iPhone bez podsłuchu to nowy projekt Edwarda Snowdena

Adrian Wilczek
Adrian Wilczek
25.07.2016

Edward Snowden, autor wycieku tajnych amerykańskich dokumentów potwierdzających podsłuchiwanie przez NSA m.in. przywódców europejskich krajów, jest w trakcie przygotowania wyjątkowego etui do telefonu, które pokaże czy nasz telefon jest na podsłuchu.

Snowden wraz ze swoim współpracownikiem i hakerem Andrew Huangiem, zaprezentował naukowcom z amerykańskiego Massachusetts Institute of Technology (MIT) projekt, który pozwoli stwierdzić, czy telefon wysyła ukryte sygnały do agencji wywiadowczych. Anty-podsłuchowe etui będzie filtrowało ruch sieci GSM, Wi-Fi i Bluetooth. Dzięki temu projektowi chcemy dać, głównie dziennikarzom, narzędzie które pozwoli im stwierdzić, czy ich smartfon jest śledzony lub, czy udostępnia swoją lokalizację, gdy jest w trybie samolotowym – czytamy w dokumentacji technicznej urządzenia. Pomysł, by w taki sposób sprawdzać, czy dane urządzenie nie będzie niepostrzeżenie zbierać danych i wysyłać ich do danego odbiornika jest bardzo realnym projektem, który ma bardzo duży prawdopodobieństwo na sukces.

Acr821342097496832-22981

Etui ma być niezależne od telefonu, z własną baterią i ekranem, i pozwalać na podgląd sygnałów z telefonu oraz będzie informować użytkownika o ewentualnych nieautoryzowanych transmisjach. W ten sposób zapobiegnie namierzeniu i zabezpieczy urządzenie przed malwarem.

Acr821342097496832-8341-1024x768

Plan i metoda działania tego etui została już przedstawiona w MIT Media Lab na terenie Instytutu Technologicznego w Massachusetts przez Snowdena, który twierdzi, iż przełączenie urządzenia w tryb samolotowy w dalszym ciągu nie eliminuje wysyłanie sygnałów radiowych, dlatego ich wspólnie opracowane etui ma za zadanie monitorować moc nadawania dwóch anten w iPhonie i powiadamiać użytkownika o nadmiernym ich użyciu poprzez dźwięk, ale zanim to nastąpi Snowden i Huang muszą zbudować prototyp, w którym będzie umieszczona elektronika wraz z czujnikami nie mówiąc o produkcji, lecz mają nadzieję, że pierwsze testy zostaną przeprowadzone w przyszłym roku.

Twórcy wierzą, że ich rozwiązanie pomoże uchronić dziennikarzy i innych działaczy przed zdradą ze strony ich własnych urządzeń. W opracowaniu wspominają śmierć Marie Colvin, korespondentki wojennej zabitej przez syryjskie siły rządowe w 2012 r. Tragedia miała być konsekwencją nieuprawnionego śledzenia telefonu dziennikarki.