Następca BlackBerry Torch mógłby wyglądać właśnie tak…

Avatar
Piotr Barycki
24.07.2012

Skoro nie można mieć tego, czego się chce, najlepiej jest to… stworzyć! Tą zasadą kieruje się najwyraźniej znany nam już doskonale John Anastasiadis, autor kilku odważnych projektów związanych z telefonami mającymi pracować pod kontrolą nowego systemu operacyjnego RIM. Tym razem jego wyobraźnia podsunęła mu wizję urządzenia będącego następcą serii Torch – wyposażonego zarówno w duży ekran dotykowy, jak i pełną klawiaturę QWERTY wysuwaną z krótszego boku.

Inspiracja autora – oryginalna klawiatura z patentu RIM

Wygląd nowego Torch’a (choć seria ta prawdopodobnie nie będzie kontynuowana pod obecną nazwą) oparty został w dużej mierze o jeden z projektów klawiatury, opatentowany przez RIM kilka tygodni temu. Rozwiązanie takie miałoby pozwolić na umieszczenie większych niż do tej pory przycisków na podstawie o takich samych rozmiarach. W ten sposób całe urządzenie mogłoby być bardziej kompaktowe, a slider po raz pierwszy mógłby nie kojarzyć się z czymś naprawdę ogromnym, zwłaszcza po rozsunięciu[1. Choć kto wie jak ostatecznie zostałby zrealizowany cały projekt…].

Dodatkową zaletą miałoby być umieszczenie miniaturowego TrackPada (lub raczej… TrackBalla) pomiędzy dwoma klawiszami w górnym rzędzie – T oraz Y, dzięki czemu nawigacja po systemie byłaby o wiele łatwiejsza, nawet przy rozsuniętej klawiaturze. Niestety wiemy, że przynajmniej w modelach z serii L (dotykowe) i N (QWERTY) nie uświadczymy takiego dodatku w żadnej formie, w związku z czym nie powinniśmy liczyć na takie udogodnienie w serii M. Choć kto wie, czy nie byłoby to dobre posunięcie.

O prawdziwych modelach z tej rodziny wiadomo na razie bardzo niewiele, oprócz tego, że pierwszy jej przedstawiciel może zadebiutować na rynku nawet dopiero w 2014 roku. Jedynym znanym parametrem miałaby być rozdzielczość ekranu, która powinna wynieść 1280×720.

via: crackberry