David Keane dla BBNews o Akademiach BlackBerry, BlackBerry w Polsce i BlackBerry 10!

Avatar
Piotr Barycki
08.06.2012

Trudno nie zgodzić się z tym, że BlackBerry w Polsce powoli przebija się nie tylko do masowej świadomości, ale również trafia do coraz większej ilości klientów. Są to przy tym nie tylko dotychczasowi użytkownicy, wybierający terminale BlackBerry często ze względu na bezpieczeństwo czy inne korporacyjne zalety produktów RIM, ale również ludzie młodsi, poszukujący najlepszego urządzenia do komunikacji. Nic więc dziwnego, że Research In Motion z dnia na dzień mnoży wysiłki na naszym rynku, skupiając swoją uwagę jednak nie tylko na użytkownikach końcowych, ale również programistach, których zainteresowanie platformą i praca w ostatnich latach w dużej mierze decyduje o sukcesie lub porażce platformy. Dla nich właśnie przygotowano kolejne odsłony Akademii BlackBerry, konferencję BlackBerry 10 Jam czy zakłada się dedykowane grupy deweloperskie.

Oczywiście w kontekście programowania nie da się nie wspomnieć o BlackBerry 10, które oferuje programistom niezwykle bogate zestawy narzędzi, skłaniając tym samym niektórych z nich do określania go jako jednej z najbardziej przyszłościowych platform. O tym, oraz m.in. o powodach, dla których obecni posiadacze BlackBerry powinni już teraz zacząć odkładać pieniądze na smartfony z BlackBerry 10 (i kiedy trafią one do Polski) rozmawialiśmy niedawno z Davidem Keanem, Country Managerem dla Polski.

Piotr Barycki: Nie będzie to chyba dziwne, jeśli w pierwszej kolejności zapytam o to, dlaczego właśnie Polska? Dlaczego jesteśmy chociażby świadkami otwarcia kolejnych Akademii BlackBerry, których w rezultacie mamy więcej, niż praktycznie każde inne państwo? Dlaczego właśnie Polska i dlaczego właśnie teraz?

David Keane: Wszystko to jest możliwe przede wszystkim dzięki ogromnej pracy, którą wykonał m.in. Łukasz (Łukasz Czernik, PROGET – przyp. red.) czy Witek (Witold Walczak, RIM – dop. red). Dlaczego Polska? Ponieważ widzimy, że jest tu niesłychanie dużo programistów zainteresowanych tworzeniem dla platformy BlackBerry, widzących w niej ogromną szansę, przede wszystkim przez wzgląd na ilość osób na całym świecie korzystających z niej na co dzień. Mamy też – co niezwykle ważne – ogromne wsparcie od obecnych programistów dla BlackBerry, przy promowaniu tego typu działalności w Polsce.

Wierzymy też, że oprócz obecnej platformy BlackBerry, system BlackBerry 10 otworzy przed deweloperami jeszcze większe możliwości, umożliwiając im zrealizowanie jak największej ilości ich pomysłów. Z tego też powodu zdecydowaliśmy się na organizację w najbliższym czasie (03.07.2012) konferencji BlackBerry 10 Jam w Warszawie. Polska jest jednym z dziewięciu krajów w Europie, którego mieszkańcy będą mieli okazję z naprawdę bardzo bliska przyjrzeć się naszej nowej propozycji, skierowanej zarówno dla programistów, jak i użytkowników końcowych.

Dotychczasowy odzew deweloperów w Polsce jest na tyle duży, że można być pewnym, że jeśli będą organizowane spotkania, konferencje czy wydarzenia, podobne właśnie do BlackBerry 10 Jam World Tour, z całą pewnością będą miały miejsce również w Polsce. I nie jest to plan jedynie na najbliższy czas – to element naszej długofalowej strategii, w której Polska jest i będzie uwzględniana. Zrobimy też wszystko co w naszej mocy, aby polscy programiści mogli pisać dla polskich użytkowników BlackBerry, żeby było ich po prostu coraz więcej.

PB: Czy więc poprzednie Akademie BlackBerry możemy określić mianem sukcesu? Czy kolejne edycje odbywają się po to, by w końcu uzyskać oczekiwany rezultat?

DK: Powiedziałbym, że poprzednie Akademie BlackBerry można uznać za bardzo udane i jestem przekonany, że to samo stwierdzą wszyscy uczestnicy dotychczasowych jej odsłon i nasi partnerzy przy ich organizacji.

Obserwujemy powstawanie naprawdę interesujących projektów związanych z kolejnymi odsłonami Akademii BlackBerry i mamy nadzieję, że będzie ich coraz więcej.

