BlackBerry uczy się na błędach i wciąż planuje zwojować rynek smartfonów

Artur Patnaik
Artur Patnaik
04.05.2016

Choć wielu z nas było już przekonanych, że CEO BlackBerry zmierza do zamknięcia działu telefonów, to po raz kolejny John Chen przekonuje, że tak nie jest. CEO przyznał, że software jego firmy jest uniwersalny i skierowany dla wszystkich profesjonalistów, a z kolei hardware będzie dla najbardziej wymagających, którzy choć nie muszą się na niego zdecydować to chce im zapewnić wybór bezpieczniejszej alternatywy na rynku.

Prezes potwierdził w ostatnim wywiadzie z Bloomberg, że do końca tego roku fiskalnego (tj. luty 2017) firma wyda 2 nowe smartfony.

John Chen cały czas rozmawia z klientami biznesowymi aby poznać ich opinie na temat PRIV i tego co chcieliby zobaczyć w następnych modelach. Dzięki temu jeszcze jest szansa na utrzymanie serii smartfonów, która kiedyś zrewolucjonizowała mobilny biznes. Od teraz prezes BlackBerry zapowiedział też, że wprowadzi tzw. segment reporting, czyli sprawozdania z poszczególnych segmentów działalności, aby zachować transparentność dla inwestorów w kwestii postępów.

CEO dodał też, że wbrew opinii mediów wcale nie przedłuża na siłę nieuniknionego, czyli upadku jego działu hardware. Chen we wrześniu ubiegłego roku wspomniał pierwszy raz, że jeśli telefony nie zaczną przynosić dochodów to z nich zrezygnuje, więc musi minąć przynajmniej rok aby się o tym przekonać. Osobiście uważam, że skoro prawdopodobnie dopiero we wrześniu wydadzą drugi z 3 smartfonów z Androidem to wciąż będzie zbyt wcześnie na taką decyzję, więc po raz kolejny nasuwa się pytanie, czy 10 miesięcy czekania na tańszą alternatywę dla PRIVa to nie zbyt długo?