Apple odświeża modele Macbook oraz Macbook Air

Dominik Jonatowski
Dominik Jonatowski
20.04.2016

Dla wszystkich tych, którzy z wypiekami na twarzy śledzą nowości, jakie wprowadza korporacja z Cupertino, mamy informacje nt. ultrabooków. Otóż Macbook oraz Macbook Air zostały odświeżone.

Nowa linia Macbook, która zadebiutowała w ub. roku wraz z portem USB typu C, doczekała się nowych, szybszych procesorów od Intela. Dodatkowo otrzymujemy wydajniejszą grafikę, szybszy dysk oraz dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu, a wszystko to, w tej samej cenie. Jakby tego było mało, fani koloru „różowe złoto” znanego między innymi z najnowszego iPhone SE, otrzymują ten model w tym właśnie kolorze.

Pełne dane techniczne Macbook Early 2016 znajdziecie na stronie Apple. Macbook w najmocniejszej konfiguracji, czyli dwurdzeniowy procesor Intel Core m7 1,3 GHz (Turbo Boost do 3,1 GHz) z 4 MB pamięci podręcznej L3 jest dostępny tylko na zamówienie przez Apple.com.

Oprócz tego, seria Air 13″ w standardzie otrzymuje 8 GB RAM, przy jednoczesnym utrzymaniu ceny na poziomie 4799zł oraz 5799zł, z dyskami 128GB oraz 256GB.

  • Zibski

    2×1,3 Ghz (do 3,1 Ghz) oraz 8 GB RAM w cenie od 4799 zł… Cena tylko za logo Apple.

    • rdf

      płacisz za przyjemność z korzystania i OSX.

      • „płacisz za przyjemność” …:]

        • rdf

          dokładnie tak jest.
          codziennie spędzam kilkanaście godzin przy różnych komputerach. ale tylko kiedy siadam do MacBooka, to oprócz pracy jest to również przyjemność. 😉

          • Dawid Maślanka

            Ja wole Imac’a czy Maca mini w domu. Niemniej na wypady ma to sens. Jako drugie urzadzenie w domu rowniez. 😉

          • rdf

            ja też mam inne komputery. ten ma specyficzne zastosowania. 😉

          • rdf

            AIR ma słaby ekran i jest ciężki. 😉

          • Chodziło mi o samo sformułowanie 🙂 nie powiąż go z Macbookiem to usłyszysz 😀

        • Mong

          Hehe – niektórzy chyba muszą 🙂

        • Rafal

          ja również, lubię to 😉

        • Bat

          Chyba za przyjemność patrzenia na świecące logo. Powieś sobie na ścianie 😉

      • Zibski

        Przyjemność może być taka sama w niższej cenie.

        • rdf

          na przykład? co waży o.8 kg. ma świetny ekran, 256GB SSD, 8 GB RAM, i jednocześnie nie ma wiatraka?

          • Bat

            Świetny ekran w Macbooku????? I tylko 256 GB SSD? Co ty żyjesz w średniowieczu 😀

            Na 8 GB to ile sobie otworzysz stron w przeglądarce? 3 naraz?

            Zobacz Microsoft Surface Book (nie mylić ze zwykłym Surface) albo DELL XPS.

          • Bat

            Aha i wszystkie procki M Intela to linia low-endowa, to tak jak Celerony czy Atomy. Lipa po całości. Ale z drugiej strony, na MacOS nie używasz procka za dużo, bo tam nic nie działa 😉

            A z BlackBerry uciekacie, bo „nie ma aplikacji” 😀

          • Rafal

            Uciekata bo łajba tonie… Na maku nic nie działąjet… ło matko po co mnie łon o ja głupi co ja zrobił maka kupił i nic nie działejet…

            Kretynie miałem więcej BB niż ty lat – po wypowiedziach wnoszę.
            Mogę kupić co chcę i za ile chcę i nie na raty chociaż kij ci do tego.
            Kupuję to co działa i spełnia moje oczekiwannia.
            Kilkanaście lat męki na PC vs 9 miesięcy na Apple i widzę różnicę…

