InstaPhoto – aby zwykłe zdjęcia stały się niezwykłe

Avatar
Piotr Barycki
12.08.2011

Po wakacyjnych przygodach należy oczywiście pochwalić się wszystkim ustrzelonymi na wyjeździe zdjęciami. Standardowe ujęcia (zwłaszcza jeśli nie mamy talentu) mogą być jednak stosunkowo nudne i zanim dotrzemy do końca naszej galerii, wszyscy znajomi zdążą już dawno zasnąć lub przynajmniej dyskretnie zajmą się czym innym niż oglądaniem naszych prac. Jak sprawić, aby nasze zdjęcia, nawet te wykonywane telefonem, stały się przynajmniej nieco bardziej atrakcyjne? Odpowiedź jest prosta – dodać w prosty sposób kilka efektownych filtrów.

Idealnie może do tego nadać się aplikacja InstaPhoto, którą miałem przyjemność testować podczas ostatniego krótkiego wypadu poza miasto. Obsługa programu jest naprawdę banalna i jego twórcy zdecydowali się zaoszczędzić nam skomplikowanych menu. Wystarczy uruchomić IP i wybrać zdjęcie z galerii lub nawet wykonać fotkę bezpośrednio z jego poziomu. Jeśli już to zrobimy, naszym oczom ukazuje się praktycznie natychmiastowo obszerna lista efektów, które możemy zastosować, wraz dość sporymi ikonami podglądu, ułatwiającymi nam wybór filtru, który powinien powalić naszych znajomych na kolana.

Sam wybór jest dość spory, bo możemy korzystać z aż 26 efektów oraz opcji przycinania uchwyconego obrazu. Nasze zdjęcia możemy zarówno delikatnie podkolorować (np. sepia), „rozmyć” albo nawet dodać do nich… celownik (tzw. HUD, widoczny na powyższym zdjęciu).Po ostatecznym „odpicowaniu” naszego dzieła, pozostaje nam już tylko zapisać je lub przesłać do jednej z używanych przez nas sieci społecznościowych. Również i w tym przypadku wystarczy jedno kliknięcie i nasze zdjęcie trafi na Twittera lub Faceboka. Oczywiście możemy je zapisać po prostu w pamięci naszego urządzenia, ale dlaczego nie pochwalić się naszą pracą od razu?


Oczywiście nie ma programów bez wad i w tym przypadku należało by do nich zaliczyć prędkość działania programu w niektórych momentach – zwłaszcza generowanie podglądu wszystkich dostępnych efektów potrafi być nieco uciążliwe. Jesteśmy jednak w stanie przyjąć, że nie jest to niedociągnięcie programistów a nieszczególnie nadające się do tego celu podzespoły mojego Torcha – być może najnowsze terminale poradzą sobie z InstaPhoto o wiele lepiej. Nie znaczy to jednak, że program działa tak wolno, że nie da się z niego korzystać – wystarczy jedynie czasem uzbroić się w nieco cierpliwości.

Aplikacja została wyceniona przez producenta na niecałe 11zł i jest dostępna w BlackBerry AppWorld. Oczywiście można by liczyć na nieco niższą cenę, ale jeśli możemy zaoszczędzić sobie konieczności uruchamiania komputera aby odpowiednio wyedytować i opublikować nasze zdjęcia – dlaczego nie?

Pobierz