Klawiatura w BlackBerry 10 – ewolucja czy rewolucja?

Avatar
Piotr Barycki
02.02.2013

Smartfony BlackBerry od zawsze słynęły z doskonałych klawiatur fizycznych i z co najwyżej mocno przeciętnych klawiatur wirtualnych. Pomimo licznych prób, zarówno związanych z podzespołami (Storm 9500 i 9520) czy oprogramowaniem, przez lata nie udało się zmienić tego drugiego i wszystkie modele wyposażone wyłącznie w dotykowy ekran mogliśmy polecić jedynie tym, którzy piszą mało, albo praktycznie wcale. Aż do teraz.

Aby jednak nie pozostawić tej tezy bez żadnego potwierdzenia i nie ufać w pełni temu, co obiecuje BlackBerry, postanowiliśmy oczywiście samodzielnie rozebrać klawiaturę BlackBerry 10 na części pierwsze i sprawdzić do czego się nadaje.

Wygląd

BlackBerry postanowiło tym razem całkowicie zmienić swoje dotychczasowe podejście do klawiatury wirtualne, porzucając (na szczęście) niezbyt udane projekty z 9860 czy 9800. Zastąpiła je klawiatura do złudzenia przypominająca tą z telefonów wyposażonych w fizyczną klawiaturę, uwzględniając nawet charakterystyczne srebrne belki pomiędzy rzędami przycisków. Praktycznie po raz pierwszy w historii możemy na podstawie klawiatury jasno stwierdzić, że jest to klawiatura BlackBerry, a nie klawiatura z jakiegokolwiek innego smartfonu z dotykowym wyświetlaczem.

  

Zadbano także o to, aby zapewnić jak największą czytelność klawiszy – są one spore (wyraźnie większe niż np. w fizycznej klawiaturze 9900), litery w kontrastowych kolorach na każdym z nich wyraźnie odróżniają się od tła, a klawisze funkcyjne zamiast szarego, charakteryzują się czarnym tłem. W końcu BlackBerry doszło także nareszcie do wniosku, że o ile klawiatura fizyczna nie musi być idealnie symetryczna, o tyle ta wirtualna powinna już taka być. Powoduje to wprawdzie na początku nieco problemów – chociażby w stosunku do klawiatury fizycznej w miejscu „Del” znajduje się „”L”, ale przyzwyczajenie się zajmuje zaledwie kilkanaście minut.

Znaki specjalne, z wyjątkiem przecinka i kropki, znajdują się na dwóch dodatkowych panelach, do których doprowadzić może nas m.in. przycisk umieszczony w prawym dolnym rogu ekranu. Duże litery uzyskujemy natomiast oczywiście za pomocą pojedynczego przycisku Shift, znajdującego się przy lewej krawędzi. Aby zablokować go i aktywować tzw. „Capslock”, należy po prostu przytrzymać go nieco dłużej, co spowoduje wyświetlenie niebieskiej kreski pod klawiszem – w przypadku Shift oznaczenie to ma kolor błękitny i zajmuje cały prostokąt.

Dość wierne odwzorowanie fizycznej klawiatury BlackBerry i chęć zapewnienia jak najlepszej czytelności doprowadziły do tego, że klawiatura… nie posiada małych liter – zawsze wyświetlane są one w postali liter wielkich, co może przeszkadzać nieco chociażby w szybkim wpisywaniu haseł, gdzie musimy się upewniać, że nie jest (lub nie był) wciśnięty klawisz Shift. Problem ten można na szczęście w dość prosty sposób rozwiązać – wystarczy w opcjach aktywować opcję wyświetlania kart z aktualnie wciskaną literą – w takim przypadku uwzględniane są różnice w wielkości znaków.

Przycisków, które mają więcej niż jedno zastosowanie, nie ma w tym przypadku zbyt wiele, aby nie komplikować specjalnie wprowadzania tekstu. Pierwszym jest spacja, której dłuższe przytrzymanie powoduje ukrycie klawiatury, natomiast drugim jest funkcja głosowego wyprowadzania tekstu (klawisz „.”), niedostępna niestety w języku polskim. Opcjonalnie trzecim może być przycisk „,”, którego przytrzymanie wyświetli dostępną listę słowników w różnych językach. Obydwie te funkcje można wyłączyć z poziomu opcji. Spacja ma również dodatkowe zastosowanie w trybie podpowiedzi oraz autokorekty – więcej na ten temat w dziale „Gesty”.

