BlackBerry 9900 Bold – galeria i pierwsze wrażenia!

Avatar
Piotr Barycki
19.08.2011

BlackBerry 9900, ochrzczony przez nas (i nie tylko nas) już dawno temu nowym królem BlackBerry zawitał w końcu w skromnych progach naszej redakcji. Z całą pewnością nie będzie miał u nas łatwego życia – od razu zabraliśmy się za intensywne testy, których rezultatem będzie oczywiście obszerna recenzja (wiecie, że możecie na nas liczyć). Na razie jednak musicie zadowolić się krótkim opisem naszych pierwszych wrażeń z „zabawy” (każdy wie, że to nic innego niż ciężka praca) i kilkunastoma zdjęciami, które dla was przygotowaliśmy.

Na początku musimy zaznaczyć, że egzemplarz, który do nas dotarł bym egzemplarzem testowym (choć finalnym) i w wersji sklepowej nie znajdziecie charakterystycznej naklejki z tyłu obudowy, ani dodatkowych napisów „BlackBerry” i innych w dolnej części urządzenia.

Parametry:

  • Wymiary: 115 x 66 x 10.5 mm, masa: 130 g
  • Ekran pojemnościowy o przekątnej 2.8″i rozdzielczości VGA (640×480)
  • Klawiatura QWERTY, TrackPad
  • Procesor o taktowaniu 1.2 GHz i 768 MB RAM
  • 8 GB wbudowanej pamięci i możliwość rozszerzenia o karty pamięci do 32GB
  • Wsparcie dla technologii NFC
  • Aparat 5.0 MP, możliwość rejestracji wideo w rozdzielczości 720p
  • Czujnik położenia, czujnik zbliżenia i cyfrowy kompas
  • GPS i aGPS
  • Dwuzakresowe Wi-Fi® – 802.11 b/g/n na częstotliwości 2.4 GHz i 802.11 a/n na 5 GHz
  • Bluetooth® 2.1+EDR
  • Obsługa sieci bezprzewodowych:
    • 9900: Trójzakresowe HSPA+, Czterozakresowe GSM/EDGE
    • 9930: Dwuzakresowe CDMA/EV-DORev.A, Dwuzakresowe HSPA+,Czterozakresowe GSM/EDGE
  • Wymienna bateria o pojemności 1230 mAh
  • BlackBerry 7 OS

Nasze (nie)pierwsze obserwacje:

