Jak stałem się kierowcą kolejki górskiej i narciarzem, czyli krótko o grach 3D na BlackBerry

Avatar
Piotr Barycki
21.08.2011

[link dla urządzeń mobilnych]

Nie będę ukrywał – lubię od czasu do czasu pograć w cokolwiek, przy czym nie wykorzystuje do tego komputera – po prostu. O wiele bardziej wolę pograć na tablecie czy na komórce, nie odpalając do tego ociężałego PC-ta. Nie będę też ukrywał – dotychczas dostępne na BlackBerry gry w większości przypadków (z całym szacunkiem dla autorów, którzy pewnie robili co mogli) wywoływały u mnie raczej parsknięcie śmiechem niż jakikolwiek zachwyt.

Przypatrzmy się chociażby głośnym tytułom znanym z innych platform. PES? Grafika rodem ze zwykłych komórek. Assassins Creed? Jeszcze gorzej. Owszem, było kilka całkiem ciekawych tytułów, ale żaden z nich po prostu nie… wyglądał, a przecież tego właśnie oczekujemy od gier – efektownej do granic możliwości oprawy. Jeżeli usłyszałbym, że Dead Space trafi na terminale BlackBerry, to spodziewałbym się raczej dwuwymiarowej platformówki, zbliżonej raczej do Mario niż do oryginału.

Tym, co w głównej mierze blokowało rozwój tego elementu platformy BlackBerry był brak odpowiednich podzespołów w samych urządzeniach. O ile jeszcze bowiem procesory mogły by „dać radę”, o tyle brak jakiegokolwiek wsparcia dla grafiki 3D w znakomitej większości modeli całkowicie wykluczał jakikolwiek postęp. Wystarczy wspomnieć tylko o tym, że jedynymi modelami zapewniającymi wsparcie dla OpenGL i wyposażonymi w moduł GSM były 9520 (niezbyt u nas popularny) i… 9650 (praktycznie w ogóle). Pozostałymi wybrańcami były m.in. urządzenia takie jak 9550 czy 9330. Mało, zdecydowanie za mało, aby jakikolwiek programista uznał to za cel w jakikolwiek sposób atrakcyjny.

Aż do teraz.

Od momentu premiery 9900 Bold, wszystkie kolejne modele wyposażone będą w pełne wsparcie dla grafiki 3D. BlackBerry 9860, 9810 czy nawet 9360 i 9380 – wszystkie z nich będą w stanie obsłużyć gry, na które czekamy. Można śmiać się z naszego ulubionego Liquid Graphics, ale to, co za nim stoi jest tym, co może w ogromnym stopniu uatrakcyjnić nawet standardowy BlackBerry OS.

Wystarczy popatrzeć chociażby na bezpłatną (i jeszcze nie do końca przez nas zrozumianą…) grę 3D Rollercoaster Rush Jurassic 2, ale nie jako na grę, która zrewolucjonizuje samą „grywalność” platformy (przyznajemy, dość szybko się nudzi), ale jako na zwiastun tego, co może nadejść w najbliższym czasie. Gra jest bowiem atrakcyjna graficznie, dynamiczna, płynna i ‚bogata’ – czyli coś, czego wcześniej nie dało się raczej powiedzieć o żadnym z dostępnych tytułów. Czy jednak będzie lepiej?

Trzymamy kciuki za to, żeby tak było i wiele wskazuje na to, że wbrew pozorom może tak być. Wszystko zależy oczywiście od wielu czynników. Przede wszystkim – wysokość sprzedaży nowych terminali w najbliższym czasie. Jeśli bowiem programista zobaczy, że użytkowników BlackBerry jest wprawdzie 65 mln na całym świecie, ale zaledwie 1% z nich ma telefony ze wsparciem dla OpenGL, to w dalszym ciągu pozostaniemy w tym samym punkcie co dziś. Dlatego doskonałym (choć późnym) posunięciem było ostateczne wyposażenie w te funkcje WSZYSTKICH nowych urządzeń – od luksusowego 9900, przez rozrywkowy 9860, aż po najtańszy 9360.

Z drugiej strony, oczekiwanie producentów aplikacji na wyniki sprzedaży może obrócić się przeciwko samej sprzedaży. Użytkownik, zastanawiający się nad zmianą telefonu na nowy, zobaczy, że wprawdzie najnowsze BB potrafi to co inne najnowsze smartfony, ale… co z tego, skoro nie ma tego jak wykorzystać? RIM powinien w tym momencie dość mocno „przycisnąć” swoich programistów i partnerów (chociażby EA…) i nakłonić ich do złożenia odpowiednich (i oczywiście zgodnych z deklaracją) obietnic. W tym przypadku moglibyśmy przynajmniej wiedzieć „na czym stoimy”.

Nie można zapominać także o tym, że BlackBerry już dawno przestało być produktem przeznaczonym wyłącznie dla najwyższej klasy biznesowej i trafia w olbrzymiej części do młodzieży. Wielu z nich decyduje się właśnie na „Jeżynkę” z powodu jej… niskiej ceny, ale czy doskonałe narzędzia komunikacyjne i długi czas pracy na baterii muszą przekonać ich do pozostania przy tej platformie przy kolejnej zmianie? Niekoniecznie. A czy będą w stanie zrobić to efektowne gry? One mają już zdecydowanie większą szansę. Kto z młodych będzie pamiętał, że nie może odebrać załącznika większego niż 3 MB (niedługo więcej), jeśli zamiast czytania nudnych maili będzie mógł „pyknąć” w efektowną grę?

Research In Motion stoi teraz przed ogromną szansą, którą muszą pomóc mu wykorzystać programiści. Sześć, albo nawet siedem nowych modeli, które zaleją w tym roku rynek muszą mieć w nich odpowiednie wsparcie, bez którego jedyną zaletą i zastosowaniem OpenGL będzie ładniejsze i płynniejsze menu.