[RECENZJA] BlackBerry 9650 Bold – gotowy na BlackBerry 6!

Avatar
Piotr Barycki
12.09.2010

Po intensywnych testach nareszcie jesteśmy w stanie zaprezentować pełny test jednego z najgorętszych w ostatnim czasie urządzeń – amerykańskiej wersji Bolda, wyposażonej w 512MB pamięci operacyjnej i w pełni gotowej na nadchodzącą aktualizację do oprogramowania systemowego w wersji 6.0. W teorii urządzenie wygląda na idealne – niezbyt wygórowana cena za nowe modele, rozmiar i masa (przede wszystkim) przywodzące na myśl raczej terminal 9000 niż 9700, większa ilość pamięci, przy zachowaniu praktycznie niezmienionych pozostałych podzespołów. Czy jednak faktycznie 9650 jest ideałem i „nowym królem”? Przekonajmy się…

Spis treści:

  1. CDMA, czyli dlaczego nie ma 9650 w Europie
  2. Rys historyczny, czyli pozycja w rodzinie Bold
  3. Parametry techniczne
  4. Wymiary i wygląd zewnętrzny
  5. Klawiatura
  6. Ekran
  7. Jakość wykonania
  8. Jakość połączeń i zasięg
  9. Bateria
  10. Aparat i kamera
  11. Oprogramowanie
  12. Ograniczenia CDMA
  13. Podsumowanie
  14. Galeria



1. CDMA, czyli dlaczego nie ma 9650 w Europie


Pomimo tego, że Bold 9650 zaprezentowany został podczas targów WES2010 jako jeden z najważniejszych terminali BlackBerry tego roku, urządzenie nie trafiło do Polski, nawet jeśli chodzi o dystrybucję poza sieciami sprzedaży operatorów. Również na Allegro szanse na znalezienie 9650 są minimalne i także ‚wycieczka’ po europejskich serwisach aukcyjnych niewiele nam pomoże.


Model Bold 9650 jest bowiem przeznaczony przez producenta do pracy w sieciach CDMA, których operatorzy nie oferują nam kart SIM, a nasz numer zapisany jest na specjalnym chipie znajdującym się w urządzeniu. W przypadku znakomitej większości takich urządzeń, nie ma  najmniejszego sensu sprowadzać ich do naszego kraju. W 9650 zastosowano jednak rozwiązanie określane do tej pory w terminalach BlackBerry jako „World Edition„, czyli moduł radiowy zdolny obsłużyć zarówno sieci CDMA, jak i GSM, wraz z dodatkowym gniazdem na kartę SIM. „WE” było przygotowane dla osób podróżujących po świecie, w miejsca, gdzie nie ma możliwości skorzystania z sieci CDMA – w ten sposób mieli oni możliwość zalogowania się do dowolnej sieci GSM, bez konieczności kupowania na wyjazd drugiego telefonu.

W związku z tym, musimy być świadomi, że pomimo obecności slotu na kartę SIM, ten tryb pracy jest jedynie dodatkiem (choć w pełni funkcjonalnym) i operatorzy z naszego kraju i innych krajów europejskich nie mieli potrzeby umieszczać go w swoich ofertach, również ze względu na niektóre (dość specyficzne) właściwości związane z sieciami CDMA (o których później).

Jeśli ktoś rozważa zakup 9650, ale wolałby poczekać na krajową dystrybucję – niestety nic z tego.


2. Rys historyczny, czyli pozycja w rodzinie Bold

[Przepraszamy, że wideo nie jest w pełnym HD, tak jak zostało nagrane. Niestety chwilowo serwis YT nie chce od nas przyjąć właściwego pliku]

Nawet niewprawne oko z łatwością zauważy, że „z tym Boldem jest coś nie tak” – nieco inna ramka, klawisze boczne, gniazdo słuchawkowe, czy też całkowicie odmienna od pozostałych Bold’ów tylna klapka. Jeśli sam miałeś takie spostrzeżenia – doskonale. Model 9650 dopiero na kilka chwil przed premierą został przemianowany z „Tour 2” na „Bold 9650. Pierwsze plotki na temat tego urządzenia określały je nawet jako „Essex”  , jednak była to jedynie jedna z wielu nazw kodowych stosowanych przez inżynierów Research In Motion. Oficjalnych powodów tej zmiany najprawdopodobniej nie poznamy nigdy, bardzo możliwe, że RIM nie chciał dodatkowo denerwować posiadaczy pierwszego modelu Tour (9630), urządzeniem, które było tym, czy powinien być jego poprzednik – 9630 słynął niestety z awaryjności i niestabilności pracy, a do tego nie posiadał… WiFi. Z drugiej jednak strony, takie działanie mogło mieć na celu ograniczenie ilości obecnych na rynku „rodzin” BlackBerry i wykorzystanie doskonałej opinii Bold’ów, do wprowadzenia na rynek kolejnego „odświeżonego” terminala.

