Co dalej: BlackBerry 9500/9520 Storm

Piotr Barycki
24.09.2012

Druga część naszego mini-cyklu, w ramach którego staramy się pomóc w doborze kolejnego urządzenia dotychczasowym użytkownikom starszych smartfonów BlackBerry. W poprzedniej zajmowaliśmy się poszukiwaniem następcy dla 8900.

Niezależnie od tego w jaki sposób będziemy analizować historię urządzeń z serii Storm, żaden z jej reprezentantów nie był zbyt wielkim hitem. Owszem, każdy z nich posiadał swoje unikalne zalety (oraz szeroki wachlarz wad), jednak po kilku długich latach od premiery zdecydowanie odstają od tego, co możemy obecnie otrzymać posiadając nowszy smartfon. Jakie modele powinniśmy więc rozważać, chcąc zachować największe zalety BlackBerry OS, a jednocześnie mieć coś lepszego praktycznie pod każdym względem?

Największe zalety 9500/9520

Niektórzy mogą twierdzić, że modele z serii Storm nie posiadają absolutnie żadnych zalet, ale – choć mają nieco racji – nie sposób zgodzić się z nimi całkowicie. Obydwa modele wyposażone były bowiem w bardzo przyzwoity (a na tamte czasy nawet po prostu „bardzo dobry”) aparat z automatyczną regulacją ostrości (AF), lampą błyskową, możliwością kręcenia filmów (VGA) oraz innymi drobnymi dodatkami. Do tego dochodziła także bardzo dobra jakość wykonania (zwłaszcza w 9520, w 9500 nieco gorzej) oraz oczywiście ekran dotykowy w technologii SurePress. Samo zastosowanie tego rozwiązania było akurat bardzo dyskusyjne, ale zwłaszcza w 9520 dopracowano je prawie do perfekcji, sprawiając że pisanie na klawiaturze ekranowej mogło być prawie tak samo przyjemne, jak na prawdziwej, fizycznej QWERTY.

Oprócz tego na pokładzie znajdowało się praktycznie wszystko co powinno i co najprawdopodobniej będziemy chcieli odnaleźć w naszym nowym telefonie, a więc GSM/GPRS/EDGE/3G, WiFi (choć w 9500 niestety go zabrakło…), GPS z aGPS, wejście na kartę pamięci do 32GB, standardowe złącze słuchawkowe i microUSB.

Największe wady 9500/9520

Lista wad modeli z serii Storm jest długa, prawdopodobnie na tyle, że nie sposób przytoczyć jej w jednym krótkim wpisie (zwłaszcza jeśli mówimy o 9500). Możemy do nich bez problemu zaliczyć m.in. ogólną ociężałość całego systemu i liczne błędy (zwłaszcza 9500), powolną i archaiczną przeglądarkę internetową (9500 i 9520), niezbyt nowoczesne UI (9500 i 9520), brak WiFi (9500), kiepskie wykonanie niektórych elementów (np. klawiszy pod ekranem – 9500), niską jak na obecne czasy rozdzielczość (9500 i 9520), względnie niewielki rozmiar ekranu (9500 i 9520), i tak dalej, i tak dalej.

9520 nie obsługuje także sieci WiFi pracujących wyłącznie w standardzie „n” – obsługiwane są jedynie „b” i „g”, a więc nasze połączenie może być dalekie od najszybszych.

Co wybrać?

Prawdopodobnie głównie ze względów marketingowych, seria Storm została wymazana z wszelkich możliwych lokalizacji i zastąpiona przez linię Torch, co nie oznacza jednak, że na rynku nie ma niemal bezpośredniego następcy tych urządzeń. Jest nim 9860, który przez długi czas przed premierą określany był właśnie jako Storm 3 lub – jeśli liczyć niedoszły model 9570 – jako Storm 4. Jeśli przypadł nam do gustu rozmiar ekranu, pod uwagę warto brać dodatkowo 9810 oraz ewentualnie nieco starszy 9800, a także najbliższego pod wieloma względami modelom z serii Storm – 9380 Curve.

