Policja w posiadaniu klucza szyfrującego BlackBerry i odpowiedź CEO Chena

Artur Patnaik
Artur Patnaik
20.04.2016

W ostatnich dniach rozwinął się temat przejęcia kluczy szyfrujących wiadomości BlackBerry przez kanadyjską policję. Klucze miały zostać pozyskane w 2011 roku w ramach projektu „Clemenza” i od tej pory pozwoliły na przechwycenie i odkodowanie ponad miliona wiadomości BBM.

Myślę, że każdy z nas wiedział, że dla klientów indywidualnych urządzenie od BlackBerry nie zapewnia 100% anonimowości, gdyż od lat była o tym mowa, szczególnie w sytuacji ataków terrorystycznych w Londynie, czy Mumbaju toczyły się walki z kanadyjską firmą, która nie mogąc kontrolować konsumentów wykupujących BIS była moralnie, a czasem prawnie zobligowana do współpracy ze służbami specjalnymi.

W oficjalnym oświadczeniu CEO John Chen potwierdził, że jedynym nieskazitelnym do dnia dzisiejszego elementem infrastruktury BlackBerry jest BES. „Od dawna otwarcie przyznajemy, że firmy technologiczne jak dobrzy obywatele powinni współpracować z policją, ale w rozsądnym stopniu” przyznał Chen. Nie wyjawił jednak czy klucze szyfrujące BBM, czy BIS zostały przekazane zgodnie z polityką BlackBerry, czy pozyskane w inny sposób. Dodał tylko: „Dla BlackBerry jest różnica pomiędzy czynieniem dobra i zła, jak w przypadku pomocy w uchwyceniu kryminalistów, czy powstrzymania służb wywiadowczych od inwigilacji obywateli – włącznie z sytuacją w której odmówiliśmy rządowi Pakistanu dostępu do naszych serwerów”.

BES to największy atut firmy, który pomimo bardzo słabej sprzedaży urządzeń sprawi, że BlackBerry jeszcze przez wiele lat będzie obecne na rynku.

Project Clemenza trwał od 2010 roku do 2012, czyli przed objęciem stanowiska CEO przez Chena, a co istotne przez tyle lat jeszcze nikt nie był w stanie narazić na szwank reputacji BES, czyli jednego z niewielu rozwiązań bez backdoora, a do którego klucze szyfrujące są w posiadaniu jedynie właściciela infrastruktury. Dla telefonów z systemem BlackBerry 10, pakiet BIS nie obowiązuje, a transfer danych odbywa się przez zwyczajny plan operatora i międzynarodowe serwery.

W artykułach Vice Canada i Motherboard dowiemy się, że dzięki współpracy BlackBerry z policją wiele organizacji przestępczych zostało rozbitych, a na koniec dnia bezpieczeństwo ludzi jest najważniejsze. Szczerze mówiąc mam wrażenie, że gdyby nie NSA i próby podsłuchiwania całego świata, to do służb bezpieczeństwa mielibyśmy o wiele większe zaufanie i taki temat w ogóle nie wzbudzałby emocji. A jak wygląda Wasze zdanie na ten temat?