Pomimo numeru 9650, który wskazywałby na model niższy niż 9700, 9650 swoją premierę miał dopiero w okolicach połowy roku 2010, tak więc recenzowany przez nas produkt jest nadal dość „świeżym” urządzeniem.


3. Parametry techniczne

Z pozoru 9650 nie oferuje niczego nadzwyczajnego – procesor Qualcomm MSM7600, o taktowaniu 528Mhz, ze zintegrowanym czterozakresowym modułem GSM/GPRS/EDGE, oraz jedną częstotliwością UMTS 2100, GPS z aGPS, ekran o przekątnej 2,44 cala i rozdzielczości 480×360, Bluetooth 2.1, aparat 3,2 MPX, wraz z diodą LED w roli lampy błyskowej, AutoFocusem i stabilizacją obrazu, pełna klawiatura QWERTY (dostępna tylko w tej wersji), obsługa kart microSD do 32GB, gniazdo słuchawkowe 3,5mm, wejście microUSB, TrackPad, WiFi b/g i baterię D-X1 o pojemności 1400mAh.

W środku czeka na nas jednak coś, czego nie mieliśmy do tej pory w żadnym innym BlackBerry (do czasu 9800 Torch) – 512 MB pamięci, umożliwiającej nam spokojny sen, w przypadku kiedy intensywnie myślimy o aktualizacji do szóstej wersji oprogramowania systemowego i nowej przeglądarce WebKit. Pomimo tego, że widzieliśmy już pierwsze nieoficjalne nagrania wideo prezentujące pracę modelu 9700 z tym OS, nie wiemy tak naprawdę jak będzie on zachowywał się w normalnej pracy, z doinstalowanymi kilkoma programami. Z jakiegoś powodu RIM planuje również uraczyć nas w niedalekiej przyszłości odświeżonym 9700 w postaci 9780, różniącym się praktycznie jedynie ilością pamięci operacyjnej…

4. Wygląd zewnętrzny

Na samym początku wspomnieliśmy o tym, że 9650 nieco różni się od innych modeli z serii Bold, co jest doskonale widoczne, chociażby ze względu na tylną klapkę urządzenia. Jeśli chodzi o wygląd, urządzenie przypomina mieszankę modeli 8900, 9630 i 9700. Rozmiarowo plasuje się mniej więcej pomiędzy 9000 a 9700, ze wskazaniem jednak na 9700. Terminal jest jednak o wiele cięższy od swojego europejskiego ‚odpowiednika’ i dzięki masie 134g (9000 140g, 9700 122g), czujemy, że trzymamy w ręce naprawdę solidny kawałek elektroniki.

Dokładne wymiary:

Bold 9650: 62 x 112 x 15 (mm) – 136g

Bold 9000: 66 x 114 x 15 (mm) – 140g

Bold 9700: 60 x 110 x 14 (mm) – 122g

O zestawie klawiszy funkcyjnych nie ma zbyt wiele do napisania – do dyspozycji otrzymujemy standardowy (z wyjątkiem starszych modeli i modelu 9800 Torch) zestaw dwóch bocznych klawiszy funkcyjnych, znajdujących się po przeciwnych stronach obudowy, przycisk regulacji głośności i dwa klawisze na górnej części urządzenia, odpowiedzialne za blokowanie klawiatury i wyciszanie połączeń przychodzących. Wszystkie te klawisze są niemal identyczne z zastosowanymi w 8900 i korzysta się z nich wygodnie (chociaż osobiście preferuję przyciski z nowych 9700 czy 9520).

Górna część urządzenia również nie odbiega od standardu, jednak w przeciwieństwie do modelu 9700, klawisze nie są aż tak wysunięte, a znajdują się na równi z obudową, przez co dużo trudniej przypadkiem odblokować terminal. W tym przypadku ponownie jest to raczej rozwiązanie podobne do tego, zastosowanego w modelu 8900.