PB: Czego właściwie RIM oczekuje po Akademiach BlackBerry? Chce zainteresować BlackBerry i programowaniem wszystkich młodych ludzi czy tylko bezpośrednio programistów, którzy będą w stanie wesprzeć platformę BlackBerry?

DK: W obecnych czasach oczywiste jest, że aplikacje stają się podstawą całego mobilnego biznesu i każdy producent musi zadbać o ich jak największą dostępność dla swojej platformy. Jednym z naszych celów jest zachęcenie do programowania jak największej liczby młodych, zdolnych ludzi i zarówno z nimi, jak i z ukształtowanymi już deweloperami współpracuje nam się w Polsce doskonale. Nasz cel jest prosty – zapewnić programistom wsparcie, które pozwoli im na stworzenie jak największej ilości jak najlepszych aplikacji dla klientów. I wydaje nam się, że – częściowo dzięki Akademiom BlackBerry – sukcesywnie zmierzamy do jego realizacji.

PB: Możemy być więc spokojni o rozwój środowiska dla programistów w Polsce w najbliższym czasie. Co jednak z użytkownikami? Ci muszą jak na razie borykać się z dość sporymi problemami, jak chociażby niepełnymi ofertami związanymi z BlackBerry dla klientów indywidualnych, brakiem urządzeń, etc.

DK: Tak, jesteśmy przekonani, że z biegiem czasu sytuacja ta będzie się zmieniać coraz szybciej na lepsze, ale jesteśmy świadomi, że w dalszym ciągu jeszcze bardzo dużo pracy przed nami. Nie zamierzamy utrzymywać BlackBerry wyłącznie jako produktu dla klasy biznesowej, co potwierdziło chociażby uruchomienie oferty sieci Play. Tych ofert konsumenckiego będzie więcej. Nie zamierzamy przy tym oczywiście zapomnieć o naszej bazie klientów korporacyjnych, którzy stanowią bardzo liczną grupę.

Oprócz tego, z perspektywy programisty, warto pamiętać o tym, że na całym świecie mamy ponad 77 milionów klientów. Obserwujemy dynamiczne wzrosty na rynkach do tej pory nie zawsze dla nas dostępnych i zajmujemy pierwsze miejsca na ogromnych rynkach, takich jak Bliski Wschód, Ameryka Południowa czy Afryka. To też jest gigantyczną szansą dla programistów z Polski, dla wszystkich programistów. Należy pamiętać, że choć dla zwykłego klienta liczy się tylko kraj, w którym mieszka i w którym korzysta ze swojego telefonu, dla programistów liczy się praktycznie cały świat i w przypadku Polski, nie muszą oni czekać na popularyzację BlackBerry.

PB: Możemy więc liczyć na to, że coś naprawdę się zmieni? Z jednej strony wszystko zmierza właśnie w tym kierunku, zwłaszcza jeśli popatrzymy na obecne akcje promocyjne BlackBerry, podczas gdy operatorzy w dalszym ciągu wydają się wierzyć w to, że są to urządzenia wyłącznie dla klientów biznesowych.

DK: Tak jak wspominaliśmy – naszym celem jest zdobycie jak największej części zarówno rynku biznesowego, jak i konsumenckiego. W związku z tym z biegiem czasu coraz widoczniejsze będą zmiany i nowości, szczególnie, jeśli chodzi o ten drugi segment rynku, gdzie już odnotowujemy spore osiągnięcia. Wszystko to jednak wymaga czasu, konsultacji z partnerami, dystrybutorami i operatorami, w związku z czym może to nie zawsze mieć miejsce tak szybko, jak byśmy tego chcieli. Jedno jest jednak pewne – wiemy, że mamy dużo do zrobienia i planujemy to zrobić. Tak, aby Polska stała się w przyszłości dla RIM jednym z największych w Europie rynków, zarówno jeśli chodzi o użytkowników, jak i deweloperów.

PB: Dlaczego dotychczasowi miłośnicy BlackBerry – dajmy na to, miłośnicy klawiatur QWERTY – mają zainteresować się urządzeniami z BlackBerry 10? System wygląda na przygotowywany przede wszystkim z myślą o ekranach dotykowych. Dlaczego mają zdecydować się na zmianę swojego obecnego urządzenia od RIM na nowsze?

DK: Najważniejszym dla nas elementem urządzenia, praktycznie od samego początku, był jego sposób interakcji z użytkownikiem i rozwiązania, które wyróżniają go na tle innych produktów. Kiedy tworzyliśmy pierwsze urządzenia
BlackBerry, były to m.in. funkcje takie jak poczta email z wykorzystaniem technologii push, wydajne baterie, bezpieczeństwo czy właśnie najlepsze fizyczne klawiatury. To wszystko sprawiło, że ludzie pokochali nasze smartfony, które błyskawicznie zyskiwały na popularności.

