Jak sprzedaje się BlackBerry Z10 w Wielkiej Brytanii?

Avatar
Piotr Barycki
01.02.2013

Dokładnych wyników sprzedaży z pierwszych dni po wprowadzeniu Z10 do oferty wybranych angielskich dystrybutorów i operatorów na razie nie znamy i nie poznamy najprawdopodobniej do momentu prezentacji przez BlackBerry kwartalnych wyników finansowych. W związku z tym możemy na razie polegać wyłącznie na obserwacjach osób, które chcą poznać prawdę na temat tych statystyk, jeszcze zanim zostaną one upublicznione.

Do tego grona można zaliczyć Michaela Collinsa, który krótkim artykule na Seeking Alpha podsumował swoje obserwacje poczynione w ciągu ostatniego dnia. Nie jest to pod żadnym pozorem wnikliwa analiza i nie należy tych informacji traktować jako w pełni miarodajnego badania, ale wiadomości te z całą pewnością dają nam przynajmniej częściowy wgląd w to, jak sprzedaje się Z10 w godziny po oficjalnej premierze i wprowadzeniu do dystrybucji.

Pierwszym, na co zwraca on uwagę jest cena, w jakiej sprzedane zostały pojedyncze sztuki Z10, które pojawiły się jeszcze wczoraj w serwisie aukcyjnym eBay. Szczęśliwi nabywcy byli skłonni zapłacić za debiutanckie urządzenie z BlackBerry 10 nawet 1700$, czyli ponad 5200 zł – jedynym modelem BlackBerry z podobnej półki cenowej jest… Porsche P’9981. Biorąc pod uwagę fakt, że do tej pory Z10 można było kupić w sklepie w UK za 480 funtów (około 760$), chęć wejścia w posiadanie tego modelu musiała być u kupujących naprawdę ogromna.

Wycieczki do trzech lokalnych dystrybutorów i operatorów również dostarczyły kilku ciekawych informacji. Sprzedawcy sieci Phones 4U, byli wręcz zaskoczeni zainteresowaniem i ilością sprzedanych do tej pory urządzeń. Zdarzały się nawet osoby, które decydowały się na jednoczesny zakup większej liczby urządzeń, w celu późniejszej odsprzedaży. Część z tych urządzeń trafiła lub prawdopodobnie trafi nawet do Polski, jednak ceny w serwisach aukcyjnych przekraczają 3100zł (przypominamy: cena zakupu to 480 funtów). Solidne zainteresowanie potwierdzono także m.in. w sklepach sieci EE (Orange oraz T-Mobile).

Jeszcze ciekawsze informacje nadeszły od jednego z największych brytyjskich dystrybutorów – CarphoneWharehouse, sprzedający urządzenia nie tylko przy podpisaniu kontraktu z operatorem, ale również bez umowy oraz simlocka. Ta sieć sklepów zdecydowała się po krótkim czasie na wycofanie urządzenia ze sprzedaży bez umowy, co według Collinsa zdarza się wyłącznie w przypadku telefonów, które cieszą się niesamowitym zainteresowaniem i przeważnie takie decyzyzje podejmowane są jeszcze przed premierą. W tym przypadku CW było zmuszone do takiego posunięcia, głównie ze względu na fakt, że w ciagu kilkunastu godzin wyczerpany został praktycznie cały pierowtny zapas smartfonów Z10.

Czy BlackBerry Z10 okaże się ostatecznie sukcesem? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo jednak tyle, że – wbrew przekonaniom niektórych – są jeszcze na świecie osoby, które są gotowe stanąć w kolejce po nowe modele producenta z Kanady. Pozostaje nam jedynie czekać na wieści z kolejnych krajów, w których pojawi się Z10 (a od kwietnia również Q10) i oczywiście oficjalne wyniki finansowe.

via: seekingalpha