura_glownemoze

Jeśli trzeba by wybrać tylko jedno słowo do opisania klawiatury w BlackBerry Q10 to nie mielibyśmy problemów z jego odnalezieniem: Najlepsza. Fizyczne QWERTY zastosowane w następcy 9900, jest zauważalnie i odczuwalnie lepsze od wszystkich poprzednich produktów BlackBerry. A te, jak dobrze wiadomo, nigdy nie miały w tej kategorii poważnej konkurencji.

Podobnie jak pod wieloma innymi względami, również i tutaj nie zdecydowano się po prostu na przekopiowanie rozwiązań z 9900, decydując się na teoretycznie ryzykowne zagranie – pozbawienie klawiatury charakterystycznego wygięcia krawędzi ku górze, układając wszystkie rzędy klawiszy w idealnie równych rzędach. Efekt? Każdy klawisz jest nieznacznie większy niż w poprzedniku, przez co łatwiej trafić w ten, którego potrzebujemy. Wady? Brak. Czas potrzebny na przestawienie się na nową klawiaturę? Kilka minut albo w ogóle. Problemów nie sprawiają też delikatnie przycięte na krawędziach skrajne przyciski klawiatury, w przypadku których przycięcie wykonane zostało o wiele subtelniej niż w 9790.

Klawiatura_zoom

Odpowiednio podtuczone zostały jednak nie tylko same przyciski, ale również stalowe wstawki pomiędzy nimi, dzięki czemu łatwiej jest wyczuć pomiędzy którymi rzędami przemieszczają się aktualnie nasze palce. Różnica w rozmiarze nie jest być może ogromna, ale jednak da się ją odczuć.

Poza tym mamy wszystko to, za co ceniliśmy klawiatury BlackBerry. Odpowiednie (nieco mocniejsze niż w poprzednich modelach) wyprofilowanie na powierzchni, eleganckie białe podświetlenie (choć nie wygasza się tak przyjemnie jak w 9900), „kropkę” na klawiszu „5”, ułatwiającą trafienie w blok klawiszy numerycznych, przyjemny miękki i cichy klik oraz wyczuwalny skok.

Niezmieniony pozostał także układ klawiatury, w którym jedyną zmianą jest dodanie do przycisku „0” funkcji szybkiego wywoływania dyktowania oraz nowa czcionka, zgodna z tą zastosowaną na klawiaturze Z10. W związku z pozostawieniem starego układu klawiatury, nadal odnajdziemy na niej dedykowany (!) symbol dolara, którego – jak głosi legenda – nikt nigdy w całej historii BlackBerry w żadnym modelu nie nacisnął nawet raz.

Dolar

Co ciekawe (i przerażające) przycisk ten jest nie-kon-fi-gu-ro-wal-ny (podział na sylaby może być autorski – dop. red.). Tak, dedykowany przycisk na klawiaturze służy tylko i wyłącznie do wstawiania „$” (technicznie nie tylko, ale o tym zaraz). Możemy go wprawdzie dłużej przytrzymać i wybrać odpowiedni symbol walutowy (ale tylko na to wprowadzenie!) albo zastąpić znak „$” w autokorekcie np. „:)”, ale wtedy gdy zechcemy wpisać faktycznie „$” zmieni się on na uśmieszek i będziemy musieli wcisnąć dodatkowo klawisz kasowania, żeby anulować działanie autokorekty. Można się w tym momencie zastanowić, czy może nie lepiej byłoby tam umieścić opcję wklejania znaczka BB do rozmowy albo (szaleństwo) dać możliwość jego choć częściowej konfiguracji albo (totalne wariactwo) zamienić go na konfigurowalny przez użytkownika przycisk funkcyjny (np. wywoływanie menu). A może po prostu nie lubimy tego przycisku, bo nie mamy gdzie wstawić w rozmowie znaczka „$” i po prostu zazdrościmy (za to alternatywnym znakiem po przytrzymaniu jest równie przydatny znaczek „W” przejechany dwoma torami – tak, wiemy co to jest, zapytaliśmy na Twitterze).

Nowością, która natomiast na pewno ucieszy osoby szukające Q10 poza granicami Polski, jest możliwość zmiany układu klawiatury bez konieczności zatrudniania do tego celu laboratorium techniczno-technologicznego. QWERTY, AZERTY czy QWERTZ? Wszystko zależy tylko od nas i wymaga zmiany jednej drobnej opcji. Nic więcej (to mniej, niż potrzeba do zmiany funkcji klawisza „$”).

Klawiatura Q10 jest więc tym, do czego przyzwyczaiło nas BlackBerry – absolutnie najlepszą na rynku propozycją, jeśli chodzi o jakość wykonania, dopracowanie i komfort korzystania.

– KLAWIATURA – SYSTEMOWO

Klawiatura_Szybkie

Powyższego podsumowania można się było spodziewać. Trudno, żeby nagle BlackBerry zaczęło robić gorsze klawiatury niż do tej pory, więc zasadniczym pytaniem jest to, czy udało się umiejętnie połączyć doskonałą klawiaturę z nowym systemem i faktycznie przenieść sprzęty z QWERTY na nowy poziom.

Odpowiedź brzmi: nie do końca, choć na szczęście nie jest źle. W związku jednak z tym, że mamy w nazwie strony „BB”, zaczniemy od pozytywów, których na szczęście jest całkiem sporo.

Tym, co przede wszystkim zasługuje na pochwałę jest system tzw. „Szybkich akcji”, czyli komend wpisywanych bezpośrednio z poziomu ekranu głównego. W ten sposób możemy np. dodać wpis „Kupić mleko”, wpisując po prostu na ekranie głównym „notatka Kupić mleko” i naciskając enter. W ten sposób, nie wchodząc do żadnej aplikacji, mamy już zapisane to, co i tak musielibyśmy wpisać w metodzie klasycznej, zajmującej o wiele więcej czasu, dodając jedynie słowo „notatka”.

Przykładów takich akcji jest oczywiście więcej. Możemy zadzwonić do konkretnego kontaktu wpisując „zadzwoń” (pomijamy więc proces klikania na numer telefonu w kontaktach, które mają więcej danych adresowych), możemy utworzyć nowy email do konkretnej osoby (email „Nazwa kontaktu”), napisać wiadomość tekstową (tekst „Nazwa kontaktu”), skorzystać z wyszukiwarki (np. Google albo Yahoo „wyszukiwana treść”), odtworzyć konkretny utwór lub utwory danego artysty albo z danej płyty (odtwórz „Nazwa”) czy utworzyć zadanie (zadanie „Treść”), nowy wpis na Twitterze, Facebooku czy LinkedIn? Wprowadzamy nazwę serwisu i treść. W każdym z tych przypadków wystarczy wpisać komendę, tekst i nacisnąć enter.

Nie zabrakło oczywiście dostępnego i w starszych systemach wyszukiwania wewnątrz lub za pomocą wspierających takie wyszukiwanie aplikacji. W ten sposób możemy np. wpisać „mapa pl. jana pawła wrocław” i wciskając enter zostaniemy przekierowani do aplikacji mapowej, która wyszuka i wskaże nam dany punkt. Jesteśmy głodni? Wpisujemy „mapa pizza” – wynikiem jest mapa pizzerii w pobliżu nas. Szukamy aplikacji nawigacyjnej? Wpisujemy „nawigacja” i klikamy ikonę BlackBerry World. Chcemy sprawdzić, czy nasz znajomy znalazł w końcu pracę? Wpisujemy jego imię i nazwisko i klikamy na ikonę LinkedIn. Dodatkowo system wyszukiwania jest w pełni zintegrowany z systemowymi aplikacjami, dzięki czemu wyszukując coś np. w skrzynce pocztowej, powtarzając wyszukiwanie z ekranu głównego będzie wystarczyło wybrać je z odpowiedniej zakładki po wprowadzeniu pierwszych liter.

Przykłady można mnożyć i mnożyć w nieskończoność, w szczególności jeśli mamy zainstalowanych sporo aplikacji. Nic nie stoi przy tym na przeszkodzie, aby odrzucić niektóre z aplikacji z silnika wyszukiwania lub ograniczyć liczbę kategorii systemowych. Połączenie „Szybkich akcji” i Uniwersalnego Wyszukiwania stanowi naprawdę potężne narzędzie, którego nie można lekceważyć i które nie ma praktycznie żadnego odpowiednika na dzisiejszym rynku.

Klawiatura_Skróty

Nie zabrakło również tego, za co użytkownicy szczególnie cenili modele BlackBerry z klawiaturą – skrótów klawiszowych. Ostatnia nieprzeczytana wiadomość? U. Powrót do dzisiaj na liście wiadomości? T. Nowy wpis w kalendarzu? C. Ta lista również jest pokaźna i jest doskonale znana dla każdego z dotychczasowych użytkowników BlackBerry. Do tego każda opcja z dostępnym skrótem wyświetla przy rozwinięciu menu przypisaną mu literę, dzięki czemu o wiele łatwiej nauczymy się jak szybciej obsługiwać w ten sposób różne programy.

Zachowanych zostało także kilka z bardziej zaawansowanych skrótów, takich jak np. ALT+Enter do zmiany języka czy wszelkie kombinacje umożliwiające aktywację Capslocka czy Numlocka. Z widocznych braków można wymienić jedynie Alt + Shift + Del, ale kto by chciał restartować BlackBerry 10?

Nie wszystko prezentuje się jednak tak idealnie. Przykładowo szybkie wybieranie, tj. wykonanie połączenia do zdefiniowanego wcześniej numeru przez przytrzymanie klawisza z cyframi od 2-9 nie jest możliwe z poziomu ekranu głównego, a dopiero z poziomu aplikacji telefonu. Funkcja wydawałoby się całkowicie podstawowa, a nie jest obecna nawet w kolejnych wersjach beta OS 10.2.

