BlackBerry Mercury pojawił się w serialu oraz potwierdzenie obecności Snapdragona 625

Grzegorz Dudek
Grzegorz Dudek
28.01.2017

Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, która w ostatnich latach najbardziej kulała w BlackBerry, to bez zastanowienia postawiłbym na marketing. Kampanie reklamowe, o ile w ogóle się pojawiały, reprezentowały bardzo mizerną jakość. Ostatnio mam wrażenie, że Kanadyjczycy zupełnie odpuścili już sobie ten temat. W obecnej chwili osoba, która poszukuje nowego smartfona, praktycznie nie ma szans trafienia na BlackBerry, o ile oczywiście nie interesuje się tematem. Nie ma możliwości, aby ktoś wszedł do sklepu z elektroniką lub salonu sieci komórkowej i zakochał się w jeżynie od pierwszego wrażenia. Wynika to z tego, że smartfonów Blackberry najzwyczajniej w świecie tam nie zobaczymy.

W kilku poprzednich wpisach zaznaczałem, że moim zdaniem to już wkrótce może się zmienić. Dzisiaj mogę przedstawić wam pierwszy dowód na potwierdzenie moich słów.
W ostatnim odcinku serialu pt. „Ostatni prawdziwy mężczyzna” („Last Man Standing”), jeden z bohaterów, Michael Baxter, grany przez Tim’a Allena, dzierży w rękach… BlackBerry Mercury! Fani smartfonów z jeżyną w logo od razu rozpoznali ten model. Poniżej zamieszczam jeszcze jedno zdjęcia pochodzące z serialu.

Myślę, że pojawienie się Mercurego w serialu może być zapowiedzią szeroko zakrojonej kampanii reklamowej. Premiera nowego klawiaturowca będzie miała miejsce 25 lutego i jestem przekonany, że do tej pory jeszcze nie raz usłyszymy o tym smartfonie.

Drugim tematem, jaki chciałem poruszyć w tym wpisie, są kolejne ciekawostki, które serwuje nam Roland Quand, odpowiedzialny za mnóstwo informacji o Blackberry, które ostatnio trafiły do sieci. Na jego Twitterowym koncie pojawił się nowy wpis, w którym podkreśla, że na pokładzie Mercurego znajdzie się procesor Snapdragon 625. Zaznacza, że plotki o obecności Snapdragona 821 są nieprawdziwe.
Poniżej oryginalny Tweet.

źródło: crackberry.com, Roland Quandt