Dlaczego warto kupić terminal z BlackBerry 7, nawet jeśli za rogiem czai się QNX?

Avatar
Piotr Barycki
19.08.2011

Wszyscy doskonale wiemy (lub powinniśmy wiedzieć) jak wygląda sytuacja – do końca roku RIM zaprezentuje (najprawdopodobniej) około 6-7 nowych urządzeń, w których rolę systemu operacyjnego odgrywać będzie BlackBerry 7 – „odświeżona” wersja tego, z czym mamy do czynienia od lat i co zdążyliśmy już pokochać lub znienawidzić. Niedługo potem (być może „bardzo niedługo) na rynek trafi pierwszy smartfon BlackBerry z zupełnie nowym OS – QNX. Teoretycznie najlepszym rozwiązaniem byłoby poczekać te kilka miesięcy i ze spokojem powitać w domu „najnowsze i najlepsze”, jednak być może warto kupić jeden z terminali z BlackBerry jeszcze z BB7?

Dlaczego? Niech krótko odpowiedzą za nas same „Jeżynki”…

Moc jest w nas

Każdy, nawet najtańszy (9360 – około 300-350$) telefon z logo BlackBerry i systemem operacyjnym BlackBerry 7 jest praktycznie lata świetlne do przodu w stosunku do swoich poprzedników. Procesory od 800 Mhz (9360, 9380) aż do 1,2 GHz (pozostałe) robią naprawdę doskonałe wrażenie i pozwalają tchnąć nowe życie nie tylko w system operacyjny, ale również działające na urządzeniu aplikacje i (co najważniejsze) przeglądarkę.

Jak dużo mocy więcej jest nam potrzebne?

Jesteśmy piękni

Pomijamy już wygląd zewnętrzny (choć w przypadku 9900 chyba nikt nie będzie się kłócił) i powtarzamy po raz kolejny – koniec męczenia się z przeskakującymi „ekranami”, nieefektownymi przejściami pomiędzy programami i ogólnym wrażeniem lekkiego zacofania – BlackBerry 7 wygląda w końcu jak system z naszej epoki. Płynność, elegancja i (czasem lekkie) efekciarstwo przy zachowaniu dotychczasowej filozofii BB.

Jest na co popatrzeć i jest z czego skorzystać – ani nas nie zawiedzie, ani nas nie znudzi swoim wyglądem.

Jesteśmy tacy, jak Ty chcesz

Ogromny dotykowy ekran o wysokiej rozdzielczości, albo ekran o nieco bardziej „kieszonkowej” przekątnej i w niższej cenie. Pełna klawiatura QWERTY i dotykowy ekran w sporej klasycznej bryle, lub nieco mniejszy, zupełnie „standardowy” odpowiednik. A gdyby tak połączyć zalety dużego dotykowego ekranu i pełnej fizycznej klawiatury w jedno urządzenie? Tak, to wszystko znajdziemy (już lub już niedługo) właśnie w ofercie terminali z BlackBerry – Torch 9810, Torch 9860, Bold 9900, Curve 9360 i 9380. O ile w ciągu ostatnich miesięcy wybór był (bądźmy szczerzy) słaby, o tyle teraz możemy poczuć się wręcz przytłoczeni bogactwem.

A QNX? Pierwszy terminal prawdopodobnie nie będzie w ogóle posiadał rozpoznawalnej na całym świecie klawiatury i nie wiadomo kiedy pojawi się godny następca 9900. Jesteście pewni, że zrezygnujecie z QWERTY?

Mamy to, czego Ci do tej pory brakowało…

BlackBerry 7 to nie tylko wspominany wielokrotnie Liquid Graphics czy nowe podzespoły – to też wprowadzenie drobnych udogodnień, których brak mógł być do tej pory niesamowicie męczący. Warto wspomnieć tutaj chociażby o możliwości zarządzania panelami (tak, wiemy – powinno być w 6.1, ale…), głosowym Uniwersalnym Wybieraniu, lepszej integracja z BlackBerry ID i całą masą małych zmian, które znacznie uprzyjemnią nam pracę z urządzeniem.

