Fakty i mity o sytuacji w Research In Motion

Avatar
Piotr Barycki
20.06.2012

Przeglądając sporą część zarówno zagranicznych jak i krajowych blogów, obecny użytkownik BlackBerry może łatwo dojść do wniosku, że firma, która przyłożyła się do produkcji jego telefonu jest już całkowicie martwa, a on sam jest prawdopodobnie nie tyle jednym z ostatnich, co ostatnim użytkownikiem produktów tej marki. Warto jednak spojrzeć na całą sytuację bardziej racjonalnie.
Poniżej prezentujemy zestawienie kilku najpopularniejszych faktów i kilku mitów, które warto jeszcze raz potwierdzić, lub którym warto po raz kolejny zaprzeczyć:

  • Research In Motion jest w kryzysie
    • PRAWDA. Research In Motion bez wątpienia przecenił swój dotychczasowy system operacyjny, nie dostosowując go do obecnych wymagań klientów lub po prostu mody rynkowej.
  • Research In Motion nie ma pomysłu na przyszłość
    • FAŁSZ. Research In Motion dość wyraźnie zaprezentował swoje plany na najbliższe miesiące. Plany te obejmują m.in. rozwój BlackBerry 10 nie tyle jako systemu operacyjnego dla telefonów, ale całej platformy mobilnej, zarządzającej zarówno urządzeniami mobilnymi (tablety, smartfony, etc), jak i np. samochodami.
  • Research In Motion traci użytkowników/klientów
    • FAŁSZ. Na chwilę obecną Research In Motion posiada już prawie 80 000 000 klientów i liczba ta ciągle rośnie. W żadnym kwartale nie zaobserwowano jeszcze spadku ilości aktywnych użytkowników.
  • Maleje zainteresowanie dotychczasową platformą BlackBerry
    • PRAWDA i FAŁSZ – zależy od analizowanego obszaru. Jeden z największych światowych rynków, USA, wydaje się być do premiery BlackBerry 10 stracony dla RIM, natomiast inne, takie jak część krajów Europy Zachodniej, Afryka czy Indie, stają się doskonałym rynkiem dla obecnej generacji smartfonów BlackBerry. Odzwierciedlają  to także wyniki sprzedaży smartfonów BlackBerry, które choć po raz pierwszy nie zanotowały wzrostu jaki obserwowaliśmy do tej pory, nie załamały się nagle (jak wskazywałyby na to wyniki z USA)
  • Research In Motion przynosi straty
    • FAŁSZ. CEO Research In Motion ostrzegł jedynie, że firma może w najbliższym kwartale przynieść straty. Nie jest to jeszcze pewne, a jeśli nawet okaże się prawdą, będzie pierwszym tego typu zdarzeniem w długiej historii firmy. Jeśli BlackBerry 10 okaże się tak dobry, jak zapowiada RIM, kilkumiliardowe rezerwy finansowe powinny wystarczyć na najbliższe kilka kwartałów, do czasu, kiedy nowe produkty „chwycą”.
  • W Research In Motion wszystko dzieje się po staremu
    • FAŁSZ. Wbrew niezbyt optymistycznym przewidywaniom (ze wstydem przyznaję, że nawet moim…), nowy CEO Research In Motion zabrał się faktycznie do naprawiania firmy od środka, a nie tylko kontynuowania wizji poprzedników. Owszem, być może w dalszym ciągu zmieniło się nie tak wiele, ile można by oczekiwać, ale łatwo się domyślić, że sterowanie takim gigantem jak RIM nie może odbywać się zbyt gwałtownie. Bo po prostu się nie da.
  • Research In Motion zwalnia ogromną ilość pracowników
    • PRAWDA i FAŁSZ. Z jednej strony faktycznie Research In Motion w ramach optymalizacji wydatków planuje dość wyraźną redukcję obecnych etatów, ale z drugiej strony wystarczy sprawdzić stronę rekrutacyjną RIM, zarówno dla Europy jak i USA czy Kanady (nie wspominając już o innych zakątkach świata). W jednym i drugim przypadku oferty pojawiają się niezwykle regularnie i dotyczą uzupełnienia dotychczasowych struktur RIM lub stworzenia zupełnie nowych. Nie jest więc tak, że RIM zwalnia tylko po to, żeby zaoszczędzić. Najwyraźniej część stanowisk była po prostu niepotrzebna.
