Waszym zdaniem: Jakim CEO był Thorsten Heins?

Jakub Hajost
07.11.2013

Wraz z odejściem Thorstena Heinsa z BlackBerry zakończyła się kolejna, acz krótka, era w kanadyjskiej spółce. Era Heinsa trwała w BlackBerry od 22 stycznia 2012 do 4 listopada 2013, czyli ponad półtora roku. Co możemy powiedzieć o tym okresie?

Już w marcu 2012 Thorsten Heins zapowiedział: „Wierzymy, że BlackBerry nie może odnieś sukcesu próbując dogodzić każdemu i być wszystkim dla każdego. Dlatego planujemy budować na naszej sile.” Od tamtej pory można było nieustannie odnieść wrażenie, że BlackBerry po cichu, ale konsekwentnie wycofywało się z rynku konsumenckiego, dopracowując za to ofertę dla klientów korporacyjnych (Secure Work Space, BES 10, BlackBerry Balance itd). Jednym z elementów tej strategii była zapewne rezygnacja z dopasowania systemu BlackBerry 10 do tabletu BlackBerry PlayBook.

Z drugiej strony, to właśnie Thorsten Heins powiedział, że w perspektywie pięciu lat nie widzi potrzeby posiadania tabletu. Można się z tej wypowiedzi śmiać patrząc na sprzedaż tabletów Apple i Samsunga, ale warto wziąć pod rozwagę możliwości choćby BlackBerry Z30 w połączeniu z funkcjami USB Host, Miracast i innymi. Czy Thorsten aż tak bardzo się mylił? Czas pokaże.

W czasie kadencji byłego już CEO BlackBerry wprowadziło na rynek aż cztery smartfony z nowym systemem operacyjnym. W tym czasie również do platformy BlackBerry 10 przekonało się wielu dużych deweloperów i do dziś coraz więcej aplikacji pojawia się w BlackBerry World. Popatrzcie na starsze jeżynki, jeśli jeszcze je macie. Czy wyobrażacie sobie na nich Angry Birds, NOVA 3, Spidermana, pełną synchronizację z Box i Dropbox, Skype (kamera z przodu!), natywne aplikacje klienckie Instagrama, porty z Androida i wiele, wiele innych aplikacji?

BlackBerry 10 to ogromny skok jakościowy przygotowany jeszcze przez Mike’a Lazaridisa (zakup QNX) i ukończony przez Thorstena Heinsa. BlackBerry 10 to projekt zrealizowany z sukcesem – wspaniały system, coraz lepszy ekosystem, świetne urządzenia – któremu zabrakło marketingu i kilku odważnych decyzji. Ile w tym udziału byłego CEO, a ile rynkowych ograniczeń? Według pierwszych opinii BlackBerry Z30 to ukoronowanie BlackBerry i najlepsza w historii jeżyna, ale chyba z najgorszym w historii wsparciem marketingowym.

Jak oceniacie niecałe dwa lata kadencji Thorstena Heinsa? Czy jego decyzje były słuszne? Czy mógł zrobić coś więcej, jako CEO BlackBerry? Cze jego prognoza, że za pięć lat BlackBerry będzie liderem rynku mobilnego ma jeszcze jakieś szanse spełnienia? Co uważacie za jego zasługi, a co za decyzje zupełnie nietrafione? Czekamy na Wasze komentarze, zarówno subiektywne, jak i obiektywne. Podsumujcie z nami rządy Thorstena w BlackBerry!

  • zebda

    1. Kłamał ws. PlayBook’a.
    2. BB10 nie był w pełni dopracowany, gdy wychodził na rynek. Jak pisał Globe and Mail zarząd RIM bezsensownie podzielił firmę na 2 części, programistów BBOS i BB10 przez co połowa ludzi czuła, że za chwile wylatuje, a druga pisała OS bez pełnego know-how.
    3. Kompletnie zawalił marketing. BB10 nie zaistniał. Wie o nim garstka ludzi. Reszta jest zdziwiona, że BB może być nowoczesne. Nie potrafili wywołać najmniejszego „wow” lub „hype”. A nudę na konferencjach pokazujących nowy sprzęt trzeba chyba liczyć w Heinsach.
    4. Informacja o tym, że BB ma być bardziej biznesowe niż konsumenckie istnieje od niedawna. Przed startem BB10 mówili, że to będzie system, który będzie dla wszystkich, że w końcu mają to co połączy w sobie użytkowość starych jeżyn i rozrywkę znaną z iOS i Androida.

    Otrzymał firmę ze starym systemem, ale nadal znaczącym udziałem w rynku. Zostawia ją z nowym systemem, telefonami, których prawie nikt nie chce i znikomymi udziałami w rynku.
    Ocena może być tylko jedna – negatywna.
    Nie poradził sobie z nią zupełnie. Do cięcia wszystkich możliwych kosztów nadaje się prawie każdy. Do rozwoju firmy jednak nie. Heins pokazał to dobitnie.

    • martin_b

      Pomimo tego, nadal był lepszym CEO niż gruby Mike.

