BCW 2017: Czeka nas dynamiczny rozwój IoT, na horyzoncie AI.

Mateusz Chodakowski
Mateusz Chodakowski
27.03.2017

W dniach 15 – 16 marca w Berlinie odbyła się konferencja Bosch Connected World 2017. Tematem przewodnim wydarzenia była rosnąca popularność IoT oraz towarzyszący mu rozwój sztucznej inteligencji. Koncern pochwalił się dotychczasowymi osiągnięciami w tej dziedzinie i przedstawił swoją wizję przyszłości. Co zatem czeka nas w ciągu najbliższej dekady?

Konferencja Bosch Connected World odbyła się w tym roku już po raz czwarty. Przez dwa dni na pięciu scenach wystąpiło ponad stu prelegentów (m.in. CEO firmy – dr Volkmar Denner, szef i współzałożyciel Nvidii Jen-Hsun Huang oraz CEO Deutsche Telecom Timotheus Höttges), w hackathonach wzięło udział blisko 500 deweloperów, a powierzchnię 5,500 m2 wypełniło 2500 gości.

Sztuczna inteligencja za kierownicą

Dr Volkmar Denner ogłosił, że jego firma wspólnie z innymi obecnymi na konferencji partnerami pracuje nad super komputerem wyposażonym w sztuczną inteligencję, który w ciągu najbliższych 10 lat trafi do autonomicznych samochodów. CEO podkreślił, że Bosch to największy na świecie dostawca komponentów motoryzacyjnych nie współpracujący na stałe z żadną konkretną marką. Dzięki temu może tworzyć rozwiązania gotowe do implementowania przez różnych producentów samochodów.

– Nauczymy samochód, jak ma samodzielnie poruszać się w ruchu drogowym – zapowiedział. Na razie, wyposażone w czujniki firmy Bosch samochody potrafią rozpoznawać i monitorować otoczenie. Rozpoznają pieszych, rowerzystów i innych użytkowników dróg. W przyszłości, właśnie dzięki współpracy z Nvidią, komputer będzie w stanie samodzielnie prowadzić samochód i podejmować wszystkie decyzje, niwelując zupełnie udział człowieka (tzw. Level 4 autonomy).

– Chcemy, aby zautomatyzowana jazda była możliwa w każdej sytuacji. W najbliższym dziesięcioleciu pojazdy autonomiczne staną się codziennością. Bosch wspiera rozwój zautomatyzowanej jazdy na wszystkich płaszczyznach technologicznych. Także w obszarze sztucznej inteligencji chcemy odgrywać wiodącą rolę – powiedział Denner

System ma opierać się na opracowanym przez giganta z Doliny Krzemowej chipie o nazwie kodowej Xavier. Komputer ma uczyć się optymalnych zachowań na drodze dzięki wykorzystaniu tzw. „deep learning”. Dużym osiągnięciem ostatnich badań w tej kategorii było nauczenie komputera zasad tworzenia oprogramowania w taki sposób, że ten na podstawie uzyskanej wiedzy potrafił samodzielnie pisać kolejne linijki kodu tworząc zupełnie nowy software. Warto zauważyć, że platforma Nvidii potrafi dokonywać aż 30 miliardów obliczeń na sekundę zużywając przy tym jedynie 30W energii. Samochód prowadzony przez inteligentnego kierowcę, jako, że potrafi odczytywać znaki drogowe, „widzi” pasy na jezdni itd., sam odpowiednio wcześniej wykryje zagrożenie, na które będzie w stanie zareagować dynamiczniej niż człowiek, a na podstawie odczytanych warunków i zachowań innych użytkowników ruchu będzie w stanie samodzielnie prowadzić samochód. Projekt zakłada, ze do 2025 roku, po drogach będzie poruszać się 150 milionów autonomicznych aut. Nvidia zapowiada, że do końca tego roku jest w stanie dostarczyć technologię na poziomie 3, w którym samochód jest w stanie jechać samodzielnie, lecz udział człowieka nadal jest jeszcze wymagany.


Podczas nauki prowadzenia, system sztucznej inteligencji będzie odczytywał sygnały z kamer z 360 stopniowym polem widzenia, radarów, sensorów określających warunki pogodowe i innych czujników zamontowanych w samochodzie. Będzie wnikliwie obserwował również kierowcę, śledząc gdzie ten patrzy i na co zwraca uwagę w określonych sytuacjach. To nie wszystko, bowiem, oprogramowanie potrafi także czytać z ruchu ust, w związku z czym nawet włączone w trakcie jazdy radio nie przeszkodzi układowi w poprawnej pracy.

