Czy 'oficjalny' Twitter dla BlackBerry oznacza koniec dla innych podobnych aplikacji?

Avatar
Piotr Barycki
13.04.2010

Po premierze stworzonego od podstaw przez RIM natywnego klienta Twittera, w internecie lawinowo zaczęły pojawiać się pytania czy nie jest to przypadkiem koniec większości podobnych aplikacji producentów trzecich? Do zaistnienia takiej sytuacji może przyczynić się zarówno producent BlackBerry, jak i sam portal Twitter.


Przede wszystkim, w każdym możliwym miejscu wspomina się o tym, że jest to OFICJALNY klient Twittera dla BB – począwszy od mobilnej strony Twittera (co widać na załączonym powyżej obrazku), przez AppWorld, aż po stronę BlackBerry. W tym przypadku, każdy użytkownik zainteresowany takim programem jest w prosty sposób kierowany do pobrania jedynej słusznej aplikacji – RIM’owskiej. Dopisek „oficjalny” zapewnia nas bowiem o niezawodności i pełnej zgodności z urządzeniem i serwisem, którego klientem ma być dana aplikacja – w tym przypadku jest to tym bardziej znaczące, że jako oficjalną aplikację podają ją obydwa serwisy – producenta telefonów i portalu internetowego.


Gdzie teraz ma znaleźć się miejsce dla niezależnych producentów, twórców Seesmic‚a, TweetGenius‚a czy UberTwittera? Po wpisaniu w wyszukiwarkę Google frazy „Twitter for BlackBerry” pierwszym wynikiem jest oczywiście aplikacja ze strony blackberry.com. Wspomniana już mobilna strona Twittera w widoczny sposób oznajmia nam, że dostępny jest oficjalny klient Twittera dla BlackBerry. AppWorld, po wpisaniu „twitter”, na pierwszym miejscu wyświetla tę samą aplikację kanadyjskiego producenta. Kto z nas w takim przypadku będzie szukał dalej? 90% użytkowników nie potrzebuje funkcjonalności, które oferują nam programy innych producentów (jak np. obsługa wielu kont) i pomimo ich poziomu zaawansowania, nikt nie zwróci na nie większej uwagi – podobnie sprawa ma się przecież z dowolnymi wyszukiwaniami w Google – jeśli odpowiedź na nasze zapytanie znajdujemy już na pierwszym miejscu (dodatkowo na stronie producenta), rzadko kiedy wertujemy kolejne strony w poszukiwaniu innych wyników.Być może, już niedługo, nie będzie nawet takich problemów – niektórzy operatorzy już teraz zaczynają „wypychać” na terminale BlackBerry swoich abonentów aplikację RIM.


Ogromną przewagą Twittera dla BlackBerry jest jego integracja z systemem – programiści znający doskonale oprogramowanie systemowe naszych urządzeń (w końcu powstało ono w ich firmie) zapewnili nam dostęp do Twittera w każdym miejscu systemu, niezależnie od tego, czy chcemy podzielić się ze znajomymi wykonanym właśnie zdjęciem, czy linkiem do strony internetowej, którą właśnie przeglądamy, a według nas, może być dla nich interesująca.


Dodatkowym atutem Twittera od RIM jest jego cena – jest on absolutnie darmowy dla każdego użytkownika, w przeciwieństwie do niektórych z wymienionych wcześniej programów. TweetGenius, który jest nadal użytkowany przez wielu posiadaczy BlackBerry, kosztuje prawie 10$, co czyni z niego aplikację względnie drogą. Nawet pomimo istnienia darmowej wersji UberTwittera, nie jest może ona konkurować pod tym względem z oficjalną aplikacją – posiada bowiem reklamy i materiał sponsorowany, który może części użytkowników nie odpowiadać. Doskonale wiemy, że RIM może sobie na takie posunięcia pozwolić i nie pobierać za swoje dzieło żadnych opłat, a także nie umieszczać jakichkolwiek treści reklamowych. W innej sytuacji są za to niezależni producenci oprogramowania, którzy (nie ukrywajmy) na swoich produktach muszą zarobić, żeby nadal je rozwijać i zapewniać użytkownikom wsparcie techniczne.


Czy więc jakiekolwiek inne aplikacje mają jeszcze szanse na zaistnienie na rynku? Trzeba przyznać, że rysuje się przed nimi raczej nieciekawa przyszłość – wszystkie wymienione powyżej przesłanki świadczą o tym, że aby konkurować z produktem RIM, producenci musieliby praktycznie „stanąć na głowie”, oferując aplikację albo o wiele lepszą, albo całkowicie darmową i co najmniej równie dobrą i zintegrowaną z systemem, a przy okazji promować się lepiej niż robi to aktualnie kanadyjski producent. O ile użytkownicy z dłuższym stażem, przyzwyczajeni do innych rozwiązań (np. UberTwitter), mogą pozostać przy swoich dotychczasowych wyborach, o tyle większość chętnych na Twittera, pobierając swoją pierwszą aplikację do tego przeznaczoną, wybiorą z pewnością Twittera oferowanego im wprost od RIM….