[NA LUZIE] "Bring Your Torches…", czyli playlista fanatyka BlackBerry

Avatar
Piotr Barycki
20.11.2010

Kilkukrotnie mieliśmy już przyjemność słuchać piosenek, których tematem przewodnim były terminale BlackBerry, lub też nawet oglądać teledyski, w których „Jeżynka” występowała gościnnie. Jak jednak powinna wyglądać nasza playlista, tak aby każdy od razu mógł stwierdzić, że jej właściciel powinien chyba nosić w widocznym miejscu odpowiednią plakietkę?

Na pierwszy ogień, w związku ze zbliżającymi się Świętami, musi oczywiście trafić… kolęda i to nie byle jaka! „Jeanette, Isabela”, wykonywana m.in. przez Tori Amos (polecamy, chociaż chyba nie musimy?) z pewnością umili nam czas spędzony przy świątecznym stole, zwłaszcza że w niektórych przypadkach nazywana jest po prostu… „Bring Your Torches” [wideo/tekst].

Jeśli kwestia dostawy Torch’a została już rozwiązana, do naszej listy odtwarzania (chociaż już mniej świątecznie) dodać możemy piosenki o zbliżonych do pierwszej tytułach – „Torch” [wideo/tekst], autorstwa Alanis Morissette i zaśpiewany przez Soft Cell utwór o takiej samej nazwie [wideo/tekst]. Dla fanów mocniejszego brzmienia, Rise Against przygotował „kopa” od nie jednego, ale co najmniej kilku Pochodni („Torches”, wideo/tekst]).

Król gitary był tylko jeden – Jimi Hendrix i podobnie sytuacja ma się w przypadku BlackBerry – Bold, Bold, Bold i nikt więcej. Niezależnie więc od naszych gustów muzycznych, warto dodać do tworzonej właśnie listy „Bold As Love” [wideo/tekst] i w drodze do pracy/szkoły/uczelni/gdziekolwiek podśpiewywać „Yeah, I’m bold as love” (możemy też wyciąć odpowiedni fragment utworu i ustawić go jako dzwonek w naszym 9000/9650/9700/9780).

Perły, jak doskonale wiadomo – są największą miłością większości kobiet i z tego też powodu serią Pearl zajęły się dwie kobiety – Sade z utworem „Pearls” [wideo/tekst] i Kate Perry z piosenką o dokładnie tym samym tytule [wideo/tekst]. Po Rise Against i Hendrixie warto się chyba nieco wyciszyć 🙂

Jesteśmy niesamowicie ciekawi, czy ktokolwiek z własnej woli nagrałby i odsłuchał taką płytę w całości. A może Wy macie jakieś propozycje do ‚jeżynowej playlisty’?