…i to, za co nas kochałeś

Oczywiście nie ma tutaj mowy o żadnych gruntownych zmianach i pod „nowymi szatami” znajdziemy wszystko to, do czego się do tej pory przyzwyczailiśmy. Oczywiście, dla jednych może to być nudne (przywracamy kopię zapasową i mamy w sumie ten sam telefon), ale dla tych, którzy nie zamierzają przy każdej zmianie telefonu uczyć się wszystkiego od nowa, jest to rozwiązanie idealne.

A jak będzie w przypadku QNX? Kto wie…

Jesteśmy rozrywkowi

Gry 3D, kamery o wysokiej rozdzielczości, wideo w HD? Każdy z nowych terminali ma to wszystko „w standardzie” i nie musimy już z zazdrością patrzeć np. na filmy z YT wrzucane w rozdzielczości 720p przez naszych znajomych posiadających telefony innych producentów.

Co musiałby zaproponować terminal z QNX, żebyśmy naprawdę pożałowali zakupu BlackBerry 7?

Mamy perspektywy…

Nie zapominajmy, że RIM nie porzuci BlackBerry 7 w momencie jego premiery. Według plotek pochodzących z wiarygodnych źródeł, za jakiś czas powinniśmy spodziewać się kolejnej aktualizacji BlackBerry 7 (być może do wersji 7.1 lub nawet 7.5). O ile prawdopodobnie terminale te nie doczekają się nigdy QNX, o tyle jest jeszcze kilka ciekawych dodatków, które mogły by znaleźć się w kolejnych wydaniach „standardowego systemu”.

Premiera QNX to nie całkowite zarzucenie wsparcia dla BB7 – to jedynie wprowadzenie nowej linii smartfonów, które docelowo prawdopodobnie całkowicie zdominują ofertę RIM. Ale jeszcze nie teraz.

…, ale i jesteśmy gotowi

BlackBerry OS nie powstał wczoraj, przedwczoraj, tydzień, ani miesiąc temu, a przez lata jego obecności na rynku starano się robić jak najwięcej, aby uzupełnić braki i dopracować dostępne już funkcje. To nie jest wydanie 1.0, 1.1, alfa ani beta – to kompletny system operacyjny, z zapleczem aplikacji, programistów, użytkowników, for internetowych i wyspecjalizowanych stron internetowych o nim traktujących.

QNX przybędzie do nas jako swojego rodzaju „zbawiciel” – system pozbawiony większości ograniczeń swojego poprzednika, ale i wielka niewiadoma. Jak będą spisywać się na nim programy pisany pierwotnie dla PlayBooka? Jak szybko wydany zostanie AppPlayer? Jak szybko będzie w stanie obsługiwać aplikacje w Javie dla BlackBerry OS? Jak szybko zaktualizowany zostanie BES? Pytania będą się mnożyć prawdopodobnie aż do momentu premiery BlackBerry Colt (o ile tak ostatecznie nazwane zostanie urządzenie).

QNX? Mamy od tego „kuzyna”

Na koniec warto zadać sobie pytanie – jak bardzo potrzebny nam (wciąż nieznany) QNX na telefonie? Czy taka potęga musi być zawsze w naszej kieszeni, czy może wystarczy, jeśli będziemy ją mieć zawsze przy sobie np. w torbie, w postaci BlackBerry PlayBooka, pracującego właśnie pod kontrolą tego systemu? Wielkie strony WWW, oglądanie filmów, streaming, edycja zdjęć, dokumenty Worda, Excela i PDF, przygotowane z rozmachem gry 3D (patrz: Dead Space) – czy to wszystko nie wygląda o wiele lepiej na większym ekranie, zwłaszcza jeśli „ekran” ten potrafi idealnie współpracować z naszym telefonem?

Poza tym pamiętajmy o jednym – baterii. Posiadając dwa urządzenia i umiejętnie rozkładając użytkowanie pomiędzy każde z nich jesteśmy w stanie zapewnić sobie spokojny dzień na pojedynczym ładowaniu. A jeśli wszystkie nasze zadania i rozrywkę przerzucimy na jeden mały telefon? To się może źle skończyć…

 

Czy więc warto poczekać na QNX czy kupić już teraz terminal z BlackBerry 7? Oczywiście ostateczny wybór należy do każdego z nas, ale zdecydowanie nie warto jest skreślać dzisiejszych „Jeżynek”, tylko dlatego, że nie posiadają magicznych trzech literek…