9 dni do BlackBerry 10 – BlackBerry 10 a tablet BlackBerry PlayBook

Avatar
Piotr Barycki
21.01.2013

Uwaga: W tekście ukryte jest pytanie konkursowe. Kto pierwszy odnajdzie je i udzieli poprawnej odpowiedzi w komentarzu, dostanie symboliczną nagrodę! Kolejne teksty z tej serii i kolejne konkursy będą pojawiać się codziennie aż do dnia premiery BlackBerry 10. 

BlackBerry 10, choć przewiduje się, że tchnie nową energię w Research In Motion głównie na rynku smartfonów, nigdy nie był tworzony wyłącznie z myślą o pracy wyłącznie na względnie niewielkich ekranach. To właśnie od tabletu BlackBerry PlayBook rozpoczęła się przygoda kanadyjskiego producenta z zupełnie nową platformą i to właśnie dzięki jej niemal całkowicie odświeżonemu wydaniu różnież i to urządzenie ma zyskać nowe życie.

Na szczęście dotychczasowi użytkownicy tabletu BlackBery PlayBook nie mają się o co martwić – nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że w swoim czasie otrzyma i on odpowiednią aktualizację do najnowszego wydania oprogramowania systemowego, wprowadzającego szereg nowości oraz o wiele lepsze wsparcie dla aplikacji producentów trzecich. Niezależnie od tego, czy posiadamy obecnie tablet w z pierwszej serii, wyposażony wyłącznie w moduł WiFi, czy też dopiero niedawno zdecydowaliśmy się na jego zakup i wybór padł na nieco poprawioną odmianę 3G, prędzej czy później na jego ekranie zobaczymy logo BlackBerry 10.

Najważniejszym pytaniem jest przy tym oczywiście pytanie o dokładną datę premiery BlackBerry 10 w wersji dostosowanej dla ekranu o przekątnej 7”. Niestety nie powinniśmy się spodziewać, że będzie to miało miejsce od razu po styczniowej prezentacji, czy też tym bardziej w trakcie jej trwania. Nie wiadomo nawet, czy w tym czasie ujawnione zostaną jakiekolwiek informacje na ten temat – bez wątpienia priorytetem w przyszłą środę będą dwa nowe smartfony i to one zdominują całą konferencję.

Do tej pory jednak wielokrotnie RIM oficjalnie starał się przekazać przynajmniej przybliżone terminy aktualizacji, które wymieszane ze spekulacjami i plotkami dają nam całkiem ciekawy obraz przyszłości tabletu lokowanego praktycznie na najniższych półkach cenowych.

Co jest na razie pewne? Podobnie jak w wielu przypadkach w przeszłości, również i tym razem Research In Motion powinien na długo przed wydaniem wersji finalnej dostarczyć programistom wersję testową BlackBerry 10 dla tabletu BlackBerry PlayBook, co zostało zresztą potwierdzone przez przedstawicieli RIM. Pomimo tego, że wydania te są nazywane „deweloperskimi”, przeważnie są one w pełni (lub praktycznie w pełni) funkcjonalne i korzystać z nich może każdy, nawet bez konieczności posiadania konta sprzedawcy w BlackBerry World. Wystarczy jedynie podać swój PIN i po kilku minutach na naszym tablecie pojawia się informacja o aktualizacji, której dokonujemy dokładnie tak samo, jak w przypadku aktualizacji oficjalnych. Oczywiście taka wersja OS może nie być idealna, ale w ciągu ostatnich miesięcy tysiące (jeśli nie dziesiątki tysięcy) osób korzystały ze swoich tabletów w podobny sposób, nie zgłaszając przeważnie zbyt wielu zastrzeżeń.

Niestety jeśli chcielibyśmy podać konkretną datę udostępnienia tej wersji testowej, zaczynamy poruszać się wyłącznie w obszarze plotek i domysłów. Dla bezpieczeństwa można założyć (choć to nadal tylko założenia), że będziemy musieli poczekać od około 2 do 4 tygodni na pierwszą wersję beta, natomiast oczekiwanie na wydanie finalne zajmie mniej więcej dwa razy tyle.

Nic w tym zresztą dziwnego – jeśli RIM chce faktycznie tchnąć w swój debiutancki tablet nowe życie, aktualizacja do BlackBerry 10 nie może polegać jedynie na przeskalowaniu ikon i elementów interfejsu, co byłoby nie tylko stratą na polu estetycznym, ale także funkcjonalnym. To właśnie smartfonowy interfejs na zbyt dużych ekranach sprawił, że Android w środowisku tabletów przyjmował się o wiele wolniej, niż prawdopodobnie przewidywano. Przed RIM stoi więc trudne zadanie – stworzyć UI (Na kiedy przewidziana jest premiera BlackBerry 10 w polsce znak zapytania) praktycznie od nowa, uwzględniając wszystkie wady, zalety i parametry tabletu BlackBerry PlayBook lub zdecydować się na pójście po najmniejszej linii oporu i zmarnowanie bardzo dużej szansy. Miejmy nadzieję, że to drugie rozwiązanie nie będzie pasować do stylu „nowego RIM” i nawet jeśli będziemy musieli poczekać kilka tygodni dłużej, będzie na co.

Czy więc warto kupować teraz tablet BlackBerry, zwłaszcza że jego ceny są atrakcyjne jak na sprzęt, który po około dwóch latach od debiutu wciąż może liczyć na zupełnie nową wersję oprogramowania? Niestety dość trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie do momentu, kiedy będziemy mieli okazję zobaczyć, jak działa przynajmniej wersja beta BlackBerry 10. W końcu pod względem sprzętowym tablet ten nieco odstaje już od chociażby BlackBerry Z10 (1GB zamiast 2GB RAM, słabszy procesor), a i najprawdopodobniej w tym roku (choć nieco później) doczekamy się prawdziwego drugiego wydania tego typu urządzenia z logo BlackBerry na obudowie. Być może jednak martwimy się tutaj na zapas – tylko rzetelne testy będą w stanie potwierdzić, czy czas tabletu BlackBerry PlayBook, nawet w BB10 dobiega już powoli końca, czy też tak jak poprzednio – z biegiem czasu stanie się jeszcze lepszy.