Małe, ale piekielnie użyteczne: Recenzja GPS Trackimo

Adrian Wilczek
Adrian Wilczek
30.09.2016

Dron, samochód, zwierzaka, ważną paczkę, czy bagaż – wszystko możemy mieć pod stałą kontrolą dzięki Trackimo, czyli miniaturowemu nadajnikowi GPS, który ma zapewnić monitoring cennej dla nas rzeczy godny ery smartfonów. Czy tak jest w praktyce? Zapraszamy do pierwszej recenzji BBNews urządzenia podpiętego do Internetu Rzeczy.

Dla preferujących bardziej bodźce audio-wizualne wszystkie informacje podsumowaliśmy w krótkim filmiku:

Do recenzji otrzymaliśmy dwie wersje: kompaktową lekką i wodoodporną Trackimo Mini, a także jego większą, podstawową wersję TRKM002, więc z Adrianem podzieliliśmy się obowiązkami i on opisał wrażenia z użytkowania większego brata, a ja z podręcznego Mini.

trackimo minie blue Trackimo-TRKM002-Universal-376277067

 

Trackimo to kompaktowe, lekkie i wodoodporne urządzenie wyposażone w kartę SIM, która pozwala na całym świecie mieć dostęp do danych z trackera. Oczywiście jak to na nowoczesne rozwiązanie przystało stan Trackimo możemy sprawdzać przez stronę WWW lub aplikację mobilną. Do najciekawszych zastosowań należy montaż w samochodzie, plecaku dziecka, czy przy obroży naszego pupila. Dzięki temu będziemy mieć zawsze pewność gdzie znajdują się cenne dla nas rzeczy, a kto wie – takie urządzenie może nawet kiedyś pomóc namierzyć skradziony samochód.

Podstawowa wersja Trackimo TRKM002 jest troszkę większa niż wersja mini o wymiarach 47 mm x 4o mm x 17 mm, i posiada trzy przyciski funkcyjne oraz jeden do włączania. W pudełku znajduje się bateria urządzenia, kabel USB do ładowania, dwie klapki z czego jedna z magnesem, a druga z klipsem, cztery śrubki wraz ze śrubokrętem o dwóch rozmiarach dla odpowiedniej klapki, dodatkowa folia przylepna, smycz oraz instrukcja obsługi, natomiast w urządzeniu zamontowano kartę SIM.

Whats_In_The_Box_with_Always_There_Logo_1

Wszystkie ustawienia trackera personalizuje się poprzez stronę internetową app.trackimo.com oczywiście po aktywowaniu Trackimo. W ustawieniach znajdziemy takie funkcje jak alarm o przekroczeniu prędkości z możliwością ustawienia progu, która po jego przekroczeniu wyśle nam wiadomość e-mail, wiadomość SMS lub otworzy stronę w zależności czy wypełnimy wszystkie rubryki, alarm o niskim poziomie baterii, alarm o opuszczeniu strefy oraz alarmy po naciśnięciu odpowiednich przycisków. Do naciśnięcia lewego bądź prawego przycisku można dopisać wiadomość, jaka ma się wyświetlić podczas powiadomienia, natomiast przycisk SOS wiadomo do czego służy.

Bezpieczna strefa

Zarządzając danym urządzeniem można wyznaczyć bezpieczną strefę przebywania. Gdy się ją przekroczy zostanie wysłane powiadomienie o opuszczeniu strefy oraz o ponownym wejściu w nią. Co ciekawe, stref może być nieskończenie wiele wokół wyznaczonej lokalizacji ustawiając zasięg maksymalnie do 5 kilometrów. Najważniejszym elementem jego budowy systemowej jest interwał synchronizacji, czyli czas, w którym aktualizuje się przebyta przez nas trasa. Trackimo umożliwia ustawienie interwału od 1 aż do 120 minut, jednakże pamiętajmy, że lokalizator nie będzie co do sekundy precyzyjny, a alarmy o prędkości często przychodzą kilka minut później z pobraną dopiero wtedy wartością (jeśli jechaliśmy np. 120 km/h tylko przez pół minuty, a alarm mieliśmy ustawiony na 100 km/h to najprawdopodobniej otrzymamy alarmującą wiadomość, ale z wartością już mniejszą niż wspomnianie 120km/h).

trasa

Im krótszy czas synchronizacji tym lokalizator szybciej się rozładowuje, aczkolwiek nie ma tragedii – podstawowa wersja wytrzyma ok. 4 dni przy 1-minutowej synchronizacji trasy, czyli tyle ile obiecuje producent. Jest to jednak trochę krótko, gdyż wysyłając dzieci np. na tygodniowy obóz będziemy musieli im przypomnieć, żeby naładowały tracker w trakcie wakacji.

Jak się w praktyce korzysta z Trackimo? Bardzo proste – samo urządzenie jest małe i nieskomplikowane w obsłudze, a interfejs aplikacji, czy konsoli w wersji webowej bardzo intuicyjny. Dodatkowo dzięki nakładaniu informacji na Google Maps możemy liczyć na bardzo dużą dokładność wyświetlanych danych. Ze wszystkim bez problemu poradzą sobie osoby w każdym przedziale wiekowym, a tracker ma naprawdę wiele ciekawych zastosowań i szkoda tylko, że nie jest dostępny za mniejsze pieniądze. W momencie wejścia tego urządzenia na rynek sugerowana cena dystrybutora wynosiła 199 zł brutto, ale teraz dostępny jest w cenie ok. 400zł wraz z rocznym abonamentem w pakiecie. Do ciągłego działania każdy Trackimo potrzebuje odpowiedniej karty SIM działającej na całym świecie, więc wymaga to wykupienia abonamentu. Pierwszy rok jest za darmo, natomiast każdy następny to koszt w wysokości 199zł rocznie lub co miesiąc po 19,99 zł.

IMG_20160725_1809332

Do największych wad Trackimo z pewnością należy żywotność baterii, której 4 dni nie powalają i wodoodporność, która także pozostawia wiele do życzenia – certyfikat IP65 uchroni nasze urządzenie w zasadzie tylko przed deszczem, gdyż już nawet mocniejsze zachlapanie może skutkować uszkodzeniem elektroniki.

Czy Trackimo to rewolucyjne urządzenie, które powinien posiadać każdy fan gadżetów? Zdecydowanie nie, ale jeśli tylko kiedyś myśleliście o zakupie uniwersalnego nadajnika GPS do namierzania cennych dla nas rzeczy, na pewno będziecie to sprzęt dla Was.