Oczywiście klawiatura dostępna jest zarówno w widoku pionowym, jak i poziomy, w aplikacjach, które obsługują rotację ekranu.

Jeśli chodzi o wygodę użytkowania, to nie mieliśmy z nią najmniejszych problemów i z własnego doświadczenia komfort samego „trafiania w klawisze” możemy porównać tylko do o wiele większego One X. Nawet pomimo stosunkowo sporych dłoni i niespecjalnym zamiłowaniu do precyzji, wciśnięcie żadnego przycisku nie było najmniejszym problemem – czy to jedną, czy dwoma rękoma.

Konfiguracja

Tak rozbudowane narzędzia jak klawiatura w BlackBerry 10 są w sposób naturalny zmuszone do posiadania odpowiedniej liczby opcji konfiguracyjnych i tak samo jest w tym przypadku. Możemy więc ustalić:

  • Język główny dla klawiatury i słownik
  • Dwa języki dodatkowe, pomiędzy którymi przełączenie następuje automatycznie w trakcie pisania tekstu (opcję tę można także wyłączyć)
  • Głośność klawiszy
  • Włączyć/wyłączyć dźwięk klawiszy (są również zależne od aktywnego profilu dźwiękowego)
  • Wyskakujące okienka z literami po naciśnięciu danego przycisku
  • Włączyć/wyłączyć wprowadzanie głosowe (klawisz „.”)
  • Ustalić język dyktowania (brak języka polskiego)
  • Włączyć/wyłączyć animację wstawiania słowa z automatycznych podpowiedzi
  • Zmienić układ klawiatury, np. QWERTY, QWERTZ, etc (bez zmiany języka – dla każdego z trzech może być taka sama, domyślna lub osobna)
  • Włączyć i wyłączyć autokorektę
  • Ustalić aktywność („agresywność”) poprawiania wyrazów
  • Włączyć/wyłączyć wielką literę po kropce
  • Włączyć/wyłączyć automatyczną zamianę podwójnego wciśnięcia spacji na kropkę

Oczywiście to nie koniec możliwości personalizacyjnych. Do naszej dyspozycji oddano także dwa słowniki – standardowy słownik wyrazów „własnych” oraz znane od lat z BlackBerry OS zastępowanie określonych ciągów liter i znaków innymi słowami. W dalszym ciągu możemy więc w ten sposób szybko wprowadzić bieżącą datę, wersję oprogramowania czy też skonfigurować te skróty według własnych upodobań. „kthxbai” zamieniane na „Dziękuję bardzo za informację, do usłyszenia”? Dlaczego nie! Wybór należy tylko do nas.

Dla standardowego słownika w połączeniu nie zabrakło także dodatkowych opcji sprawdzania poprawności pisowni – ignorowania akronimów, wielkości liter czy słów zawierających cyfry. Oczywiście zarówno nasz własny słownik, jak i słownik generowany na podstawie danych znajdujących się na telefonie (opcję tę można wyłączyć) posiada opcję pełnego czyszczenia. Ot tak, na wszelki wypadek.

Zmienić możemy także sposób wyświetlania podpowiedzi na klawiaturze, zarówno dla trybu poziomego, jak i pionowego. W obydwu przypadkach mogą być one wyświetlane bezpośrednio nad konkretnymi literami (domyślnie), w szeregu na samej górze (jak w innych systemach – niepraktyczne) lub w ogóle wyłączone. Pozwala to nam np. na dodatkowe oczyszczenie klawiatury z „przeszkadzajek” np. w trybie poziomym, kiedy praktycznie zawsze mamy do dyspozycji dwie ręce i w ten sposób będziemy wprowadzać tekst.

Gesty

Oczywiście podobnie jak i w całym systemie, również i w przypadku klawiatury nie mogło zabraknąć serii gestów, za pomocą których możemy nie tylko ułatwić sobie pisanie, ale także obsłużyć samą klawiaturę. W związku z tym, że umieszczenie ich wszystkich na jednym obrazku prawdopodobnie całkowicie uniemożliwiłoby odczytanie go, postaramy się każdy z nich omówić osobno. Nie bójcie się jednak – mając telefon w ręku wszystko wydaje się o wiele, wiele prostsze. Poza tym nikt z tych gestów korzystać nie karze – możemy z nich korzystać dla własnego dobra i przyjemności, albo praktycznie całkowicie zignorować je i robić wszystko, tak jak na każdym innym smartfonie, gdzie wprowadzanie tekstu może odbywać się za pośrednictwem ekranu dotykowego.

