BlackBerry Z10 – (bardzo) pierwsze wrażenia

Avatar
Piotr Barycki
30.01.2013

Stało się. Pierwsze urządzenia z BlackBerry Z10 oficjalnie trafiły w ręce dziennikarzy i blogerów, a już jutro w Wielkiej Brytanii praktycznie każdy będzie mógł wejść do sklepu i wyjść z niego (oczywiście wcześniej podpisując odpowiednią umowę z operatorem) z telefonem, na który czekaliśmy praktycznie dwa lata. Na naszą recenzję jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, ale już teraz możemy podzielić się kilkoma obserwacjami na temat Z10.

Budowa i wygląd zewnętrzny

W kwestii wyglądu zewnętrznego nie ma niestety wyjścia idealnego – zawsze znajdzie się spora grupa ludzi, którym dany projekt się podoba i równie wielka grupa, która ten sam projekt nazwie beznadziejnym. W przypadku Z10 można powiedzieć, że jego design jest dość neutralny – nie jest ani zbyt niestandardowy, ani też zbytnio nużący. Jest taki, jak wiele innych urządzeń z dotykowym ekranem – po prostu nie zwracamy większej uwagi na to, co dzieje się poza wyświetlaczem. Nie zmienia to jednak faktu, że nam się podoba – jest prosty, elegancki, nie rzuca się specjalnie w oczy. Każdy jednak oceni ten element po swojemu.

Jakoś wykonania nie jest już raczej kwestią subiektywną, jednak (na szczęście) w przypadku Z10 nie można mieć większych (o ile można mieć jakiekolwiek) zastrzeżeń. Całość spasowana jest bardzo dobrze, doskonale leży w dłoni, a samo trzymanie urządzenia dodatkowo ułatwiane jest przez gumowaną tylną klapkę (podobnie jak w tablecie BlackBerry PlayBook, tyle że z dodatkowymi wypustkami). Ekran jest oczywiście pokryty szkłem (choć nie zdradzono czy jest to jakakolwiek „lepsza” odmiana szkła ochronnego), natomiast pozostałe elementy wykonane są z plastiku, choć biorąc telefon do ręki bardzo trudno to stwierdzić. Całość sprawia wrażenie naprawdę solidnego, jednobryłowego „kawałka” telefonu, nawet pomimo tego, że pokrywę baterii możemy zdjąć w każdej chwili.

Zastrzeżenia można mieć praktycznie jedynie do klapki (po jej zdjęciu), która jest wręcz niesamowicie cienka i giętka, nie sprawiając zbyt dobrego wrażenia. Na szczęście po jej powrotnym założeniu (utrzymywana jest w kilku punktach obudowy) wszystko wraca do normy.

W skrócie: Z10 jest dla nas (przynajmniej na razie) telefonem, który chce się trzymać w ręku i na którego można z przyjemnością patrzeć. Pytanie tylko, czy chce się z niego korzystać? Trzeba więc zerknąć na nowy OS, którego pełna recenzja… w swoim czasie.

System operacyjny

Wiele dni minie jeszcze zanim poznamy wszystkie tajemnice, które kryje przed nami BlackBerry 10 i zanim będziemy gotowi do pełnej recenzji, jednak już teraz możemy stwierdzić, że:

  • Czas uruchamiania urządzenia jest o wiele krótszy niż w przypadku tabletu BlackBerry PlayBook i pozostałych smartfonów BlackBerry (przynajmniej na czystym sprzęcie)
  • Działanie systemu jest tak samo płynne, niezależnie od tego, czy działa jedna, czy 8 aplikacji
  • Oprócz samego płynnego działania, system jest wzbogacony o całą masę (bo trudno to inaczej określić) dodatkowych animacji, które podkreślają „Flow”, nawet w stosunku do BlackBerry 10 Dev Alpha A i B
  • Niestety nie wszystkie aplikacji dostosowują się do tej filozofii i często musimy się po prostu przez aplikację „przeklikać”
  • Nie jest wymagany BIS – poczta i wszystkie usługi działają w ramach zwykłego pakietu internetowego. Operator musi być jednak gotowy na BlackBerry 10
  • Części aplikacji, takich jak np. Skype – jeszcze nie ma, mają pojawić się „na dniach”
  • Konta pocztowe w BlakcBerry Hub konfiguruje się bez problemów, wliczając w to zarówno konta takie jak Gmail czy Exchange
  • Po 15 minutach z Hub korzystanie ze skrzynki z OS 7.1 nie jest już tak przyjemne jak te 15 minut wcześniej.
  • Oczywiście dostępny jest push dla kont oferujących taką możliwość, ale także możemy ustawić sprawdzanie co określony czas
  • Przeniesienie kontaktów z BBM z BB7 na BB10 to kwestia kilku sekund – wystarczy zgodzić się na dezaktywację tej usługi na naszym poprzenim urządzeniu i… już.
  • BlackBerry Link oferuje opcję przeniesienia całej zawartości naszego dotychczasowego smartfonu z BlackBerry OS na BlackBerry 10
  • Przy bardzo intensywnej pracy przez dłuższy czas urządzenie robi się nieznacznie cieplejsze w okolicach środkach obudowy (z tyłu) – nie jest to jednak raczej powód do zmartwień i nie utrudnia pracy
  • Dostępny jest pakiet biurowy w pełnej wersji z obsługa plików PDF
  • Dostępne są mapy z nawigacją
  • Nie ma języka polskiego w wybieraniu głosowym

W skrócie: Jest szybki, wygląda świetnie (choć mamy drobne zastrzeżenia do niektórych decyzji „designerskich”) i na razie nic nie wskazuje na to, aby był rozczarowaniem. Być może nie będzie też wielką niespodzianką dla tych, którzy od dawna interesowali się tym tematem, ale z całą pewnością powinien już teraz spokojnie dosięgać do stawianej mu poprzeczki.