            Więc ciągnij się i instaluj to co mi nie działa… Kisses 4 U princess ;P

          • Rafal

            O tak bawiłem się tym twoim surface… już sama obsługa gestów była tak świetna że nie chciałem odkrywać go bardziej…

            Jak to mówił kiedyś lekko chory na głowę dziadek mojego kolegi, który smarował smalcem windę w bloku w obronie przed podsłuchami kosmitów… „weź koło i pierdolnij się w czoło” buziaki

        • Rafal

          gówno prawda 😉

          • Bat

            Zibski zostaw Rafala, on teraz składa pokłony w stronę jedynego słusznego logo Apple (w stronę Mekki) 😀 Wszystko inne to gówno i gówno prawda. Teraz czas w Polsce na rewolucję, wszyscy mają iPhony to trzeba mieć też MacOS!!! Bo przecież inne urządzenia Apple też muszą być super 😀

            NIE ROZUMIESZ, ŻE CHODZI O LOGO DO CH*JA!!! BĄDŹ PANEM NAD INNYMI, INNYCH FRAJERÓW NIE STAĆ NA APPLE!!! JESTEM BOGIEM UŻYWAM MAKBUKA!!!!! QRWA NA KREDYT!!!!!!!!

          • Rafal

            Na raty kupujesz ? Bo ja gdybym musiał aby spełniać swoje zachcianki to korzystałbym z nokii z marketu. Za dużo czy za mało alkoholu ?

          • nomorelies

            Koleś nie stosuje sie do zasady – piłeś nie pisz. 😉 A Maki widział na wystawie w iSpocie i to, sądząc po tym co pisze, gdzieś w okolicach 2002.

      • Bat

        Jaka przyjemność? Przecież MacOS to katorga i nie ma nic wspólnego z przyjemnym czy nawet prostym interfejsem.

        MacOS nie nadaje się do zastosowań profesjonalnych (to fakt – nie ma tutaj ani aplikacji ani interfejsu do tego). Pracowałem wiele lat w różnych miejscach i na różnych systemach. Lata spędziłem na MacOS, lata na Windowsie i lata na Linuksie.

        Nie jestem hejterem, bo sam spędziłem z tymi systemami dużo czasu.

        MacOS nie nadaje się do niczego, przez swój stary interfejs. Nawet nowe Linuksy są mądrzej zaprojektowane (np. Linux Mint), a Microsoft też już dawno wycofał tradycyjne menu kaskadowe Plik / Edycja / Widok z użytku. Apple zawsze chciało być domeną innowacji, ale w tym systemie nic się nie zmienia i nic nie jest proste.

        Np. totalnie bez sensu jest podwójne menu – pasek na górze z menu otwartej aplikacji + pasek na dole z listą aplikacji. Dlaczego każda aplikacja wygląda inaczej i każda ma swoje menu we własnym oknie + dodatkowe menu kaskadowe na samej górze? Straszne mylące. Zamykanie – wszędzie jest po prawej stronie, nawet w iPhone. W MacOS – po lewej stronie, i nawet nie zamyka aplikacji, tylko ją minimalizuje. Wszystkie te 3 przyciski robią to samo, a żeby wyłączyć aplikację trzeba to zrobić w docku.

        Do tego system jest tragicznie wolny odkąd przeszli na architekturę Intela, nawet animacje często się tną (sic!).

        Dopiero od niedawna w Macu istnieje prawdziwa maksymalizacja okna, która była już w pierwszych Linuksach i Windowsach (95).

        Poza tym nadal nie wiadomo z którego miejsca odpalać aplikację, bo w MacOS mamy aż 5 różnych launcherów oprócz samego docka. Nie wiadomo gdzie są trzymane nasze pliki dokładnie na dysku i nikogo to nie interesuje (trzeba się namęczyć żeby zobaczyć prawdziwe ścieżki folderów).