Brakuje również dodatkowych komend dla „Szybkich Akcji”. Ich lista jest wprawdzie dość spora, ale w dalszym ciągu można spodziewać się więcej, szczególnie że w przypadku podobnych rozwiązań (w WebOS), odpowiednie narzędzia były oddawane do dyspozycji programistów. W BlackBerry 10 nie można więc wysłać za pomocą Szybkich Akcji wpisu przez Blaq, nie można rozpocząć treningu na Endomondo czy zainicjować połączenia przez Skype. Spora część aplikacji aż prosi się o dodanie takiej możliwości, ale na razie nie wiadomo nic o tym, aby było to w najbliższej przyszłości możliwe.

Szkoda także, że nie posunięto się nieco dalej z rozbudową Szybkich Akcji, tworząc z nich klawiaturową konkurencję dla Siri. Wystarczyłaby integracja z kilkoma aplikacjami, wyszukiwarką czy podobnym silnikiem i już (tak, teoretycznie zawsze brzmi to łatwo). Przykłady? Wprowadzenie z klawiatury „kiedy spotkanie z pawłem” zajmuje często mniej czasu niż uruchomienie kalendarza i przewinięcie po kolei wszystkich spotkań. „Pogoda Wrocław” – i bezpośrednio w aplikacji wyszukiwania wyświetla się informacja z pogodą. „Kto jest CEO BlackBerry” – wynik z krótką informacją z Wikipedii. „Jakie silniki montowano w Fabii 2000” – wynik z ładną tabelką. Tak, mamy świadomość, że wymagamy wiele. Ale mamy też dziwne przekonanie, że to wszystko da się zrobić i że jeśli chce się naprawdę zachęcić nie tylko posiadaczy 9900 i podobnych modeli, ale i posiadaczy „dotykowców”, do małego ekranu i klawiatury QWERTY, to oprócz samej klawiatury trzeba mieć dla niej jakieś „mordercze” zastosowanie.

Oprócz tego drażnią także drobne niedociągnięcia, widoczne zwłaszcza dla osób przechodzących z BlackBerry 7. Wspominany już wcześniej przycisk „$” posiadał tak naprawdę trzy funkcje – potrafił wprowadzać „$” (heja!), zmieniać profil po dłuższym przytrzymaniu oraz aktywować tryb głośnomówiący w trakcie rozmowy. Tutaj zachowano tylko pierwszą i ostatnią funkcję, a przecież aż się prosi, żeby na urządzeniu z klawiaturą, skrócić proces zmiany profilu na np. „Wibracja” do jednego kliknięcia, zamiast gestu, kliknięcia i znów gestu. Żeby przy tym nie było, że wymagamy niemożliwego – długie przytrzymanie klawisza „0” wywołuje w dowolnym miejscu wybieranie głosowe, które zresztą można aktywować także długo przyciskając przycisk „Play”.

Klawiatóra

Podobnie prezentuje się kwestia polskich znaków, która nie uległa zmianie od lat. Pomimo tego, że wielką literę można wprowadzić przytrzymując dłużej klawisz, na klawiaturze znalazło się miejsce dla dwóch klawiszy… Shift. Dlaczego jednego z nich nie zastąpić? W obecnej sytuacji należy długo przytrzymać klawisz, a potem wybrać odpowiedni znak z menu wyświetlanego na dole ekranu. Jest to wprawdzie mniej więcej tyle samo pracy co z TrackPadem, ale jednak szansa na zmianę wraz z nadejściem BlackBerry 10 gdzieś uciekła. Być może nawet nie trzeba by było zmieniać całkowicie funkcji drugiego Shifta, a jedynie umożliwić jego konfigurację? Jeśli ktoś pisze bez znaków specjalnych dla danego języka, niech pozostaną dwa Shifty. W przeciwnym wypadku niech jeden z nich pełni rolę komputerowego Alta. Nie brzmi jak rocket science.

Osobna sprawa dotyczy przycisku „Enter”, który czasem jest… całkowicie bezużyteczny. Przykład? Wprowadzamy tekst w oknie aplikacji Twitter (oficjalnej), wciskamy Enter, żeby wysłać i… nic się nie dzieje. Dlaczego? Ponieważ trzeba kliknąć znajdujący się w prawym górnym rogu (!) przycisk „Wyślij”. Tak samo w wiadomościach email, gdzie wprawdzie oczywistym zastosowaniem entera jest nowa linia, ale dlaczego nie można było przypisać opcji „Wyślij” do długiego przytrzymania tego klawisza? Niech i będzie to opcja dla tych, którzy nie przytrzymują przypadkowo klawiszy, ale… niech będzie! Tak samo brakuje możliwości wygodnego „przeskakiwania” pomiędzy polami formularzy czy nawet w aplikacji tworzenia wiadomości email. Kolejny przykład? Tworzymy nową wiadomość, wprowadzamy adresata. Klikamy na znajdujący się w połowie ekranu temat. Wracamy do klawiatury i wpisujemy temat. Klikamy na znajdujące się w 1/3 ekranu pole tekstowe. Możemy zacząć wpisywać tekst. Trochę długo. Na szczęście w wielu aplikacjach enter jako polecenie „Wyślij” działa poprawnie.

Ostatnią kwestią, do której niestety trzeba się przyczepić, jest wykluczenie skrótów literowych w wyskakujących okienkach. W poprzednich wersjach systemu praktycznie każda z ważnych opcji miała podkreśloną jedną z literek, umożliwiając tym samym wybranie jej nawet bez dotykania TrackPada. Tutaj tego nie ma i np. otwieramy wiadomość, klikamy klawisz DEL na klawiaturze, wyskakuje okno z opcjami „Usuń” i „Anuluj”, ale nie możemy kliknąć ani „U” aby usunąć, ani „A”, żeby się wycofać. Musimy koniecznie oderwać palce od klawiatury i dotknąć ekranu.

podpo

Na pocieszenie system nauki słów i poprawy podpowiadanych wyrazów znany z BlackBerry Z10 obecny jest także w Q10, choć musimy przyznać, że nie korzystaliśmy z nich zbyt często i ostatecznie całkowicie je wyłączyliśmy, pozostawiając jedynie włączoną autokorektę. Odrywanie palca za każdym razem od klawiatury w celu wprowadzenia wyrazu nie jest nawet w połowie tak wygodne i przyjemne jak w Z10.

– KLAWIATURA – PODSUMOWANIE

Klawiatura_skos2

Czy więc wykorzystanie klawiatury w systemie BlackBerry 10 jest złe? Zdecydowanie nie. Wspomniane na początku rewelacyjne „Szybkie Akcje” i doskonałe Uniwersalne Wyszukiwanie jest w stanie z powodzeniem przesłonić sporą część wad. Tylko dlaczego niektóre rzeczy nie zmieniły się od lat (i te dobre i te złe) i nic nie wskazuje na to, że ulegną zmianie kiedykolwiek? Użytkownicy Z10 dostali do dyspozycji genialną klawiaturę ekranową. Użytkownicy Q10 – genialną klawiaturę fizyczną, czego można się było spodziewać. Problem jedynie w tym, że oczekiwaliśmy także genialnego, a nie tylko „bardzo dobrego” oprogramowania, które byłoby w stanie „wyklikać” dotykowej konkurencji wszystkie jej słabości. Na ten moment, na pytanie „w czym jest lepszy Twój Q10 z klawiaturą od mojego patelniowatego smartfona” możemy po raz kolejny odpowiedzieć – „szybciej i wygodniej wprowadzam na nim tekst, a do tego mam kilka skrótów i sztuczek”. Czy naszemu rozmówcy opadnie wtedy szczęka?

Czy więc BlackBerry, wraz z premierą Q10 i BlackBerry 10 udało się przenieść na wyższy poziom zastosowanie klawiatur w smartfonach? Tak. Tyle tylko, że to jeszcze nie jest ten poziom, którego oczekiwalibyśmy po tylu latach nawet nie tyle pracy nad BlackBerry 10, co po tylu latach doświadczenia w tworzeniu urządzeń z klawiaturami i związanym z nim oprogramowaniem.

Pozostała jeszcze odpowiedź na dwa pytania – „klawiatura z Q10 czy Z10” oraz „w czym jest lepsza klawiatura fizyczna od ekranowej”. Odpowiedź obydwa pytania jest dość prosta. W przypadku, kiedy piszemy niekoniecznie bardzo długie teksty, ale praktycznie przez cały dzień nie opuszczamy skrzynki pocztowej, Facebooka, Twittera, BBM czy WhatsApp’a, klawiatura fizyczna wygrywa o każdej porze dnia i nocy. Nie zawsze będzie wprawdzie szybsza (zwłaszcza z systemem podpowiedzi z Z10), ale spróbujmy na Z10 odpowiedzieć na 100-200 czy 300 wiadomości dziennie. Na Q10 natomiast odpowiemy i na 500 i z uśmiechem będziemy czekać, aż dotrą kolejne, na które można by odpowiedzieć.

TRACKPAD I KLAWISZE FUNKCYJNE

TPad

W dotychczasowych testach smartfonów BlackBerry był to dla nas obowiązkowy podpunkt, z którym żegnaliśmy się powoli od czasu, gdy kanadyjska firma ogłosiła zarzucenie tego rozwiązania na rzecz pełnej obsługi systemu za pomocą gestów (i jak się później okazało – z niewielką pomocą klawiatury). Nie da się jednak przy okazji testu Q10 nie wspomnieć o tym braku i o tym, co niesie on ze sobą.

Tym razem jednak gwóźdź programu pozostawimy na koniec i zajmiemy się tym, co teoretycznie mniej ważne, czyli czterema towarzyszącymi TrackPadowi klawiszami funkcyjnymi, których brak jest niestety czasem odczuwalny.

Przede wszystkim, brak czerwonej i zielonej słuchawki (choć nie miały takich kolorów w ostatnich modelach) nie został praktycznie w żaden sposób zrekompensowany. Odebrać i odrzucić połączenie możemy tylko za pomocą ekranu dotykowego – wbrew naszym nadziejom nie można tego zrobić np. za pomocą przycisku na klawiaturze. Jedyne, co możemy zrobić bez dotykania ekranu to wyciszyć dzwonek połączenia. Gest niezbędny do odebrania lub odrzucenia jest wprawdzie prosty i wygodny, bez konieczności trafiania w określoną ikonę, ale mimo wszystko – to nie to samo i zdarzają się sytuacje, kiedy takie rozwiązanie się po prostu nie sprawdza.

