iPhone 8 bez ramek coraz bardziej prawdopodobny

Dominik Jonatowski
Dominik Jonatowski
12.01.2017

Apple wielokrotnie było krytykowane za to, że ich urządzenia są bardzo duże, względem „małego” ekranu, który posiadają. Według niektórych, w obecnej bryle można spokojnie upchnąć większy ekran zmniejszając szerokość ramek wokół ekranu. Niedawno taki model zaprezentował chiński producent Xiaomi.

Przynajmniej próbował, bo w końcowym rezultacie Xiaomi Mi Mix był niemalże bezramkowy… wyłącznie na reklamach promujących ten model. Apple natomiast jest znane z tego, że jak coś robi, to robi to lepiej niż konkurencja. Dlatego z wielkim zainteresowaniem czytam informacje i spekulacje, które docierają do nas nt. nadchodzącego modelu.

iPhone 8 z prawdziwym ekranem edge-to-edge?

Koncept iPhone 8 znaleziony na Twitterze Veniamin Geskin

W artykule, który przeczytałem na Businessinsider Polska znalazły się bardzo ciekawe informacje. Otóż dowiadujemy się w nim, że Apple w ostatnich dokumentach patentowych uwzględniło urządzenie z ekranem posiadającym małe dziurki. Mają być one tak małe, że mają być niewidoczne dla ludzkiego oka, dzięki czemu będzie można umieścić w nich potrzebne czujniki, czy nawet aparat oraz głośnik.

Jest to wielce prawdopodobne, ponieważ nie od dziś „słyszymy”, że nadchodzący model ma być czymś wielkim i niezwykłym. Apple mając taki ekran mogłoby faktycznie pokazać urządzenie z ekranem pokrywającym całą przednią powierzchnię. Zapytacie się, co ze słynny przyciskiem home? Nic. Tego przycisku nie będzie, bo nie musi go być. Apple już w iPhone 7 pozbyło się go w formie, w której znany był do tej pory, dzięki technologii 3D Touch. Kolejne pytanie może brzmieć, a co z Touch ID? Będzie… ale np. „wtopione” w wyświetlaczu. W końcu w Macbooku Pro znajduje się on w dotykowym panelu OLED z Touch Barem. Oprócz tego, znajdują się tam informacje o podwójnym wyświetlaczu. Na taki krok zdecydowało się chociażby LG w modelu V10.

Jeśli to wszystko okaże się prawdą i Apple faktycznie zdecyduje się na taki krok, to nie pozostanie mi nic innego, jak napisać, że „Apple znowu zrobiło to lepiej”.