Wywoływanie, ukrywanie klawiatury i dodatkowe funkcje

Już samo wywołanie klawiatury może odbywać się na kilka sposobów. Możemy po prostu kliknąć na jakiekolwiek aktywne pole tekstowe lub też przeciągnąć dwoma palcami od dolnej ramki w kierunku ekranu. W podobny sposób obydwa się jej ukrywanie – poprzez kliknięcie na pole nie-tekstowe lub ponowienie gestu dwoma palcami albo wykonanie go w odwrotnym kierunku. O ile te drugie rozwiązanie może wydawać się niezbyt atrakcyjne przy obsłudze jedną ręką, o tyle staje się niezwykle przydatne, kiedy trzymamy BlackBerry, tak jak BlackBerry trzymać powinniśmy – dwoma rękoma, z kciukami w pełnej gotowości do wprowadzania tekstu. Wtedy wręcz naturalne wydaje się wywołanie klawiatury właśnie tymi palcami.

Po wywołaniu klawiatury można ją także ukryć przyciskając długo klawisz spacji. Nie ma dla tej akcji żadnego dedykowanego przycisku, ani belki znanej z poprzednich wydań BlackBerry OS. Gest przesunięcia palca w dół klawiatury także ma inne znaczenie. Przy domyślnych ustawienia brakuje także przycisku umożliwiającego szybką zmianę języka wprowadzania – w BlackBerry 10 zmiana ta następuje całkowicie automatycznie w momencie, kiedy wykryje, że dane słowo nie pochodzi z domyślnego dla danego języka słownika, ale pasuje do innego. Jednocześnie obsługiwane w ten sposób mogą być maksymalnie trzy języki. W rezultacie, jeśli np. chcemy napisać: „Ktoś powiedział mi I love You. Co to znaczy?”, klawiatura sama dostosuje się najpierw do języka polskiego, potem będzie wyświetlać podpowiedzi i korygować nasz tekst w języku angielskim, a na koniec znów przestawi się na język polski. Bez ani jednego dodatkowego kliknięcia z naszej strony.

Oczywiście, jeśli się uprzemy, możemy takiej zmiany dokonywać samodzielnie. Wystarczy przestawić jedną opcje w ustawieniach systemu i nad przyciskiem przecinka pojawi się charakterystyczny globus. Wystarczy go raz nacisnąć i już możemy zmienić język wprowadzania.

Zabrakło natomiast gestu znanego z tabletu BlackBerry PlayBook, gdzie klawiaturę wywoływaliśmy przez gest z lewego dolnego rogu ekranu (po skosie) – tutaj jest on całkowicie ignorowany lub interpretowany jako chęć przejścia do ekranu znajdującego się po naszej lewej stronie.

Zmiana panelu klawiatury

W związku z tym, że znaki takie jak „?” czy „!” znajdują się na oddzielnych panelach, musimy mieć jakiś sposób, aby się do nich w miarę wygodnie dostać. Możemy realizować to oczywiście w sposób standardowy – klikając na przycisk „?123”, ale o wiele wygodniejszym (choć zmuszającym do zmiany przyzwyczajeń) sposobem jest wykorzystanie gestów. Wystarczy bowiem ruch palcem po klawiaturze w górę, który powtarzany daje nam dostęp do kolejnych „kart” klawiatury lub gest w dół, który pozwala nam powrócić do poprzedniej karty.

Nie zapomniano przy tym także o tym, aby po wprowadzeniu znaków specjalnych przywrócić układ klawiatury do standardowego, z widokiem liter. Niestety zabrakło możliwości zablokowania panelu ze znakami specjalnymi i cyframi, przez co jeśli będziemy chcieli wprowadzić np. taki ciąg: 89321 312893812 312893182 32 32 1, to za każdym razem po naciśnięciu spacji będziemy musieli znów wykonywać ten sam gest lub wciskać przycisk „?123”.