        System wygląda jak jakiś bardzo stary i zapomniany Linux, nie ma nic wspólnego z prostotą. Kto uważa, że MacOS jest prosty i wygodny ten po prostu się do niego przyzwyczaił i nie ma porównania. Każdy system obecnie jest prostszy, nawet ChromeOS.

        Strasznie wolno się wszystko robi na MacOS, proste czynności wymagają bardzo dużo klikania, jakiekolwiek nawet przełączanie między oknami to tragedia (przypominam, ze dopiero w ostatniej edycji zgapiono od Windowsa przyklejanie okien do krawędzi oraz dodano maksymalizację okna na pełny ekran, która była wszędzie od zawsze poza MacOS), trzeba klikać na dock żeby zobaczyć wszystkie otwarte okna Findera i żeby zamknać Findera, który sam też nie potrafi nic z plikami zrobić prócz bardzo podstawowych rzeczy.

        Mógłbym dalej wymieniać. Specjalnie się zarejestrowałem, żeby o tym napisać, bo nie rozumiem po co komu MacOS, tym bardziej jako „trzeci” komputer? Po co ktoś chciałby się męczyć? Dla logo?

        Na rynku nie ma konkurencji? Zobacz Microsoft Surface Book, SONY Vaio, DELLe (też masz aluminiowe w całości, np. 5737), nawet Chromebooki.

        Nie rozumiem po co płacić za coś tyle kasy, skoro to się nie nadaje do niczego. Nawet sam iOS jest dużo lepszy, bo MacOS jest zapomniany dawno przez Apple: interfejs to lipa po całości, jak rok 1990, wydajność nadal taka sama jak w starych Apple Lisa – do niczego. Ani tu się pograć nie da, bo nie ma gier (dla iOS jest za to masa), ani poważnie posurfować po sieci (bo niewygodnie się przegląda wiele kart i okien na Maku po prostu), ani pracować (bo dzięki interfejsowi nawet pakiet Office staje się straszną katorgą, a alternatyw nie ma; Photoshop ma przeźroczyste tło, gdzie na nasz obszar roboczy prześwituje tapeta…; nie ma profesjonalnych programów do 3D, projektowania pojazdów, budynków itp/.; nie da się pracować jako deweloper na inne platformy niż Mac, bo konsola MacOS nie jest z niczym spójna i nie da się uruchomić czystego serwera na konsoli, gdzie nawet Windows może być kompatybilny z POSIX…).

        Użytkownicy MacOS powinni w końcu wyjść z domu i przejść się do jakiegokolwiek sklepu konkurencji, zobaczyć z jaką łatwością obsługuje się systemy, gdzie jest tylko jedno menu, proste przełączanie między oknami, przyjazne dotykowi, gdzie wszystko po prostu DZIAŁA.

    • Rafal

      nic nadal nie rozumiesz…

  • rdf

    1.2.3 hejterzy na start, 😉

    zauważyłem, że większość ludzi nie rozumie dla kogo i po co stworzono ten komputer.
    on nie ma być stacją roboczą, nie ma służyć do gier, czy do obróbki filmów 4K.

    to ma być twoje drugie, albo trzecie urządzenie – służące do lekkiej pracy w domu, albo w terenie. świetne na wyjazdy. a nawet do zwykłego konsumowania mediów na kanapie.
    podłączone do sieci, bez kabli itp. przeszkadzaczy – idealnie czysta forma.

    alternatywa dla tabletu – ale z pełnym systemem i wygodną klawiaturą.

    nikt inny nie ma teraz takiego laptopa w ofercie, a cena 1299$ dla kogoś, kto zarabia normalne pieniądze naprawdę nie jest kosmiczna.

    płaci się też oczywiście za design – ten jest jedyny w swoim rodzaju i po prostu cieszy palce (tak, faktura aluminium jest genialna) i oczy.

