Oracle gotowe na drugą bitwę z Google. Kto wygra wojnę?

Adrian Wilczek
Adrian Wilczek
16.05.2016

Oracle po raz kolejny wytacza ciężkie działa przeciwko gigantowi, który stworzył mobilną platformę Android.

Android wykorzystujący API Javy jest znów na celowniku Oracle, które już drugi raz wzywa Google na drogę sądową, celem odszkodowania za użycie ich rozwiązania (wcześniej firmy Sun Microsystems). Popularność to jednak nie same pozytywy, gdyż w związku z tym sporo firm chce pośrednio czerpać zyski za sukces platformy od giganta z Mountain View, a Oracle jest w tej kwestii na dobrej drodze. Roszczenia dotyczące odszkodowania zostały kolejny raz złożone do sądu, gdyż wcześniejszy proces, w którym uznano, że Google jednak naruszyło prawa autorskie firmy z Kalifornii, nie był w stanie uzasadnić, czy zasady dozwolonego użytku zostały prawidłowo zinterpretowane przez twórców Androida, a mówi się o aż 37 rozwiązaniach Oracle użytych do jego stworzenia.

Zasady dozwolonego użytku dzieli się na dwie grupy. Pierwsza z nich to użytek osobisty, natomiast drugi to użytek wykraczający po za zakres osobisty. Z kwestii prawnej z użytku osobistego są całkowicie wyłączone wszelkie programy komputerowe, co oznacza, że kopii programów nie wolno wypożyczać czy odstępować nawet znajomym, chyba że licencja jego użycia na to wyraźnie zezwala. „Dozwolony użytek wykraczający poza zakres osobisty jest w polskim prawie unormowany w formie dość szczegółowej listy określającej, kiedy i jak jest dopuszczalny, przy czym w niektórych sytuacjach jest on uwarunkowany przynajmniej próbami otrzymania zgody od właściciela praw autorskich lub może wiązać się z roszczeniami finansowymi z jego strony, nie jest to zatem ścisły odpowiednik terminu fair use z anglosaskiego prawa.” – Wikipedia.

Taka definicja „użytku” w prawie Amerykańskim jest całkiem inaczej sformułowana i nie rozróżnia tych dwóch grup, dlatego ciężko jest podjąć decyzję w sprawie tego sporu, gdzie w stawkę wchodzi 9,3 miliardów rekompensaty, jakie wyliczyło Oracle i chcąc wywrzeć presję na organie sądowniczym dodaje, że przychód Google z Androida szacuje się na 42 miliardy dolarów z czego 21 miliardów to czysty zysk.

Ze względu na to, że prawo amerykańskie ma charakter precedensowy, zasady fair use są stale uściślane przez orzeczenia sądów w konkretnych sprawach. Zbiór tych orzeczeń tworzy faktyczne granice dozwolonego użytku, które stale się zmieniają, w szczególności w stosunku do mediów elektronicznych i internetu. Np. orzeczenie Sądu Najwyższego USA z 2005 r. w stosunku do firmy Napster wyraźnie obciążyło operatorów sieci wymiany plików typu P2P odpowiedzialnością za każde naruszenie zasad fair use dokonane przez ich użytkowników, co spowodowało bankructwo tej firmy.”

W każdym razie adwokaci Google ciągle podtrzymują swoje usprawiedliwienie, że Java jest „oprogramowaniem wolnym i każdy może korzystać z niego bezpłatnie” (open-source), ale sam do końca nie jestem przekonany, czy twórcy Androida mogą go wykorzystywać bez żadnych przeszkód.

Foto: fossbytes