Uzależnieni są wśród nas…

Avatar
Piotr Barycki
28.04.2010

 

Uzależnienie od BlackBerry jest dość łatwe do zdiagnozowania – jeśli nawet w trakcie wykonywania swojej pracy (która z BB nie jest bezpośrednio związana) nie potrafisz oderwać się od swojego terminala – nie jest dobrze. Tym razem kolejnym BlackBerry-Addictem okazał się jeden z gwiazdorów wczorajszej imprezy, który nawet na scenie nie mógł zapomnieć o swojej Jeżynce

A gdyby ktoś chciał dla pewności przeprowadzić na własnej osobie nieco bardziej zaawansowany test, powinien sprawdzić, czy w jego zachowaniu można zaobserwować następujące niepokojące objawy:


  1. Po przylocie z zza granicy, czekasz aż wszystkie nieodebrane wcześniej wiadomości dotrą na Twój terminal, zanim zadzwonisz do swoich najbliższych, żeby dać im znać, że żyjesz
  2. Próbujesz używać skrótów klawiszowych z BlackBerry w Outlooku (nie, nie możesz wpisywać „@” poprzez naciskanie spacji)
  3. Uważasz, że iPhone byłby o wiele lepszy, gdyby posiadał fizyczną klawiaturę i trackball, najlepiej na samym środku ekranu dotykowego
  4. Twoje BB pomaga Ci utrzymać ‚regularny’ tryb życia – pójdź do toalety bez niego, a będziesz musiał „wypuchać” (push) samemu
  5. Założyłeś konto na Facebooku tylko po to, żeby przetestować natywną aplikację do jego obsługi (nie masz przyjaciół? Nieważne! Grupa „Mam BlackBerry, więc jestem lepszy od Ciebie ma prawie 5000 członków)
  6. Umiesz prowadzić używając kciuków
  7. Pięć lub więcej alarmów wibracyjnych pod rząd jest porównywalne do orgazmu
  8. Dzielisz się swoimi dramatycznymi historiami o awariach BIS z innymi „ofiarami”
  9. Całkowicie zapomniałeś, że jeżyna to owoc
  10. Czytasz to na swoim…


Wiemy, tekst jest stary, ale dalej prawdziwy 🙂


[Po raz kolejny dziękujemy WES’owskiemu łącznikowi za nadesłanie materiału!]