Czy współpraca z TCL wpłynie na popularność smartfonów Blackberry?

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
17.12.2016

Kilka dni temu Blackberry ogłosiło nawiązanie długotrwałej współpracy z TCL Communication. Na jego mocy chińska firma będzie odpowiadać za projektowanie, produkcję, sprzedaż oraz wsparcie techniczne dla urządzeń z logo Blackberry. Warto wspomnieć, że nie na wszystkich rynkach TCL będzie dystrybuować smartfony z logo jeżyny. Wyjątkiem będą Indie, Sri Lanka, Nepal, Bangladesz oraz Indonezja. W rękach Kanadyjczyków pozostaną jednak kwestie związane z oprogramowaniem.

Ta informacja wzbudziła skrajne emocje wśród osób interesujących się Blackberry. Część odebrała to jako ostateczny koniec kanadyjskiej firmy. Byłbym jednak ostrożny z wydawaniem tak radykalnych opinii. Kanadyjczycy nie opuszczają rynku mobilnego tylko zmieniają model działania.
Oczywiście nowe modele nie będą już projektowane przez Blackberry, jednak ich oprogramowanie nadal pozostaje w gestii kanadyjskiej firmy.

Zastanówmy się jednak jakie korzyści może przynieść porozumienie z TCL Communication. W ostatnich miesiącach Blackberry z każdym dniem znikało z rynku konsumenckiego. W dużej mierze odpowiada za to brak kampanii reklamowych, które mogłyby zainteresować potencjalnych klientów urządzeniami Kanadyjczyków.
Spójrzmy jak w tej kwestii radzą sobie smartfony Alcatel, za które również odpowiada TCL. Te urządzenia są szeroko promowane w mediach, a także można je zobaczyć na banerach reklamowych w centrum miast. W dodatku smartfony od Alcatela są powszechnie dostępne w sieciach komórkowych, a jak dobrze wiemy, kupowanie urządzenia w abonamencie jest nadal bardzo popularną praktyką.
Wyobraźmy sobie, że Blackberry byłoby na miejscu Alcatela. Urządzenia z serii DTEK nie mają się czego wstydzić wśród androidowej konkurencji, a w dodatku posiadają kilka unikalnych atutów, których próżno szukać na innych urządzeniach.

Oczywiście można przytoczyć argument, że urządzenia z Blackberry 10 również były dostępne w sieciach, a jednak nie odniosły sukcesu na rynku konsumenckim. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, iż ten system operacyjny dyskwalifikował je u wielu użytkowników. Statystyczny użytkownik smartfona jest zainteresowany posiadaniem aplikacji, których na autorskiej platformie Blackberry najzwyczajniej w świecie brakowało.

Obecna sytuacja jest jednak zgoła odmienna. Smartfony z serii DTEK to urządzenia dla każdego. Sprawdzą się w rękach fanów wszelkich serwisów społecznościowych, nastolatków, którzy chcą grać w popularne gry, a także w rękach osób, które będą je wykorzystywać głównie do pracy. Nie posiadają cech, które mogłyby je dyskwalifikować na starcie u konkretnych klientów.

A co Wy myślicie o porozumieniu pomiędzy Blackberry a TCL Communication? Czy wpłynie ono na popularność smartfonów z logo jeżyny? Zapraszam do komentarzy.