9013290213q10

Dwóch pozostałych przycisków brakuje nieco mniej – menu jest zawsze wywoływane przyciskiem ekranowym w prawym dolnym rogu (więc mniej więcej na wysokości paska przycisków fizycznych w 9900 i podobnych), natomiast przycisk powrotu zastąpiono wykonywanym poziomo gestem na ekranie lub ikoną powrotu w lewym dolnym rogu. I choć czasem takie rozwiązanie wymaga więcej „wysiłku”, to jest to raczej minimalne utrapienie. Przycisk ten mógłby się natomiast przydać tym, którzy początkowo nie mogą połapać się w obsłudze BlackBerry 10 i szukają przycisku „Home”. Niestety nie wymyślono jeszcze telefonów, w których można wyjąć klawisz i zastąpić go fragmentem ekranu.

Nieco więcej problemów sprawia brak TrackPada, który w skuteczny sposób ogranicza możliwość nawigacji po telefonie bez dotykania ekranu, co było możliwe nawet we… w pełni dotykowym 9860. Osoby, które nigdy wcześniej nie miały telefonu z TrackPadem, TrackBallem czy podobnym rozwiązaniem prawdopodobnie nie wiedzą gdzie leży problem, podobnie jak ci, którzy nigdy nie posiadali laptopa z TrackPointem i wielbią touchpady.

Co był w stanie zapewnić TrackPad? Przede wszystkim błyskawiczny dostęp do każdego miejsca ekranu bez konieczności sięgania fizycznie w upragnione miejsce. Nasz kciuk praktycznie nie zmieniał swojego położenia, wszystkie operacje wykonując nad kwadratem o boku około 1cm, położonego przy tym tuż nad klawiaturą i charakteryzującego się dokładnością niemal zawsze lepszą, niż w przypadku nawigacji ekranowej (zalety niemal 1:1 tożsame z zaletami TrackPointa!). Czy otrzymaliśmy coś w zamian za „obciętego” TP? Nieszczególnie. Czy da się z tym żyć? Zdecydowanie tak.

We wszystkim pomaga przede wszystkim większy niż w poprzednich modelach ekran o bardzo wysokiej czułości i precyzji. Operacje na tekście, choć wymagają nieco wprawy, da się przeprowadzać stosunkowo szybko i wygodnie. Wybór poszczególnych opcji nie sprawia problemu, podobnie jak nawigacja po stronach internetowych. Do tego zyskujemy naprawdę sporo powierzchni roboczej ekranu, która od teraz może być nie tylko czterema przyciskami, ale czymkolwiek, co wymyśli producent aplikacji.

I gdyby tylko nie to, że niektóre z tych operacji robi się po prostu wolniej czy mniej wygodnie (np. trafienie w mały link na stronie TrackPadem było bezproblemowe, teraz wymaga powiększenia i kliknięcia w link), to nie mielibyśmy praktycznie do czego się przyczepić. Prawda jest jednak taka, że podobnie jak w przypadku klawiatur ekranowych, rozwiązania fizyczne jeszcze długo będą lepsze.

Obecnie, połączenie klawiatury QWERTY i ekranu dotykowego w BlackBerry 10 i Q10 sprawia, że korzystamy wprawdzie z zalet obydwu tych rozwiązań, ale jesteśmy jednocześnie zawieszeni gdzieś po środku, nie mogą wykorzystać w pełni mocy, jaką dawałoby idealne połączenie tych dwóch środków komunikacji z telefonem. Mówiąc wprost – między tymi dwoma elementami po prostu nie do końca „iskrzy”. Klawiatura jest genialna, system jest świetny, ale gdzieś brakuje czegoś, co byłoby je w stanie połączyć w jedną genialną (a nie tylko bardzo dobrą) całość.

Co mogłoby być takim połączeniem? Osobie, która nie jest inżynierem i nie zna się na projektowaniu urządzeń mobilnych, trudno jest podać konkretne rozwiązanie, bo prawdopodobnie albo „już było i się nie sprawdziło” albo „tego się nie da na razie zrobić”. Patrząc jednak na innych producentów, istnieją pomysły, które przynajmniej można by spróbować wdrożyć. TrackPad lub TouchPad z tyłu urządzenia? Może i miałoby to sens. Współczesny następca „pokrętła” np. z 8700? Optyczny TrackPoint, umieszczony na wzór ThinkPadów pomiędzy klawiszami (np. T, Y, G, H)?

Rozwiązań jest mnóstwo i choć obecnie przyjęte nie jest złe, boli to, że zostało wybrane rozwiązanie najłatwiejsze – wyrzucenie zbędnego elementu, zamiast próby stworzenia czegoś lepszego „zamiast”.

PROCESOR, PAMIĘĆ, WYDAJNOŚĆ, TEMPERATURA

Wydajnosc

Q10 jest często nazywany „Z10 z klawiaturą” i tak właśnie jest, jeśli chodzi o parametry techniczne. Następcę serii Bold wyposażono więc w dwurdzeniowy procesor Snapdragon S4 Plus o taktowaniu 1,5 GHz wsparty układem graficznym Adreno 225 oraz 2GB pamięci operacyjnej. Nie uświadczymy przy tym modeli z procesorami TI – wszystkie odmiany Q10 są identyczne. Efekty?

Łatwe do przewidzenia, nawet przy założeniu, że parametry Q10 nie powalają nikogo na kolana. System jest piekielnie szybki, stabilny, praktycznie nie da się sprawić, aby zamyślił się na dłuższy moment, a wrażenie prędkości jest przy tym potęgowane przez… mniejszy niż w Z10 ekran, na którym wszystkie animacje musza się po prostu szybciej skończyć, przez co może się wydawać, że niektóre rzeczy robi szybciej.

Z oczywistych względów urządzenie nie trafi raczej w ręce miłośników całodziennych sesji gier mobilnych, jednak jeśli ktokolwiek postanowi skorzystać z dowolnej pozycji z BlackBerry World, nie powinien się rozczarować, niezależnie czy wybierze prostego Tetrisa, nieco bardziej zaawansowane Angry Birds czy Real Racing 3.

W kwestii pamięci, do dyspozycji użytkownika pozostaje przy czystym systemie około 1GB pamięci RAM oraz nieco ponad 12 GB pamięci wewnętrznej, którą możemy rozszerzyć dodatkowo o karty pamięci o pojemności do 64GB. Niestety aplikacje możemy nadal instalować wyłącznie we wbudowanej pamięci (czyli mamy na to około 12GB), więc jeśli planujemy zagrać w największe hity, warto przenieść naszą muzyczną bibliotekę na kartę pamięci.

Pokrywa baterii lub też sposób zarządzania albo odprowadzania ciepła w Q10 sprawiają, że telefon przy intensywnym obciążeniu (np. pobieranie dużego pliku przez godzinę) nagrzewa się nieco mniej niż Z10 i choć jest to nadal temperatura wyczuwalna, nie powinna przeszkadzać nikomu w komfortowej pracy z urządzeń. Tym bardziej, że do podniesienia temperatury może go zmusić tylko naprawdę ciężka i długotrwała praca, taka jak wspomniane już pobieranie naprawdę dużych (lub naprawdę wolno) plików albo gra w najbardziej wymagające pozycje. W codziennej pracy praktycznie nie da się rozgrzać Q10.

JAKOŚĆ POŁĄCZEŃ

Telefon_1

Trzy mikrofony, z czego dwa do wyłapywania i wykluczania zakłóceń z tła nie zostały umieszczone w Q10 wyłącznie dla poprawienia parametrów technicznych na papierze. Sprawują się one również bardzo dobrze w rzeczywistości, przekazując do naszego słuchacza dźwięk wysokiej jakości, nawet w przypadku przebywania w głośnych miejscach.

Podobnie ma się sprawa z wbudowanym głośnikiem do rozmów, który zapewnia wystarczającą głośność w większości sytuacji i tak jak w przypadku Z10, również i w Q10 praktycznie nigdy nie byliśmy zmuszeni do ustawienia głośności na maksymalny poziom. Niestety z Z10 następcę 9900 łączy również jeszcze jedno – przekazywany do nas dźwięk nie jest aż tak „ostry”, jak w poprzednich modelach i zdaje się być minimalnie przytłumiony czy nieco bardziej „miękki”. Nie przeszkadza to w zrozumieniu rozmówcy, wręcz czasem trudno wychwycić różnicę, ale jednak rozmawiając najpierw przez 9900, a chwilę później przez Q10, czuć delikatną różnicę.

Być może rozwiązaniem tego „problemu” okaże się HD Voice, wspierany przez BlackBerry Q10 (w momencie połączenia HD wyświetlana jest nawet dodatkowa ikona informująca o tym fakcie).

GŁOŚNIKI

glosnik

Oprócz głośnika telefonicznego, na dole telefonu umieszczono także głośnik zestawu głośnomówiącego, pełniący również role głośnika multimedialnego. Do jego jakości oraz głośności, biorąc pod uwagę fakt, że jest to „tylko” głośnik w telefonie, nie można mieć większych zastrzeżeń. Przy maksymalnej głośności potrafi wprawdzie od czasu do czasu zacharczeć, ale mimo to, rozmowy np. w trakcie jazdy samochodem nie są większym problemem. Poza tym, naprawdę rzadko kiedy będziemy musieli skorzystać z najwyższego poziomu – jest on po prostu zbyt głośny w zdecydowanej większości sytuacji.

W kwestii odtwarzania muzyki jest niemal tak samo – jakość jest w pełni satysfakcjonująca jak na „komórkę” i do melodii puszczanych z Q10 bez problemu będzie mogło potańczyć kilka osób przy ognisku. Powalających doznań dla swoich uszu nie powinniście się jednak spodziewać.