    • Na wyjazdy i na kanapę wolałbym iPada 🙂 Szkoda, że tam nie ma i3/i5 bo wtedy mogłby mieć sens (następca serii Air), a wydawać ponad 6000zł na drugie czy trzecie urządzenie to też dziwne 🙂 Mimo wszystko laptopik na pewno na top 5 najładniejszych i najwygodniejszych urządzeń na rynku. Inna sprawa, że cena 1299$ w USA to wysoka półka, ale w Polsce 6300 to najwyższa półka – nie dziw się więc hejterom 🙂

      • rdf

        „Szkoda, że tam nie ma i3/i5 bo wtedy mogłby mieć sens ”
        nie, bo wtedy konieczny byłby wiatrak.

        „nie dziw się więc hejterom ‚
        hejterom sie nie dziwię, od tego są. dziwię się tylko ludziom, którzy teoretycznie powinni rozumieć po co jest ten sprzęt, a piszą idiotyczne rzeczy. 😉

      • rdf

        „Na wyjazdy i na kanapę wolałbym iPada :)”

        zdecydowanie nie wolałbym. 😉 forma 12 calowego laptopa, który waży 800 gramów, jest bardziej wygodna (dla mnie)/

        • Zależy czy mowa o oglądaniu filmów i konsumpcji treści, czy pisaniu- jak pisanie i praca to wiadomo, że laptop wygodniejszy (ps. wazy 920g :P) tylko do tego ja osobiście wybrałbym minimum 13 cali- dlatego tym bardziej szkoda, że Air nie ma retiny.

          • rdf

            rzeczywiście 920, zasugerowałem się innym urządzeniem. 😉 800 gramów waży surface PRO4, ale bez klawiatury.
            według mnie dużo wygodniej jest trzymać na kolanach coś w formie laptopa niż tabletu.
            mam w domu różne urządzenia i po tablet nie sięgam…. nigdy. 😉
            co do większych modeli, to myślę, że czegoś dowiemy się w czerwcu.

          • Ja odkąd mam yogę 14 też odstawiłem 2 tablety, choć sama yoga ultrawygodna nie jest, ale daje radę w pełni – 3 pro jest sporo wygodniejsza, ale wolałem mieć gt940m w środku na wszelki wypadek 🙂 Wiesz- użytkownicy Mac lubią mieć solidny sprzęt do konkretnych zadań, a PC jeden do wszystkiego, a wtedy trzeba iść na kompromisy.
            Jak wyjdzie Air 13 z retiną to chyba nawet ja się skuszę, więc czekam z niecierpliwością…

          • Itam

            Ja też mam ultrabooka Lenovo Yoge 2 Pro. Cieniutki, piękny ekran (UHD + dotyk), dobra bateria, dysk SSD, wygodna klawiatura. Jestem bardzo zadowolony z tego ultrabooka. Polecam.

          • OWC

            Dokładnie. Do swojego tabletu tez dokupilem klawiature BT..i od razu sie inaczej z tego korzysta! Nie widze sensu trzymac caly czas jedna reka tablet.

        • Bat

          Po co wybierać i męczyć się z MacOS na kompie, a z iOS na tablecie, skoro można mieć 2 w 1 w Surface Book. Do leżenia na kanapie, do pisania na kanapie i do zarabiania na kanapie 😉

    • BogoMIPS

      „a cena 1299$ dla kogoś, kto zarabia normalne pieniądze naprawdę nie jest kosmiczna.”

      Szczególnie w kraju, gdzie mediana zarobków oscyluje wokół kwoty 4000 zł brutto…

      • rdf

        a gdzie ja pisze o naszym kraju? myślisz, że Apple ustalając cenę brało pod uwagę zarobki Polaków? 😉
        poza tym zapewniam cię, że nawet w PL są tysiące ludzi, których stać na ten sprzęt bez mrugnięcia powieką. ludzie z dobrymi zawodami zarabiają tyle co na zachodzie, a koszty życia w PL są dużo niższe.

