RIM wciąż na szczycie, ale jak długo?

Avatar
Piotr Barycki
02.07.2010

Na chwilę obecną wydaje się, że sytuacja jest jasna – RIM posiada ponad 35% udziałów w amerykańskim rynku smartphone’ów, dystansując Apple (28%) i Google (9%). Niestety, wiele wskazuje na to, że pozycja kanadyjskiej korporacji jest dość mocno zagrożona – wyniki sprzedaży najnowszej wersji iPhone‚a dosłownie powalają na kolna – 1,7 miliona sztuk sprzedanych przez pierwsze trzy dni to prawie 20% ze wszystkich dostarczonych przez RIM terminali w ciągu całego kwartału. Należy przy tym pamiętać, że Apple oferuje od samego początku praktycznie jeden model, nieznacznie ulepszany wraz z kolejnymi edycjami. Google obrało również dobry kierunek udostępniając swój system wielu producentom telefonów, dzięki czemu według prognoz Gartnera, już w 2012 będzie drugim najpopularniejszym na świecie systemem.

Przewidywania te są zdecydowanie niekorzystne dla Research In Motion, które do tego czasu ma spaść z drugiego na czwarte miejsce, oglądając plecy Nokii, Google i Apple, systematycznie tracąc swoją pozycję w świecie mobilnych systemów operacyjnych.

Wygląda na to, że ten rok będzie dla producenta z Kanady decydujący. W przypadku, kiedy BlackBerry6 nie spełniłby ogromnych oczekiwań pokładanych w nim przez wszystkich, od szefów RIM, aż po zwykłych użytkowników (przede wszystkim!), szansa na zachowanie pierwszej pozycji może zmaleć praktycznie do zera, a jednym z potencjalnych efektów takiej wpadki może być odpływ użytkowników do innych systemów.

Niezwykle ciekawy (choć równie abstrakcyjny) pomysł na wyjście z tej trudnej sytuacji przedstawił WJS. Według Sameer’a Bhatia, jednym z lepszych rozwiązań jest… połączenie RIM z rozczarowującą ostatnimi czasami Nokią. Argumenty wydają się naprawdę przekonujące i świadczą o tym, jak połączenie tych firm mogłoby zdominować rynek: dominacja Nokii w segmencie niższym i RIM w klasie wyższej, rozpoczęty na dużą skalę proces pozbywania się Symbiana i chęć zastąpienia go czymś nowym, a także podział geograficzny – dominacja Nokii w Europie i RIM w USA.

Miejmy nadzieję, że mimo wszystko RIM poradzi sobie sam i ostatnie niskie notowania są jedynie przejściowe. W końcu już niedługo premiera BlackBerry 6 i przynajmniej dwóch high-endowych terminali prosto z Kanady…