Kasowanie wyrazów

Podobnie jak w przypadku innych opcji klawiatury w BlackBerry 10, również i tutaj oddano nam do dyspozycji co najmniej dwie drogi dotarcia do tego samego celu. Aby kasować pojedyncze wyrazy wystarczy kliknąć lub przytrzymać klawisz „Del”, jednak o wiele wygodniejszym narzędziem do usuwania całych słów jest wykonanie prostego gestu – poziomo w poprzek klawiatury. Każdorazowe powtórzenie tego gestu powoduje usunięcie kolejnego słowa. Nie ma natomiast możliwości kasowania w ten sposób pojedynczych liter – usuwane jest wszystko co znajduje się pomiędzy dwoma spacjami (oczywiście np. „w”, „i” i podobne zaliczają się do obsługiwanej reguły).

Dodawanie wyrazów do słownika i „uciekanie” autokorekcie

Dodawanie wyrazów do słownika odbywa się akurat w jeden sposób. Wystarczy standardowo kliknąć na podkreślony na czerwono wyraz i wybrać z rozwijanej listy „Dodaj do słownika. W ten sam sposób można także po wprowadzeniu słowa, które nie znajduje się w naszym słowniku, poprawić je na najbardziej zbliżone do niego. Aby wprowadzić do tekstu wyraz nie znajdujący się w słowniku i nie dać się „zaskoczyć” autokorekcie, wystarczy w momencie wprowadzenia kompletnego wyrazu musnąć spację (w górę), dzięki czemu wyraz zostanie „wklejony” do tekstu, a tuż po nim pojawi się odstęp, umożliwiając wprowadzanie kolejnych wyrazów bez dodatkowych kliknięć.

Tutaj niestety trzeba być dość uważnym przy wykonywaniu tego gestu – początkowo bardzo często jest on wykonywany przez nas ze zbyt dużym „rozmachem” i w rezultacie system interpretuje go jako polecenie minimalizacji całej aplikacji.

Polskie znaki i słownik

Jak już prawdopodobnie większość osób zdążyła zobaczyć na zdjęciach, klawiatura w BlackBerry 10 (w przeciwieństwie np. do dyktowania) oferuje wsparcie dla języka polskiego i to na bardzo wysokim poziomie. Od czasu, kiedy uruchomiłem Z10 dodałem do słownika może dwa lub trzy wyrazy, które prawdopodobnie tak czy inaczej nie znalazłyby się w żadnym oficjalnym słowniku (wyjątkowo nie chodzi o przekleństwa). Cały mechanizm związany z autokorektą spisuje się, w oparciu o wbudowany słownik, praktycznie idealnie, nie licząc drobnych „wypadków przy pracy”. Tak jak już wspomniano, słownik jest automatycznie uzupełniany o zwroty i słowa z naszej bieżącej i wcześniejszej korespondencji.

Ręczne wprowadzanie polskich znaków obydwa się natomiast całkowicie standardowo – przytrzymujemy dłużej daną literę, po czym bez odrywania palca od ekranu wybieramy z rozwijanego menu interesujący nas znak. W związku z obowiązującym systemem podpowiedzi i wprowadzania podpowiadanych wyrazów, żadne „muśnięcia w górę” nie wchodzą niestety w tym przypadku w grę. Na szczęście większość słów można bez obaw pisać bez polskich liter, po czym po prostu wcisnąć klawisz spacji – zostaną one natychmiast dodane.

Słownik, autokorekta i podpowiedzi


To wszystko to jedynie część możliwości przygotowanej przez BlackBerry przy współpracy ze SwiftKey klawiatury dla BlackBerry 10. Główną zaletą jest bez wątpienia innowacyjny system wyświetlania podpowiedzi, sposób ich akceptacji oraz zdolność dostosowywania podpowiedzi do kontekstu naszych wypowiedzi i nauki na podstawie naszych wcześniejszych wiadomości, kontaktów, wpisów z kalendarza, etc.

Do tej pory w większości systemów podpowiedzi wyświetlane były nad całą klawiaturą, zmuszając nas do odrywania nie tylko wzroku od klawiatury, ale także palców od liter, które chcieliśmy wprowadzić. Jeśli ktoś zastanawiał się po co komukolwiek srebrne belki pomiędzy przyciskami na klawiaturze wirtualnej, to odpowiedź znajduje się właśnie w systemie podpowiedzi – to właśnie na nich wyświetlane są bowiem kolejne sugerowane wyrazy. Po ich wyświetleniu, wystarczy jedynie musnąć palcem dany przycisk i cały wyraz (wraz z następującą po nim spacją) wyświetla się w polu tekstowym. Proste, wygodne i co najważniejsze – sprawdza się, a z dnia na dzień jest coraz lepsze.