        • Bat

          Jasne, w Polsce to chyba na kredycie. Teraz rozdają wszystkim na prawo i lewo, zresztą prawie każdy Polak ma telefon w kredycie (czyli na abonamencie, po prostu inna nazwa), bo inaczej nie byłoby ich stać na iPhony.

          Ja chętnie wydaję $1299 na komputer, ale taki, który mi przynosi pieniądze. MacOS pieniędzy nie przynosi tylko je pochłania: traci na wartości już w momencie zakupu, wszystkie lepsze aplikacje są płatne (a i tak bardzo biedne do użytkowania), cały „ekosystem” iTunes itp. nie służy już tylko do muzyki, ale ciągnie opłaty za wszystko. Niedługo powinni dodać jeszcze opłaty za czas korzystania z komputera 🙂

          Niestety, Mac to nie jest komputer ani dla profesjonalistów (kiepski interfejs i brak aplikacji pro), ani dla rozrywki (brak gier). To jest komp tylko dla ludzi, którzy chcą się pochwalić logo Apple i nikogo poza tym 🙂 Hipsterka taka 🙂

          To, że jakichś ludzi stać na $1299 bez mrugnięcia okiem (za gotówkę) to nie znaczy, że warto je wydać. W tej cenie można mieć profesjonalny sprzęt, z dotykiem, lepszym hardware, ekranem, i systemem z nowoczesnym interfejsem, gdzie wszystko działa 🙂 I można podłączyć urządzenia, bo na MacOS to nawet problem z drukarkami jest…

    • W pełni się z Tobą zgadzam, ale dopowiem coś od siebie oczywiście nie wszystko każdemu pasuje tak jak każde urządzenie nie w każdej ręce dobrze leży. Moja przygoda z applem zaczęła się, od otrzymania ipada z retiną jako nagrody za sprzedaż w korporacji, której pracowałem – nie używam go dziś i używać nie mam zamiaru, po zawieruchach z BB10 nabywałem jako dodatkowy gadżet iphona 5s, dla mnie nie wniósł nowej wartości na codzień dzwonie z BB classic, współpracownicy i kontrahenci zwracali mi uwagę, że słabo mnie słuchać. Ale MACBOOK to jest zupełnie inna bajka wachlowałem się z nabyciem macbooka wybijałem sobie z głowy, mając z tyłu głowy serotypy, żaden nie ma odzwierciedlenia w faktach, komputer jak na to co oferuje – a oferuje niezawodność w każdej sytuacji jest tego wart, i zadałem sobie pytanie gdybym musiał nabyć ten sprzęt ponownie zrobiłbym to bez wahania. Jedyne co trzeba zrobić to trochę zmodyfikować swój warsztat pracy. nic się nie wiesza, nie kreci się ciągle jak w windowsie „kółeczko” z aktualizacją panujesz nad wszystkim.

      • nomorelies

        Ja od dawna używałem Maków, ale iPhona długo nie chciałem. Nie podobały mi się zarówno hardware, jak i software.
        Dopiero w tym roku uznałem, że iOS odpowiednio dojrzał i kupiłem 6S. Jestem bardzo zadowolony. Jakość połączeń jest w porządku.

      • Bat

        Nic się nie wiesza na Macu? Jak używasz tylko Findera to może i prawda. Tam się nie ma co wieszać, bo tam nic nie działa, a mimo to i tak system chodzi wolno i topornie.

        Nie wiem jakiego Windowsa miałeś ostatniego, ani na jakim sprzęcie, ale Windows 8 i 10 na dyskach SSD, prock Intel iCore i trochę więcej RAMu (może być nawet gorsza specyfikacja niż w MacOS) chodzi bezbłędnie i wszystko na nim działa + także dotyk, czego nie masz w MacOS.

