Samsung rozważa zakup RIM?

Avatar
Piotr Barycki
17.01.2012

Internet sprzeda wszystko i wszystkim, niezależnie od tego w jakiej sytuacji znajdują się obie (nie)zainteresowane strony i jakie są ich potrzeby. Tym razem, po Nokii, Amazonie, Microsofcie, Oracle czy IBM, właścicielem niektórych oddziałów lub nawet całości Research In Motion miałby zostać… Samsung. O ile oczywiście nie można wykluczyć takiego scenariusza (bo nigdy nie można wykluczyć nawet najbardziej absurdalnych rozwiązań), o tyle argumentacja podana w artykule źródłowym jest co najmniej… absolutnie bezsensowna.

Jako główną motywację Samsunga do prowadzenia takich negocjacji podaje się przede wszystkim możliwość wyróżnienia się w gronie coraz bardziej nijakich urządzeń z Androidem, właśnie dzięki dodatkom zapożyczonym z platformy BlackBerry – BBM (BlackBerry Messenger) oraz rozwiązaniom korporacyjnym, z których od lat słynie Research In Motion.

Problem w obydwu przypadkach jest jednak taki sam, jak ten, z którym RIM boryka się od kilku (a może i nawet kilkunastu) miesięcy – wdrożenie obsługi infrastruktury RIM na inną niż dotychczas platformę. Proces ten z całą pewnością nie byłby natychmiastowy (jak myślą niektórzy sprzedający RIM) i z całą pewnością nie oznaczałoby to, że dzień po zakupie RIM, Samsung umożliwiłby wszystkim firmom z BES podłączenie do nich np. Galaxy S2.

Jeśli jednak Samsung ominąłby ten problem w najłatwiejszy możliwy sposób, czyli zmieniając całkowicie sposób działania komunikatora (i pozostałych usług), co otrzymalibyśmy w rezultacie? To, co Samsung ma już od pewnego czasu i czego zasięg rozszerzany jest z dnia na dzień – Samsung ChatOn. Zakup RIM dla BBM (który przy takim podejściu stałby się po prostu kolejnym komunikatorem), przy cenie „podawanej przez źródła”, wynoszącej około 12 miliardów dolarów, wydaje się być w takiej sytuacji co najmniej nierozsądny.

BES? Ten sam problem – pomijając Mobile Fusion, na temat którego nie wiemy jeszcze wszystkiego, jest on niesamowicie ściśle powiązany z architekturą usług BlackBerry i kto wie, ile czasu musiałoby upłynąć, zanim nowy właściciel byłby w stanie przystosować go do ewentualnego nowego systemu operacyjnego.

BB10/BBX/QNX? Samsung zdaje się doskonale radzić sobie z Androidem i Bada OS, ogłaszając przy tym plany połączenia w najbliższej przyszłości tego drugiego z kolejnym (!) rozwijanym przez siebie systemem – Tizen. Ile zupełnie różnych wersji oprogramowania systemowego może mieć jednocześnie jeden producent? Jest tylko jedno wytłumaczenie dla takiego posunięcia – Koreańczycy chcieliby zupełnie uniezależnić się od Google i Androida, co z całą pewnością byłoby wielkim ciosem dla tego systemu operacyjnego. Oczywiście jednak nie stałoby się to natychmiastowo.

Tak, istnieje całe mnóstwo powodów, dla których Samsung mógłby zdecydować się na zakup RIM, zwłaszcza że obecna cena jest wręcz śmiesznie niska, szczególnie jeśli porównamy ją z wyceną kanadyjskiej korporacji sprzed zaledwie kilkunastu miesięcy. Jeśli jednak ostatecznie faktycznie dojdzie do takiego przejęcia, nie powinniśmy liczyć na to, że Samsung po prostu (dosłownie) przeniesie BBM na Androida i (mniej dosłownie) otworzy wrota BES dla swoich smartofonów. Zabrane zostanie po prostu to, co wartościowe i czego wdrożenie nie będzie wymagać tworzenia wszystkiego zupełnie od nowa (po co wtedy decydować się na wydanie kilkunastu miliardów?), a reszta pójdzie w niepamięć.

Miejmy jednak nadzieję, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

grafika: dm2hispanics