POŁĄCZENIE Z SIECIĄ, INTERNETEM I NIE TYLKO

pol

LTE w każdym modelu, czterozakresowe GSM/GPRS/EDGE, dwuzakresowe WiFi (802.11 a/b/g/n, 2,4 GHz/5 GHz), WiFi Direct, Hotspot WiFi, Miracast, NFC (z aplikacją BlackBerry Tag), DLNA, Bluetooth 4.0 LE, GPS z aGPS – na liście obsługiwanych przez Q10 technologii i standardów łączności brakuje praktycznie wyłącznie IrDa. Poza tym mamy do dyspozycji wszystko, czego może potrzebować współczesny smartfon, wliczając w to m.in. możliwość bezprzewodowego przekazywania obrazu z ekranu w ramach Miracast oraz przesyłania filmów czy zdjęć na większe wyświetlacze z wykorzystaniem WiFi Direct czy DLNA.

Do żadnego z wyżej wymienionych elementów nie możemy mieć zastrzeżeń, wliczając w to nawet zasięg i stabilność połączenia z siecią operatora, na co narzekają niektórzy posiadacze Q10. W naszym egzemplarzy zrywanie połączeń nie miało miejsca w czasie testów – czy mieliśmy szczęście, czy niektórzy użytkownicy mają pecha – trudno jest nam niestety w tej chwili stwierdzić.

Ogólnie zasięg, biorąc pod uwagę wszystkie wykorzystywane na co dzień technologie (Bluetooth, GSM z transmisją danych, WiFi, DLNA) nie stanowił żadnego problemu i z żadną z tych technologii nie musieliśmy zmagać się w jakikolwiek szczególny sposób – wszystko działało tak, jak powinno. Poziom zasięgu był przy tym niemal identyczny jak w Z10, czyli co najmniej dobry lub bardzo dobry.

Jeśli natomiast chodzi o czujniki, to w Q10 również odnajdziemy ich pod dostatkiem. Wśród nich znajduje się bowiem akcelerometr, magnetometr, czujnik zbliżeniowy, żyroskop, a także czujnik światła otoczenia.

APARAT I KAMERA

Foto_1

Tak samo jak w BlackBerry Z10, Q10 wyposażony został w dwa cyfrowe aparaty. Tylny, umożliwiający rejestrację zdjęć w rozdzielczości 8MPX z możliwością rejestracji wideo 1080p oraz umieszczona z przodu kamerka 2MPX z opcją nagrywania wideo 720p.

O ile kamera przednia nie wzbudza większych emocji i jest po prostu „bardzo ok”, o tyle kamera główna jak zwykle wymaga poważniejszych testów. Zacznijmy od syntetycznych danych ze strony producenta:

  • Aparat 8 megapikseli z funkcją auto-focus
  • Podświetlenie umożliwiające pracę w warunkach słabego oświetlenia
  • 5-elementowa soczewka F2.2
  • Dedykowany ISP (procesor sygnałowy) z buforem ramki 64 MB
  • Lampa błyskowa, stała lub dotykowa regulacja ostrości, stabilizacja obrazu
  • Udoskonalony zoom cyfrowy Enhanced Super Resolution Digital Zoom (5x)
  • Rejestrowanie wideo w HD 1080p
  • Stabilizacja obrazu wideo 4 DOF (stopnie swobody)
  • Hybrydowy, absorpcyjny filtr podczerwieni
  • Tryb Time Shift do określania z maksymalną dokładnością i dostosowywania poszczególnych elementów zdjęcia

Jak więc widać, jedyną nowością jest w tym przypadku „Hybrydowy, absorpcyjny filtr podczerwieni”, który nie figuruje w specyfikacji BlackBerry Z10 i brak BSI, choć teoretycznie obydwa urządzenia dysponują dokładnie tym samym aparatem. Czas więc zestawić wyniki fotograficznych przygód z BlackBerry Q10.

IMG_00000076 IMG_00000077 IMG_00000078 IMG_00000079 IMG_00000080 IMG_00000084 IMG_00000086 IMG_00000088 IMG_00000089 IMG_00000094 IMG_00000095 IMG_00000097 IMG_00000098 IMG_00000099

Wnioski? Aparat w Q10 daje praktycznie identyczne rezultaty co ten z Z10 i na podstawie nieopisanych plików nie bylibyśmy w stanie rozróżnić, które z nich zostało wykonane którym telefonem.

Poniżej, dla zainteresowanych, te same zdjęcia w pełnej rozdzielczości:

Jeśli więc potrzebujecie aparatu do okazyjnych zdjęć z imprez czy wyjazdów albo zdjęć dokumentów – Q10 spełni swoją rolę idealnie. Jeśli natomiast macie nieco większe ambicje lub wiecie, że często będziecie robić zdjęcia w gorszych warunkach oświetleniowych, tutaj może być już nieco gorzej. Na szczęście z pomocą jak zwykle przychodzi bardzo dobra lampa błyskowa, dzięki czemu „ziarno” na zdjęciach w ciemniejszych pomieszczeniach jest nieco mniejsze.

BATERIA

Bateriaa

Bateria jest z całą pewnością jednym z elementów, który stanowi kluczowy punkt przy ewentualnym wyborze Q10. Po nieudanym pod tym względem 9900 i przeciętnym Z10 można było się spodziewać, że przynajmniej w swoim nowym flagowym modelu z klawiaturą QWERTY BlackBerry nie rozczaruje.

I tak się właśnie stało.

Wymienna bateria o pojemności 2100 mAh (vs 1800 mAh w Z10 i zaledwie 1350 mAh w 9900) wystarczy na cały dzień, nawet intensywnej pracy, prawdopodobnie każdemu użytkownikowi w zdecydowanej większości sytuacji. Śmiało można powiedzieć, że jest to pierwszy od 9700/9780, na którego baterię nie da się narzekać, a biorąc pod uwagę nowości, jakie wprowadza BlackBerry 10 i podzespoły Q10, jest to naprawdę świetny wynik.

W testach syntetycznych udało nam się osiągnąć czasy pracy wyraźnie lepsze niż zaobserwowaliśmy w przypadku Z10. I tak dla nieprawdopodobnie intensywnego użytkowania uzyskaliśmy czas ponad 4 godzin i 30 minut, w trybie samolotowym, wyłącznie grając, udało się otrzymać niecałe 6 godzin, przy samym przeglądaniu sieci telefon wytrzymał 9,5 godziny, w teście odtwarzania wideo (bez GSM) ładowanie było konieczne dopiero po 13 godzinach, co jest wynikiem podobnym do tego, jaki można uzyskać przy normalnym, ponadprzeciętnym użytkowaniu. Przy użytkowaniu uznawanym przez nas za standardowe, telefon wytrzymał prawie 18 godzin, a w nieco bardziej leniwe dni bez problemu przekraczał czas pracy 20 godzin na pojedynczym ładowaniu.

Trzeba przy tym pamiętać, że są to wyniki podawane dla praktycznie ciągłego użytkowania – w rzeczywistości mogą być one o wiele lepsze, biorąc pod uwagę, że w nocy telefon jest praktycznie nie używany.

Weekendowe korzystanie pozwoliło naładować Q10 w piątek w okolicach południa i podłączyć go do kontaktu dopiero w niedziele późną nocą (lub właściwie w poniedziałek wczesnym rankiem).

Co oznaczają te wyniki w praktyce? Mniej więcej tyle, że Q10 zostawia daleko w tyle pod względem czasu pracy na baterii model Z10 i w tej kategorii znajduje się w ścisłej czołówce obecnych na rynku smartfonów. Dla zdecydowanej większości użytkowników przełoży się to na możliwość bezproblemowej pracy bez szukania gniazdka nie tylko od rana do wieczora, ale także do południa następnego dnia lub nawet później.

W ciągu naszych testów, z wyjątkiem przeprowadzonych testów baterii, nie musieliśmy ANI RAZU awaryjnie ładować Q10, a łatwego życia z nami nie miał.

Oczywiście znajdą się osoby, dla których bateria o pojemności 2100 mAh będzie za mała i będą w stanie opróżnić ją np. w 7 czy 8 godzin. To właśnie z myślą o nich bateria jest możliwa do wymiany w ciągu kilku sekund (nie licząc uruchamiania systemu). Ewentualnie można zawsze skorzystać z dodatkowej ładowarki, która jest w stanie naładować nie tylko baterię główną, ale także dodatkową, a potem, z dodatkowej baterii, naładować główną, kiedy znajdziemy się poza zasięgiem elektryczności.

Na naładowanie telefonu do pełna potrzeba około 2-2,5 godziny.

 

SYSTEM OPERACYJNY

W kwestii liczby dostępnych funkcji BlackBerry Q10 nie różni się obecnie w żaden sposób od Z10 i nic nie wskazuje na to, aby sytuacja ta miała ulec zmianie. Aktualizacje dostarczane są równolegle dla obydwu modeli, uwzględniając praktycznie dokładnie te same nowości. Jeśli więc chodzi o część zasadniczą opisu BlackBerry 10, zapraszamy do naszego opisu z końca lutego oraz kolejnych wpisów, obejmujących zmiany wprowadzone w OS 10.1 i 10.2.

BLACKBERRY 10 NA MAŁYM EKRANIE

Klawiatura_3

Skoro więc jest dokładnie to samo, to czy użytkowanie BlackBerry 10 jest dokładnie tak samo komfortowe?

Pomimo początkowych wątpliwości związanych z mniejszym ekranem i mniejszą powierzchnią dla wyświetlanych elementów, nawigacja po systemie nie sprawia żadnych problemów. Wszystkie przyciski są słusznych rozmiarów (przez co niestety zajmują sporą część powierzchni roboczej) i szybkość oraz precyzja obsługi menu zasługują na bardzo wysoką ocenę.

