To Uber zrewolucjonizuje rynek autonomicznych pojazdów? Jest już partnerstwo z Volvo

Artur Patnaik
Artur Patnaik
18.08.2016

Uber i Volvo podpisały umowę o partnerstwie, której celem jest opracowanie autonomicznego samochodu. Aby to osiągnąć ich joint venture zasilony został kwotą 300 mln dolarów.

Odległa przyszłość? Wręcz przeciwne – najbardziej niesamowity w dzisiejszym komunikacie prasowym jest fakt, że jeszcze w tym miesiącu po niektórych klientów w amerykańskim Pittsburgh przyjadą autonomiczne pojazdy.

„Uber i Volvo wykorzystają ten sam pojazd bazowy w kolejnym etapie strategii stworzenia autonomicznego auta” ogłosiła szwedzka spółka. „Uber doda opracowany przez siebie system autonomicznego prowadzenia do bazowego pojazdu Volvo”. Oznacza to, że Uber odkupi taki „bazowy” samochód od Volvo, by zainstalować w nim swój własny system. Volvo na tej podstawie będzie w stanie w przyszłości opracować następną generację własnego samochodu autonomicznego. Pierwsza wariacja powstanie na bazie modelu Volvo XC90.

Od kilku miesięcy najbogatszy start-up na świecie prowadzi rozmowy z różnymi koncernami samochodowymi w tym z Fordem, Toyotą i Fiatem. CEO Ubera bardzo rozsądnie zauważa, że nie ma sensu budowanie własnego samochodu skoro rynek motoryzacyjny jest tak rozwinięty i zróżnicowany. Dzięki licznym partnerstwom jego firma skupi się na opracowywaniu nowych technologii, a „bazę” mogą brać od innych producentów.

Już wkrótce taksówka sama przyjedzie po klienta

5 (1)

Nie wiemy dokładnie jak będzie wyglądała autonomiczność wariacji Volvo XC90, która pod koniec miesiąca odbierze pierwszych pasażerów Ubera, ale na pewno będzie wyposażony w sporo kamer, czujników i radarów. Na ulice do końca roku ma wyjechać ok. 100 takich pojazdów. Oczywiście będą nadzorowane przez ludzi, gdyż w tak ważnym dla branży momencie wszystko musi być pod kontrolą.

2 dni temu we Francji doszło do wypadku z udziałem Tesli Model S. W czasie jazdy próbnej w aucie zapalił się akumulator, ale na szczęście pasażerowie zdołali się ewakuować z samochodu zanim doszczętnie spłonął. Jest to spora rysa na wizerunku producenta elektrycznych pojazdów, który także stara się podbić rynek automotive.