Torch 9860 wydaje się być oczywiście rozwiązaniem najbardziej naturalnym – tak samo jak 9500/9520 jest obecnie „najwyższym” dotykowym modelem od RIM, z ekranem o wyraźnie jednak większej przekątnej (3,7″) i rozdzielczości (800×480), pozbawionym niestety (lub na szczęście) nierozwijanej już technologii SurePress. Na pokładzie odnajdziemy także dwukrotnie szybszy procesor (1,2GHz), trzykrotnie więcej pamięci (768MB), sprzętowe wsparcie dla akceleracji grafiki, wielokrotnie lepszą przeglądarkę, aparat z AF, o wyższej rozdzielczości (5MPX) i z możliwością kręcenia filmów w HD, nowy, ładniejszy i bardziej dostosowany do urządzeń z ekranem dotykowym system, metalową tylną klapkę, ramkę obudowy oraz całą serię mniejszych i większych usprawnień, czyniących z niego naprawdę wartościowego i dopracowanego pod wieloma względami następce serii Storm.

Niestety i tutaj nie obyło się bez niedociągnięć i kroków wstecz w stosunku do poprzednika. Przede wszystkim pozbawiony SurePress ekran stracił także szklaną osłonę, przez co jest wyraźnie bardziej podatny na zarysowania i uszkodzenia, będąc też niekoniecznie najprzyjemniejszy w dotyku po dłuższym obcowaniu z lepszymi jakościowo osłonami.

9860 jest także nieco dłuższy niż poprzednicy (o około 1cm), tak samo szeroki (62mm), o około 2-3mm cieńszy oraz aż o 30g lżejszy. Parametry te mogą być dla niektórych zaletą, dla niektórych natomiast wadą, dlatego też nie będziemy ich samodzielnie oceniać. Warto jednak pamiętać, że różnica w kwestii wymiarów jest pomiędzy nimi znaczna.

Drugim teoretycznie dobrym w przypadku mniejszych zasobów gotówkowych wyborem może być jeden z najnowszych modeli pochodzący z serii Curve – 9380. Wyposażono go bowiem w ekran o praktycznie takiej samej przekątnej (3,2″), takiej samej rozdzielczości (480×360) oraz najnowsze oprogramowanie systemowe, oferujące nam o wiele efektowniejsze funkcjonowanie, więcej dostępnych możliwości (np. darmowa aplikacja Documents To Go w pełnej wersji), o wiele wydajniejszą przeglądarkę, radio FM, router WiFi (dostępny także w 9860 i innych urządzeniach z BlackBerry 7.1), lepszy procesor (800MHz), więcej pamięci (512MB) i wejście na kartę pamięci. Na jego niekorzyść może natomiast przemawiać średni aparat (5MPX bez AF, filmy tylko VGA), plastikowa osłona ekranu oraz ogólnie o wiele mniej pancerne (choć wciąż solidne) wykonanie oraz niewielka masa, która sprawia, że telefon wydaje się być nieco bardziej… zabawkowy.

W przypadku 9380 bardzo zbliżone do 9500/9520 są także niektóre wymiary – wysokość (9380 jest niższy o 3mm), szerokość (węższy o 2mm) oraz grubość (3mm). Piorunująca jest natomiast różnica w masie, która wynosi aż 60g, co stanowi ponad połowę całej masy 9380.

Jeśli po korzystaniu z 9500/9520 przekonaliśmy się jednak do tego, że pełna fizyczna klawiatura QWERTY będzie nam niezbędna, ale nie chcemy przy tym rezygnować z ekranu o przekątnej powyżej 3″, idealnym rozwiązaniem może okazać się jeden z dwóch pozostałych modeli z serii Torch – 9800 lub 9810, wyposażone w system operacyjny BlackBerry 6 (9800) lub o wiele lepszy 7.1 (9810). Pod względem wymiarów, pomimo dodatku klawiatury, nie zaobserwujemy zbyt wielu różnic. Masa wszystkich telefonów (9500/9520/9800/9810) jest niemal identyczna (różnica 1g), podobnie jak wysokość przy złożonym 98xx (1mm), szerokość (0mm różnicy) i grubość (0,7mm różnicy na niekorzyść 98xx). Oczywiście rozwiązania ruchome (slider) mają do siebie to, że z biegiem czasu mogą nieco stracić na swojej solidności, ale po pierwsze nie są wcale złe, a po drugie w zamian za to otrzymujemy połączenie dużego ekranu i opcjonalnej klawiatury QWERTY, wysuwanej wtedy, kiedy jest nam naprawdę potrzebna.