Tylna część 9650 wykonana jest nie ze skóry (lub materiału skóropodobnego), a z plastiku i gumy, prezentując się niezwykle podobnie do poprzedniego modelu z martwej już serii Tour. Centralną część pokrywa plastikowa ‚tarka’, otoczona pasami dość przyjemnej w dotyku gumy.

Niestety, zarówno na ‚tarce’, jak i bocznych częściach pokrytych gumą bardzo wyraźnie odkładają się odciski palców, tak więc co jakiś czas trzeba będzie naszego Bolda przetrzeć, aby odzyskał swój „blask”. Dodatkowo, całość jest dość podatna na zarysowania, których nie było widać na tylnych ‚pokrywkach’ Bolda 1 czy 2.

Warto przy okazji wspomnieć również o tym, że pomiędzy ekranem a ostatnim górnym rzędem klawiszy znajduje się, obecna chociażby w modelu 9000 beleczka„, dzięki której podczas operowania TrackPadem unikniemy ‚wpadania’ palcem na ekran i jednoczesnego brudzenia go. Mała rzecz a cieszy 🙂

5. Klawiatura (i TrackPad)

Czyli coś, w czym pokładaliśmy chyba największe nadzieje. Na pierwszy rzut oka wydaje się ona wyraźnie większa niż w modelu 9700, jednak nie jest to do końca poprawne wrażenie. Przyciski są wręcz… węższe (choć łącznie różnica wynosi zaledwie 1mm). Co więc sprawia, że pisze się na niej doskonale, można wręcz powiedzieć, że lepiej niż na 9700?

Po pierwsze, klawiatura jest dłuższa (w poziomie) niż 9700, przez to dłuższe mogą być same klawisze i o wiele łatwiej w nie trafić. Po drugie przyciski są bardziej wypukłe (wyższe i wyraźniej wyprofilowane) i ‚czulsze’ na dotyk, a dodatkowo klawiatura nie jest całkowicie płaska jak w drugim Boldzie, a „wybrzusza” się w kierunku środka. Dzięki temu podczas korzystania z klawiszy znajdujących się blisko siebie, nasze palce nie spotykają się tak często. Przez zwiększoną szerokość urządzenia, lepiej leży ono w ręce, co po raz kolejny przyczynia się do ułatwienia nam wprowadzania tekstu.

Pomimo tego, że ogólnie klawiatura jest nadal mniejsza niż w modelu 9000, wrażenia z pisania są bardzo zbliżone. Wyniesienie klawiszy i ułatwienie ich wciskania sprawia, że po prostu chcemy pisać i pisać 😉

Sam rząd klawiszy funkcyjnych jest nieznacznie wyższy niż cała klawiatura i dodatkowo uwypuklony (po raz kolejny przypomina się 9000). W odróżnieniu od Bolda 2, tutaj przy przejściu z klawiatury na jeden z czterech klawiszy, palec nie „spada”, a w naturalny sposób „podjeżdża” nieco w górę.

W przypadku TrackPada również czeka nas pewna niespodzianka – nie jest on, jak w 9700 całkowicie na równi z rzędem klawiszy funkcyjnych, a nieco wyniesiony, przez co za każdym razem doskonale wiemy o tym, kiedy „wchodzimy” na niego palcem. Na początku jest to nieco dziwne uczucie, jednak w późniejszym czasie można się do tego przyzwyczaić i docenić takie rozwiązanie w momencie, kiedy nie możemy wciąż patrzeć na terminal.

Osoby, które lubią pisać na swoim BlackBerry podczas ładowania go przez ładowarkę ścienną lub kabel USB, będą niestety zawiedzione – wejście microUSB jest umieszczone w takim miejscu, że pisanie jest wyraźnie utrudnione. W tym miejscu bezapelacyjnie wygrywa 9700 i mamy nadzieje, że RIM będzie się trzymał tego rozwiązania.

6. Ekran

Ta część urządzenia, posiadająca przekątną 2,44 cala i rozdzielczość 480×360 przy około 65 tysiącach kolorów nie wyróżnia się zbytnio na tle innych wysokich modeli BlackBerry. Ekran jest oczywiście bardzo czytelny w słońcu, jednak w przeciwieństwie do 9000 posiada plastikową osłonkę ekranu, której brak powodował fantastyczne wrażenia przy przeglądaniu jego zawartości na pierwszym Boldzie. Niestety, ekran cierpi na dość popularną „przypadłość” – naciskając go przy brzegach wywołujemy standardowe „falowanie” – ten element mógłby w końcu zostać rozwiązany lepiej, mimo że nie przeszkadza w normalnym użytkowaniu.