Nie zabrakło przy tym także rozwiązań pozwalających odzyskać przynajmniej część utraconej powierzchni ekranu. Przykładowo, dolny pasek BlackBerry Hub automatycznie chowa się w momencie, gdy przesuwamy listę wiadomości w dół, dając nam dodatkowy wiersz na prezentację np. kolejnego maila czy wiadomości tekstowej. Wystarczy delikatnie przesunąć listę w górę i wspomniany wcześniej pasek wraca na swoje miejsce. Nieco pomniejszono także paski informacyjne, których i tak nie można kliknąć – w ten sposób informacje nadal pozostają czytelne, ale nie zajmują np. 1/3 ekranu.

Martwi natomiast, widoczne chociażby w Hub, mocne ograniczenie możliwości zwiększenia ilości wyświetlanej treści przy zmianie czcionki. Minimalny rozmiar pojedynczego wiersza jest bowiem określany nie przez aktualny rozmiar czcionki, ale przez graficzne oznaczenie typu wiadomości. Oznacza to, że nawet jeśli ustawimy najmniejszą czcionkę, nadal zobaczymy w Hub 5 wiadomości (6 z ukrytym paskiem).

Mały ekran wymusił także kompresję pionowego menu kontekstowego, które bardzo często należy nie tylko wywołać, ale także rozwinąć i przewinąć, aby uzyskać dostęp do mniej popularnych opcji. Taka już niestety uroda mniejszych ekranów.

Ekran okazuje się być natomiast dość duży, kiedy trzeba sięgnąć do jego górnej części aby np. wysłać wiadomość. W związku z tym, że Q10 trzyma się nieco inaczej niż Z10, takie częste wędrówki mogą być po prostu niezbyt wygodne dla osób z mniejszymi dłońmi, zwłaszcza przy obsłudze jedną ręka. Właśnie z tego powodu nie jesteśmy zwolennikami powiększania ekranu w ewentualnych następcach Q10 – albo odpowiednie przyciski zostaną wtedy przeniesione na dół ekranu, albo korzystanie z takiego urządzenia będzie budzić czystą frustrację.

Poza tymi drobnymi wadami trudno jest mieć jakiekolwiek zasadne zastrzeżenia do BlackBerry 10 na małym ekranie i z małymi aktywnymi ramkami. Przesiadka z Z10 i przyzwyczajenie się do nowego urządzenia nie zajęło nam więcej niż 10 minut i nie inaczej powinno być w przypadku innych osób. Jest po prostu dobrze, wygodnie, z zachowaniem wszystkich gestów BlackBerry 10 i wynikających z nich zalet. Nie musimy się obawiać, że nie trafimy w określony element, czy że nawigacja po menu i opcjach będzie tragedią.

– APLIKACJE SYSTEMOWE

kal

Tak samo jak UI, również i aplikacje systemowe nie doczekały się przełomowych zmian, poza ich lekkim zoptymalizowaniem do wyświetlania informacji na mniejszym ekranie.

Najważniejszą zmianą było zastąpienie białego tła czarnym w aplikacjach takich jak kalendarz, kontakty czy w ustawieniach systemowych, co miało pomóc w oszczędzaniu baterii. Ostatecznie rozwiązanie to będzie opcjonalne.

Wszystkie firmowane przez BlackBerry aplikacje (Travel, Bridge, Virtual Expert, etc.) są dostępne zarówno dla Z10, jak i Q10.

Poniżej znajduje się galeria prezentująca obszar roboczy wybranych aplikacji systemowych:

– APLIKACJE NIEZALEŻNYCH PRODUCENTÓW

pock

W przypadku pozostałych aplikacji nie jest już tak idealnie, choć raczej należy powiedzieć, że jest po prostu dobrze. Zdecydowana większość najpopularniejszych programów i gier posiada swoją wersję dla Q10, a jeśli nie, to – dzięki prostym narzędziom od BlackBerry – pojawiają się one w ciągu kilku lub kilkunastu dni od premiery pierwszego wydania.

Posiadacze Q10 nie muszą się więc czuć jak „gorszy gatunek” – to, czym cieszą się użytkownicy Z10, jest dostępne również dla nich. Być może, jeśli okaże się np., że Q10 sprzedaje się lepiej niż Z10, to właśnie model z klawiaturą będzie jako pierwszy otrzymywał dostęp do najnowszych programów. Na razie jednak można (uogólniając) stwierdzić, że wszyscy dostają wszystko w niemal tym samym czasie.

Jeśli chodzi natomiast o różnice w obsłudze aplikacji na Q10 i Z10, to trzeba przyznać, że są niewielkie. W przeważającej części przypadków jedną zmianą jest konieczność przewijania niektórych ekranów z bogatszą treścią, podczas gdy na Z10 mieszczą się one w całości. Jak pisaliśmy już wcześniej – można się było tego spodziewać.

Poniżej znajduje się galeria prezentująca obszar roboczy w wybranych aplikacjach i grach na ekranie Q10:

– APLIKACJE Z ANDROIDA

enod

Tak samo jak Z10 i PlayBook, również Q10 wspiera aplikacje z Androida, z dokładnie tymi samymi co Z10 wymogami, ograniczeniami oraz metodami konwersji i instalacji. Niestety posiadając mniejszy ekran, praktycznie niespotykany w świecie Androida, przy przeróbkach 1:1 czasami nie wszystkie programy działające na dotykowym odpowiedniku Q10 okazują się przydatne. Działają – to fakt, ale albo wyświetlają niektóre elementy nieprawidłowo, albo wymagają tyle przewijania, że korzystanie z nich nie ma sensu.

Szczęśliwie są to pojedyncze przykłady, a aplikacje zgłoszone do BlackBerry World (np. Endomondo) działają na Q10 doskonale, mieszcząc się na ekranie i dając wygodny dostęp do wszystkich opcji.

GRY, INTERNET, MULTIMEDIA – CZY WYSTARCZY TAKI EKRAN?

– GRY

IMG_00000122

Czy Q10 nadaje się do gier? I tak i nie. Pod względem podzespołów (procesor, GPU) spisuje się idealnie, radząc sobie dobrze nawet z bardziej wymagającymi tytułami i grami w pełnym 3D. Co innego natomiast jeśli chodzi o rozmiar ekranu. Ten, mimo że większy niż w 9900 czy 9780, jest w dzisiejszych czasach po prostu bardzo, bardzo mały jak na potrzeby współczesnych gier, których twórcy po prostu nie uwzględniają urządzeń z klawiaturą umieszczoną poniżej wyświetlacza.

W rezultacie, aby wygodnie korzystać z gry, często musimy trzymać telefon w dość nienaturalnej pozie, co powoduje, że dłuższe granie na Q10 może być po prostu męczące. Trudno się więc dziwić, że np. N.O.V.A. 3 nie posiada swojego wydania dla Q10. Nie dość, że trudno byłoby zmieścić na 3,1″ całą potrzebną do rozgrywki treść, to jeszcze przyjęty model sterowania postacią spowodowałby, że w trakcie kilkuminutowej rozgrywki zbieralibyśmy nasz telefon z ziemi parę razy.

Jeśli natomiast ktoś nie szuka urządzenia do codziennych rozgrywek po kilka godzin, ale mimo wszystko chciałby od czasu do czasu pograć, Q10 daje mu tą możliwość i nie ogranicza go, jak np. 9900 do Brick Breakera, a daje niemal pełny dostęp do najciekawszych pozycji, obsługując je przy tym z łatwością.

– INTERNET

vol1

Tak samo jest w przypadku korzystania z przeglądarki. Ekran Q10 jest zauważalnie mniejszy niż choćby w Z10, przez co nic dziwnego, że wyświetla odpowiednio mniej treści.

Osoby szukające w telefonie przede wszystkim narzędzia do przeglądania internetu niekoniecznie będą więc zadowolone z Q10. Strony uruchamiają się wprawdzie szybko, wsparcie HTML5 stoi na najwyższym poziomie, ale przewijania i powiększania jest o wiele, wiele więcej, a i tak czasem brakuje nam powierzchni roboczej. Na szczęście, pomimo kwadratowego ekranu, przewijania na boki przeważnie nie jest tak dużo, choć 720 pikseli to nie to samo, co poziome 1280 pikseli Z10. Sytuację ratuje także bardzo dobry tryb czytnika, który nie tylko dostosowuje tekst do szerokości ekranu, ale także pomaga pozbyć się wszystkich zbędnych, otaczających tekst dodatków.

vol2

Ponownie, jeśli ktoś chce mieć w telefonie bardzo, bardzo dobrą przeglądarkę obsługującą najważniejsze standardy, ale nie spędza na przeglądaniu stron na komórce 10 godzin dziennie, powinien być z Q10 bardzo zadowolony. Szczególnie jeśli przesiada się ze starszych modeli BlackBerry.

– MULTIMEDIA

vol3

Pod względem oprogramowania Q10 oferuje dokładnie to samo co Z10, przy czym na uwagę zasługują dwa elementy związane z ekranem.

Pierwszym jest jego rodzaj – AMOLED. Dzięki temu zdjęcia, filmy wideo i inne podobne materiały prezentują się po prostu lepiej, dużo lepiej. Kolory są o wiele bardziej żywe, nasycone i przyjemne dla oka.

Drugim jest jego wielkość i proporcje. Niestety pod tym względem Q10 prezentuje się mizernie, zwłaszcza przy odtwarzaniu filmów w formacie 16:9 i bardziej panoramicznych. Wyświetlana treść jest wtedy po prostu mikroskopijna, czasem pozornie wręcz mniejsza niż na skromniejszym, ale szerszym ekranie 9900.

Poniżej znajduje się krótkie zestawienie ilości treści wyświetlanych w tych samych aplikacjach przez Z10 i Q10:

PODSUMOWANIE

Klawiatura_2

Sądząc po ilości naszych narzekań, część z czytających prawdopodobnie doszła już do wniosku, że Q10 jest telefonem słabym. Nic bardziej mylnego – następca Bolda 9900 jest urządzeniem, które faktycznie przenosi na wyższy poziom smartfony z klawiaturą QWERTY, wystrzegając się przy tym większości błędów swojego poprzednika.