Wybór pomiędzy 9810 a 9800 powinien być dla nas równie prosty jak w przypadku 9860 i 9380 lub nawet łatwiejszy (obudowa jest praktycznie identyczna) – jeśli jesteśmy w stanie wydać nieco więcej, bez wahania powinniśmy zdecydować się na 9810. Powodów jest co najmniej kilka – od lepszego wykonania (ramka), przez szybszą przeglądarkę i wszystko co dobre w BlackBerry 7.1 aż po o wiele lepszy ekran (640×480 zamiast 480×360). Jeśli jednak nie możemy sobie pozwolić na 9810, 9800 nie powinien być dla nas szczególnym rozczarowaniem, chociaż z drugiej strony przeskok z 9520 nie będzie w tym przypadku aż tak wielki (chociażby taka sama rozdzielczość ekranu).

BlackBerry 10?

W tym przypadku (w przeciwieństwie np. do sytuacji z 8900) nie można w żadnym przypadku lekceważyć BlackBerry 10, głównie z jednego względu. Do tej pory urządzenia RIM wyposażone wyłącznie w ekran dotykowy były co najwyżej poprawne. Pomimo tego, że i 9860 i 9380 są dobrymi telefonami, wszystko wskazuje na to, że w momencie premiery pierwszych (i kolejnych) urządzeń z BlackBerry 10 będziemy na nie patrzeć nieco z politowaniem.

Powód jest dość prosty – rdzeń BlackBerry OS w wersjach do 7.1 powstawał wiele lat temu, kiedy jeszcze prawdopodobnie nikomu nie śniła się przyszłość urządzeń mobilnych taka, jaką znamy dziś. W związku z tym, nawet najbardziej umiejętne rozbudowywanie starej konstrukcji nie było i nadal nie jest przenieść całości – UI, płynności, intuicyjności, funkcjonalności, etc – na poziom, którego powinniśmy oczekiwać obecnie. BB10 jest natomiast przygotowany całkowicie od podstaw z myślą zarówno o urządzeniach z mniejszymi, jak i większymi ekranami dotykowymi i dopiero wraz z nim uwolniony zostanie potencjał BlackBerry tłamszony do tej pory niezwykle umiejętnie przez nieprzystosowany system.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby wybrać np. 9380 w dobrym abonamencie czy 9860 w atrakcyjnej cenie z wolnego rynku, ale w tym przypadku, bardziej niż w jakimkolwiek innym, będziemy potencjalnie cierpieć po premierze BlackBerry 10. Tym bardziej, jeśli nie spieszy nam się szczególnie mocno, możemy poczekać jeszcze nieco dłużej, do momentu kiedy na rynek trafią co najmniej dwa kolejne smartfony z nową platformą, różniące się nieco parametrami oraz ceną od urządzenia debiutanckiego.

Podsumowanie

Decydowanie się w tym momencie na urządzenie BlackBerry z dotykowym ekranem jest decyzją dość trudną do podjęcia. Z jednej strony modele te stają się coraz bardziej atrakcyjne cenowo, natomiast z drugiej już za kilka miesięcy Research In Motion zaprezentuje urządzenia, przy których dotychczasowe smartfony jego produkcji mogą wypadać co najwyżej blado. Nie zmienia to jednak jednego – BlackBerry OS w wersji 6.0 oraz (szczególnie) 7.0 i 7.1 i tak oferują nam tyle możliwości, że możliwe iż i tak nie wykorzystamy ich wszystkich. Jeśli jednak zupełnie nie spieszy nam się ze zmianą, dlaczego nie poczekać na pierwszy kwartał przyszłego roku i dopiero wtedy podjąć ostateczną decyzję?

  • Piotr

    Piotrze, fajne czytadło, jak zwykle, ale do drobnej korekty:
    Aparat: "lapmmożliwością" : hmmm… 😉
    Wady: "brak WiFi (9500 i 9520)", a chyba powinno dotyczyć tylko 9500…

    • Jak zwykle przepraszam, jak zwykle dziękuje i jak zwykle poprawiam 🙂 Oczywiście chodziło o lampę błyskową, nie wiem kto jej taką straszna krzywdę zrobił.

  • Mam nadzieję, że cykl będzie kontynuowany i czekam na rady na co wymienić mojego 9100/9105 ;). merytorycznie jak zawsze wysoki poziom