Jeśli chodzi o ekrany dotykowe w BlackBerry 10, jako najlepszy przykład mogę podać samego siebie. Od zawsze byłem wielkim fanem fizycznych klawiatur QWERTY, ale przy tym wszystkim nikt nie może zaprzeczyć, że duży ekran, to lepszy ekran. Tym, co chcemy osiągnąć wraz z premierą nowych modeli BlackBerry jest połączenie najlepszych dla użytkownika elementów, zarówno jeśli chodzi o miłośników klawiatury, jak i większych, niezwykle dziś popularnych wyświetlaczy.

BlackBerry 10 został również od podstaw zaprojektowany tak, aby zapewnić użytkownikom jak najlepszy dostęp do wszystkich informacji i funkcji, minimalizując tym samym czas i wysiłek potrzebny do osiągnięcia naszego celu. Przykładowo, nawet stojąc w kolejce na poczcie czy na lotnisku, chcielibyśmy mieć możliwość załatwienia najpilniejszych spraw, mając do dyspozycji często wyłącznie jedną rękę. W przypadku BlackBerry 7 i starszych pomagała klawiatura, w przypadku BlackBerry 10 we wszystkim pomogą gesty i inne podobne rozwiązania.

Ta właśnie idea przyświeca nam przy tworzeniu nowej generacji produktów – BlackBerry jest po prostu dla ludzi, którzy chcą zrobić, to, co do nich należy, to co mają w planach, zmaksymalizować swoją produktywność. Dla ludzi, którzy chcą, aby inwestycja w smartfon zwróciła im się w postaci chociażby zaoszczędzonego czasu. Tym kierowaliśmy się wcześniej i tym kierujemy się także teraz.

Nasz nowy system operacyjny będzie też w stanie dostosowywać się do użytkownika, uczyć się tego, jak najczęściej korzystamy z telefonu, sprawiając, że codzienne obcowanie z telefonem będzie jeszcze prostsze, szybsze i wygodniejsze.

Oczywiście nie zapominamy też o naszych wcześniejszych osiągnięciach. W BlackBerry 10 nie zabraknie niczego, czego moglibyśmy spodziewać się po klasycznym BlackBerry.

Dlatego właśnie obecni użytkownicy BlackBerry 7 (i starszych) powinni zdecydować się w najbliższej przyszłości na przesiadkę na BlackBerry 10. Z jednej strony jest to dla wszystkich wielka rewolucja, natomiast z drugiej strony jest to naturalna ewolucja – przeniesienie obecnej platformy na następny poziom, z zachowaniem wszystkich dotychczas cenionych rozwiązań.

PB: Czyli BlackBerry 10 będzie w dużej mierze tym, za co obecnie cenimy produkty RIM, ale lepsze, bardziej nowoczesne, bardziej intuicyjne i bardziej atrakcyjne?

DK: Dokładnie. Usprawniliśmy praktycznie każdy aspekt systemu, czego dobrym przykładem jest chociażby klawiatura ekranowa, która uczy się nie tylko słów, które wprowadzamy, ale nawet sposobu, w jaki fizycznie dotykamy przy tym ekranu. W ten sposób po pewnym czasie będziemy w stanie uniknąć znakomitej większości pomyłek, a to nie jedyny obszar, w którym BlackBerry 10 będzie uczył się wraz z nami.

PB: Czy BlackBerry 10 doczeka się globalnej premiery czy też będziemy musieli poczekać na niego nieco dłużej, niż np. mieszkańcy USA?

DK: Nie ogłosiliśmy jeszcze planów związanych z wprowadzeniem BlackBerry 10 do konkretnych krajów, w związku z czym niewiele możemy na razie na ten temat powiedzieć. Kiedy nowe urządzenia trafią do Polski? Zrobimy wszystko, i prawdopodobnie tak właśnie będzie, aby smartfony te trafiły tu w tym samym momencie, w którym trafią np. do Wielkiej Brytanii. Oczywiście naszym celem jest wprowadzenie terminali z BlackBerry 10 na polski rynek tak szybko, jak to tylko możliwe, ale chcemy być przy tym pewni, że będzie to najlepszy możliwy moment, a całe wydarzenie będzie jak najlepiej przygotowane, wliczając w to również naszych partnerów dystrybucyjnych. Nie chcemy się niepotrzebnie spieszyć – wszystko ma być dopięte na ostatni guzik, aby premiera ta odbiła się w całej Polsce szerokim echem.