Czym więc kusi Q10? Fantastyczną, nieco odświeżoną klawiaturą, stosunkowo dużym i atrakcyjniejszym dla wielu osób ekranem AMOLED, świetną jakością wykonania, rozsądnym projektem nakierowanym na funkcjonalność a nie błyskotki, dobrymi podzespołami pozwalającymi na naprawdę wydajną pracę oraz rozrywkę, doskonałą baterią, bardziej niż przyzwoitym aparatem fotograficznym oraz systemem operacyjnym BlackBerry 10. Ten, oprócz tego, co oferował w Z10, proponuje kilka naprawdę rewelacyjnych (Szybkie Akcje, etc.) rozwiązań systemowych oraz zrywa z ograniczeniami, które wymuszał BlackBerry OS w wersji 7.1 i poprzednich.

Pomimo tego Q10 nie jest niestety smartfonem idealnym, nawet jeśli pominiemy fakt małego w stosunku do dzisiejszych trendów ekranu. Przede wszystkim połączenie BlackBerry 10 z klawiaturą fizyczną i bez żadnego dodatkowego narzędzia nawigacyjnego, nie jest na obecnym stadium rozwoju systemu idealne. Zamiast „pływać” (czy jak w tym przypadku interpretować „Flow”) po systemie jak w Z10, często łapiemy się na tym, że jesteśmy dosłownie rozdarci pomiędzy klawiaturą i dotykowym ekranem, zmuszając nasze palce do pokonywania zbędnych i nieobecnych w BlackBerry 7 dystansów. Wtedy wszystko przestaje „pływać” i zaczyna coraz głośniej zgrzytać.

Nie otrzymaliśmy także zbyt wielu rozwiązań, które w połączeniu z klawiaturą mogłyby faktycznie powalić nas na kolana albo pozwoliłyby śmiać się z użytkowników smartfonów bez niej. Jej zalety są nadal w większości takie same, jak jeszcze kilka lat temu i musimy w dyskusjach ze zwolennikami dotykowców wykorzystywać w kółko te same argumenty. Być może zabrakło odwagi, być może zabrakło środków albo czasu. Efekt jest jednak taki, że… czegoś tutaj brakuje. Czegoś, co mogłoby pozwolić chociaż spróbować – choć jest to praktycznie niemożliwe – przywrócić modę na klawiatury fizyczne i tym samym dać BlackBerry szansę na poszerzenie kurczącego się zainteresowania telefonami z tej kategorii.

Tak, Q10 jest godnym następcą 9900. Funkcjonalnym, dopracowanym, pozwalającym szybciej „wykonać robotę”, atrakcyjnym i wytrzymałym. Trudno jest zarzucić cokolwiek temu co jest. O wiele łatwiej za to przyczepić się do tego, czego nie ma.

Czy Q10 spełnił marzenie z pierwszego akapitu tego tekstu? Teoretycznie tak. Nowoczesny, stabilny, szybki, intuicyjny i funkcjonalny system, jakość wykonania nawet lepsza niż w 9900 i aplikacje… dosłownie przenoszone z Androida lub często lepsze, całkowicie natywne. Dzięki temu Q10 powinien zaspokoić potrzeby nawet najbardziej wymagających miłośników i użytkowników QWERTY.

Tylko czym przekona tych, którzy w QWERTY nie wierzą?

  • Patryk Kucharski

    Fajnie napisane ale widać tez autorowi kręci się łezka względem 9900 😉

    • Po prostu był bardzo dobrym telefonem, ot co 🙂

      • Druszlak

        Zepchnales jego uzytkownikow na smietnik historii, wiec musze Cie poprawic – JEST! ;))

  • Wojciech Krzeczek

    Jak zwykle kawał dobrej roboty!
    Mam pytanie: Piotr, co to za aplikacja z zielonym tłem (pierwsza od lewej) w akapicie „aplikacje producentów niezależnych”?

    • Data Check Pro.

      • godot

        Bardzo dobra aplikacja – monitoruje (resetowalne) zużycie internetu, używam na bieżąco od kilku tyg.

        • Kadafi Yaki

          Też uzywam tej aplikacji 🙂

      • Wojciech Krzeczek

        Dziękować!

  • MiloszI

    Hmm… W mojej i mojej żony rękach 9900 leży gorzej niż Q10. Wszystko za sprawą śliskich plecków w 9900 i owych ścięć, o których piszesz. Telefon ma ochotę wymknąć się z dłoni od czasu do czasu – zwłaszcza… w czasie pisania kciukami. W Q10 jest o klasę lepiej pod tym względem. Pewnie siedzi w łapie i nigdzie się nie wybiera 🙂

    • A to ciekawa uwaga, do tej pory słyszałem od wszystkich, że Q10 leży gorzej. Cóż – ile osób, tyle potrzeb 🙂

      Zdjecia, teksty i filmiki porównawcze oczywiście można 🙂

      • zebda

        Używałem w tym samym czasie Q10 i 9900…i za każdym razem biorąc do ręki 9900 miałem wrażenie, że lepiej/pewniej leży w dłoni.
        Piotrze, skrajne odpowiedzi w się odrzuca, statystycznie są nieważne 😉

        • AP 

          To juz kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje 🙂 mnie zawsze będzie najlepiej leżał Torch 9810:)

        • Ale każda opinia jest istotna dla potencjalnego kupującego, niech by się chociaż pojawiła w komentarzach. Bo wszystkich oczywiście nie da się zadowolić – wtedy w recenzji ekran byłby opisany jako genialny/doskonały/bardzo dobry/dobry/przeciętny/mizerny/beznadziejny 😀

  • ROJ

    Super text, dzięki.

    Dla mnie brak TrackPada to wielki błąd.

    • lndn

      Najprawdopodobniej wprowadzenie Q10 do otwartej sprzedazy detalicznej bylo bledem. Brak trackpad’a to przy tym blad statystyczny 😉

      A propos klawisza waluty, to mnie osobiscie zaskoczylo, zdezorientowali i w koncu zirytowalo to, ze na OS7 nie moglem juz w BB9860 przypisac tam funta brytyjskiego jako domyslnej waluty. Ten przycisk wbrew pozorom byl w swoim czasie bardzo przydatny i potrzebny.

      P.S. Oczywiscie po przeczytaniu tej recenzji Q10 kupowalbym jak najszybciej, gdyby mi Z10 nadal – mimo -wszystko – nie wystarczal.

      • Trzeba było zrobić autopodstawianie funta za dolara i by wtedy robił swoją robotę 🙂

        • lndn

          To by jeszcze bardziej komplikowalo sytuacje, bo trzeba by pilnowac kazdej zmiany – $1 a £1 to nadal mega roznica w dokumentach 🙂

  • Jak zwykle mój imiennik nie zawiódł z recenzją telefonu. Miło się czytało przy porannej espresso 🙂

  • Odnośnie klawiatury w Dev Alpha C, to nawet w BB się przyznali do problemu:
    „We have found the keyboards on these devices to be quite sensitive. Debris caught under or between the keys can also affect the operation of the keys.”

    Niestety na wymianę/naprawę klawiatury nie ma co liczyć:
    „These devices were a very limited run. We do not have stock piles of extra devices or parts. We are unable to provide replacement parts at all and are unable to replace devices that are in a mostly working condition.”

    PS. Natomiast nie twierdzą, że na 100% nie będą wymieniać DACa:
    „At this time we do not have any programs/offers posted. However that may change in the future.” 😉

    • jamirq

      ja mam problem z altem i na razie sobie radze korzystając z podpowiedzi (czego nie lubiłem jak nie musiałem używać)

      • A ja tylko z U, M, D…

        • jamirq

          uuu to masz gorzej zdecydowanie. Niestety na razie jakość części jest kiepska

          • Może dlatego poszły na Dev Alpha 😛

        • AP 

          Ja mam z D i F- obydwa klawisze mi się wciskaja jak tylko lekko je musne

          • Inna sprawa, że u mnie muskając S wpisuje się D 😉

        • AP 

          Hah tez tak czasem mam- a nie wiesz gdzie można dostać śrubokręt do DAC? Z chęcią bym sobie klawiaturę juz zmienił, a może I nawet obudowę w oczekiwaniu na z30:)

          • Ogólnie to na allegro jest większość – potrzebne są Torx’y – OIDP T3 i T4.

            Niestety potrzeba jeszcze takiego Y-podobnego (Y2), a go nie znalazłem 😉

          • jamirq

            musisz całą obudowę bo klawka od Q jest minimalnie szersza bo Q nie ma ramki po bokach klawy

  • zebda

    Piotrze,

    Piszesz, że nie było problemu z minimalizacją aplikacji poprzez aktywne ramki, ale nic nie piszesz o problemie w drugą stronę. Przynajmniej u mnie pojawiał się on regularnie.
    W czasie przewijania list wiadomości/stron internetowych, flipów na fliboardzie bardzo często gest na ekranie z dołu do góry rozpoznawany był jako chęć minimalizacji aplikacji.
    Bardzo irytujące.

    • jamirq

      wynika to z rozmiarów ekranu i mniejszych pół gestów, da sie wyćwiczyć odpowiedni ruch palcem

    • AP 

      To juz musisz popełniać błąd i zahaczac o ramkę przy przewijania wiadomosci- trzeba się przyzwyczaić do mniejszego ekranu…

    • Nie napisałem, bo… nie zauważyłem tego problemu u siebie, a nie mam jakoś specjalnie drobnych palców, ani specjalnie nie ćwiczyłem długo tych gestów. Chociaż fakt, początkowo, zwłaszcza po przejściu z Ztki, zdarzyło mi się to raz czy dwa.

    • OWC

      Czemu nie używasz spacji:)

      • zebda

        żeby dotykać ekranu 😉

        • OWC

          Szczerze to samemu mi się to też dość często dzieje, ale nie przeszkadza mi to za bardzo.

          Sam rzadko używam spacji:P
          Bardziej mi przeszkadza brak małej ikony z kopertą powiadomień np Maila na pasku z godziną/baterią itd.

