6 dni do BlackBerry 10 – nie musisz być świetnym fotografem…

Avatar
Piotr Barycki
24.01.2013

Uwaga: W tekście ukryte jest pytanie konkursowe. Kto pierwszy odnajdzie je i udzieli poprawnej odpowiedzi w komentarzu, dostanie symboliczną nagrodę! Kolejne teksty z tej serii i kolejne konkursy będą pojawiać się codziennie aż do dnia premiery BlackBerry 10. 

… żeby uchwycić każdy moment dokładnie tak, jak planowałeś. Premiera BlackBerry 10 z całą pewnością nie przyniesie bowiem takiego rozczarowania, jakie towarzyszyło debiutowi jednego z najlepszych smartfonów RIM ostatnich lat – BlackBerry 9900, którego aparat fotograficzny można było określić co najwyżej jako „znośny”. Znaczącej poprawy możemy spodziewać się tutaj zarówno na płaszczyźnie sprzętowej, jak i systemowej.

Przede wszystkim między żarty możemy włożyć już pytania o to, czy aparat w Z10 wyposażony będzie w mechanizm automatycznej regulacji ostrości (Auto Focus), którego zabrakło we flagowym 9900. W tym przypadku takie rozwiązanie będzie oczywiście dostępne, wraz z kilkoma innymi, mającymi poprawić jakość wykonywanych zdjęć. Niestety na razie pewna jest jedynie rozdzielczość – 8 MPX oraz dodatki takie jak cyfrowa stabilizacja obrazu czy dioda doświetlająca LED. Oczywiście możliwa będzie rejestracja nie tylko zdjęć, ale także materiału wideo, w rozdzielczości 1080p przy 30 klatkach na sekundę.

Nie zabraknie także przedniej kamery do prowadzenia rozmów wideo czy wykonywania zdjęć (?), jednak w tym przypadku będziemy musieli oczywiście pogodzić się z brakiem diody doświetlającej, niższą rozdzielczością zdjęć (2MPX) i wideo (720p). Są to jednak wystarczające parametry, aby połączenia wykorzystujące również obraz z tej kamery stały na bardzo wysokim poziomie jakościowym.

Podobnie jednak jak w przypadku całego BlackBerry 10, to nie o podzespoły, ale oprogramowanie robi największe wrażenie. Oprócz standardowych dodatków, takich jak kilkanaście zdefiniowanych wcześniej trybów fotografowania, wsparcie dla HDR czy tryb panoramy, przy współpracy ze szwedzką firmą Scalado, Research In Motion przygotował zintegrowane z całą aplikacją aparatu rozwiązanie „Time Shift”, pozwalające na niemal dosłowne cofnięcie się w czasie i wybranie nie tyle najlepszego ujęcia, co najlepszych ujęć dla poszczególnych obszarów zdjęcia.

Przy każdym wciśnięciu spustu migawki (ekranowego lub sprzętowego przycisku regulacji głośności) rejestrowanych jest bowiem kilka dodatkowych klatek tuż przed faktycznym wykonaniem zdjęcia, jak i po zwolnieniu przycisku. Po wyświetleniu jego zapisu na ekranie, możemy wybrać, czy jest w pełni satysfakcjonujący, czy też wymagać będzie drobnych korekt. W tym drugim przypadku aplikacja zaoferuje nam nie tylko opcję wyboru odpowiedniej „klatki” spośród wszystkich zarejestrowanych (suwak w dolnej części), ale także automatycznie wykryje twarze osób znajdujących się na fotografii i i pozwoli – bez modyfikacji żadnego pozostałego elementu – „cofnąć w czasie” tylko ten obszar. W rezultacie nie musimy się już nigdy martwić o niekorzystne zdjęcia, na których połowa osób ma zamknięte oczy lub akurat w momencie fotografowania zdecydowała się obrócić. Wszystko to odbywa się błyskawicznie, intuicyjnie i bezpośrednio w aplikacji aparatu.

To na szczęście nie koniec dobrych wiadomości dla miłośników mobilnego filmowania czy fotografii. Najprawdopodobniej będzie to tylko jedna z wielu dostępnych w aparacie funkcji, a do tego już od momentu wyciągnięcia telefonu z pudełka będziemy mieli do dyspozycji co najmniej dwa narzędzia, które umożliwią nam późniejszą obróbkę zarejestrowanego naszym smartfonem materiału.

Pierwszym z nich będzie widoczny na powyższym nagraniu dość rozbudowany edytor zdjęć, ze standardowymi funkcjami, takimi jak skalowanie, przycinanie, obracanie zdjęć, zmiana kolorów czy nakładanie filtrów, ramek oraz (możliwe) napisów. Nie są to wprawdzie możliwości, które robią gigantyczne wrażenie, ale posiadanie ich od razu w systemie jest po prostu wygodne.

Rozwinięciem edytora zdjęć jest edytor filmów oraz kreator prezentacji – BlackBerry Story Maker, pozwalający na przygotowanie materiału wideo z filmów, zdjęć lub kombinacji tych elementów. Obsługa jest przy tym banalna i wymaga od nas jedynie przeniesienia wybranych kadrów w odpowiednie miejsce zgodnie z naszą wizją twórczą. Również i tutaj nie zabrakło opcji dodawania filtrów, a końcowe dzieło możemy urozmaicić dowolnym podkładem muzycznym.

Efekt działania SM można zobaczyć chociażby na poniższym filmie:

Nie wiadomo niestety jeszcze czy jest to pełna oferta „multimedialna” ze strony BlackBerry 10, czy też wszystkie te elementy w ostatecznej wersji będą jeszcze bardziej rozbudowane, a kto wie – może pojawi się jeszcze coś zupełnie innego? Nie musimy chyba powtarzać kiedy się o tym przekonamy 😉 (To nie jest pytanie konkursowe!)