Kiedy zobaczymy Androida 7.1 na urządzeniach z poza serii Pixel?

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
16.10.2016

Premiera nowych smartfonów z linii Pixel oraz Androida w wersji 7.1 spowodowała sporo zamieszania na rynku. Pojawiło się wiele pytań, na które nikt nie znał odpowiedzi. Na początku wszystko wskazywało na to, że ta wersja systemu będzie zarezerwowana tylko dla nowych urządzeń od Google.
Teraz gigant z Mountain View rozwiewa wszelkie wątpliwości i ogłasza udostępnienie deweloperskiej wersji nowej odsłony systemu z zielonym robocikiem. Według zapowiedzi ma ona pojawić się jeszcze w tym miesiącu i objąć następujące urządzenia: Nexus 6P, Nexus 5X oraz tablet Pixel C.
Premiera finalnej wersji systemu ma mieć miejsce na początku grudnia i pojawić się również na modelach: Nexus 6, Nexus Player, Nexus 9 oraz urządzeniach z serii Android One.

Jak widzimy dawne zwyczaje odchodzą w niepamięć. Dotychczas premiera nowej wersji systemu Android powodowała jej natychmiastowe udostępnienie dla kompatybilnych urządzeń z linii Nexus. Teraz użytkownicy tych smartfonów będą musieli oczekiwać na nią, aż dwa miesiące. Przypuszczam, że w niektórych przypadkach ten okres jeszcze się wydłuży. Biorąc pod uwagę, że Nexus 6 oczekiwał na Androida w wersji 7.0 przez ponad miesiąc od jego premiery, jestem przekonamy, że w przypadku najnowszej wersji systemu również nie unikniemy dodatkowych opóźnień.

z2

( Nexus 5X i Nexus 6P)

A kiedy możemy spodziewać się premiery Androida 7.1 na urządzeniach od pozostałych producentów? W tym przypadku obawiam się, że wielu z nich do czasu jej premiery nie zdąży nawet zaktualizować swoich urządzeń do wersji 7.0. Przypuszczam, że zanim nowy Nougat zagości u pozostałych producentów do drzwi będzie pukał już Android 8.0.

Ale czy jest w ogóle na co czekać? Co wnosi najnowsza wersja systemu? Otóż jest, gdyż wprowadza wiele nowych funkcji, które w części zmienią filozofię korzystania z systemu od Google. Przede wszystkim warto wspomnieć o App shortcuts, czyli funkcji przypominającej 3D Touch znane z urządzeń z logo nadgryzionego jabłka. Poprzez dłuższe przytrzymanie palca na ikonie aplikacji będziemy mogli uzyskać dostęp do różnych jej funkcji np. od razu przejść do pisanie tweeta. Moim zdaniem jest to genialne rozwiązanie, gdyż nie wymaga instalowania specjalnego ekranu, który wykrywa siłę nacisku.
Ponadto nowa wersja systemu zapewni kompatybilność z nowymi okularami do wirtualnej rzeczywistości, które ostatnio zaprezentował Google. Są one bardzo zachęcające głównie z powodu niewygórowanej ceny i kompatybilności z dowolnymi urządzeniami. Oprócz tego pojawią się różne inne pomniejsze funkcje, takie jak wsparcie dla okrągłych ikon czy menadżer oczyszczania pamięci.

Zastanawiam się dlaczego Google nie mogło zaimplementować tych nowych funkcji już w wersji 7.0. Przypuszczam, że gigantowi z Mountain View przyświecała idea uczynienia Pixeli wyjątkowymi przez jakiś czas od premiery lecz jestem pewien, że dało się to uczynić innymi sposobami. Najwyraźniej firmie Google nie zależy na walce z fragmentacją Androida, lecz paradoksalnie dąży do jej pogłębienia. Jednak co gigant z Mountain View chce w ten sposób osiągnąć? Ja wciąż nie mogę rozwikłać tej zagadki. Jeśli Wy macie jakieś pomysły to zapraszam do komentarzy.

źródło: android-developers.blogspot.com