Akcje Research In Motion odbijają się od dna

Avatar
Piotr Barycki
31.08.2011

Research In Motion ma dziś powody do zadowolenia. Huraganowy debiut zawrotnej ilości nowych terminali na rynku zatrzymał w końcu postępujący praktycznie nieustannie od kilkunastu miesięcy spadek wartości akcji firmy.

Na początku sierpnia tego roku akcje RIM sięgnęły poziomu najniższego od 2006 roku – zaledwie 21,87$ za akcję sprawiło, że kanadyjska korporacja stała się według wielu doskonałym celem do przejęcia. Od tego czasu jednak nie znalazł się żaden zainteresowany, a nowe terminale BlackBerry zdołały przyjęte przez rynek i analityków z optymizmem, który pozwolił na wydźwignięcie cen akcji do 32,55$. Tym samym ich wartość powróciła w okolice poziomu połowy czerwca tego roku.

Zdaniem Mike’a Abramskiego z RBC Capital Markets, nowe urządzenia pokazane przez Research In Motion w tym roku mogą wyraźnie wpłynąć na kwartalny zysk firmy, który może być nawet wyższy niż pierwotnie przewidywano.

Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni RIM wprowadził na rynek nowe modele z serii Torch – 9810, 9850, 9860, Bold – 9900, 9930 i Curve – 9350, 9360, 9370, a dobrze wiemy, że nie jest to jeszcze koniec niespodzianek na ten rok.

Prawdziwą zmianę przyniesie jednak bez wątpienia dopiero zupełnie nowa linia smartfonów pracujących pod kontrolą systemu operacyjnego QNX, której pierwsi reprezentanci zadebiutują na początku przyszłego roku.

via: business.financialpost