Premiera wirtualnego asystenta od Samsunga pod znakiem zapytania. Wszystko dzięki umowie z Google

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
25.12.2016

Flagowe Samsungi to jedne z najciekawszych urządzeń na rynku. Przede wszystkim myślę, że nie można odmówić im innowacyjności. Samsung śmiało wprowadza nowe rozwiązania techniczne i na wielu polach stał się już liderem. Wiele testów wskazuje, że w najnowszych flagowcach z serii Galaxy S, znajduje się aparat, który nie ma sobie równych.

Kolejnym krokiem, który miał uczynić smartfony Samsunga jeszcze bardziej wyjątkowymi miało być wprowadzenie własnego wirtualnego asystenta. Wiele plotek wskazywało, że zadebiutuje on na pokładzie Samsunga Galaxy S8.
Najnowsze informacje wskazują, że plany koreańskiego giganta mogą nie dojść do skutku. Portal Business Korea donosi, że w 2014 roku zostało podpisane porozumienie pomiędzy Samsungiem, a Google, na mocy którego obie firmy mogą korzystać ze swoich patentów przez okres 10 lat. W umowie pojawił się także zapis o niekonkurowanie ze sobą na tych samych polach. Jak donosi Business Korea, nowy asystent od Samsunga, mógłby być konkurencją dla Google Assistant, który znajduje się na smartfonach Google Pixel.
W tej sytuacji premiera nowego asystenta od koreańskiego giganta stanęła pod znakiem zapytania.

A co Wy myślicie o całej sytuacji? Zapraszam do komentarzy.

źródło: businesskorea.co.kr

  • Mong

    Im mniej konkurencji tym gorzej dla klientów.

    • LinekPark

      Dlatego nadal jest ślepa nadzieja, że BBOS lub BB10 jeszcze odżyje! Ktoś by nie chciał?

      • Mong

        Nadzieja w rządówkach i dużych corpo.