Recenzja użytkownika: Baterie Seidio Innocell 2600mAh dla 9630/9650 i no-name 2200mAh dla 8900

Piotr Barycki
07.04.2011

Autor: RBuzz

Tak się jakoś złożyło, że dwa dni przed otrzymaniem przeze mnie powiększonej baterii Seidio Innocell dla mojego 9650 pojawiła się recenzja owej baterii na znanym zagranicznym portalu o tematyce okołojeżynkowej. Postanowiłem więc skonfrontować spostrzeżenia z jej używania z moimi dotychczasowymi doświadczeniami w temacie powiększonych baterii, szczególnie z posiadaną obecnie chińską baterią no-name dla 8900 (zwłaszcza, że Innocell, choć reklamuje się szumnie „japońskimi ogniwami” jest składany na Tajwanie J). Porównanie tym właściwsze, że obie baterie zastępują ten sam rodzaj fabrycznej D-X1. Komu wychodzi to lepiej i czy warto wydawać więcej pieniędzy na markowy produkt? Na to pytanie będę starał się tutaj odpowiedzieć, przy okazji niejako przybliżając wady i zalety stosowania powiększonych baterii w BlackBerry.

Osiągi

Zacznijmy może od wartości nominalnych, podawanych na samym produkcie:

Nazwa baterii/cecha

Fabryczna D-X1

Seidio Innocell 9650

NoName 8900

Pojemność w mAh

1400

2600

2200

Wynika z nich, że teoretycznie powiekszona bateria powinna pracować około 50-90 % dłużej od fabrycznej, w rzeczywistości można osiągnąć znacznie lepsze wyniki sięgające 120% wzrostu, zwłaszcza na Seidio (nie wiem z czego to wynika,  być może większe ogniwo wolniej oddaje zmagazynowany prąd, nie jestem specjalistą w tym temacie).

Jak podaje Seidio, rzeczywiste osiągi baterii zalezą w dużej mierze od ustawień terminala, a więc jasności ekranu, czasu podświetlenia, a nade wszystko typu transmisji danych (3G to przysłowiowy już pożeracz baterii). Jako użytkownikowi 9650 dla którego BlackBerry to nie tylko narzędzie komunikacji, ale również pasja, zdarzało mi się że bateria padała po 10h od pełnego naładowania. Przy używaniu w podobnych warunkach Innocella, 24h to norma, a w sytuacji oszczędniejszego używania (wyrzucenie BBM, duże interwały odświeżania aplikacji typu Twitter, Facebook) 32-34h było normą. W przypadku 8900 wzrost czasu pracy też jest zauważalny – poczynając od tego że ten model nie posiada 3G oraz zdecydowanie lepiej od 9650 radzi sobie na fabrycznej D-X1 – dla 8900 z 3 dni od pełnego załadowania  czas wzrasta na powiększonej baterii do 5 – 5,5 dnia/doby . W tym miejscu trudno ocenić która bateria dzierży palmę pierwszeństwa – a to ze względu na nierównomierne używanie przeze mnie 8900 i 9650 oraz różne pojemności baterii (Innocell ma prawie 15% większą pojemność). Zaryzykuję stwierdzenie, że (ze względu na lepsze zarządzanie energią w 8900 i większą pojemność Innocella) obydwie radzą sobie równie dobrze

Korzyści z stosowania powiększonej baterii są więc wymierne, zwłaszcza w sytuacji kiedy nasza stara, fabryczna bateria jest już nieco zużyta – wtedy efekt dłuższej pracy będzie jeszcze lepiej odczuwalny.  Podchodząc do zagadnienia od strony czysto praktycznej: do tej pory musiałem koniecznie w trakcie pracy ładować swojego 9650 w podstawce, nie mając pewności czy wyrobi do końca pracy, nie mówiąc o wieczorze. Teraz nie muszę się już o to martwić, rano zdejmuję z ładowarki, wieczorem podłączam ze sporym zapasem bezpieczeństwa.

Wymiary i waga

 Ogólne cechy powiększonych baterii charakterystyczne to zwiększona waga, która jest nie bez znaczenia w przypadku smartfona – nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o niedogodności i zmęczenie ręki podczas dłuższej rozmowy – podstawową sprawą jest to, jak powiększona masa baterii zmienia wyważenie BlackBerry (ciężko mi jest sobie wyobrazić Torcha z tak powiększoną, „garbatą” baterią) i wpływa na komfort jego używania oraz „współczynnik wyślizgiwalności z dłoni”. Wielkość obydwu powiększonych baterii jest porównywalna (są około 1/3 grubsze od fabrycznej prz y zachowaniu tych samych wymiarów szerokości i wysokości).

Zarówno 9650, jak i 8900 mają baterie umieszczone „na górze” spodniej strony,  w ten sposób że oś baterii praktycznie pokrywa się z linią przecinającą ekran na połowę. To położenie powoduje, że zwiększona masa baterii nie wpływa znacząco na wyważenie terminala i przez to na komfort jego używania. Bateria Seidio jest wyczuwalnie cięższa od no-name do 8900.

