Recenzja: BlackBerry 9520 Storm 2, część 3: System

Avatar
Piotr Barycki
23.01.2010

Recjenzja BlackBerry Storm 2, część 1

Recenzja: BlackBerry 9520 Storm 2, częśc 2 – Pisanie

1.Oprogramowanie i ogólne wrażenia z użytkowania

.

.

Jak wszyscy zapewne doskonale wiedzą, Storm 2 wyszedł już na rynek z oficjalną najnowszą wersją oprogramowania dla BlackBerry – 5.0. W czasie testów działał pod kontrolą OS w wersji .436, która całkiem niedawno stała została udostępniona przez sieć Vodafone. Zmian w stosunku do OS 5.0 na Stormie 9500 praktycznie nie ma, za to w porównaniu do wersji poprzednich jest ich dość sporo, ale nie różnią się zbytnio od nowości przedstawionych dla innych urządzeń, więc nie będziemy się niepotrzebnie powtarzać i zachęcamy do zapoznania się z oficjalną listą nowości, którą przetłumaczyliśmy i zamieściliśmy pod tym adresem.

.

Najważniejszym pytaniem jest przede wszystkim to, czy oprogramowanie działa szybko i czy nie obserwuje się widocznych spadków pamięci, bez większego powodu. Odpowiedź jest prosta: na najnowszym oprogramowaniu (jak również na tym, z którym Storma2 dostałem) system działa bardzo szybko i stabilnie. Podczas intensywnych testów (korzystałem z 9520 jako głównego telefonu) nie przytrafił mi się ani jeden restart, pomimo użytkowania go w warunkach praktycznie ekstremalnych dla sprzętu elektronicznego – temperatury rzędu – 18 stopni, długie rozmowy telefoniczne przy jednoczesny podłączeniu do ładowarki, intensywna praca z komunikatorami i przeglądarka i aplikacjami uruchomionymi w tle. Żaden z tych czynników nie spowodował zawieszenia się telefonu, lub konieczności podziwiania nowego ekranu startowego OS 5.0, trzeba jednak obiektywnie przyznać, że tak jak w poprzednich użytkowanych przeze mnie modelach, przy uruchomieniu przeglądarki i zminimalizowaniu jej podczas ładowania dużej i zaawansowanej strony WWW – cały telefon potrafi zwolnić na pewną chwilę, jednak po krótkim czasie wraca już do stanu używalności. Nie zdarzyła mi się sytuacja, w której z frustracją miałbym ochotę rzucić telefonem o ziemię (przy czym zapewniam, że przy niektórych poprzednich tak właśnie było). Jeśli szukać różnic pomiędzy prędkością działania 9500 z OS 5.0 a 9520, to są one niewielkie, choć przy równoległym użytkowaniu tych dwóch terminali da się zauważyć, że Storm2 potrafi wszystko obsłużyć o ułamek sekundy szybciej, a jego prawdziwa moc ujawnia się w momencie gdy mamy uruchomionych w tle kilka aplikacji – przewaga w ilości posiadanej pamięci robi jednak swoje (podobnie Storm2 wypada w bezpośrednich porównaniach z modelem 9000 Bold).

.

Obracanie ekranu z wykorzystaniem wbudowanego akcelerometru jest bezbolesne i praktycznie natychmiastowe, co było dość dużą bolączką pierwszego Storma pracującego na niedoskonały OS. Model 9520 nie ma z tym najmniejszych problemów, jedynie podczas renderowania większych stron potrafi zamyślić się nad swoim położeniem sekundę lub dwie dłużej. W testach bezpośrednich z pierwszym modelem Apple wypada oczywiście zwycięsko, a różnica jest widoczna bardzo wyraźnie. Niestety nie mamy możliwości porównania z modelem 3GS, ale nie sądzę żeby 9520 ustępował mu pod tym względem.

.

Prędkość uruchamiania systemu nadal jest długa, na szczęście wynik jest lepszy niż w przypadku modeli ze starszych serii, ale nie należy spodziewać się rewelacji – po wyciągnięciu baterii mamy dłuższą chwilę dla siebie, co może niestety nieco denerwować gdy potrzebujemy telefonu na ‚już’. Ale w związku z tym, że nie było konieczności resetowania urządzenia podczas naprawdę intensywnych testów – nie powinno nam to zbytnio przeszkadzać. Oczywiście powrót do stanu funkcjonalności z trybu uśpienia jest standardowy i wynosi kilka sekund.

.

Co do pamięci – mamy jej pod dostatkiem, i to zarówno pamięci operacyjnej (aplikacji), jak i wbudowanej, która pozwala nam na przechowywanie plików dowolnego rodzaju w dużych ilościach, nawet wtedy gdy nie posiadamy karty pamięci (standardowa microSD).