(Zwróćcie uwagę: na powyższym zrzucie ekranu nie ma wpisanej nawet jednej literki kolejnego wyrazu, a system i tak wie co chcę napisać)

Poprawa jakości podpowiedzi z czasem nie jest przy tym zasługą ewentualnych aktualizacji od BlackBerry – zależy ona bowiem tylko i wyłącznie od nas i od tego, jak często i jak dużo tekstu wprowadzamy za pośrednictwem wirtualnej klawiatury. Cały system uczy się bowiem na podstawie najnowszych i poprzednich wpisów naszego stylu pisania, najczęściej używanych słów i ich najczęstszych odmian. Przykładowo, w związku z nadchodzącym BlackBerry Jam Europe 2013 w Amsterdamie, często musiałem wysyłać wiadomości o treści „(…) w poniedziałek jadę do Amsterdamu”. Zamiast za każdym razem wprowadzać dokładnie ten sam tekst, system pozwolił mi po wpisaniu „w po” muskać kolejne listery – „j”, „d” oraz „a”, co skutkowało wprowadzeniem pełnego tekstu. Powodowało to także zmianę pierwotnie podpowiadanego „Amsterdam” w połączeniu z „jadę” na prawidłową w tym kontekście odmianę – „Amsterdamu”. Natomiast w przypadku połączenia z „będę w” podpowiadał już „Amsterdamie” pod literką „a”.

Czasem zdarza się również, że swój udział w podpowiadaniu ma spacja i ma ona dwa zastosowania. W pierwszym, wyświetlany jest na niej najbardziej prawdopodobny wyraz, który będziemy chcieli wprowadzić – wtedy wystarczy jedynie kliknąć na nią, aby wprowadzić go w całości do tekstu lub poprawić na zgodny ze słownikiem – pozostałe odmiany tego samego wyrazu pojawiają się nad kolejnymi literami, które są w nich zawarte.

Drugie zastosowanie spacji przy autokorekcie jest jeszcze ciekawsze, szczególnie dla osób, które uwielbiają „zjadać” odstępy pomiędzy wyrazami. Jeśli zapomnimy np. wstawić jakąkolwiek spację w zwrocie „niewiemjakdojechac”, system po naciśnięciu spacji automatycznie poprawi go na „nie wiem jak dojechać” (niestety nie poda odpowiedzi na to pytanie). Poprawny zwrot będzie również wyświetlany na przycisku spacji – nie ma więc obaw o to, że po jej wciśnięciu pojawi się coś, czego nigdy byśmy się nie spodziewali. Oczywiście tak jak w poprzednich przypadkach, wystarczy musnąć spację (w górę), aby jednak koniecznie wprowadzić „niewiemjakdojechac”.

Miłym dodatkiem jest także to, że jeśli wprowadzimy wyraz z podpowiedzi, po którym automatycznie dodawana jest spacja, to po wstawieniu np. kropki czy przecinka, zostanie on automatycznie cofnięty o jedno pole, tak aby nikt przypadkiem nie stosował tych znaków w sposób nieprawidłowy (to jest ze spacją przed i po znaku).

Należy przy tym pamiętać jednak o dwóch rzeczach – za tym słownikiem stoi skomplikowana technologia, ale nie magia. Nie zawsze będzie widział o czym „do niego mówimy” i zdarza mu się, że podpowiada źle, dziwnie lub stara się nas skompromitować niestosowną wypowiedzią w rozmowie z inną osobą, ale bez dwóch zdań – jest to najlepsza pod każdym względem klawiatura ekranowa, jaka kiedykolwiek pojawiła się w jakimkolwiek telefonie, tablecie czy innym podobnym urządzeniu. Po drugie, słownik ten rozwija się wraz z czasem użytkowania – nie oczekujmy od niego tego, że już pierwszego dnia będzie nas doskonale znał. Chociaż trzeciego jest już naprawdę genialnie, a i pierwszego byliśmy pod wielkim wrażeniem. Pytanie co będzie za tydzień.

Jedną ręką czy dwoma?