  • Research In Motion porzuca klawiatury fizyczne QWERTY
    • FAŁSZ. Research In Motion wielokrotnie potwierdzał, że w dalszym ciągu jest całkowicie przekonany do fizycznych klawiatur QWERTY i urządzenia z systemem BlackBerry 10 oraz takim właśnie dodatkiem pojawią się (i będą pojawiać się jeszcze długo) na rynku.
  • Obecne modele BlackBerry nie otrzymają aktualizacji
    • PRAWDA. Nie jest to raczej zaskoczenie, bo informację tę RIM podał do publicznej wiadomości już dawno temu. Żaden z komercyjnie obecnych na rynku telefonów nie będzie działać pod kontrolą BlackBerry 10. Jedynym uprawnionym do aktualizacji urządzeniem jest tablet BlackBerry PlayBook pierwszej generacji (jedyna dostępna na rynku).
  • Tablet BlackBerry PlayBook sprzedaje się tragicznie (via: „serwis technologiczny” gsmonline.pl)
    • FAŁSZ. Biorąc pod uwagę wysokość sprzedaży tabletu BlackBerry PlayBook, jest on takim samym sukcesem jak zdecydowana większość tabletów pracujących pod kontrolą systemu Android (przegrywając wyraźnie jednak z najpopularniejszymi produktami Samsunga). Według ostatnich badań udział tabletu RIM w ruchu internetowym pozwala nawet plasować go w pierwszej piątce najpopularniejszych tabletów. Tragedia? Raczej nie do końca. Warto również pamiętać, że w przeciwieństwie do konkurencji z „robocikiem”, PlayBook będzie jeszcze wspierany przez kilka najbliższych odsłon systemu operacyjnego, w tym BlackBerry 10.
  • Research In Motion powoli wygasza produkcję swoich telefonów (via: „serwis technologiczny” gsmonline.pl)
    • FAŁSZ. Research In Motion zapowiedział już podjęcie wszelkich prób konsolidacji produkcji swoich urządzeń w obliczu nadchodzącej premiery BlackBerry 10 oraz ujednolicenia i swojej linii produkcyjnej. Nadmierna produkcja urządzeń starej generacji nie jest obecnie potrzebna, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ilość nadwyżek magazynowych, które trzeba przecież w końcu sprzedać.
  • Programiści nie są zainteresowani BlackBerry 10
    • FAŁSZ. W zorganizowanych przez Research In Motion konferencjach w ramach BlackBerry 10 Jam uczestniczy ponad 5000 programistów, w tym ponad 400 osób z Polski. Praktycznie wszystkie dotychczasowe opinie deweloperów na temat nowego systemu operacyjnego RIM są co najmniej optymistyczne, a wsparcie dla niego zapowiedziały już największe w branży firmy zajmujące się produkcją oprogramowania.
  • BlackBerry 10 upadnie przez brak aplikacji
    • FAŁSZ. Już na chwilę obecną, na co najmniej 2 miesiące przed premierą BlackBerry 10, liczba aplikacji, które bez większych problemów zadziałają na tym systemie wynosi ponad 15 000, plus wszystkie aplikacje tworzone z pomocą HTML5 oraz większość pisanych dla Androida, których autorzy poświecą kilka minut pracy na ich przeportowanie.
  • BlackBerry 10 – za późno i za mało
    • Trudno powiedzieć. Na chwilę obecną mamy jedynie mglisty obraz tego, czym będzie finalna wersja nowej platformy RIM, jakie unikalne rozwiązania zaproponuje użytkownikom indywidualnym i korporacyjnym, jak sprawdzi się w codziennym użytkowaniu. Pamiętajmy, że najwięksi giganci obecnego rynku mobilnego pojawili się na nim w momencie, kiedy wydawało się, że wszystkie karty są już rozdane i wszystko co nowe, jest pozbawione sensu. Życzenie RIMowi porażki, nawet jeśli jesteśmy użytkownikami innych systemów operacyjnych, jest wręcz absurdalne – wiadomo co stanie się z rynkiem pozbawionym konkurencji.