          • zebda

            Tez tego nie lubilem.
            Podobnie jak pelnoekranowych aplikacji, ktore zaslaniaja godzine. Sprawa braku ikon na pasku ma szanse byc rozwiazana z nowymi powiadomieniami w 10.2 Wyslano z BlackBerry® w Orange

  • AP 

    Jedyne co mnie drażni w Q10 to ciemny ekran…biel i reszta mi nie przeszkadza, ale jasność już tak 🙁 a co do gier to polecam real racing 3- naprawdę piękna grafika i na Q10 się fajnie gra- nawet raz podlaczylem do tv 😛

  • godot

    Dzięki za – jak zwykle – wyczerpujący, krytyczny opis. Widać jednak ponownie, ze BB nie ma już tej „pary” w przełomowych rozwiązaniach co kiedyś. Ciekawe jak wygląda, teraz z perspektywy – dynamika sprzedaży Q10 w porównaniu z konkurencją? Chyba nie ma tu powodów do zachwytu?

    • Będą za miesiąc wyniki, więc się przekonamy.

    • AP 

      Jak nadrobia juz wszystkie braki względem konkurencji i się ustabilizuja to mam nadzieje, ze zaczną znów z przełomowymi rozwiązaniami 🙂

      • ROJ

        Q30, z track padem

        • Z czymś lepszym niż TrackPadem! 🙂

          • Druszlak

            Uuu, czytajac miedzy wierszami: „Tak jest, przeprowadzam sie do Waterloo!”. ^^

          • Nie musiałem, Breslau leży kilka kilometrów od Waterloo (serio).

            A tak na poważnie, to nie zrozumiałem 😀

          • Druszlak

            Wierze na slowo, bo z moja znajomoscia okolicy, potrafie zgubic sie na rynku. 😀

            Po prostu od tego „czegos lepszego nic TrackPad” bije taka pewnosc, ze uznalem, ze Pan Redaktor musial dostac prace w BB i wie wiele ciekawych rzeczy. 😉 Chyba, ze to tylko zyczenie…

          • https://twitter.com/piotrbarycki/status/369789215388626944/photo/1

            Nie, nie dostałem roboty w BB i jestem raczej daleko od tego. Po prostu powinni tak zrobić i tyle 🙂

          • Druszlak

            Rzeczywiscie, ja nie wierze w takie przypadki. 😉

          • No, ale tak czy siak – propozycji z BB nie miałem i nie będę miał raczej.

          • Druszlak

            Rozumiem, chociaz nalezaloby Ci sie jako prawdziwemu One Man Army sceny BB w Polsce. :>

          • Tylko co oni by mi mieli zaproponować? 😉 Poza tym takie pchanie się w korpo to chyba nie dla mnie. No i wiarygodność miałbym już wtedy całkowicie zerową, a każdy wpis czekałby jakieś 2 tygodnie na akceptację.

          • Druszlak

            Firmowego Storma 9500. ^^

            Szczerze nie wiem, po prostu trudno mi sobie wyobrazic BB w Polsce bez Ciebie. Moze Dyrektor EMEA, hihi? 😉

            A tak serio – chodzi tylko o Ciebie czy cale BBN?

          • CEO! 🙂

            Co do drugiego – to raczej nie miejsce na takie rozmowy 🙂

          • Druszlak

            O, ciekawe by to bylo… Pierwsza decyzja po objeciu stanowiska? ;>

            Poniekad sam zaczales. ;F

          • Kupić nową S-klasę? 🙂

          • Tyran1918

            Kiedy będziesz wiedział czy zostajesz na BBnews czy odchodzisz?

          • W sumie to… nie wiem. Mam jeszcze na pewno Q5 do opisania i kilka mniejszych rzeczy do przetestowania.

          • Tyran1918

            Widzę, że jednak są większe szanse na Twoje odejście niż pozostanie:(

          • Jakieś 10000:1 🙂

          • Druszlak

            Juz sie balem, ze jakies proby uzdrowienia BB… Swoj Czlowiek. ;))

          • E, po co, jak można mieć S-klasę 😀

          • AP 

            Widzieliście rozwiązanie na mini-klawiaturkach do pada z PS3? Jeden przełącznik i zamiast klawiatury masz trackpada http://youtu.be/VN35zGvvjJM?t=6m56s -możnaby to lepiej rozwiązać i BOOM 😉

          • ROJ

            jestem za

  • Niby jest ekstra, a jednak nie do końca.

  • Lewski

    Jestem pełen podziwu szczególnie za opis anatomii Q10 😉
    Dzięki za recenzję, rozwiała moje wątpliwości w wielu kwestiach.

  • Tyran1918

    Cieszcie się z tej recenzji, bo to może być jedna z ostatnich autorstwa Piotra na BBnews.

    Recenzja super 😉

    • Dzięki 🙂

      • Kadafi Yaki

        jak to ostatnia ??? a gdzie nam się wybiera znowu Piotrek ? 🙂

        • Jeszcze nie wiem 🙂

          • Kadafi Yaki

            Oooooo nie! 😛 kto jak kto ale ja Ci nie dam odejść z BBNews, łańcuchami przywiąże a nie puszcze 😛 kto nam będzie takie świetnie artykuły będzie pisał ??? 🙂 nie było cie troszkę i BBNews spadło o dwa poziomy 🙂 mało zarabiasz to juz z chłopakami tutaj robimy zrzutkę po 50 zł od głowy co miesiąc ale nie damy ci odejść 🙂

          • 🙂

          • jamirq

            oo to jest mysl i bedziemy miec wplyw na to jak pisze o BB 😛

          • Kadafi Yaki

            Nie trzeba mieć wpływu na to jak pisze o BB bo robi to na wysokim poziome fachowo widać że chłopak sie stara i odwala kawał świetnej roboty 🙂 Czym bedzie BBNews bez Piotrka ? 🙂 bedzie jak Apple bez Steve Jobsa zycie bedzie toczyć sie dalej ale juz nie to samo bedzie BBNews 🙂

          • Panowie, spokojnie, bo ego mi zacznie rosnąć z taką samą prędkością, z jaką psuje się Fabia 😛

          • Kadafi Yaki

            To nie ważne że twoje ego będzie rosło 😛 ważne żebyś został na BBNews 😛

          • Na to mam nieszczególny wpływ 🙂

          • Tyran1918

            Taa, jeszcze napisz, że Cię wywalają z pracy 😛 Już prędzej zniknie BBnews 🙂 bo i kto by Cię miał zastąpić 😛

          • A, nie, co to, to nie 🙂

          • Kadafi Yaki

            No to kto ma na to wpływ ? 🙂 twoja dziewczyna ? 🙂

          • Odpowiedź nie wprost: Chęć stworzenia w ciągu 5 lat najlepszego portalu na temat BB na świecie, przy czym niekoniecznie najpopularniejszego, ale według mojej opinii, pod każdym względem bliskiego ideału. Problem w tym, że pod wieloma względami to się nie udało i prawdopodobnie się nie uda, chociaż pomysłów na realizację jest wystarczająca ilość (i chyba całkiem dobrych).

            Tylko jak tu rywalizować z najlepszymi, kiedy tu redaktor jeździ Skodą, a tam Range Roverem (to też jest fragment jeszcze bardziej nie wprost;-)).

          • ROJ

            zmiana kraju czy telefonu…?
            jedno i drugie rozumiem…

          • Ani to, ani to 🙂

          • Tyran1918

            Pewnie zmiana branży, w której będziesz zatrudniony? Skończyłeś geologię już?

          • Dla dobra własnego i cudzego, z moją wiedzą nie powinienem nigdy pracować w wyuczonej branży 🙂

          • Tyran1918

            😀

          • A, ale odpowiedź na tamto pytanie brzmi: najchętniej bez zmiany branży 🙂

          • ROJ

            ślub…? 🙂

          • Dominik

            Barycki, nie wkur*iaj mnie! Zostajesz na bbnews i to bez dwóch zdań 🙂 🙂 🙂 🙂 Można powiedzieć, że Twoje artykuły przyciągnęły mnie do BB i lepiej abyś je dalej pisał!!! 😛

          • jamirq

            pewnie do Ewki 😛

          • Nie miałem takiej propozycji i nie sądzę, żebym – z całym szacunkiem – tam właśnie odnalazł moje Volvo 😛

          • jamirq

            to już wiadomo. Bedziesz w salonie Volvo pracował jako nocny stróż 😀

          • Niestety nie mam żadnej klasy niepełnosprawności, więc na stróża nie wezmą 😛

    • Lewski

      „Kapitan” opuszcza okręt jako ostatni więc mam nadzieję, że te przepowiednie Ci się nie sprawdzą 🙂

      • Nie ma żadnego związku z sytuacją BB 🙂

        • Lewski

          Domyśliłem się, stąd 🙂 na końcu wypowiedzi. Tylko czekać jak „eksperci” na SW napiszą „Najbardziej znany ewangelista BB w Polsce odchodzi z BBNews. To już koniec!” 😉

          • Buahaha. Nie jesteśmy tacy medialni jak Antyweb, nie będą nam grzebać w papierach 😉

      • Tyran1918

        Ja tego nie wymyśliłem 🙂 Sam Piotr podał mi taką informację w innym temacie 😛

        • Lewski

          Faktycznie 🙁 Jak nie wiadomo o co chodzi, to albo o pieniądze, albo o kobietę, albo o jedno i drugie 😀

  • Kadafi Yaki

    Dziękuje za recenzje Q10 🙂 a nie miało być najpierw Q5 ? 🙂 ale mnie zmyliłeś 😛 Ja jako użytkownik Q10 i 9900 powiem tylko tyle Q10 ma tylko jedną wadę brak styków na ładowarkę biurkową, doskwiera mi to bardzo jak widze jak stary król sie ładuje na biurku ale i to jakoś da sie obejść planuje kupić takie coś : http://shop.crackberry.com/clingo-universal-podium/6A39A8428.htm