Na plus można bez wątpienia zaliczyć bardzo dobre odwzorowanie koloru białego, który w tym przypadku jest „bielszy” niż w nieco pożółkłym ekranie 9700. Różnicę można jednak zauważyć przyglądając się naprawdę uważnie, więc w „sprawach codziennych” nie powinniśmy uświadczyć większych zachwytów, jeśli zdecydujemy się właśnie na ten terminal.

7. Jakość wykonania

Pod tym względem nie można mieć większych uwag – urządzenie prezentuje się bardzo solidnie, a wrażenie to jest dodatkowo potęgowane przez jego masę. Wykorzystane materiały są wysokiej jakości, jednak istnieje bez wątpienia kilka słabszych punktów, jak np. wspomniana plastikowo-gumowa pokrywa obudowy, która w dodatku ma delikatną tendencję do obluzowywania się, przez co w rezultacie potrafi nieprzyjemnie trzeszczeć. Srebrna ramka również nie wygląda na zbyt łatwą do zarysowania, chociaż na mojej pojawiły się już drobne ryski i otarcia.

8. Jakość połączeń i zasięg

Przede wszystkim musimy zaznaczyć, że urządzenie było testowane we wszystkich największych polskich sieciach (Orange, Era, Plus i Play) i w żadnej nie było problemów z zestawieniem połączenia czy też korzystaniem z internetu. Siła odbieranego zasięgu również nie różniła się wyraźnie od wychwytywanej przez inne terminale BlackBerry. Z braku możliwości aktywowany był tylko w BIS Plus i Orange, w których spisywał się bardzo dobrze – działały wszystkie testowane usługi (mail, PIN, BBM, przeglądarka, aplikacje producentów trzecich).

Jedynym mankamentem jest (zdarzający się od czasu do czasu) fakt dość długiego logowania się do usługi BIS po wyłączeniu modułu telefonicznego. Terminal potrafi przez nawet 2-3 minuty wyświetlać aktywne połączenie (EDGE lub 3G ze znaczkiem BlackBerry), jednak dopiero po chwili dostajemy powiadomienie o rejestracji i dopiero wtedy zaczynają działać wszystkie połączenia internetowe. Nie było jednak przypadku, żeby 9650 nie zarejestrował się w BIS – trzeba jedynie nieco poczekać. Za każdym razem (czego nie ma w modelach bez CDMA) dostajemy również mailowe powiadomienie o rejestracji, co oczywiście w niczym nie przeszkadza, jest jednak po prostu „czymś innym”.

Jakość rozmów stoi (jak zwykle) na bardzo wysokim poziomie – podczas testów nie zdarzyło się, żeby rozmówca nas nie zrozumiał, a dzięki zastosowaniu dwóch głośników (w 9700 tylko jeden), nawet w hałaśliwych miejscach nie powinniśmy mieć problemu w usłyszeniem naszego rozmówcy. Bardzo ciekawie został umieszczony dodatkowy głośnik, który znajduje się na bocznej krawędzi urządzenia, przekazując nam transmitowany głos niemal „prosto do ucha” – wrażenia są dość zbliżone do korzystania z firmowych słuchawek Bluetooth BlackBerry, co oczywiście bardzo nas cieszy.

9. Bateria


Niestety w tym przypadku jesteśmy bardzo rozczarowani tym elementem urządzenia. Po przywyknięciu do bardzo dobrej baterii zastosowanej w 9700, możemy mieć nieco problemów z przestawieniem się na wyraźnie słabszą baterię zainstalowaną w 9650. Pomimo tego, że jest ona niewiele mniejsza (1400 vs 1500), w przypadku intensywnego użytkowania starcza ona na zaledwie niecałe 24h.

Model D-X1. który zasila urządzenie był wystarczający dla pracującego wyłącznie w standardzie EDGE 8900, jednak dla bardziej wymagającego 9650 nie sprawdza się on zupełnie. W skrajnych sytuacjach potrafił niespodziewanie rozładować się nawet przed wieczorem, co sprawia, że musimy pamiętać o przynajmniej cowieczornym doładowaniu akumulatora, jeśli nie chcemy następnego dnia stracić kontaktu ze światem.