Komunikacja nie tylko z innymi samochodami

Firma Bosch przedstawiła także swoją wizję inteligentnego samochodu, który nie tylko potrafi samodzielnie jeździć, ale także komunikować się na zewnątrz. Wyobraźmy sobie sytuacje, w której podczas jazdy, spod pojazdu jadącego przed nami wystrzeliwuje kamyk i trafia w naszą szybę. Chyba każdy kierowca spotkał się z takim przypadkiem.

Nasz, obdarzony sztuczną inteligencją pojazd wykryje uszkodzenie szyby i automatycznie, wykorzystując cloud computing, prześle do najbliższego punktu serwisowego informacje, że będzie potrzebna pilna wymiana szyby. Tam, dzięki skomputeryzowanej jednostce przyjmującej zgłoszenia, odebrany komunikat przesłany zostanie dalej do magazynu, gdzie autonomiczny wózek widłowy ściągnie dla nas z półki wybrany model szyby. Zanim dotrzemy do warsztatu, mechanik będzie już na nas czekał z przygotowaną do montażu szybą.

Definitywny koniec przekręcania liczników

Podczas konferencji zaprezentowano również innowacyjny system rejestracji przebiegu samochodu. Z pomocą wszystkim zainteresowanym zakupem używanego samochodu przychodzi blockchain – kręgosłup, na którym opiera się kryptowaluta Bitcoin. Zamiast jednego, centralnego rejestru, do którego można się włamać i zmienić wybrane wpisy, łańcuch przechowywany jest na dyskach tysięcy rozproszonych po całym świecie komputerów. Każdy nowy wpis jest dodawany do bloku i rozsyłany do całej sieci. W ten sposób wpisy są potwierdzane, a przez to, że kopie łańcucha nie pozostają pod niczyją kontrolą, zawarte w nich dane są nie do zmienienia. Wykorzystując tę technologię, Bosch oraz TÜV Rheinland chcą zrewolucjonizować świat motoryzacji. Każdy samochód miałby przesyłać przez internet zapisy cyfrowego dziennika pokładowego zawierającego aktualny przebieg. Taka informacja trafiałaby do łańcucha i była archiwizowana. Dostęp nie niej można by uzyskać choćby przez aplikację w smartfonie porównując wskazanie licznika na desce rozdzielczej z wartością zapisaną w łańcuchu.

Świat staje się płaski

Jak pisałem wcześniej, jednym z prelegentów był CEO Deutsche Telekom. W swoim wystąpieniu odwołał się do tytułu książki Thomasa Friedmana, w której autor dokonał analizy zjawisk zachodzących w globalizującym się świecie. Jak twierdzi Friedman, „świat stał się płaski” z powodu internetowej globalizacji. Timotheus Höttges zwrócił uwagę, że dziś każda dziedzina naszego życia ma mniejszą lub większą styczność z internetem i żadna fizyczna odległość nie ma już znaczenia. Liczy się jedynie szybkość transmisji i przepustowość sieci. Prezes giganta telekomunikacyjnego zwrócił także uwagę na to, że coraz więcej miejskiej infrastruktury staje się „smart” i ten proces także będzie się pogłębiał. Nie sposób nie wspomnieć tutaj także o światłach montowanych w chodnikach, dla zagapionych ekrany przechodniów.

 

Szef jednego z największych na świecie operatorów nie omieszkał przytoczyć przytłaczających wyliczeń. Według niego, do 2020 roku, 3,5 miliarda samochodów ma być podłączonych do internetu. Chętnie przejrzałbym dane źródłowe tych rewelacji. Udało mi się dotrzeć do wyliczeń, z których wynika, że w 2010 roku mieliśmy na Świecie miliard samochodów, w 2014 miliard dwieście milionów z prognozą dwóch i pół miliarda w 2035. Tymczasem mówi się tutaj o 3,5 miliarda podłączonych do sieci. Oprócz tego w ciągu najbliższych trzech lat w posiadaniu użytkowników ma być, uwaga, 510 miliardów tzw. wearables, czyli smart-opasek, zegarków, inteligentnych ubrań i innych zakładanych urządzeń. Ponadto, nabywców ma znaleźć 650 milionów urządzeń monitorujących stan naszego zdrowia. Wystąpienie możecie zobaczyć poniżej.


 

Nie zapominamy, że nad autonomicznym samochodem pracuje także Blackberry. Kanadyjczycy stawiają na swój autorski system QNX, którego możliwości możecie zobaczyć m.in. w tym filmie:



O QNX w najnowszej, siódmej odsłonie pisał na łamach BBNews Jakub Płuska. Jego tekst przeczytacie tutaj, do czego szczerze zachęcam.

Jak podoba się Wam taka wizja przyszłości?