.

.

Dla tych, którzy oczekują jednak nadal po OS 5.0 ogromnych zmian w designie muszę mieć niestety złe wiadomości – poza eleganckim dopracowaniem detali, w środku jest nadal to samo. Poniżej zdjęcia przedstawiające możliwości konfiguracji ekranu głównego (w tym nowy styl – Today, zawierający ostatnie nieodebrane połączenia, wiadomości i wpisy w kalendarzu), a także standardowy wygląd menu i opcji:

.

.

.

.

.

.

.

Bardzo przydatną nowością jest aplikacja Pliki, która pozwala nam teraz na bezproblemowe (wcześniej eksplorator ten był ‚ukryty’ w opcjach multimediów) przeglądanie zawartości naszego telefonu, podzielonej na odpowiednie foldery, lub umieszczonej w jednym folderze zbiorczym.

.

.

Ogólnie więc podsumowałbym działanie systemu jako bardzo sprawne – począwszy od samej nawigacji przez menu, po działanie zainstalowanych aplikacji.

.

2. Wiadomości

.

.

Czyli to z czego słynie BlackBerry i po raz kolejny udowadnia nam, że nie ma sobie równych. Wygląd skrzynki, w której przechowywane są wiadomości jest standardowy, z wyjątkiem ikon szybkiego wybierania, które znajdują się na dolnym pasku i pozwalają nam na tworzenie nowych dokumentów, otwieranie podświetlonego i usuwanie, a także przewijanie listy lub wiadomości w górę i w dół za pomocą jednego przycisku. Dodatkowo, przy otwartej wiadomości, przesunięcie palcem w prawo lub w lewo powoduje przejście do następnej lub poprzedniej wiadomości znajdującej się w naszej skrzynce. Zaznaczanie tekstu jest niezwykle łatwe – po prostu zaznaczamy dwoma palcami obszar, który nas interesuje i wybieramy interesującą nas akcje – kopiowanie, wycinanie, lub po prostu usuwanie wybranego fragmentu. Znaczniki końca i początku zaznaczenia są wyraźnie oznaczone i można je po pierwszym zaznaczeniu płynnie regulować.

.

Nową, bardzo przydatną funkcją OS 5.0 jest możliwość ‚oflagowania’ wiadomości, z określeniem dla niej statusu i koloru flagi, a także terminu, do którego flaga ta będzie obowiązywała, lub zostanie wyświetlone przypomnienie.

.

.

Jakby komuś było mało wiadomości email i sms to lista możliwości BlackBerry jest nieco dłuższa:

.

.

I zależy ona częściowo od doinstalowanych programów – jak widać na obrazku, mamy dodatkowo możliwość wysyłania wiadomości PIN, chatowania przez BlackBerry Messenger, czy wysyłanie różnych typów wiadomości na portal Facebook.

.

Przy okazji Facebooka warto wspomnieć, że RIM wspiera różne rodzaje komunikatorów i portali społecznościowych, dzięki czemu mamy możliwość integracji naszego urządzenia z portalami takimi jak np. MySpace, czy instalacji komunikatorów, np. Yahoo Messenger, GoogleTalk, Windows Live Messenger, a w niedługiej przyszłości do wymienionych aplikacji powinien dołączyć również klient Twittera. Ważny jest również fakt, że dla posiadaczy BIS w sieciach Orange i Plus wszystkie te komunikatory korzystają z łącza blackberry.net, co powoduje, że niezależnie od intensywności użytkowania nie zostaniemy obciążeni dodatkowymi kosztami.

.

Nowością jest sposób wyświetlania SMS – teraz widzimy je w formie chatu, identycznego jak ten znany z BBMessengera. Niestety, dla osób którym to rozwiązanie się nie spodoba – nie ma możliwości zmiany stylu na ten znany ze starszych OS’ów.

.

3. Multimedia

.

.

Duży ekran i dobry (jak na telefon oczywiście) aparat sugerują, że Storm2 może być poważnym konkurentem dla produktów konkurencji również, jeśli chodzi o rozrywkę. Czy tak jednak jest? Od lat w krajowym internecie krążą plotki o tym, że BB jest doskonałym narzędziem dla biznesmenów, ale poza tym jest… nudny. Od czasu jednak, kiedy na nasz rynek wszedł 7290, z którym chyba większość z tych osób miała do czynienia, wiele zmieniło się w systemie BlackBerry i od wersji 4.5 staje się coraz bardziej multimedialny. Nowy Storm doskonale radzi sobie zarówno z robieniem jak i przeglądaniem zdjęć, czy nawet oglądaniem filmów (nawet bez konwersji). Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby Storma2 podłączyć do iTunes’a i za pomocą Media Sync w pełni zsynchronizować naszą muzyczną bazę danych, a w przeciwieństwie do produktów Apple, możemy również bez żadnych dodatkowych zabiegów po prostu podłączyć BB do komputera jako przenośny dysk i skopiować interesujące nas pliki multimedialne za pomocą zwykłego eksploratora Windows.