    • Dominik

      10/10! Można mówić, że zrobił sporo i o tym jest powyższy artykuł, ale liczą się efekty, a te są raczej marne w stosunku do jego zapowiedzi. Teraz widzimy jaką miał wizję ‚mobile computing’. Na jego wypowiedzi reagowałem pozytywnie, bo sporo obiecywał, teraz stanę z boku i będę się po cichu przyglądał. Wolę być zaskoczony niż ponownie zawiedziony z powodu niespełnienia obietnic. Nowy CEO musi być twardy, jeśli chce wyprowadzić BB na prostą, o ile to możliwe. Paradoksalnie to trochę mi szkoda, że Fairfax nie dopiął zakupu, wydaje mi się , że wówczas byłyby większe na to szanse.

    • overconscious

      Też tak myślę. Coś tam zrobił, bo BB10 jako system jest udany.
      Co z tego jednak, skoro całokształt zawiódł. Dziwi mnie, że tak dobre telefony jak BB10 mają się nie sprzedawać.

  • OWC

    TH pozytywnie zmienił BlackBerry.
    Nawet zagorzali użytkownicy zaczęli używać dotyku w Q10 zamiast Trackpada.
    Dużo zrobił, ale pisałem już to wcześniej- podszedł do planów ‚po niemiecku’, czyli spokojnie, zaplanowane i dopracowane.
    Rynek smartphonów jednak jest inny..
    Uważam za wielki plus że chcą rozwijać sprzęt dla Prosumer, firm, rządów.
    Mam nadzieje że nie zmienią tego nastawienia.
    Wolę zapłacić więcej za sprzęt, ale mieć solidny kawałek w ręce.

    Dodatkowo:
    nie mozna oczekiwać pełnego sukcesu zupełnie nowej platformy, po nie całym roku na rynku.
    Apple się udało, ale wtedy nie mieli prawie żadnej konkurencji.
    Gdyby wprowadzili BB10 w czasie jak Apple drugiego iP to pewnie mieliby b.duży udział w rynku no i pewnie gierki i więęęcej aplikacji…. Tylko czy nam użytkownikom(firmowym itd.) chodzi o b.duży udział w rynku, gierek itd. czy raczej o to żeby sprzęt DOBRZE działał?!

    • Dominik

      „Uważam za wielki plus że chcą rozwijać sprzęt dla Prosumer, firm, rządów.
      Mam nadzieje że nie zmienią tego nastawienia.
      Wolę zapłacić więcej za sprzęt, ale mieć solidny kawałek w ręce.”
      Ja również, do tego ta otoczka wyjątkowości, zwłaszcza w Polsce. Dodatkowo nie kręci mnie masa aplikacji, wolę niezawodność i prostotę działania. Mam gdzieś duży udział BB w rynku. Tylko czy można przeżyć skupiając się tylko na korporacjach? Nie mówię tu tylko o usługach, ale również o produkcji smartfonów. Nie wydaje mi się, ciekaw jestem w jakim kierunku to pójdzie, ale myślę, że sprzęt tylko dla biznesmenów to już przeszłość.

      • Q10 

        Masz rację. Mam nadzieję że na usługach będą dość zarabiać 😉

  • 1) Dobre programy dla programistów, ale brak sita blokującego maksymalny syf – czasem wystarczała prymitywna aplikacja do nagrody 😛
    2) Wypuszczenie niedopracowanego BlackBerry 10 – 10.2 to minimum…
    3) Z10 jako flagowiec – Q10 powinien być flagowcem od 31.01.13
    4) Pokaz Q10 na premierze BB10, a w sprzedaży sporo później…
    5) Beznadziejny marketing…

    Więc jako programista oceniam dobrze, jako użytkownik – bardzo słabo…

    • Dominik

      Jako flagowce powinny wyjść równocześnie Q10 i Z30. Jeszcze to czekanie kilka miesięcy na pojawienie się w sklepach, porażka.

      • AP 

        Taak- tu też się zgodzę- A Z10 powinien wyjść w cenie Q5 🙂

    • AP 

      Ze wszystkim się zgodzę, choć dzięki prymitywnym aplikacjom nie musiałem się już bardziej starać żeby dostać extra kilkaset dolarów 😛

      • Też tak miałem.

        Ale większość robiących shit-apps raczej przydała się tylko do licznika apliakcji – pytanie, czy warto 😉

  • lndn

    Na CEO Microsoft by pasowal. Oni potrzebuja sympatycznego acz obojetnego wizerunkowo Prezia. Maja produkty, ktore same sie sprzedaja / beda sprzedawac. Nie maja jednak odpowiedniej twarzy od czasu Gatesa. Heins wyplynal na wierzch RIM za wczesnie. I’m trzeba bylo kogos, kto wizjonersko spionizuje te „dominikanska ekipe” do normalnej dzisiejszej roboty, a nie bedzie opowiadal bajki o wszechmocy super-smartfonow BB. W zasadzie ostatnio to, co sie rzeczywiscie zmienilo in plus, to nazwa z RIMM na BBRY. BB10 to jest stary projekt, rozpoczety jeszcze przez poprzedni Zarzad. Nawet BBM jako cross-platform jest alternatywna deska ratunku dla BlackBerry obmyslona jakos tam przez Poprzednikow. Ostatni ponad rok w BB to sa albo jakies kpiny, albo po prostu wakacje 😐

    • lndn

      P.s. Mozecie ten z lekka irytujacy pasek z info o cookies dac na gore strony? W przegladarce BB trzeba by byc Calineczka chyba, zeby tapnac w ‚Niech bedzie’ bez wzbudzania pola adresu 😉

      • Zaraz zerknę czy jest w ogóle taka opcja.