        MacOS jest tylko pod myszkę i dziwne, że nawet z nią nie potrafi dobrze działać.

        Ale rozumiem, że przeglądasz tylko internet i przeglądarka to jedyna aplikacja odpalona na Macu 🙂

        W ogóle ostatnie raporty na temat bezpieczeństwa pokazują jasno, że najwięcej luk wykrywanych jest w MacOS i iOS. Jak mówiłem te systemy nigdy nei były robione pod wydajność czy bezpieczeństwo, a MacOS został po prostu olany przez Apple lata temu. Nie dziwi fakt, że te systemy są obecnie najbardziej podatne na wirusy i wycieki danych.

    • Bat

      Niestety nie masz racji, poza tym że MacOS nie nadaje się do zastosowań profesjonalnych (to fakt – nie ma tutaj ani aplikacji ani interfejsu do tego). Pracowałem wiele lat w różnych miejscach i na różnych systemach. Lata spędziłem na MacOS, lata na Windowsie i lata na Linuksie.
      Nie jestem hejterem, bo sam spędziłem z tymi systemami dużo czasu.

      MacOS nie nadaje się do niczego, przez swój stary interfejs. Nawet nowe Linuksy są mądrzej zaprojektowane (np. Linux Mint), a Microsoft też już dawno wycofał tradycyjne menu kaskadowe Plik / Edycja / Widok z użytku. Apple zawsze chciało być domeną innowacji, ale w tym systemie nic się nie zmienia i nic nie jest proste.

      Np. totalnie bez sensu jest podwójne menu – pasek na górze z menu otwartej aplikacji + pasek na dole z listą aplikacji. Dlaczego każda aplikacja wygląda inaczej i każda ma swoje menu we własnym oknie + dodatkowe menu kaskadowe na samej górze? Straszne mylące. Zamykanie – wszędzie jest po prawej stronie, nawet w iPhone. W MacOS – po lewej stronie, i nawet nie zamyka aplikacji, tylko ją minimalizuje. Wszystkie te 3 przyciski robią to samo, a żeby wyłączyć aplikację trzeba to zrobić w docku.
      Do tego system jest tragicznie wolny odkąd przeszli na architekturę Intela, nawet animacje często się tną (sic!).

      Dopiero od niedawna w Macu istnieje prawdziwa maksymalizacja okna, która była już w pierwszych Linuksach i Windowsach (95).

      Poza tym nadal nie wiadomo z którego miejsca odpalać aplikację, bo w MacOS mamy aż 5 różnych launcherów oprócz samego docka. Nie wiadomo gdzie są trzymane nasze pliki dokładnie na dysku i nikogo to nie interesuje (trzeba się namęczyć żeby zobaczyć prawdziwe ścieżki folderów).

      System wygląda jak jakiś bardzo stary i zapomniany Linux, nie ma nic wspólnego z prostotą. Kto uważa, że MacOS jest prosty i wygodny ten po prostu się do niego przyzwyczaił i nie ma porównania. Każdy system obecnie jest prostszy, nawet ChromeOS.

      Strasznie wolno się wszystko robi na MacOS, proste czynności wymagają bardzo dużo klikania, jakiekolwiek nawet przełączanie między oknami to tragedia (przypominam, ze dopiero w ostatniej edycji zgapiono od Windowsa przyklejanie okien do krawędzi oraz dodano maksymalizację okna na pełny ekran, która była wszędzie od zawsze poza MacOS), trzeba klikać na dock żeby zobaczyć wszystkie otwarte okna Findera i żeby zamknać Findera, który sam też nie potrafi nic z plikami zrobić prócz bardzo podstawowych rzeczy.

      Mógłbym dalej wymieniać. Specjalnie się zarejestrowałem, żeby o tym napisać, bo nie rozumiem po co komu MacOS, tym bardziej jako „trzeci” komputer? Po co ktoś chciałby się męczyć? Dla logo?

