BlackBerry App Generator – Twoja aplikacja w kilka minut!

Avatar
Piotr Barycki
11.07.2012

Niezbyt imponująca ilość aplikacji czy trudności związane z tworzeniem dla BlackBerry były od zawsze podawane przez osoby niezbyt przychylnie nastawione w stosunku do systemu RIM jako główne powody, dla których platformą tą nie warto się interesować. Faktycznie, nawet pomimo tego, że były CEO RIM, Jim Balsillie stwierdził w jednym z wywiadów, że „nikt nie potrzebuje osobnej aplikacji do każdej strony w internecie”, właśnie tego typu programy zdobyły w ostatnich latach sporą popularność i każdy – niezależnie od tego czy największy, czy najmniejszy – serwis internetowy może pochwalić się podobnym rozwiązaniem dla różnych platform.

Oczywiście praktycznie w każdym z przypadków, stworzenie takiej aplikacji wymaga odpowiedniej wiedzy, czasu i nakładu finansowego, na co nie wszyscy mogą sobie pozwolić, zwłaszcza jeśli chodzi o strony mniej profesjonalne, które przecież także posiadają wielu fanów, często liczonych w tysiącach, czy dziesiątkach tysięcy. Na szczęście te wymagania już wkrótce nie będą już wkrótce aktualne w przypadku platformy BlackBerry, dla której stworzenie aplikacji dla naszego serwisu będzie kwestią kilku minut – wszystko dzięki BlackBerry App Generator.

Rozwiązanie to zostało po raz pierwszy zaprezentowane przez podczas konferencji BlackBerry World 2012 w Orlando i obecnie znajduje się w fazie beta, którą już wkrótce powinno jednak opuścić i stać się dostępne dla wszystkich. Na dziś jednak dostęp do niego mają wyłącznie osoby, które zgłoszą swoje zainteresowanie i którym przyznane zostanie specjalne zaproszenie. Nie ma jednak żadnych wygórowanych warunków uczestnictwa w programie beta, w związku z czym nie zaszkodzi, jeśli zostawimy pod podanym adresem nasz email. W najgorszym przypadku, jeśli nie doczekamy się zaproszenia do wersji beta, powinniśmy otrzymać na wskazany adres informację o otwarciu usługi dla wszystkich.

Zanim jednak zaczniemy wędrówkę po funkcjach BlackBerry App Generator, warto przywołać serwisy, które zdecydowały się z niego skorzystać, aby przekonać się, że rozwiązanie to dedykowane jest nie tylko amatorom. Wśród nich znalazły się m.in. Daily Star UK, Daily Express, STAR! Magazine, OK! Magazine UK czy Autoexpress. Teraz (albo już wkrótce) możemy do nich dołączyć i my!

RIM, przygotowując App Generator, skupił się przede wszystkim na tym, aby rozwiązanie to było jak najbardziej przejrzyste, proste i skonstruowane tak, aby nawet użytkownik, nie mający nigdy do czynienia z tworzeniem aplikacji, był w stanie poradzić sobie z tym zadaniem tak samo, jak osoby doświadczone w tym zakresie (choć raczej nie do nich jest ono adresowane). Po uruchomieniu procesu projektowania programu, wszystkie kolejne etapy (Zawartość/Wygląd/Opis/Zarabianie), zawierają maksymalnie kilka niezbyt skomplikowanych i jasno opisanych opcji. W pierwszej zakładce (widocznej na powyższym ekranie), możemy określić źródło, z jakiego pobierane będą informacje do naszego programu. Wybór jest całkiem spory i obejmuje m.in.:

  • Kanały RSS
  • WordPress (tylko z rozszerzeniem wordpress.com)
  • Blogger
  • Tumblr
  • Posterous
  • YouTube
  • Facebook (tylko strony)
  • Picassa
  • Flickr

We wszystkich przypadkach wystarczy jedynie podać adres źródła – nie trzeba wprowadzać żadnych zmian w serwisach, na kontach, ani instalować wtyczek. W przypadku RSS nie musimy nawet znać dokładnego adresu naszego „strumienia” – wystarczy wpisać adres strony i zostanie on odnaleziony całkowicie automatycznie. Po dodaniu odpowiednich źródeł (możliwe jest więcej niż jedno – przełączanie pomiędzy nimi odbywa się poprzez wciśnięcie przycisku Menu w BB i wybraniu odpowiedniej „zakładki”), naszym oczom ukazuje się „surowa postać” naszego dzieła:

W kwestii wyglądu ogólnego (szczegóły znajdują się w następnej zakładce), możemy jeszcze wybrać jeden z trzech sposobów prezentacji treści – standardowy, zdjęcie i informacja jedna pod drugą, nieco mniej standardowy – zdjęcie z najnowszego wpisu jest zawsze większe (na zdjęciu) oraz całkowicie „graficzny”, gdzie w trzech rzędach wyświetlane są jedynie miniaturki obrazków z wpisów. Każda z tych form ma oczywiście swoje zastosowanie – np. trzecia z nich szczególnie przyda się osobom prowadzącym blog fotograficzny, natomiast pierwsze dwie będą raczej użyteczne dla serwisów takich jak nasz.

W tym momencie nie można nie wspomnieć o tym, że przykładowy model BlackBerry znajdujący się po prawej stronie ekranu, oferuje nam nie tylko możliwość podglądu aplikacji, ale również interakcji (choć nieco ograniczonej). Dzięki temu możemy sprawdzić jak i czy w ogóle wyświetlane są nasze wpisy, czy prezentują się atrakcyjnie i czy np. pobierana jest cała treść.

