Czy iMessage pojawi się na Androidzie?

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
27.10.2016

Na początku tego roku pojawiły się liczne plotki mówiące o tym, że autorski komunikator Apple, czyli iMessage ma pojawić się na Androidzie. Wszystko wskazywało na to, że prezentacja aplikacji przeznaczonej dla systemu z zielonym robotem, będzie miała miejsce podczas tegorocznego WWDC. Tymczasem konferencja minęła i plotki na ten temat zaczęły powoli przycichać.

Kilka dni temu, za sprawą Johna Grubera, znów usłyszeliśmy o możliwości udostępnienia iMessage dla platformy giganta z Mountain View. Według niego wewnątrz Apple krąży kilka projektów aplikacji przeznaczonej dla systemu Android. Co ciekawe zanajdziemy wśród nich takie, które są najzwyczajniej kopią tego co możemy zobaczyć na produktach z logo nadgryzionego jabłka oraz wersje utrzymane w stylistyce Material Design.
Czy rzeczywiście zobaczymy aplikację iMessage na Androidzie?

Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy takie zagranie byłoby korzystne dla Apple. Usługa iMessage jest czymś co wyróżnia urządzenia firmy z Cupertino od wielu lat. Pozwala one na wymianę wiadomości tekstowych, dużo sprawniej niż podczas korzystania ze standartowych sms’ów. Część z Was zapewne zapyta co w tej usłudze jest takiego wyjątkowego? Na rynku istnieje przecież wiele aplikacji, które oferują podobną funkcjonalność i są dostępne na wszystkich wiodących platformach. W tym stwierdzeniu jest dużo racji, jednak warto wspomnieć, że iMessage jest integralną częścią systemu iOS. Nie musimy sięgać po dodatkowe aplikacje, aby wysłać inteligentną wiadomość. Wystarczy, że skorzystamy z aplikacji wiadomości. Myślę, że takie podejście w znacznym stopniu wpłynęło na popularność tej usług, czyniąc korzystanie z niej czymś naturalnym.

z2

(Aplikacja Messenger od Facebook’a zdobywa coraz większą popularność)

Ostatnie wyniki finansowe, przedstawione przez firmę z Cupertino, prowadzą do kilku wniosków. Po pierwsze łatwo zauważyć, że iPhone odpowiada za największą część przychodów firmy i stanowi trzon jej sukcesu. W okresie, który jest omawiany w sprawozdaniu, sprzedano więcej iPhonów niż przewidywali analitycy, jednak nie ma się z czego cieszyć. Jest to nadal mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Sprzedaż iTelefonów zaczęła spadać i nic nie wskazuje na to, aby ten trend miał ulec zmianie. Uzyskanie lepszych wyników niż prognozowali analitycy może być w pewnym stopniu skutkiem afery, która rozpętała się wokół Samsunga Galaxy Note 7 oraz w konsekwencji wycofania go ze sprzedaży.

W obecnej sytuacji logicznym zagraniem byłoby utrzymywanie wyjątkowości iPhonów, aby uniknąć dalszych, gwałtownych spadków sprzedaży. Jednym ze sposobów na osiągnięcie tego celu byłoby zatrzymanie iMessage na wyłączność dla iOS.

Z drugiej strony warto zwrócić uwagę co, po iPhonie, jest kolejnym, największym źródłem dochodów firmy. Komputery, tablety? Nic bardziej mylnego. Drugie miejsce zajmują usługi. Jak widzimy profil działaności firmy z Cupertino zaczyna się delikatnie zmieniać. Warto przypomnieć sobie słowa Tima Cooka, który mówił, iż udostępnienie serwisu Apple Music dla innych platform jest swoistym testem dla firmy. Cóż, być może iMessage czeka już w kolejce.
Obecnie ta usługa posiada swój własny sklep, w którym możemy kupować różnego rodzaju dodatki. Mogłoby to być kolejne źródło dochodów dla firmy z Cupertino i potwierdzenie silnego zaangażowania firmy w usługi.

A co Wy sądzicie na ten temat? Czy Apple skusi się na zysk, który przyniesie jej udostępnienie swojego komunikatora dla innych platform czy zdecyduje o zatrzymaniu go tylko na urządzeniach z logo nagryzionego jabłka? Zapraszam do komentarzy.

 

źródło: macrumors.com