Czym różni się BlackBerry 10 od iOS 6, czyli "Tools" vs "Toys"

Avatar
Piotr Barycki
13.06.2012

Zazwyczaj, z wyjątkiem naprawdę nieuniknionych przypadków, staramy się ograniczyć jakiekolwiek mniej lub bardziej „hejterskie” odniesienia do innych systemów operacyjnych. Dziś jednak stało się coś, co pokazuje, czym tak naprawdę różni się wykorzystanie nowoczesnych technologii przez różnych producentów – tych, robiących błyskotki i tych, robiących z nich prawdziwy użytek. Nowością, która zdobiła dziś czołówki największych portali technologicznych i wzbudziła fascynującą falę entuzjazmu na Twitterze było nowe zastosowanie w iOS6 żyroskopu.

Propozycję Apple widać na powyższym nagraniu wideo – charakterystyczny suwak przy przechylaniu telefonu zmienia swój wygląd tak, aby odzwierciedlić sytuację, w której realny posrebrzany przycisk odbijałby światło słoneczne. Ładne, efektowne – niech będzie. Według niektórych, jest to dowód na to, że Apple dba o każdy detal swojego systemu i poświęca mu niesamowicie dużo uwagi. Zupełnie tak, jakby nie było w pięcioletnim już systemie o wiele więcej do usprawnienia.

Fakt jest jednak nieco inny – Apple, nawet w szóstej odsłonie swojego „najbardziej zaawansowanego systemu operacyjnego”, sprowadziło prawdziwie zaawansowaną aparaturę – żyroskop, do roli tak podrzędnej i nieinnowacyjnej, że o wiele trudno byłoby zrobić… mniej.

W tym samym czasie Research In Motion w BlackBerry 10 szykuje dla nas m.in. takie zastosowanie czujnika położenia i wychylenia:

Opisane na powyższym schemacie rozwiązanie zakłada, że:

  • Podniesienie telefonu z wygaszonym ekranem, który otrzymał wiadomość, powoduje automatyczne jego podświetlenie i wyświetlenie najbardziej podstawowej informacji (np. „Masz wiadomość”)
  • Ustawienie urządzenia bardziej w pionie (czyli faktycznie chcemy zobaczyć co jest na ekranie) powoduje wyświetlenie kolejnych informacji (czyli np. typu wiadomości i nadawcy)
  • Ustawienie urządzenia jeszcze bardziej w pionie powoduje, że wyświetlana jest już praktycznie cała wiadomość
  • Jedno dotknięcie ekranu i jesteśmy na ekranie wiadomości – możemy ja usunąć, odpisać, cokolwiek tylko zechcemy

Oczywiście nie planujemy w tym momencie w żadnym wypadku porównywać w chwili obecnej obydwu tych systemów. Pierwszy z nich w dalszym ciągu nie wszedł na rynek, natomiast drugi z nich znajduje się dopiero w pierwszej fazie beta. Wyraźnie jednak widać, że żadna firma nie ma jeszcze patentu na innowację i w dalszym ciągu nawet stary, dobry RIM, jest w stanie zaskoczyć wszystkich pozytywnie.

Nawet, jeśli suwaki w jego systemie nie będą błyszczeć się w zależności od kąta wychylenia naszego telefonu…