.

3.1. Obrazy

.

.

Przeglądanie plików graficznych odbywa się w standardowy sposób – do wyboru mamy dwie metody wyświetlania naszych zdjęć i podobnych plików – lista z miniaturkami i same ‚większe miniaturki’. Obrazy możemy dowolnie powiększać poprzez wciskanie ekranu, możemy je również płynnie zmieniać, poprzez przesunięcie palcem po ekranie w prawo lub w lewo, podobnie jak to miało miejsce w przypadku wiadomości.

.

3.2. Muzyka

.

[niestety nasz program do robienia zrzutów ekranu nie poradził sobie z odtwarzaczem i musicie uwierzyć, że poniżej obrazka znajduje siępasek postępu utworu i klawisze przewijania]

.

Bez dwóch zdań model 9520 spisuje się w tej kwestii dobrze, oczywiście przy założeniu, że ktoś chce z niego słuchać mp3 i wie z jaką jakością się to wiąże (plików FLAC Storm nie obsługuje) i to zarówno na słuchawkach jak i… na głośnikach zewnętrznych. Dźwięk ze słuchawek (nawet tych firmowych) jest głośny, wyraźny i czysty, podobnie jak w przypadku gdy ze słuchawek nie chcemy korzystać – dodatkowy głośnik nawet przy dużej głośności gra bardzo dobrze, przy czym należy pamiętać, że znajduje się on na dolnej części urządzenia, więc głos nie rozchodzi się ‚do góry’ tylko (gdy urządzenie leży poziomo) w bok, więc doznania są nieco… dziwne 🙂

.

Do dyspozycji mamy standardowy podział utworów przypisanych im artystów, płyty, gatunki, lub listy odtwarzania, a dla niezdecydowanych istnieje opcja losowego odtwarzania zarówno z pełnej listy, jak i zdefiniowanych przez nas. Equalizer umożliwia nam wybranie ustawień z bogatej listy, brak jest jednak możliwości zdefiniowania własnych. Jestem jednak pewien, że większości osób, które będą chciały posłuchać muzyki na swoich urządzeniach, opcje te będą w zupełności wystarczyć.

.

4. Biuro

.

.

Standardowo w urządzeniu zainstalowany jest pakiet DocumentsToGo, który w darmowej wersji Standard, pozwala na otwieranie i edycję plików Worda i Excella, a także przeglądanie prezentacji PowerPointa. Płatna wersja pozwoli nam tworzyć dokumenty tekstowe i arkusze obliczeniowe bezpośrednio z naszego telefonu.

.

Za narzędzia biurowe należy uznać również doskonałą książkę adresową, z możliwością przypisania wielu różnych typów danych adresowych (kilka numerów telefonów, adresów email, adresy służbowe i prywatne, strony www, numery komunikatorów, etc) do jednej osoby (łącznie np. z ‚podłączeniem’ kontaktu do kontaktu z Facebooka i ciągłej synchronizacji jego danych), wyszukiwania po dowolnym fragmencie imienia, nazwiska czy firmy, w której dana osoba pracuje, a także szybkiego dostępu do wszystkich możliwych sposobów kontaktu z daną osobą.

.

5. Przeglądarka

.

.

Tutaj niestety nie możemy spodziewać się wielkich rewelacji – owszem, wraz z wprowadzeniem OS 5.0 przeglądarka renderuje strony sprawniej i radzi sobie nawet z bardziej skomplikowanymi witrynami, jednak nadal nie robi tego płynnie, a na dodatek nie zapewnia jakiegokolwiek wsparcia dla Flash. Na dodatek, w przeciwieństwie do działającego na iP Safari, strony nie są przybliżane tak płynnie, jak byśmy tego chcieli – wydaje się, że każdy przybliżany fragment jest ładowany ponownie, przez co nawet przy łączeniu przez WiFi (choć w tym przypadku akurat najmniej to czuć) zauważalne są ‚skoki’. Podobna sytuacja ma miejsce przy ładowaniu strony. Oczywiście problem dotyczy raczej bardziej zaawansowanych stron i przy przeglądaniu stron w wersji mobilnej, lub nie zawierających dużych ilości skryptów, przeglądanie będzie odbywało się bez większych problemów.

.

Jako, że ekran w 9520 jest podobnie jak w 9500 stworzony w technologii pojemnościowej, charakteryzuje się umiarkowaną dokładnością i w przypadku drobniejszych linków i obiektów musimy stronę przybliżać, czasem nawet wielokrotnie.

.

