Podsumowanie tygodnia 3/2012

Avatar
Piotr Barycki
22.01.2012

Dziś mija trzeci tydzień roku, w którym najprawdopodobniej zapadną jedne z najistotniejszych decyzji w historii Research In Motion. Decyzje, które mogą w najlepszym przypadku pomóc ostatecznie zażegnać kryzys lub wręcz przeciwnie – sprawić, że marzenia o odzyskaniu dawnej wielkości pozostaną jedynie marzeniami. Nic więc dziwnego, że w tym tygodniu najgłośniej było właśnie na temat jednej z nich.

Oczywiście chodzi o rzekome plany przejęcia części lub całości RIM przez jednego z jego bezpośrednich konkurentów – Samsunga. Na szczęście plotka została niemal natychmiast zdementowana przez przedstawicieli koreańskiej korporacji, jednak w dalszym nie można mieć pewności, że jednym ze sposobów ratowania Research In Motion z opresji mogłoby być nawiązanie współpracy z kimś (przynajmniej obecnie) większym. Oczywiście powinniśmy mieć przy tym nadzieję, że nie będzie to oznaczało sprzedaży większej lub mniejszej części kanadyjskiej firmy, ale kto wie, jakie „niespodzianki” czekają na nas jeszcze w tym roku? W każdym razie jednego możemy być niemal pewni – jeśli ktoś zdecyduje się na zakup, nie będzie to raczej producent smartfonów z serii Galaxy.

Co ciekawe, powyższe przecieki dostały się do internetu dokładnie w tym samym dniu, kiedy ujawniona została nieoficjalnie prawdopodobna lista nowych modeli, których możemy spodziewać się w 2012 roku od RIM i wśród których znajdują się nie tylko smartfony, ale również kolejne tablety. Oczywiście najważniejszym wśród nich jest BlackBerry Colt/London, na którego premierę będziemy jednak zmuszeni poczekać prawdopodobnie o wiele dłużej, niż byśmy tego chcieli. Początkowo przewidywany (choć nieoficjalnie) na okolice połowy tego roku debiut przesunięty został na wrzesień, w związku z czym przez najbliższe kilka miesięcy będziemy zmuszeni cieszyć się tym, co oferuje nam obecna seria urządzeń z BlackBerry 7/7.1. Nie wiadomo niestety czy dołączą do nich kolejne terminale z „wyższej półki” – wiele wskazuje na to, że RIM w tym czasie będzie starał się umocnić swoją pozycję na rynkach rozwijających się, prezentując tam co najmniej dwa modele z serii Curve, podczas gdy dalsze losy serii Bold czy Torch są w dalszym ciągu nieznane. Biorąc pod uwagę fakt anulowania projektu „BlackBerry Milan” z OS 7.1, możemy spodziewać się, że cała siła robocza została obecnie skierowana do prac na BlackBerry 10.

Nieco wcześniej natomiast powinniśmy spodziewać się kolejnego tabletu z logo BlackBerry, a być może nawet kilku. Jeszcze w pierwszej połowie tego roku do sklepów powinien trafić BlackBerry PlayBook w wersji z modemem 3G/3,5G, a być może nawet i całkowicie odświeżone wydanie, posiadające jednak taką samą przekątną ekranu. Większy o 3 cale „brat” będzie jednak nieco bardziej spóźniony – jeśli prognozy okażą się trafne, będziemy mogli z powodzeniem wpisać go na listę prezentów, które chcielibyśmy zobaczyć pod choinką. Wśród tych niezbyt dobrych informacji, chyba najprzyjemniejszą jest fakt, że jeśli nic tym razem nie stanie na drodze, PlayBook OS 2.0 zostanie udostępniony kilka dni po pierwszym europejskim DevCon – 17. lutego tego roku.

W okresie wiosennym za to powinniśmy (przynajmniej według komunikatu RIM) wyczekiwać premiery OS 7.1 od naszych lokalnych operatorów, choć z tym, jak dobrze wiadomo… nic nie wiadomo. Na razie aktualizacji doczekały się wyłącznie 9850 i 9930 z sieci Sprint i Verizon oraz 9810 z amerykańskiego oddziału T-Mobile (tylko przez BlackBerry Beta Zone). Ci, którzy niestety aktualizacji do OS 7.1 nie otrzymają na pewno lub szukają poprawek dla obecnych wydań oprogramowania systemowego, mogą zaktualizować terminale Pearl 9105, Bold 9790, Bold 9981 oraz Torch 9810 i 9860. Przy okazji nie zaszkodzi również, jeśli zaktualizujemy od razu BlackBerry AppWorld do wersji najnowszej – w końcu dlaczego mamy pozostawać w tyle?