PRIV: najlepszy telefon, niższa cena oraz 2 kolejne BlackBerry w 2016

Artur Patnaik
Artur Patnaik
08.04.2016

BlackBerry PRIV być może nie jest ogromnym hitem sprzedażowym, ale miejmy nadzieję, że chociaż na siebie zarobił dzięki dużej marży i limitowanej dostępności. Pomijając jego cenę to wciąż świetny smartfon, a w weekend opowiem Wam jak wyglądał kolejny miesiąc korzystając z najlepszego telefonu z klawiaturą na rynku, ale z Androidem na pokładzie.

PRIV jako bardzo wyjątkowy telefon w tegorocznym wydaniu Smartphone Madness portalu Tom’sGuide zdobył tytuł najlepszego smartfona 2016 roku. Owszem- 2016, gdyż w zestawieniu brały udział także takie modele jak Galaxy S7 i S7 Edge, Alcatel Idol 4 oraz LG G5.

PRIV pokonał w ostatniej rundzie najnowszego Alcatela, zdobywając 69% głosów. Co ciekawe PRIV w żadnym z pojedynków nie uzyskał mniejszego wyniku, więc wygrana w finale tylko potwierdza jego pozycję. Oczywiście większość głosów pochodzi z wysokiej aktywności fanów marki, którzy wiernie śledzą wszelkie informacje powiązane z kanadyjskim producentem smartfonów. Co jednak mocno dziwi to jak nijaki HTC One A9 pokonał iPhone’a 6S?

S-Madness16-Bracket-FINAL

Co więcej PRIV w tym tygodniu zyskał nową, niższą cenę- w oficjalnym sklepie BlackBerry kosztuje już tylko 649$, czyli 100$ taniej niż iPhone 6S Plus 16GB. Miejmy nadzieję, że wkrótce niższe ceny trafią też do nas.

W ostatnim wywiadzie z The National CEO BlackBerry przyznał, że PRIV był ustawiony na trochę zbyt high-endowej półce i „prawdopodobnie” zarząd popełnił błąd wyceniając go na tyle. Myślę, że większość z nas się z nim spokojnie zgodzi. W końcu ciężko wydać takie pieniądze na trochę nieznany grunt- kibice marki bali się innego systemu operacyjnego, a preferujący Androida jego optymalizacji i powrotu do klawiatury.

John Chen po raz kolejny podkreślił, że w ostatnim kwartale dział urządzeń działał nieco sprawniej, ale jeśli nie zacznie przynosić zysków, to zostanie zamknęty. 

Na pocieszenie, CEO zapowiedział, że planowane telefony w 2016 roku to jeden model z klawiaturą, a drugi całkowicie dotykowy. W trakcie wizyty w Abu Dhabi dodał: „Wielu z naszych klientów korporacyjnych przyszło z wyznaniem, że kupią nasz telefon, ale 700$ to jednak za dużo- bardziej zainteresowani byliby ceną na poziomie 400$”.

Teraz z pewnością BlackBerry ma ostatnią szansę na ugranie czegokolwiek na rynku smartfonów- pytanie tylko czy firma w końcu nauczy się na swoich błędach, czy jednak schowają głowę w piasek i zrezygnują z 20-letniego dziedzictwa projektowania urządzeń mobilnych.