7000$ pensji na stażu? Apple wie jak zadbać o milczenie swoich pracowników

Artur Patnaik
Artur Patnaik
29.08.2016

Niezwykła historia o stażu w jednej z najpotężniejszych firm na świecie została opublikowana na ramach Business Insider. Choć wiadomo, że Apple ma swoje dobre i złe strony, to nie można powiedzieć, że nie dba o portfele swoich pracowników. Na samym stażu zatrudnieni dostają blisko 7000$ miesięcznie.

Właśnie otrzymaliśmy pracę marzeń, ale nie możemy się nią pochwalić znajomym, opublikować statusu na Facebooku, ani wymienić naszych osiągnięć zawodowych w CV – tak pokrótce wygląda zatrudnienie u twórców iPhone’a.

„Chcą wydawać produkty z których wszyscy są zadowoleni, ale nikt o nich wcześniej nie wiedział” Powiedział były stażysta w Apple, który prosił o podpisanie go Brad. Jak opowiada poza najbliższą rodziną, zatrudniony nie może nikomu nic powiedzieć o swojej pracy. Wszystko to przekłada się na wyjątkową atmosferę w miejscu pracy, która znacznie różni się od tego co spotkamy w innych firmach z Krzemowej Doliny.

Od czego się zaczyna?

Rozmowa rekrutacyjna w Apple znacznie różni się od tego co spotka kandydatów u konkurencji. Firma z Cupertino organizuje wywiad z kandydatami pod konkretne stanowisko, więc manager odpowiedniego zespołu przeprowadza rozmowę, podczas gdy Google, czy Facebook przeprowadzają bardziej ogólne spotkania, a dopiero potem wybierają do jakiego zespołu stażysta będzie przynależeć. Sam proces jest jednak dość prosty i jak tylko Brad usłyszał, że się dostał to od razu zgodził się na wszystko zanim jeszcze poznał warunki. A na nie nie można narzekać.

Zgodnie ze słowami Brada stażysta w Apple zarabia 38$ za godzinę, a to pokrywa się z anonimowymi donosami na portalu Glassdoor, co przekłada się ok. 6700$ miesięcznie. Oczywiście nadgodziny są liczone ekstra, a wszystko powyżej 40 godzin jest wyceniane o połowę więcej, a jak stażyści przepracują ponad 60 godzin tygodniowo otrzymają już podwójną stawkę godzinową.

Dzięki takim wynagrodzeniom młody informatyk może już zacząć odkładać na przyszłość, szczególnie, że nie muszą płacić za mieszkanie. Oczywiście jeśli tylko im nie przeszkadza mieszkanie z innym stażystą w jednym mieszkaniu. Jest to świetny sposób na poznanie osób z całego świata o podobnych zainteresowaniach, a jeśli stażysta na to się nie zdecyduje, to i tak otrzymuje 1000$ wsparcia na czynsz. Co więcej za samą przeprowadzkę w kierunku Bay Area dostaje się 3300$ – w końcu sprowadzają studentów z całego świata, więc nie chcą aby zmiana środowiska była dla nich zbyt ciężka.

Tajemnica przede wszystkim

2495394-konferencja-apple-cupertino-kalifornia

Celem Apple jest „zaskoczenie i zachwycenie” podaje Brad, więc dla firmy kluczowe jest trzymanie projektów w jak największej tajemnicy. W tym celu nawet różne zespoły wewnątrz firmy są odizolowani od siebie przez blokowanie dostępu do poszczególnych budynków.

„Wszystko jest całkowicie odizolowane, na terenie całego kampusu nie można robić zdjęć; to wręcz szalone” podsumowuje były stażysta.

Już pierwszego dnia każdy zatrudniony musi przejść specjalny trening z tego jak funkcjonuje ścisła tajemnica na terenie kampusu.  Często zdarza się, że ludzie pracują nad jakimś produktem, a nie mają pojęcia czym on jest. Niektórzy zatrudnieni donosili, że pracowali nad wyświetlaczem iPada 9.7″ bez żadnego pojęcia do czego ma służyć – dopiero jak ich CEO pokazywał się na scenie zdawali sobie sprawę, że przecież oni to współtworzyli. Niektórym taka tajemniczość jak najbardziej odpowiada – w końcu pracują nad ściśle tajnym projektem, o którym nikt nie ma pojęcia, a potem trafia do dziesiątek milionów osób.

Dyrektorzy też zaglądają

Cassidy-Ive-and-the-Apple-Car-1200

Apple daje szanse stażystom skontaktować się z najważniejszymi przedstawicielami firmy dzięki konferencjom na których pojawiają się takie postacie jak Jony Ive, czy Tim Cook. Podczas takich spotkań omawiane jest czym się zajmuje dana jednostka i jak wygląda awansowanie na wyższe stanowiska. Omawiane są też niektóre trudności – np. z którymi wicedyrektor ds. technologii aparatów dla urządzeń Apple musiał się zmierzyć przy opracowywaniu iPhone’a 6. Ponoć narodził się wtedy spory konflikt pomiędzy jego zespołem, a szefem designu – Jonym Ive.

Jony Ive był zdecydowanie przeciwko wystającemu aparatowi, który zagościł w tym smartfonie, ale wyjścia były dwa – albo grubsze urządzenie, albo gorsza kamera. Ostatecznie dobrze wiemy jak zadecydowali, a wkrótce w ich ślady poszli kolejni producenci smartfonów.

Po co pracować gdzieś indziej? 

Poza bardzo rygorystycznym przestrzeganiem tajemnic atmosfera w Apple jest ponoć bardzo przyjazna. W Google, czy Facebooku bardzo dużo pracowników po jakimś czasie odchodzi aby za zaoszczędzone pieniądze otworzyć swój własny biznes, a w Apple zatrudnieni zostają na sporo dłużej. Młodzi zwykle mogą liczyć na stałe zatrudnienie po zakończeniu stażu, a dzięki odpowiednim warunkom współczynnik lojalności jest bardzo wysoki. Wszystko oczywiście się opłaci, gdyż Apple bardzo sowicie wynagradza nawet najniższych szczeblem.

„Na kampusie zobaczysz przyjeżdżających pracowników w sportowych, drogich autach, a to tak naprawdę zwykli inżynierowie, a nie wysoko postawieni menedżerowie. Nic więc dziwnego, że nie chcą odchodzić” podsumowuje Brad w swoim wywiadzie.