Terminal z BlackBerry 7 – jeszcze warto, czy już nie?

Avatar
Piotr Barycki
02.07.2012

Powyższe pytanie prawdopodobnie zadaje sobie całkiem spora liczba osób, korzystających obecnie z urządzeń BlackBerry, pracujących pod kontrolą OS 6.0 lub starszych. Ostateczna decyzja jest tym trudniejsza, że już „wkrótce” na rynek powinna trafić zupełnie nowa wersja systemu RIM – BlackBerry 10, oferując nam to, co oferowały starsze wydania oraz to, co do tej pory było dla nas niedostępne. Czy więc warto czekać, czy może BlackBerry 7 przez najbliższe miesiące okaże się całkowicie wystarczające? Co może przesądzić o ostatecznym wyborze?

Cena

Obecne ceny terminali BlackBerry z OS 7/7.1, zwłaszcza jeśli mówimy o modelach z serii Curve, czy też używanych Bold oraz Torch, stają się z dnia na dzień coraz atrakcyjniejsze i często już za kilkaset złotych możemy wejść w posiadanie urządzenia o rewelacyjnym stosunku ceny do możliwości. Jednym z najlepszych przykładów jest Curve 9360, oferujący nam szybką transmisję danych, wygodną klawiaturę, ekran o bardzo dobrej rozdzielczości, radio FM, mobilny router WiFi, NFC oraz wszystkie niezbędne dodatki w postaci WiFi, GPS czy Bluetooth, a może być nasz często za mniej niż 700zł. Niewiele więcej musimy zapłacić za używanego Torcha 9810 czy 9860, a Bold 9900 to wydatek w okolicach 1000-1200zł. Nowe egzemplarze są oczywiście odpowiednio droższe, ale i tak ich ceny prezentują się całkiem atrakcyjnie.

W przypadku BlackBerry 10 RIM dał jasno do zrozumienia, że celuje w najwyższą półkę, jeśli chodzi o możliwości, parametry oraz wykonanie urządzeń z tym systemem operacyjnym. W parze z nimi bez wątpienia pójdzie również cena – trudno spodziewać się, że RIM będzie oferował swoje najnowsze terminale praktycznie bez marży, tak jak ma to miesce w przypadku tabletu BlackBerry PlayBook. Koszt w okolicach innych modeli z najwyższej półki (iPhone 4S, Galaxy S3) w obecnej chwili będzie prawdopodobnie w okolicach ceny, jaką będziemy musieli wydać na BlackBerry z OS 10.

Dostępność

Zdecydowana większość terminali z OS 7.0/7.1 dostępna jest nie tylko w sklepach czy na portalach aukcyjnych, ale również w ofertach operatorów, co wyraźnie ułatwia zakup takiego urządzenia. Nie każda sieć wprawdzie umożliwia nam zakup BlackBerry, jeśli nie posiadamy własnej firmy, ale nawet jeśli nie skorzystamy na tym bezpośrednio, istnieje duże prawdopodobieństwo, że klienci (co dzieje się dość często w przypadku telefonów kupowanych u operatora) bez rozpakowywania wystawią nowy telefon na aukcję. Im więcej egzemplarzy danego modelu na aukcjach, tym lepiej dla nas. Doskonałym przykładem może być tu 9790, którego cena gwałtownie poszła w dół po premierze w Orange w atrakcyjnych cenach.

Klawiatury i nie tylko

Odświeżone modele z BlackBerry 7 trafiły do praktycznie każdej dotychczas rozwijanej serii BlackBerry, oferując nam ogromne bogactwo wyboru. Możemy więc wybrać klawiaturę dość twardą, z osobnymi przyciskami (9360), nieco bardziej miękką i „ściśniętą” (9790), połączoną ze sporym ekranem dotykowym (9810) lub zdecydowanie najlepsza w branży, miękką i idealnie wyprofilowaną klawiaturę 9900 Bold. Możemy tez w ogóle zrezygnować z klawiatury sprzętowej i zdecydować się na zakup 9380 Curve lub 9860 Torch – dla każdego coś dobrego.

W przypadku BlackBerry 10 początkowy wybór będzie nieco bardziej ograniczony. Do dyspozycji oddane zostaną w początkowych miesiącach zaledwie dwie „formy” – pełny dotykowy ekran lub klawiatura QWERTY z wyraźnie mniejszym ekranem dotykowym. Docelowo portfolio zostanie najprawdopodobniej rozszerzone, ale jeśli będziemy mieć już całkiem sprawny terminal z BlackBerry 7.1, dlaczego mielibyśmy się tak spieszyć z zakupem BlackBerry 10?