      • Fixed, calineczka niepotrzebna.

        • lndn

          Dzieki w imieniu Userow Q10, zwlaszcza. Teraz trackpad rzeczywiscie juz nam niepotrzebny :))

      • Cierpliwość jest cnotą 😀

        Mi się tam udało 😛

  • Itam

    Ja osobiscie w skali od 1 do 10… dałbym mu 5, może 6…
    Oczywiście dużo dobrego zrobił….
    Nie zadłużył jednak firmy….
    Popełnił jednak bardzo dużo poważnych błędów….
    Dużo zaniedbań…. lekceważenia spraw…..
    Odbiło się to echem na obecnej sytuacji firmy.
    Pamiętam pierwsze wyniki kwartalne po wprowadzeniu BB10…
    Były nawet całkiem dobre….
    Nie rozumiem kto… i dlaczego….
    wpadł na pomysł z ogłaszaniem tego nieszczęsnego przeglądu
    strategicznych alternatyw…. to było jak otwarcie puszki pandory….
    Rozlała się fala negatywnych informacji o firmie….
    Co wtedy zrobił Heins ?
    Ogłosił że nie będzie BB10 na PlayBooka….
    i wypuścił Q5…. (najsłabszy model)
    Ale błędów było dużo więcej…..
    Jak choćby debiut tel mid level po cenie modelu top…
    Opóźnienia i jeszcze raz opóźnienia….
    To Z30 powinien być w styczniu….
    Kłopoty z dostępnością…
    kłopoty z jakością…. słaba bateria…..
    Nie powiedział bym ani słowa….
    ale inżynierowie którzy projektowali ten pierwszy telefon mieli na to DWA LATA….
    Czy to mało czasu aby wypuścić coś dopracowanego ?
    Czy to mało czasu było aby wymyśleć jakąś fajną strategie marketingową ?
    Nawet już mi się nie chce o tym pisać… bo nie chce się denerwować….
    Na początku Heins sprawiał wrażenie pewnego siebie….
    Musze się przyznac że i mnie tym kupił…
    Nie wiem dlaczego…. ale cały czas myślałem że mają jakiegoś asa w rękawie…
    Coś co pozwala mu być tak pewnym swego….
    Niestety zawiodłem się nim…..
    Nie takiego CEO potrzebuje teraz BB….
    BB potrzebuje odważnego CEO…
    z bardziej śmiałym i odważnym podejściem….
    Tego niestety Heinsowi brakowało….

  • Valdemar

    Dobrą odpowiedzią na to pytanie jest zacytowanie informacji o przyjmowaniu zgłoszeń do pozwu zbiorowego przeciwko BB dla akcjonariuszy BB od września 2012 do września 2013. Jak ocenić CEO, który po 10-ciu miesiącach od wdrożenia nowego OS (kamień milowy w nowej jakości funkcjonalności), nowych terminali Z10 i Q10 (narzędzia do wykorzystania tych funkcjonalności i zdobycia nowych klientów) ogłasza stratę 950 milionów USD (wliczając w nią beztrosko wartość zgromadzonych w magazynach nowych terminali) a zaraz po tym informację o przejęciu. Rozmowy o takich transakcjach trwają wiele tygodni więc zaznaczcie na kalendarzu 2013r. kiedy Heins mógł po raz pierwszy powiedzieć OK na propozycję przejęcia i jak to się nakłada na jego deklaracje o „nowym rozdziale dla BB” w 2013r. Akcje BB w grudniu 2012 (w oczekiwaniu na nowy system i terminale) osiągnęły ponad 18USD, a w tej chwili 6,51USD. Wartość spółki zmalała o 65%. I to jest odpowiedź na pytanie jakim CEO był Heins. On sam mógłby tylko dodać ile „ważył” hand-shake na pożegnanie. Zgroza.

    • Robert.S

      Nie ma nowej jakości, są problemy z hardware i software.
      Jak baterie się nie ładują do konca, to smsy się nie wysylają, z10 pada po 6 h pracy intensywnej, nie mówię tu użytkownikach orowadzacych dziennie 10 min rozmow na kartę.

      Całość projektu na razie wątpliwej jakości użytecznej.

      CEO nie potrafił spiąć działu hardware i software.
      Efektem jest kiepskie jedno i drugie.
      Wyraz temu dali klienci i szerokim łukiem omijają BB.
      Uśmiercił tablety i cały ich rynek, ten wbrew wizji torstena ma się dobrze i wciaż rośnie.

      Szkoda ze odszedł tak późno.

      Bb10 życzę jak najlepiej, nie wiem czy ten projekt się powiedzie.

      Straty w 4k murowane.