    A co do tego ktory lepiej sie trzyma w dłoni to powiem że lepiej sie trzyma 9900 od Q10 ale to tylko ciut lepiej ( Pewniej się go trzyma ) na korzyć starego króla za sprawa właśnie ściętej obudowy z tyłu 🙂

    • Z powodów formalnych pierwsza musiała być recenzja Q10. Tzn. nie musiała być, ale tak wyszło 🙂

      A ścięta obudowa była genialna, tylko odbiła się na baterii i aparacie. Szkoda, że nie da się połączyć aparatu i baterii z Q10 z obudową z 9900 🙂

      • Kadafi Yaki

        No to fakt , ścięta obudowa była genialnie zaprojektowana powiem jeszcze że 9900 trzymało sie w ręce i czuło sie że solidnie jest zrobiony nic sie nie ruszało itd… 🙂 ale coś za coś ale i tak dla mnie Q10 wymiata i jeśli miał bym znowu kupić fona to tylko Q10 bo spelnia moje ostre wymagania system BB10 powala na łopatki OS 7 🙂

        • To prawda, że 10 rozkłada 7 pod większością względów. Ale co do hardware – można oczekiwać, że wprowadzając na rynek nowy model, będzie on taki sam jak poprzednik pod względem zalet, tylko pozbawiony większości wad, a nie lepszy tu, a gorszy tam 🙂

          • Kadafi Yaki

            Ale sam wiesz że BB nigdy nie zrobi idealnego fona i nie tylko BB ale tez inne firmy bo to im się nie opłaca 🙂 tak świat jest ułożony że jest konsumpcjonizm i nie możesz długo przy jednym produkcie trwać 🙂 w 9900 nie było AF i była słaba bateria to w Q10 poprawili jest AF jest dobra bateria ale znowu nie ma styków na bateria będzie następca Q10 będzie miał styki ale za to będzie miał słaba baterie itd… 🙂 po to wszystko jest tak zrobione żebyś kolejne produkty kupował a nie trwał zbyt długo przy jednym fonie 🙂 ja już się z tym pogodziłem 🙂 czego tylko nie mogę tej firmie wybaczyć to tego że kompletnie olali użytkowników Playbooków nic nie dali na osłodę tylko przeszli do porządku dziennego to mnie wkurza.

  • fefefe

    Co prawda telefon w ogóle mnie nie interesuje, ale przeczytałem recenzję, żeby docenić pracę autora. 😉
    Facet jest klasą samą w sobie w polskim internecie (nie wiem jak poza nim. 😉 )

    Niesamowicie dobra robota.

    • Dziękuję, ale bez przesady 🙂

      • kukinda

        Bardzo dobrze się Ciebie czyta i to prawda. Sam mam z10 od miesiąca i wiele wiem właśnie od Ciebie.

  • ROJ

    The “Death of BlackBerry”: A Self-Fulfilling Prophecy?
    http://n4bb.com/death-blackberry-self-fulfilling-prophecy/

  • Wojtek

    Hej, jest możliwa recka q5? Zastanawiam się nad tym telefonem, ale nie wiem, czy do końca spełni moje wymagania. A że recenzent jest bardzo rzetelny, to chętnie bym recenzję zobaczył 🙂

    • Tak. Będzie w poniedziałek o 7:00 🙂

      • Wojtek

        Dzięki. Czekam z niecierpliwością!:)

  • Itam

    Sorry za offtop….
    Ale najwidoczniej dzisiaj Microsoft przejął oficjalnie NOKIE… za 5.4 mld $
    http://n4bb.com/microsoft-acquires-nokias-phone-services-business/
    http://www.microsoft.com/en-us/news/press/2013/Sep13/09-02AnnouncementPR.aspx

    Ojjj dzieje się….. dzieje……..

    • Grubo 🙂

      • fefefe

        Problem jest tylko taki, że MS wcale nie kupił Nokii. 😉
        Po prostu przejęli nierentowną produkcję telefonów.i wypożyczyli patenty.

        Nokia nadal istnieje jako niezależna spółka, a za dwa lata może zacząć produkować smartfony pod swoją nazwą z dowolnym systemem.

        • A nie przypadkiem tak:

          „Nokia” mark will remain property of the Finnish company, and may only be used on featurephones under a 10-year license agreement.”

          • fefefe

            Te 10 lat dotyczy MS i ficzerfonów.

            Nokia po sprzedaży działu produkcji telefonów, jest teraz spółką giełdową z rentownymi działami (mapy, systemy) , gotówką na koncie i 56k tysiącami pracowników. 😉
            Zachowała nazwę i patenty. Całkiem nieźle wyszli na rozwodzie z MS. 😉

          • Dzięki za objaśnienie. Jak faktycznie wyjdą to pewnie dopiero za jakiś czas zobaczymy.

          • fefefe

            Generalnie mogliby już nic nie robić i wywalić wszystkich pracowników.
            Kasa z licencji i patentów to miliony € rocznie.

            „Jak faktycznie wyjdą”
            Już wyszli – dział komórkowy to był ołów ciągnący firmę na dno.
            Niestety Lumia nie była sukcesem i jakoś trzeba było to skończyć.
            Lepiej tak, niż zatopić całą firmę.

            Czas na BB. 😉

          • Itam

            Microsoft odkupił od Nokii:
            -dział telefonów
            -dział aplikacji
            -dział usług biznesowych
            -10 lat licencji na jej patenty
            -32 000 pracowników.
            -4 lata licencji na mapy
            Czyli praktycznie wszystko oprócz „działu usług telekomunikacyjnych”
            I „działu usług sieciowych (NOKIA SIEMENS)” i marki „NOKIA”
            które pozostały w Nokii.
            Microsoft szykuje się na drugie uderzenie w rynek smartfonów.
            Pytanie tylko czy to koniec zakupów MS…. czy nie….

    • Tyran1918

      To się porobiło 😀 To było do przewidzenia odkąd Nokia postawiła na WP a skreśliła Symbiana i MeeGo.

  • Tomasz Krawczyk

    Piotr, recka trzyma poziom 🙂

    Czekalem na Q10 jak niemowle na swieza porcje mleka ;)… A tutaj….pierwsze SQN100-3 padlo po kwadransie od startu. Brightpoint „stanal” na wysokosci zadania i po dwóch miesiacach przepychanek wymienili fona na nowego. (Zaiste poczucie humoru pracownikow w /w powalajace….odmowa uznania gwarancji przez nieprawidlowa obsluge)

    Drugie podejscie do Q10 i rozczarowanie….telefon, który mial uratowac moje ukochane BlackBerry nie nadaje sie do normalnego uzytku przez baterie….ktora max wytrzymuje 18h with trybie standby 🙁
    Takie przebiegi nie sa niczym nadzwyczajnym dla mojego STL100-1 with trybie heavy user.

    Czas pracy nowego Q10 sa gorsze od czteroletniego 9700…ze od duzo wiekszym, z mniejsza bateria Z10 nie wspominam…We tym momencie na usta cisnie mi sie jedno pytanie….WTF BlackBerry?!?!?!

    Czas pracy Q10 – malo smaczny zart
    After sale care BB w PL – doesn’t exist
    Customer satisfaction – dramat

    Nie sadzilem, ze to kiedykolwiek to powiem, po ponad dekadzie z BB na dobre i na zle, „przeciagnieciu” na jezynowa strone setek osób przyszedl czas aby poszukac godnej alternatywy…tylko gdzie znalezc taka qwerty i optymalizacje OS’u jak w BlackBerry?

    O pieniadzach wyrzuconych w bloto w postaci Q10 nie wspominam…

    PS. Z10 jest swietnym sprzetem, ma tylko dwie wady jak dla mnie…za slaba baterie (z tym da sie przezyc) i brak qwerty (tutaj niestety jest wiekszy problem)

  • bartek

    co to za aplikacja na screenach pokazujaca wykorzystanie internetu ?

  • bartek

    dzieki

  • toldix

    Wspanialy artykul. Dlugi jak tasiemiec a zatem tresciwy i
    my wlasnie takich potrzebujemy.

    „przycisk “$” posiadał tak naprawdę trzy funkcje –
    potrafił wprowadzać “$” (heja!)”

    Intensywnosc uzywania tego przycisku moze miec cos
    wspolnego ze zwyczajami w danym kraju. Sam osobiscie dzien w dzien uzywam £ i
    to wielokrotnie. Podejrzewam ze w USA jest podobnie z dolarem. Z kolei w PL po
    prostu wstukalbym zet + el (zl) a ze Amerykanow i Angoli jest 300mln kontra 40
    mln Polakow wiec czuje ze oni to beda trzymali az do skonczenia swiata.

    PS. Jak z Amoled w sloncu? Chodzi mi o porownanie do
    tragicznie skaczacego kursora w 9900 LED. Jesli ktos ma spostrzezenia na tem
    temat bardzo prosze o komentarz.

  • Marcin

    może ktoś wie co zajmuje w nowym Q10 aż 5GB danych, gdzie system ma około 400MB? Podłączyłem pod komputer i również pokazuje ilość miejsca zajętego 5GB ale przeglądając każdy folder nie ma nigdzie takiego dużego pliku.

  • wojtas

    Mam dylemat nad zmiana iphona 5s na blackberry q10, posiadalem kiedys nie jednego bb, ostatnio musialem wrocic do 9900 a iphona odstawc i lezka mi sie w oku zakrecila. Co wybrac? Mial ktos moze taki dylemat a moze uzytkujecie te dwa tel? Jestem ciekaw waszej opinii i pomocy co tu poczac? 🙂

  • Marek C

    Wiecie może jak rozwiązać w Q10 problem rozłączania połączenia Bluetooth z zestawem głośnomówiącym ( głośnik z wbudowanym mikrofonem)? . W trybie samego głośnika (np. przy odtwarzaniu muzyki) działa bez zarzutu ale w przypadku włączenia trybu głośnomówiącego połączenie się rozłącza. Z głośnikiem chyba wszystko jest ok bo z samsungiem działa. Możecie coś doradzić?