Możliwości

Można się spierać, kłócić i starać się przekonać wszystkich o tym, że dotychczasowa linia BlackBerry OS, włącznie z 7.1, staje się coraz bardziej archaiczna, ale nie da się przy tym zapomnieć, o ogromnych możliwościach, które w dalszym ciągu nam oferuje. W tym przypadku możemy brać pod uwagę nie tylko to, co oferowały nam wcześniejsze modele i systemy, ale również nowości, które oferują nam wyłącznie terminale z BlackBerry 7/7.1, a które z całą pewnością wielu z nas mogą się przydać każdego dnia.

Wśród najważniejszych nowych funkcji BlackBerry 7/7.1 możemy bez wątpienia wymienić tzw. „Mobilny hotspot”, umożliwiający nam udostępnianie internetu maksymalnie 5 urządzeniom wyposażonym w moduł WiFi, rozbudowane wsparcie dla technologii NFC oraz Rozszerzonej Rzeczywistości, wsparcie dla DLNA czy niedostępne wcześniej sprzętowe radio FM (wybrane modele z serii Curve). Jeśli dodamy do tego bogactwo form, w których występują urządzenia z BlackBerry 7/7.1 oraz całkiem sporą gamę możliwości oferowanych nam już wcześniej (BIS, push, bardzo dobre aplikacje społecznościowe, doskonała obsługa email, systemowa skrzynka z integracją z innymi aplikacjami, etc), smartfon z BlackBerry 7/7.1 jest z całą pewnością zaspokoić całkowicie potrzeby również tych bardziej wymagających użytkowników.

W ramach BlackBerry 7/7.1 możemy też liczyć na w pełni wyposażony, rozbudowany pakiet biurowy, kosztujący normalnie kilkanaście lub kilkadziesiąt dolarów. W ten sposób możemy wyraźnie zaoszczędzić, nie odbierając sobie przy tym możliwości obsługi wszystkich dokumentów, jakie docierają na nasze urządzenie lub które na tym urządzeniu zamierzamy tworzyć.

Nie można też zapomnieć o wyraźnie usprawnionej przeglądarce w najnowszych wydaniach BlackBerry OS, której z wyjątkiem braku wsparcia dla technologii Flash (z którego wycofuje się coraz więcej producentów), praktycznie niewiele można zarzucić, a oprócz prędkości wyróżnia się chociażby bardzo dobrą obsługą HTML5.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jednak… nie?

Oczywiście nie wszystko wygląda tak różowo (gdyby tak było, RIM nie byłby w kryzysie) i nad zakupem terminala z BlackBerry 7/7.1 należy się poważnie zastanowić.

Przede wszystkim OS 7/7.1 będzie prawdopodobnie ostatnim, jakie trafi na tę serię urządzeń, w związku z czym, z wyjątkiem kosmetycznych poprawek i drobnych usprawnień, za rok czy dwa lata będziemy mieli na tych urządzeniach dokładnie te same funkcje, co w momencie zakupu w dniu dzisiejszym. Otrzymujemy więc tak naprawdę system z funkcjonalnością As-Is, bez nadziei na to, że w przyszłości cokolwiek zmieni się tak naprawdę na poważnie (choć patrząc na możliwości, nie wszyscy muszą wcale oczekiwać czegoś więcej).

Nie wszystkim może także odpowiadać oferta związana z aplikacjami, które choć w wielu przypadkach naprawdę zasługują na miano „Super-Aplikacji”, nie zawsze muszą odpowiadać potrzebom wszystkich użytkowników. Przykładowo dla smartfonów BlackBerry, w przeciwieństwie do PlayBook OS czy BlackBerry 10, nigdy nie doczekamy się takich tytułów jak Angry Birds czy chociażby 9mm lub przygód Lary Croft. Ze względu na wiele czynników, gry dostępne dla BlackBerry 7/7.1 praktycznie zawsze będą o klasę lub dwie gorsze niż te, tworzone z myślą o nowej platformie RIM. Jeśli więc jesteśmy miłośnikami mobilnej roz(g)rywki i Brick Breaker nie jest dla nas satysfakcjonującą propozycją, zdecydowanie powinniśmy poczekać na BlackBerry 10. BlackBerry 7/7.1 nie otrzyma również wsparcia dla aplikacji z Androida, w związku z czym jesteśmy ograniczeni do tytułów pisanych w języku Java lub tworzonych przy użyciu WebWorks.

Ostateczna decyzja…

… należy do Was. Osobiście jednak muszę przyznać, że nawet BlackBerry 10 będzie bardzo, bardzo, bardzo trudno odciągnąć mnie od mojego obecnego Bolda 9900.

Miłego (i dobrego) wyboru!