Teraz zostaje nam już jedynie ostateczne zatwierdzenie źródeł informacji oraz wybranie języka, w jakim treść ta będzie wyświetlana, co zapewni nam nie tylko odpowiednie kodowanie, ale również dostosowanie do danego języka dodatkowych detali, takich jak np. data w prawidłowym formacie, czy zlokalizowane elementy menu aplikacji. Pamiętajmy przy tym, że musimy potwierdzić fakt, że posiadamy prawa do wykorzystywania danych materiałów – RIM ma przed publikacją pełne prawo do zażądania od nas odpowiedniego zaświadczenia.

Drugi etap związany jest już z wyglądem naszej aplikacji oraz jej nazwy i ikony. I choć w tej kwestii akurat nie jestem zbyt biegły, na potrzeby testu, w ciągu kilku minut przeobraziłem aplikację z powyższego zrzutu ekranu w coś takiego:

Co najciekawsze, App Generator jest w stanie automatycznie dostosować pozostałe kolory do koloru grafiki umieszczonej w nagłówku, w związku z czym nawet takie beztalencie i bezguście jak ja było w stanie uniknąć całkowitej kompromitacji w tym miejscu. Oczywiście problem z AG jest w tym przypadku jeden – niewielka możliwość konfiguracji elementów wizualnych sprawia, że wszystkie aplikacje tworzone za jego pomocą będą praktycznie identyczne. Z drugiej strony, spójność pod tym względem jest często jedną z najbardziej pożądanych cech danej platformy. To, czy nam się to spodoba czy nie, zależy już tylko od nas.

W tym miejscu możemy również określić nazwę aplikacji i jej ikonę. Polecamy tylko unikać skrótów „BB”, ponieważ nie są one zgodne z wytycznymi RIM w kwestii nazewnictwa aplikacji w BlackBerry AppWorld.

Przedostatni krok zmusza nas niestety do większego wysiłku, bo musimy wybrać w nim kategorię dla naszej aplikacji, podkategorię, grupę wiekową, dla której jest dozwolona oraz anglojęzyczny opis, uzupełniony o opis w języku, w którym wyświetlana ma być treść. Takie zautomatyzowane rozwiązanie również jest ukłonem w kierunku osób, które nigdy nie miały styczności z programowaniem, bo w takim przypadku proces ten wyglądałby nieco trudniej.

Po uzupełnieniu odpowiednich opisów pozostaje nam już tylko wybrać, czy aplikacja ma na siebie zarabiać, czy też wolimy, aby dotarła po prostu do jak największej ilości użytkowników. Możemy więc wybrać jej cenę (od 0 do 599$) i/lub skorzystać z programu reklamowego RIM – BlackBerry Advertising Service, którego konfiguracja także nie powinna zająć nam dłużej niż kilka minut. Zalety? 100% zarobków z tego tytułu (a mogą to być naprawdę duże pieniądze) trafia do nas (RIM nie pobiera żadnej prowizji) i nie musimy się niczym przejmować, tak samo jak użytkownicy, którzy będą się cieszyć z faktu, że nie zapłacili nic za aplikację. Wady? Reklama zajmuje nieco miejsca na ekranie, co widać na powyższym obrazu (niebieskie tło z napisem BlackBerry, oczywiście finalnie będzie tam wyświetlana odpowiednia reklama). Wybór należy tylko do nas.

Teraz wystarczy już kliknać „Finish”, aby nasza aplikacja została zgłoszona do AppWorld. Jedynym warunkiem tak prostego zakończenia jest zarejestrowanie BlackBerry App Generator na ten sam adres email, na który zapisane jest nasze konto deweloperskie. Jeśli jeszcze go nie mamy, możemy je założyć całkowicie bezpłatnie w tym miejscu. To tyle, nasza aplikacja musi już tylko przejść proces weryfikacji (choć w tym miejscu chodzi raczej wyłącznie o treść, jej źródło i nazwę programu) i… możemy wprowadzić ją bez problemów do BlackBerry AppWorld! Aplikacja będzie przy okazji zgodna nie tylko ze zdecydowaną większością terminali BlackBerry (OS 5.0+), ale i tabletem BlackBerry PlayBook, a w przyszłości również i urządzeniami z BlackBerry 10.

Czego nie widać

Niestety, w związku z ograniczeniami emulatora na stronie, możemy dość łatwo przegapić kilka niezwykle istotnych opcji, widocznych dopiero po instalacji aplikacji na telefonie. Wśród nich znajduje się m.in. możliwość przesyłania wybranych artykułów lub samej informacji o aplikacji za pomocą BBM, Twittera, Facebooka czy maila, konfiguracja częstotliwości odświeżeń treści w tle oraz powiadomień dla nowych wpisów pochodzących z danego źródła. W rezultacie, w kilka minut, otrzymujemy praktycznie kompletną aplikację, której przygotowanie w normalnych warunkach mogłoby pochłonąć o wiele więcej czasu i środków.

Podsumowanie

Jak wiec widać, zalet w porównaniu do „standardowego” procesu nawet nie tylko tworzenia, ale i zgłaszania aplikacji do AppWorld jest mnóstwo i wszystko zostało zaprojektowane tak, aby w jak największym stopniu otworzyć AppWorld na aplikacje dobrej jakości, tworzone przez osoby nie mające o programowaniu pojęcia. Stworzenie przez nas pierwszej aplikacji w BlackBerry App Generator zajęło nam dokładnie (z zegarkiem w ręku) 7 minut i 40 sekund, a to i tak przy sprawdzaniu wszystkich możliwych dostępnych opcji. Jak na kogoś, kto o programowaniu wie tyle, że zupełnie nie ma o nim pojęcia, uważam ten wynik za bardziej niż udany.