[Kilka słów o ogólnych wrażeniach z korzystania z przeglądarki na modelu 9500 w punkcie 2.9 poprzedniej recenzji.]

.

Tak więc, jeśli chodzi o przeglądarkę – czekamy na aktualizację, która ma mieć miejsce w okolicach wakacji tego roku. Aktualna wprawdzie nadaje się do przeglądania internetu, nawet intensywnego, ale mogłaby być o wiele lepsza, szybsza i wygodniejsza. Niestety, lepszej przeglądarki nie uświadczymy obecnie w żadnym modelu BlackBerry, tak więc nie można powiedzieć, żeby Storm2 akurat odstawał od innych nowych modeli, a bolączka browserowa jest globalna dla wszystkich produktów.

.

6. Łączność

.

.

Tym razem Storm2 otrzymał, w przeciwieństwie do swojego poprzednika moduł WiFi, pozwalający nam na łączenie się z sieciami bezprzewodowymi i np. korzystanie z możliwości BIS za granicą bez ponoszenia dodatkowych kosztów (niestety Storm2 nie oferuje wsparcia dla UMA). Poza tym dostępne mamy standardowe moduły GSM/GPRS/EDGE/UMTS/HSDPA. Prędkość transmisji danych jest dobra, nawet przy pozornie niskim zasięgu sieci, przy czym 9520 położony obok 9000 łapie o około jedną kreskę zasięgu więcej w większości miejsc. Prowadzenie rozmów, dzięki systemowi głośników jest bardzo przyjemne, doskonale słyszymy rozmówcę i nawet w przypadku przebywania w głośnym otoczeniu (dworzec, komunikacja miejsca, pociągi) nie mamy najmniejszych problemów z prowadzeniem rozmowy. Dzięki systemowi wyciszania odgłosów otoczenia również nas rozmówca nie zniechęca się do prowadzenia z nami rozmowy nawet w trudniejszych warunkach. Dodatkowo, dzięki dobrze wyprofilowanej obudowie, pomimo swojej masy, telefon dobrze i pewnie leży w dłoni, nie męcząc nawet przy dłuższych rozmowach.

.

7. Podsumowanie

.

.

Pierwszy Storm był urządzeniem, które przekonało mnie po raz kolejny, że urządzenia z klawiaturą wyłącznie ekranową nie nadają się do intensywnej korespondencji, gdzie dziennie wysyła się kilkadziesiąt i więcej maili i sms, a przy tym prowadzi długie rozmowy za pomocą różnych komunikatorów. Nawet doniesienia o wyraźnym ulepszeniu ekranu w nowym dotykowym BlackBerry nie skłaniały mnie ku temu, żeby zainteresować się nim na dłużej, a już na pewno nie podejrzewałem, że… zostawię dla niego mojego zasłużonego Bolda! Tak, tak właśnie się stało – już po pierwszych kilku dniach przygody z 9520 przekonałem się, że nie mam ochoty wracać do 9000, pomimo tego, że teoretycznie pisanie na klawiaturze fizycznej jest o wiele łatwiejsze i przyjemniejsze. Okazuje się jednak, że RIMowi w ciągu roku udało się na tyle udoskonalić swoje rozwiązania, że doświadczenia płynące z użytkowania obydwu sposobów wprowadzania tekstu są do siebie bardzo zbliżone, przy czym w Stormie dodatkowo otrzymujemy o wiele większy ekran, dzięki któremu łatwiej nam przeglądać duże dokumenty, prezentacje czy strony WWW. Tutaj dochodzimy do problemu, z którym boryka się od dłuższego czasu cała marka BlackBerry – niestety w porównaniu z innymi producentami RIM zbyt późno zaczął inwestować w firmowaną przeglądarkę, która dopiero teraz stara się nadgonić dokonania konkurencji. Nie bójcie się jednak – przeglądanie internetu na Stromie może być bardzo przyjemne, można jednak oczekiwać zdecydowanej poprawy szybkości działania i chociaż cząstkowego wsparcia dla technologii flash. Małe problemy nie mogą jednak przesłonić zalet całego modelu, który począwszy od wyglądu zewnętrznego, przez prędkość działania systemu,  ilość dostępnych aplikacji, aż po doskonałą jakość rozmów telefonicznych prezentuje się po prostu bardzo dobrze. Pomimo wielu nawiązań do poprzedniego modelu należy go traktować zupełnie inaczej, jako produkt rzeczywiscie rewelacyjny w kategorii urządzeń z dotykowym ekranem.

.

Czy warto więc kupić model 9520? Według mnie zdecydowanie tak, i już na pewno nie można traktować go jedynie jako zabawki, a należy traktować również jako bardzo dobre urządzenie do komunikacji ze światem, (wbrew pozorom) również za pomocą słowa pisanego 🙂