Śmieszny pozew?

Avatar
Jakub Hajost
24.01.2012

Jedna kanadyjska firma pozywa drugą kanadyjską firmę. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku. Kolejne spojrzenie ukazuje, że pozew został złożony w kalifornijskim sądzie. Następnie dowiadujemy się, że chodzi o naruszenie dwóch patentów, z czego jeden dotyczy klawisza „sym” w terminalach BlackBerry. Zabawne? Być może. O co chodzi? Już wyjaśniam.

Znamy kilka sposobów zarabiania na patentach, wszystkie chyba wynalezione w Ameryce Północnej. Jednym z nich jest patentowanie własnych wynalazków, aby chronić się przed kradzieżą pomysłu. Jako że u Anglosasów wszystko można sprzedać, sprzedaje się również patenty. Tak zrodził się kolejny sposób wykorzystywania prawa patentowego. Każdy, kto ma dużo pieniędzy, może kupić sobie mnóstwo patentów i spokojnie czekać, aż pojawi się coś, co może, ale nie musi, je naruszać.

Wi-Lan Inc, największa kanadyjska firma zajmująca się tak zwaną obroną własności intelektualnej, doczekała się rzekomego naruszenia dwóch swoich patentów przez inną kanadyjską firmę – Research In Motion. Wi-Lan twierdzi, że RIM narusza patent 5,515,369 mówiący o transmisji danych przez Bluetooth, oraz patent 6,232,969 opisujący przycisk „sym”, jaki znaleźć można w nowszych terminalach BlackBerry.

Przedstawiciele RIM nie wypowiedzieli się na temat pozwu. Trudno im się dziwić, kiedy firmie posiadającej 3000 patentów (ile w tym własnych wynalazków, a i ile kupionych?) udaje się wreszcie wygrzebać dwa rzekomo naruszane, to co tu komentować? Zwłaszcza, gdy firma ta twierdzi, iż pozwała RIM w Kaliforni, ponieważ tam od sześciu lat odbywa się doroczna koferencja BlackBerry World (sic!), oraz akurat tam tydzień temu otworzyła swoje biuro, a nie dlatego, że patenty są amerykańskie, a nie kanadyjskie.

Wi-Lan Inc. musi mieć duże zaplecze finansowe i dobrych prawników, bo jednak udało jej się w 2011 roku uzyskać ugodę od szesnastu pozwanych, w tym Apple, LG i Intela. Nie ujawniono wysokości odszkodowania, o jakie Wi-Lan ubiega się od RIM. Wiadomo za to, że Wi-Lan pozwało już podwykonawcę RIM, firmę Texas Instruments, o naruszenie tego samego patentu związanego z Bluetooth. Według strony internetowej Wi-Lan, RIM, między innymi korporacjami, już płaci licencje za niektóre patenty.

Pozew śmieszny, czy uzasadniony?