TI OMAP 5 – recepta na Super-BlackBerry?

Avatar
Piotr Barycki
07.02.2011

Praktycznie każdy z nas musi przyznać, że pod względem podzespołów, najnowsze BlackBerry nie zajmują najwyższych miejsc w ogólnorynkowej klasyfikacji. Procesory taktowane z prędkością 624MHz zaczynają się od dłuższego czasu kojarzyć z urządzeniami ze średniej półki, podobnie jak 512MB pamięci operacyjnej. Długotrwały mariaż z produktami Marvella może zakończyć się już bardzo niedługo – wiemy, że najnowszy model z serii Curve – Sedona, posiadać będzie już zupełnie inną centralną jednostkę ‚napędową’, tak samo jak PlayBook, który korzystać będzie z najnowszego osiągnięcia Texas Instruments, opartego na platformie OMAP4.

Mike Lazaridis wielokrotnie podkreślał, że najnowszy system operacyjny, przygotowywany przy współpracy z zakupionym kilka miesięcy temu QNX, trafi wyłącznie na „super-smartfony”, które powstaną w momencie, gdy technologia budowy procesorów pozwoli na jednoczesne zapewnienie wysokiej wydajności (dzięki dwóm rdzeniom) i długiej pracy na baterii (dzięki małemu poborowi mocy). Takie połączenie może być możliwe dzięki najnowszej platformie zaprezentowanej dziś przez TI – OMAP5.

Główną „gwiazdą” jest oczywiście moduł zawierający dwa procesory Cortex-A15, o taktowaniu równym 2 GHz – w najlepszym przypadku trafi on jednak nie do smartfonów, ale do kolejnych tabletów kanadyjskiego producenta. Poza oczywistymi zaletami, posiada on bowiem jedną wyraźną wadę – zapotrzebowanie na energię, które prawdopodobnie wymusi instalację akumulatorów o znacznie większych pojemnościach niż montowane do tej pory w telefonach. „Sympatię” QNX OS i mniejszych braci PlayBooka powinien jednak zaskarbić sobie zestaw dla nieco mniej wymagających – podwójny Cortex-M4, charakteryzujący się o wiele mniejszym zużyciem prądu.

Sama platforma OMAP5 ma pozwolić m.in. na funkcjonowanie czterech kamer jednocześnie, odtwarzanie wideo w 3D, czy obsługę aż do 8GB pamięci operacyjnej. Pierwsze egzemplarze testowe powinny trafić do producentów już w drugiej połowie tego roku, natomiast finalnych urządzeń powinniśmy spodziewać się mniej więcej rok później.

Do tego czasu będą musiały wystarczyć nam terminale pracujące pod kontrolą procesorów o taktowaniu od 800Mhz (Sedona) do 1,2Ghz (Dakota), co powinno być całkowicie wystarczające w przypadku OS 6.1 i jego ewentualnych ‚odświeżonych’ następców. Nie wiadomo jednak, czy nie potwierdzą się wcześniejsze plotki o „mini-PlayBook’u” – mniejszej wersji tabletu, rozmiarami przypominającej klasyczny smartphone, która miałaby trafić na rynek na przełomie 2011 i 2012.

Warto jednak poczekać jeszcze kilka miesięcy i zobaczyć, czy Research In Motion zdecyduje się jednak na dalszą przygodę z Marvellem, czy też po ewentualnym sukcesie PlayBook’a, postanowi na dobre związać się z TI.

 

via: engadget
źródło: TI