Na szczęście (jak na Bolda przystało), 9650 posiada odpowiedni system „blaszek”, który umożliwia korzystanie z niezbyt drogich stacji dokujących, dzięki którym nie dość, że będzie ładnie wyglądał, to dodatkowo będzie wciąż doładowywany. W ten sposób prawdopodobnie nie będzie nam przeszkadzał nieco słabszy „zasilacz”.

10. Aparat i kamera

Podobnie jak w większości nowych modeli, również i w tym zastosowano aparat o matrycy 3,2MPX, wyposażony w AutoFocus i diodę doświetlającą LED. W odróżnieniu od np. 9700, posiada dodatkowo stabilizację obrazu, która (teoretycznie) zapewnia nam lepszą jakość zdjęć wykonywanych „z ręki”.

Trzeba przyznać, że aparat radzi sobie bardzo dobrze, nawet w przypadku średnich warunków oświetleniowych i z czystym sercem można powiedzieć, że zdjęcia są nawet lepsze niż z Bolda 2. Oczywiście nie powinniśmy spodziewać się rewelacji i zdjęć jakościowo zbliżonych do lustrzanek czy większych cyfrówek, jednak na okazyjne ‚pstryknięcia’ powinien bez problemu wystarczyć. Zdjęcia tekstu są również czytelne, nawet w przypadku, kiedy doświetlamy je lampą błyskową.


Wideo jest za to… jak każdy widzi (poniżej) – standardowe. Rozdzielczość 640×480 po raz kolejny wystarczy nam na nagrywanie „luźniejszych” filmików.

Na dworze:

Wewnątrz:

 

11. Oprogramowanie

Pomimo pierwotnie panującego przekonania, że 9650 będzie pierwszym terminalem z ‚fabrycznie’ zainstalowanym OS 6.0, do tej pory nie ma niestety aktualizacji do tej wersji oprogramowania systemowego, a jego pracą zarządza, znany nam doskonale OS 5.0. Na szczęście nie ma powodów do zmartwień, ponieważ w oficjalnym komunikacie zostało potwierdzone, że terminal ten doczeka się „update’u”, a dzięki podwojonej ilości pamięci, jest przygotowany na tą zmianę lepiej niż pozostałe BB.

Poniżej znajduje się krótkie wideo przygotowane przez serwis BBLeaks, prezentujące wczesną wersję beta OS 6.0 na 9650:

Jeśli ktoś jednak oczekuje, że w związku z 2x większą pamięcią, również OS 5.0 będzie działał o wiele szybciej – niestety będzie rozczarowany. Bold 9650 działa bardzo porównywalnie do 9700, w niektórych miejscach zwalniając, a w niektórych przyspieszając. O tym, jak istotne dla nowego oprogramowania jest 512MB pamięci, przekonamy się dopiero po jego premierze, która może nastąpić szybciej niż się tego spodziewamy.

Jeżeli natomiast chodzi o OS5.0 zainstalowany na terminalu – nic nas nie zaskoczy. Do dyspozycji mamy standardowy zestaw aplikacji, więc nie będziemy się nim tutaj w ogóle zajmować. Jako ciekawostka – czas startu czystego systemu, bez włożonej karty SIM wynosi nieco ponad 4 minuty.

W najnowszych wersjach oprogramowania dostępny jest język polski.

12. Ograniczenia CDMA

Tutaj możemy spotkać się przede wszystkim, z problemami związanymi z programami korzystającymi w jakiś sposób z naszej lokalizacji wyliczanej na podstawie nadajników sieci komórkowej. O ile GoogleMaps, czy Foursquare działają bez problemu, o tyle programy takie jak SmartWiFi, nawet pomimo zadeklarowanej przez producentów kompatybilności – po prostu nie działają.

Znaczącym ograniczeniem jest również… limit zaledwie jednego SMS’a! Jeśli chcemy utworzyć wiadomość dłuższą niż 160 znaków, musimy posiłkować się dodatkowymi programami, w rodzaju Beyond160.

13. Podsumowanie

Plusy:

  • Wysoka jakość wykonania
  • Klawiatura lepsza niż w modelu 9700
  • 512 MB pamięci
  • W przyszłości aktualizacja do BlackBerry 6
  • Dobry aparat wraz ze stabilizacją obrazu
  • Wysoka wydajność
  • Dla lubiących ciężkie terminale – masa zbliżona do 9000
  • Niezbyt wysoka cena
  • Mała awaryjność

Minusy:

  • Słaba bateria
  • Nieliczne ograniczenia wynikające z modułu CDMA
  • Zerowa dostępność poza USA


14. Galeria