Nie da się przy tym zaprzeczyć także temu, że innowacyjny sposób podpowiedzi nie zawsze jest w pełni przydatny, chociażby w sytuacji, kiedy mamy do dyspozycji w danej chwili dwie ręce. W takim przypadku o wiele szybciej będzie się pisało w standardowy sposób, „klepiąc” jeden przycisk po drugim – szukanie odpowiedniej podpowiedzi może nas tylko opóźnić. W dalszym ciągu pomagają nam jednak autokorekta, podpowiedzi „na spacji” oraz wbudowany słownik, dzięki czemu efekty pisania, nawet bez zwracania szczególnej uwagi na to, w które klawisze dokładnie trafiamy, są przeważnie bardzo dobre i rzadko kiedy trzeba wprowadzać jakiekolwiek poprawki.

Podpowiedzi są natomiast doskonałym rozwiązaniem w dwóch sytuacjach – kiedy piszemy jedną ręką lub kiedy po prostu nie chce nam się pisać litery po literze. Najwyraźniej należymy raczej do tej drugiej grupy, ponieważ często, nawet mając dwie dłonie na telefonie, wygodniej było znaleźć podpowiedź i przesunąć po niej palcem. Być może sprawia to, że tekst piszemy o kilka sekund wolniej, ale o ile „puknięć” w szklany ekran mniej!

Trudno powiedzieć, czy z biegiem czasu uda się opanować podpowiedzi nad literami do tego stopnia, że będzie się dało jednocześnie wprowadzać tekst dwoma rękoma, a przy okazji błyskawicznie korzystać z podpowiedzi. Jeśli tak, prawdopodobnie ustalony zostanie już wkrótce nowy rekord prędkości pisania na telefonie. A jeśli nawet z podpowiedzi będziemy korzystać tylko przy pisaniu jedną ręką, przynajmniej nie będziemy musieli się męczyć i „balansować” całym telefonem, tylko po to, aby w efekcie napisać „ok”.

Jeszcze coś?

To jeszcze nie wszystko co może zaoferować nam klawiatura BlackBerry 10, choć raczej wszystko, co widać na pierwszy rzut oka. Pod „maską” drzemią jednak kolejne technologie, takie jak chociażby automatyczne dostosowywanie punktów „czułości” klawiszy na podstawie naszego stylu pisania. Same przyciski nie zmienią wprawdzie fizycznie swojego położenia, ale jeśli zamiast „o” najczęściej omyłkowo wpisujemy „p”, aby sekundę później skasować błędną literę i wprowadzić poprawną, BlackBerry 10 przesunie punkt czułości „o” maksymalnie w prawo, tak aby uniknąć takich pomyłek, nawet bez konieczności zmiany naszego stylu pisania, dotykania klawiatury czy trzymania telefonu.

Rewolucja czy ewolucja?

Odpowiedź na tytułowe pytanie jest prosta – rewolucja. Nawet jeśli „coś tam, gdzieś tam kiedyś już było” albo i nawet jest w jakiś stopniu, zebranie tych wszystkich elementów w jednym miejscu w przemyślany sposób i „opakowanie” w atrakcyjne, przejrzyste, wygodne i proste opakowanie sprawia, że na dziś klawiatura z BlackBerry 10 nie ma na rynku żadnej konkurencji. W końcu w niektórych przypadkach rewolucją jest zebranie wszystkich najlepszych i dostępnych do tej pory elementów w jedną, fantastyczną całość. I to całość, która nie tylko sprawdza się w hasłach reklamowych, ale także w codziennym użytkowaniu.

Nie jesteśmy przy tym nawet pewni, czy naprawdę z tak wielką niecierpliwością jak do tej pory będziemy wyczekiwać na Q10 – dotychczas niezastąpiony 9900 Bold jak na razie został już pozbawiony dostępu do internetu i zbiera jedynie kurz na biurku. Jeśli to nie wystarczy za wyznacznik tego, jak dobra jest klawiatura ekranowa w Z10, to trudno nam będzie znaleźć lepszy argument.

Jest tylko jedna uwaga do całej tej listy pochwał – klawiatury w BlackBerry 10 trzeba się nauczyć. Trzeba się do niej przyzwyczaić i dać jej szansę pokazać na co ją stać, wykorzystując gesty i inne pomocnicze rozwiązania. W przeciwnym przypadku jest wprawdzie bardzo, bardzo wygodną, ale także niewiele różniącą się od innych klawiaturą. Ale pozwólcie sobie na kilka lub kilkanaście godzin przygody z nią – już nie będziecie chcieli żadnej innej.