Android Marshmallow- co nowego w PRIV?

Artur Patnaik
Artur Patnaik
17.04.2016

Pierwsza fala testerów otrzymała już aktualizację do nowej wersji Androida. System w wersji Marshmallow zdecydowanie nie wprowadza rewolucyjnych zmian – aż dziw bierze, że niektóre jego opcje nie były dostępne wcześniej.

Wizualnie nie zmienia się prawie nic – Material Design wciąż pozostaje modny, więc Google nie kombinowało za bardzo. Jak wiadomo zmieniło się za to podejście do aplikacji- teraz to użytkownik rozdaje karty i decyduje na jaki dostęp chce pozwolić instalowanemu oprogramowaniu.

Przy pierwszej próbie dostępu do opcji wymagających uprawnień każda aplikacja będzie prosić użytkownika o zgodę.

Na początku może to być trochę męczące, ale z pewnością użytkownicy na tym zyskają- mnie niesamowicie męczyła przykładowo aplikacja McDonald’s, która potrafiła w ciągu tygodnia sprawdzać moją lokalizację nawet 1000 razy. Za pomocą DTEK lub ustawień systemowych możemy w każdym momencie zmienić zapamiętane uprawnienia.

Oprócz uprawnień aplikacji jest kilka mniejszych zmian jak wybór aplikacji SMS, czy telefonu, dokładniejsza lokalizacja po BT/Wi-Fi, a także zaawansowane ustawienia dźwięków, które znają użytkownicy starszych wersji Androida.

Co bardzo ważne dzięki Marshmallow możemy liczyć na znacznie dłuższy czas pracy akumulatora. 

Funkcja Doze usypia nasz telefon kiedy z niego nie korzystamy i wycisza procesy działające w tle.

Screenshot_20160417-195939

Marshmallow w końcu pozwala także na tworzenie kopii zapasowych i przechowywanie plików aplikacji w chmurze, a dzięki „Now on Tap” system skanuje nasze rozmowy i wykorzystując Google Now wyłapuje ich kontekst podsyłając nam to czego potrzebujemy.

android-6-marshmallow-co-nowego-now-on-tap

Co od BlackBerry dla Androida?

BlackBerry dodało także trochę rzeczy od siebie- świetna klawiatura staje się jeszcze lepsza ze zaktualizowanym silnikiem podpowiedzi, integrację z kontaktami oraz usprawnionemu kursorowi. Jak już wspominałem – DTEK teraz pozwala na zarządzanie uprawnieniami aplikacji i nieustannie monitoruje ich stan. Do tego HUB działa trochę lepiej, a w wersji finalnej ma być znacznie lepiej- dodano integrację z Instagramem, więc wszystko idzie w dobrym kierunku.

Screenshot_20160417-195944

Tak! Dla amatorów fotografii BlackBerry przygotowało tryb ręczny zapewniając kontrolę nad migawką, ISO, ostrością i ekspozycją – dzięki temu PRIV pozwoli na bardziej artystyczne i unikalne zdjęcia. Automatyczne zdjęcia wykonywane PRIV też mają działać szybciej dzięki technologii wykrywania fazy (PDAF), która radykalnie poprawia tempo i dokładność ostrzenia.

Dla największych fanów BlackBerry nie zabrakło nawet minigierki klawiaturowej:)

Screenshot_20160417-195837Screenshot_20160417-195904
Jak widać PRIV idzie do przodu i szkoda tylko, że tak późno- jakby BlackBerry w dniu premiery miało przygotowaną najnowszą wersję Androida dla swojego telefonu to z pewnością stanowiłby jeszcze bardziej łakomy kąsek. W wersji beta wciąż zdarzają się zacięcia- u mnie sporadycznie odpalając aplikacje Zdjęcia i Messenger od Facebooka, ale tylko odpalając i przykładowo widget Messengera cały czas działa, a kliknięcie w aplikacje ją „crashuje”. Do tego gesty poziome w HUB przy delikatnym osunięciu palca są przerywane, ale to wszystko drobne błędy, które już zostały zgłoszone i BlackBerry z pewnością je szybko wyeliminuje. Pozostaje mi tylko dodać- dobra robota i czekam na więcej!