 Pokrywy baterii

 

 

Pokrywy baterii – 9650 Seidio/fabryczna w górnym rzędzie oraz 8900 no-name/fabryczna w dolnym

Zaczynając od tego, co najbardziej mnie zdenerwowało – już pierwszego dnia używania 8900 z powiększona baterią urwał się klips zatrzasku i dopiero po ostrym kombinowaniu z SuperGlue udało mi się przywrócić jego funkcjonalność – tak więc tutaj kolejne zwycięstwo odnosi Innocell, gdzie mocowanie jest (czasami aż nazbyt – do granic trudności z otwarciem) pewne i wzbudza zaufanie. Obie klapki wykonane są z matowego, gumowatego w dotyku plastiku, co zapewnia dobry chwyt terminala – jakość tego plastiku jest zdecydowanie lepsza po stronie Seidio.

Seidio Innocell – zupełnie jak deklaruje producent – nie wystaje bardziej niż na 3-4mm „garbem” poza „normalny” profil obudowy, nie ma kanciastych krawędzi, jakie często spotyka się w niemarkowych bateriach powiększonych. Bateria do 8900 z kolei wystaje już na tyle znacząco (ok. 6-7mm), żeby zmienić odczucia użytkownika, który w miejsce terminala „płaskiego” ma teraz zdecydowanie „pudełkowy”. Nic takiego nie ma miejsca w 9650, gdzie Innocell dodaje wagi, ale nie zmienia tego odczucia. Od czasów Bolda 9000, w którym miałem powiększoną baterię typu tej z 8900 preferowałem klapki pogrubiające terminal w równej linii, po całości – daje to pewniejszy, jak do niedawna sądziłem, chwyt i lepiej wygląda. Innocell zmienił moje zapatrywania na ten aspekt ze względu  na  prostą, praktyczną możliwość używania zwykłej fabrycznej podstawki do ładowania z zestawu – jak widać na zdjęciach, pokrywa baterii 8900 w całości zakrywa styki do ładowania w podstawce, a więc uniemożliwia korzystanie z niej przy nałożonej pokrywie.

 Korzystanie z obydwu powiększonych baterii odbiera nam wizualną rozkosz płynącą z oglądania i napawania się wrażeniem, jakie na osobach postronnych wywiera bajeranckie i błyszczące logo BlackBerry, ale powiedzmy sobie wprost i bez owijania w bawełnę – powiększone baterie nie są dla estetów i to nie kwestie wyglądu są na pierwszym planie przy rozważaniu zakupu tego typu sprzętu.

Terminale z powiększonymi bateriami – widok poglądowy

Ładowanie

Powiększona bateria ładuje się w odrobinę inny sposób niż fabryczna – ze zrozumiałych względów dłużej (dla Innocella jak wynika z moich obserwacji jest to nawet 1-1,5h dłużej do pełnego naładowania – ale również charakterystyka ładowania jest inna. Na początku i na końcu ładowania  efektywność jest znacznie mniejsza, w środku procesu większa/porównywalna.  Tak więc w przypadku powiększonej baterii nie ma co liczyć na to aby szybkie doładowanie w kwadrans „z doskoku” przyniosło jakieś wymierne efekty.

Terminale z fabrycznymi bateriami – na spodzie referencyjny 7290 J

Terminale z powiększonymi bateriami  w tej samej konfiguracji

Cena

Seidio Innocell kosztuje w okolicach 60 dolarów, bateria no-name do 8900 jest trzykrotnie tańsza. Czy kwota równa połowie wartości używanego terminala w przypadku Seidio to opłacalny wydatek? Dla mnie – jak najbardziej, dlatego że stanowi o podstawowym komforcie używania sprzętu elektronicznego – długości działania.

Podsumowanie:

Obie powiększone baterie zapewniają znacznie dłuższą pracę BlackBerry na jednym ładowaniu. Bateria chińska no-name 2200mAh jest wykonana mniej starannie i z gorszych materiałów, BlackBerry z nią traci również sporo na wyglądzie – choć nie odstaje czasem pracy od Seidio Innocell 2600mAh, która jest najlepszą powiększoną baterią jaką dotychczas użytkowałem – nie pogrubia przesadnie terminala, dwukrotnie wydłuża czas pracy na jednym ładowaniu, pozwala na używanie fabrycznej podstawki – jej jedyną wadą jest wysoka cena.

Biorąc pod uwagę osiągi nowoczesnych terminali BlackBerry w kwestii pracy na baterii oraz coraz większy czas, jaki statystyczny użytkownik (taki co to ma z koniem po trzy nogi) poświęca na pracę/zabawę/używanie smart fonów, zaryzykuję stwierdzenie że powiększona bateria to nie kwestia „czy zakupić?” ale raczej „jaką zakupić?”. Ja stawiam na Seidio.