      Na rynku nie ma konkurencji? Zobacz Microsoft Surface Book, SONY Vaio, DELLe (też masz aluminiowe w całości, np. 5737), nawet Chromebooki.

      Nie rozumiem po co płacić za coś tyle kasy, skoro to się nie nadaje do niczego. Nawet sam iOS jest dużo lepszy, bo MacOS jest zapomniany dawno przez Apple: interfejs to lipa po całości, jak rok 1990, wydajność nadal taka sama jak w starych Apple Lisa – do niczego. Ani tu się pograć nie da, bo nie ma gier (dla iOS jest za to masa), ani poważnie posurfować po sieci (bo niewygodnie się przegląda wiele kart i okien na Maku po prostu), ani pracować (bo dzięki interfejsowi nawet pakiet Office staje się straszną katorgą, a alternatyw nie ma; Photoshop ma przeźroczyste tło, gdzie na nasz obszar roboczy prześwituje tapeta…; nie ma profesjonalnych programów do 3D, projektowania pojazdów, budynków itp/.; nie da się pracować jako deweloper na inne platformy niż Mac, bo konsola MacOS nie jest z niczym spójna i nie da się uruchomić czystego serwera na konsoli, gdzie nawet Windows może być kompatybilny z POSIX…).

      Użytkownicy MacOS powinni w końcu wyjść z domu i przejść się do jakiegokolwiek sklepu konkurencji, zobaczyć z jaką łatwością obsługuje się systemy, gdzie jest tylko jedno menu, proste przełączanie między oknami, przyjazne dotykowi, gdzie wszystko po prostu DZIAŁA.

      • Bat

        Zapomniałem wspomnieć jeszcze o problemach ze sterownikami i urządzeniami. Zapomnijcie o peryferiach innych niż ze stajni Apple 🙂 Praktycznie nic nie działa.

      • nomorelies

        Mam nadzieję, że ten post to żart. ;))

        Jeżeli nie, to jesteś nienormalny i OSX widziałeś na obrazku. to BZDURY.

        • Bat

          Jakie bzdury? Czyli przeczysz, że MacOS ma menu na górze i docka na dole + masę launcherów? Dla ciebie to jest nowoczesne rozwiązanie, oszczędzające miejsce na ekranie i czas pracy? 😀

          Widzisz, ja w przeciwieństwie do ciebie długo pracowałem na MacOS, a nie przeglądałem youtube…

          Nienormalny to może być człowiek używający MacOS 😀 Produktywność od razu spada o przynajmniej 70%. Chcesz porównać? Postaw Macbooka obok nawet taniego Lenovo z SSD i wykonaj te same czynności na obu… w Mac OS 5 razy więcej klikania i dużo więcej czasu, żeby wykonać te same zadania. Pomijam nawet fakt, że nadal nie działa tam zamykanie programów poprzez X!!!

  • Bat

    W przypadku BlackBerry to wszyscy uciekają, bo „nie ma aplikacji”.

    Ale wystarczy stworzyć urządzenie z systemem bez aplikacji, dodać logo z jabłkiem i już mamy bestseller 🙂
    Gdyby BlackBerry miało to samo, co teraz, ale wychodziło spod logo Apple to też by się sprzedawało.

    Skąd to wiem? Pierwszy iPhone miał 0 aplikacji i możliwości, nawet nie nagrywał wideo, nie miał kopiuj/wklej czy bluetooth, MMSów i systemu plików. Teraz chociaż nagrywa wideo, ale plikami nadal nie da się zarządzać 🙂

    MacOS to jest wiecznie stary system, który Apple ma gdzieś, na który nie ma w ogóle profesjonalnych aplikacji, albo są tylko namiastki, które działają bardzo średnio (np. pakiety Adobe czy Office działają 100 razy lepiej pod Windowsem).

    MacOS to nawet gorzej niż BB10, bo tutaj nie ma aplikacji, a te które są działają słabo 🙂

    • Zibski

      Bardzo dobry komentarz.