  • Rozmiar – terminal jest naprawdę spory jeśli chodzi o szerokość. Praktycznie każdy, kto „przenosi się” z urządzenia innego niż pierwszy Bold będzie w lekkim szoku, że telefon może być aż tak szeroki. Na szczęście w tym momencie do gry wchodzi jedna z największych zalet 9900 – grubość, a właściwie „cienkość”. Terminal liczy sobie w tym miejscu niecałe 11 mm i to czuć (a właściwie nie czuć). Urządzenie leży doskonale w ręce – nie ślizga się, nie wypada (przynajmniej nam na razie nie wypadł) a masa (130g) jest praktycznie niezauważalna – wręcz przeciwnie, przy takim rozmiarze mogli byśmy spodziewać się czegoś o wiele cięższego.
  • Jakość wykonania – prawdziwa ekstraklasa. Ramka wykonana ze szczotkowanego aluminium jest „chłodna” i elegancka, a trzymając terminal w ręku mamy wrażenie obcowania ze sprzętem z najwyższej możliwej półki (brak tylko diamentów, ale…). Zaskakująco solidna jest też tylna klapka, która pomimo tego, że „zbiera” z przyjemnością odciski naszych palców, idealnie trzyma się w obudowie – nie skrzypi, ani nie trzeszczy. Na pierwszy rzut oka wydaje się być nawet lepiej wykonana niż ta, z którą mieliśmy do czynienia na BlackBerry World.
  • Klawisze funkcyjne i TrackPad – nie są już niestety tak wyraźnie wyniesione jak w 9000, ale w dalszym ciągu obsługuje się je niezwykle wygodnie. Dodatkowo TrackPad zyskał podświetlenie ramki, dzięki czemu w ciemności będziemy mogli o wiele wygodniej z niej korzystać.
  • Klawiatura – nie jesteśmy pewni czy musimy w tym miejscu pisać cokolwiek oprócz tego, że jest to zdecydowanie najlepsza klawiatura spośród wszystkich terminali BlackBerry, które przecież… słynął z doskonałych klawiatur QWERTY. Idealny rozmiar z 9000, charakterystyczne wyprofilowanie, charakterystyczny „miękki” skok i drobne poprawki w stosunku do oryginały sprawiają, że chcemy pisać, pisać, pisać, pisać, pisać, pisać i… pisać i nigdy nie będziemy mieć dość (laptop w kąt!).
  • Ekran dotykowy – chyba najważniejszy dodatek i od razu wykonany bardzo dobrze. Wielkość wydają się być dobrane odpowiednio, choć trzeba przyznać, że przesiadka z „pionowego” Torcha na „poziomego” 9900 będzie wymagała ode mnie chwili przyzwyczajenia. Rewelacyjne wrażenie robi za to rozdzielczość – wszystko, począwszy od menu urządzenia, przez strony internetowe aż po filmy i gry wygląda niesamowicie wyraźnie. Bez zarzutu ekran reaguje również na dotyk – każde najdrobniejsze muśnięcie jest „przechwytywane” przez system, ale nie zdarzyło nam się, abyśmy wywołali jakąś akcję przypadkowo (zobaczymy co będzie się działo dalej). Oczywiście wbudowany czujnik zbliżenia automatycznie blokuje ekran podczas rozmowy, po przyłożeniu telefonu do ucha. Nasz dotykowy ekran nie pozostaje bez odpowiedniej osłony – stanowi ją wzmacniane szkło, które według Research In Motion powinno być wybitnie odporne na zarysowania (miejmy nadzieję, że okaże się to prawdą). Jeśli możemy wydać wczesny wyrok już teraz, to połączenie całkiem sporego ekranu dotykowego z pełną klawiaturą QWERTY i TrackPadem jest rozwiązaniem idealnym, wyraźnie usprawniającym pracę z urządzeniem. Zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że przekona nawet tych, którzy są wyraźnie uprzedzeni do takiego połączenia.
  • Jakość połączeń – dobrych rzeczy się nie zmienia i tak jest również w tym przypadku. BlackBerry 9900 Bold zachował doskonałą jakość połączeń, która charakteryzowała wszystkie poprzednie modele z tej serii. Dźwięk dobywający się z głośnika (pomimo tego, że nie ma już słynnego z 9000 „stereo”) jest czysty, wyraźny i głośny – jeśli zdecydujemy się maksymalnie zwiększyć głośność, możemy spokojnie odstawić telefon na kilkadziesiąt centymetrów od ucha. A jest jeszcze przecież tryb głośnomówiący.
  • System operacyjny – o nim będziemy jeszcze pisać i pisać, ale na razie możemy powiedzieć to, co mówiliśmy do tej pory: jest szybko, elegancko, efektownie i płynnie, jak jeszcze nigdy dotąd. Liczba drobnych poprawek „pod maską” jest naprawdę spora, nie wspominając już o tych większych. Niestety nadal kilka „problemów” pozostało bez rozwiązania – nadal urządzenie startuje prawie 2 minuty, a przy re/instalacji wielu aplikacji trzeba je oczywiście restartować. Część jest więc „po nowemu” a część „po staremu”, ale pierwsze wrażenie jest zdecydowanie pozytywne.
  • Aparat – tak, nie posiada Autofocusa i jesteśmy zdani na technologię EDoF, która jednak nie pozwala nam na wykonywanie wyraźnych zdjęć z niewielkiej odległości. O ile jednak zajmiemy się tą sprawą później, o tyle warto zaznaczyć dwie rzeczy: po pierwsze, zdjęcia wykonywanie z normalnej odległości (czytaj: „fotki z wakacji”) wychodzą naprawdę ładnie, a po drugie, jeśli odpowiednio się postaramy, uda nam się bez większych problemów uchwycić czytelnie tekst, nawet na stronie A4.
  • Inne – kilka chwil poświęciliśmy przetestowaniu „głośnego” wsparcia dla gier 3D (wideo już wkrótce) i pomimo tego, że 9900 nie jest raczej terminalem skierowanym dla osób szukających czystej rozrywki, to całkiem przyjemnie grało się nawet w tytuły wykorzystujące akcelerometr. Na szczególną uwagę zasługuje też przeglądarka rozszerzonej rzeczywistości (AR) – Wikitude. Integracja z licznymi najpopularniejszymi serwisami społecznościowymi (Twitter, last.fm, etc) oraz informacyjnymi (Wikipedia) robi gigantyczne wrażenie i nie mamy najmniejszej wątpliwości, że jeszcze wielokrotnie skorzystamy z jej możliwości.
To było by na tyle, jeśli chodzi o nasze pierwsze wrażenia. Czekamy na Wasze pytania!