iPad Pro 10,5 cala oraz nowy Apple Pencil

Dominik Jonatowski
Dominik Jonatowski
20.01.2017

W sierpniu ubiegłego roku informowaliśmy, że Apple może zdecydować się na zaprezentowania trzech nowych modeli iPada Pro. Apple obecnie ma 2 rodzaje tych tabletów, które notabene są przedstawiane jako komputery, mniejszy 9,7″ i większy 12,9″. Do tego grona ma dołączyć jeszcze pośredni model o przekątnej 10,5 cala. Skąd taki pomysł? W sieci krążą już pewne teorie na ten temat.

Sugerując się premierą pierwszego iPada Pro 12,9″ oraz prezentacją Phila Shillera, można założyć, że sytuacja z 10,5″ wersją będzie analogiczna. Apple podczas prezentacji swojego największego tabletu tłumaczyło, że jego szerokość odpowiada długości iPada Air 2. Dzięki temu, obsługując tablet w poziomie, możemy wyświetlić pełny rozmiar aplikacji z modelu Air 2. Analogicznie więc, jeśli w nadchodzącym 10,5″ modelu będzie rozdzielczość ekranu znana z Pro 12,9″ (2732 x 2048), to w ten sam sposób otworzymy pełnej wielkości aplikacje z iPada mini.

Apple Pencil zostanie odświeżone?

Wraz z premierą nowych tabletów mamy otrzymać odświeżoną wersję rysika do tych urządzeń. Zmiany mają być kosmetyczne, ponieważ plotki mówią, że w nowym wskaźniku zamontowany będzie klips, który ma pozwolić przypięcie go np. do kieszeni koszuli czy marynarki. Oprócz tego miałby zostać wyposażony w system magnetyczny, dzięki któremu będzie można go przyczepić do iPada. Dzisiaj właściciele mając Apple Pencil, nie mają za bardzo co z nim zrobić, jak go przechowywać w momencie, gdy go nie używają lub przemieszczają się z tabletem.

Apple ma pracować również nad zwiększeniem możliwości rysika. Poszerzenie funkcjonalności ma dostarczyć aktualizacja systemu, może jeszcze w wersji iOS10 lub dopiero przy iOS11. Pojawiają się informacje, że rysik będzie współpracował z gładzikiem MacBooka, a nawet z najnowszym iPhone, w co osobiście wierzyć mi się nie chce.

Premiera może się opóźnić

Ze względu na rzekome opóźnienie w produkcji chipu A10X, nowe modele iPadów mogą trafić na sklepowe półki dopiero pod koniec roku, po prezentacji, która zamiast w marcu (jak wcześniej przewidywano) odbędzie się w drugiej połowie roku.